Autor Wątek: Poradnik Językotwórcy  (Przeczytany 1361 razy)

Offline Ghoster

Poradnik Językotwórcy
« dnia: Kwiecień 01, 2015, 14:55:59 »
Prima Aprilis.
Jak tam u ciebie z nim, Canis?
 

Offline Canis

Odp: Poradnik Językotwórcy
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 01, 2015, 15:01:51 »
Prima Aprilis.
Jak tam u ciebie z nim, Canis?
Po tym jak ogłosiłem, co mam, zdechła mi wena. Dlaczego to ZAWSZE musi tak być?
Stron jest 16 i jest tam trochę rzeczy zarówno ciekawych, jak i nudnych, pewnie także poprawnych i błędnych, mniejsza. Wrzucam, brać co się chce i edytować jak się chce.
 

Offline ArturJD

  • Piewca tabel
  • Wiadomości: 434
  • Baroque
Odp: Poradnik Językotwórcy
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 02, 2015, 21:47:08 »
Bardzo mi się podoba! Rzucę tylko taką uwagą (mam nadzieję, że uwagi mile widziane):
Bardzo subiektywnie oceniasz języki a priori i a posteriori, twierdząc, że ten drugi typ jest bardziej wymagający pod względem posiadanej wiedzy. Między Korwinem a Prawdą ja też tak uważam; jednak język aprioryczny może mieć nawet niekiedy większe ograniczenia w tworzeniu niż język a posteriori - wszystko zależy od autora. Jedni (jak zapewne Ty) lubują się w tworzeniu kreatywnym, czyli wymyślania jak największej ilości wyrażeń/zwrotów itp., biorąc je z księżyca (nie zrozum mnie źle - bardzo szanuję taką zdolność, choć drugiej osobie zwykle trudno zrozumieć tak subiektywny proces tworzenia). Inni, mając do dyspozycji całkowicie sztuczny twór, mogą zacząć wręcz swój język "wyprowadzać" nadając sobie takie ograniczenia, jakich nie da się nałożyć na już istniejący przerabiany język (tjevango, do którego słownik cały czas rozwijam jest w moim odczuciu przez to niezwykle sztywny i drewniany, bo jego słownictwo to raczej kombinacje morfemów niż samodzielne słowa, co mam nadzieję się po procesach fonetycznych zamaskuje i poprawi).

EDIT: Po namyśle, taka postawa może zniechęcać do tworzenia aposterioryków, które może przecież spróbować - z lepszym lub gorszym efektem - stworzyć każdy, choćby noobowy i nieudany. Canisie, jestem jednak z Tobą i absolutnie podzielam Twoje zdanie w tej sprawie, ale jest to bardzo jednostronna opinia.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 02, 2015, 21:50:57 wysłana przez ArturJD »
 

Offline Canis

Odp: Poradnik Językotwórcy
« Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 03, 2015, 09:14:35 »
Bardzo mi się podoba! Rzucę tylko taką uwagą (mam nadzieję, że uwagi mile widziane):
Bardzo subiektywnie oceniasz języki a priori i a posteriori, twierdząc, że ten drugi typ jest bardziej wymagający pod względem posiadanej wiedzy. Między Korwinem a Prawdą ja też tak uważam; jednak język aprioryczny może mieć nawet niekiedy większe ograniczenia w tworzeniu niż język a posteriori - wszystko zależy od autora. Jedni (jak zapewne Ty) lubują się w tworzeniu kreatywnym, czyli wymyślania jak największej ilości wyrażeń/zwrotów itp., biorąc je z księżyca (nie zrozum mnie źle - bardzo szanuję taką zdolność, choć drugiej osobie zwykle trudno zrozumieć tak subiektywny proces tworzenia). Inni, mając do dyspozycji całkowicie sztuczny twór, mogą zacząć wręcz swój język "wyprowadzać" nadając sobie takie ograniczenia, jakich nie da się nałożyć na już istniejący przerabiany język (tjevango, do którego słownik cały czas rozwijam jest w moim odczuciu przez to niezwykle sztywny i drewniany, bo jego słownictwo to raczej kombinacje morfemów niż samodzielne słowa, co mam nadzieję się po procesach fonetycznych zamaskuje i poprawi).

EDIT: Po namyśle, taka postawa może zniechęcać do tworzenia aposterioryków, które może przecież spróbować - z lepszym lub gorszym efektem - stworzyć każdy, choćby noobowy i nieudany. Canisie, jestem jednak z Tobą i absolutnie podzielam Twoje zdanie w tej sprawie, ale jest to bardzo jednostronna opinia.
>bądź mną
>napisz subiektywny poradnik
>zaznaczaj głośno i wyraźnie po parę razy, że skupiam się na rzeczach, na których się znam
>dostań komentarz: "Rzucę tylko taką uwagą (mam nadzieję, że uwagi mile widziane): Bardzo subiektywnie oceniasz języki a priori i a posteriori, "
*głuchy odgłos pocięcia się*

Poza tym, miałem cichą nadzieję, że aposterioryści wezmą ten poradnik i dorzucą coś od siebie tam, gdzie ja nie napisałem na ten temat nic, bo w zasadzie nie powinienem.