Autor Wątek: język anglofonów  (Przeczytany 37747 razy)

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 699
  • Thanked: 120 times
  • Wiecznie obserwowany
Odp: język anglofonów
« Odpowiedź #60 dnia: Wrzesień 07, 2012, 14:16:32 »
ITT językowe nerdy szukają reguł w angielskiej fonetyce.
Precz z homofobją, transfobją i bifobją!
Wyrugujmy te potworki językowe raz na zawsze.
 

Offline Noqa

Odp: język anglofonów
« Odpowiedź #61 dnia: Wrzesień 07, 2012, 15:01:30 »
O, Gubiert, to mnie przekonuje. Brzmi rozsądnie.
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline Feles

Odp: język anglofonów
« Odpowiedź #62 dnia: Wrzesień 07, 2012, 15:19:48 »

anarchokomunizm jedyną drogą do zbawienia ludzkości
 

Offline Noqa

Odp: język anglofonów
« Odpowiedź #63 dnia: Październik 16, 2012, 23:14:49 »
Czy ktoś wie, czy -en jako końcówka particle perfect jest jeszcze produktywna czy wszystko już idzie w stronę wyrównania z -ed?
Niby to drugie, ale nieraz zdarza mi się do nowego czasownika doklejać -en, bo bardziej wyraziście to się z perfectem kojarzy. I mam nieśmiałą podejrzenie, że może istnieć trend regularyzacji i w tą stronę.
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline Widsið

Odp: język anglofonów
« Odpowiedź #64 dnia: Październik 16, 2012, 23:19:58 »
Nie, podobnie jak w innych językach germańskich istnieje trend uzupełniania odmiany o formy słabe, a nie mocne. Jedynym w miarę "świeżym" wyjątkiem przychodzącym mi w tej chwili do głowy proven jako imiesłów od prove (ale preteritum proved a nie preev, prove czy cokolwiek).
 

Offline Noqa

Odp: język anglofonów
« Odpowiedź #65 dnia: Styczeń 17, 2013, 13:38:51 »
Inspirowane tym

Czy w zwykłej mowie "call me" i "calm me" są homofonami? A w akcencie kanadyjskim?
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline Widsið

Odp: język anglofonów
« Odpowiedź #66 dnia: Styczeń 17, 2013, 17:08:20 »
Czy w zwykłej mowie "call me" i "calm me" są homofonami?
W RP i w dialektach, które tracą l przed m na pewno nie. Jak jest w kanadyjskim? ;p
 

Offline Noqa

Odp: język anglofonów
« Odpowiedź #67 dnia: Styczeń 17, 2013, 18:27:49 »
Tzn. chodzi mi tu o takie, gdzie /l/ zanika w obu frazach, tzn. też między wyrazami. Chodzi o samo zachowanie samogłoski, i czy aby nie asymiluje się do tego samego.
Piosenka jest właśnie śpiewana przez Kanadyjczyków. Tam jest ten caught-cot merger, ale nie wiem, jak to się ma do tego konkretnie.
Chodzi o to, że słuchając tego w miejscu "calm me" słyszę "call me" i zastanwiam się, jak mój idiolekt ma się do ichniego.

Choć "calm me right down" (2:44) też początkowo interpretowałem jako "call me ladida"...
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline Noqa

Odp: język anglofonów
« Odpowiedź #68 dnia: Luty 05, 2013, 20:44:28 »
Czy mam rację, że to co wiele źródeł uznaje za [ç] w angielskim, np. in[ç]uman, to w rzeczywistości [xʲ]?
Jeśli nie to nie mam pojęcia czym jest niemiecki "ch".
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline CookieMonster93

Odp: język anglofonów
« Odpowiedź #69 dnia: Luty 05, 2013, 20:50:13 »
Ja gdzieś widziałem, że polskie ch/h + i się tak oznacza, a ki, gi to [c], [ɟ], więc to możliwe :D
 

Offline Jątrzeniot

Odp: język anglofonów
« Odpowiedź #70 dnia: Luty 05, 2013, 21:29:35 »
@up: Z tym [c], [ɟ], to wg mnie akurat przykład, jakie bzdury się czasem rozpowszechnia na temat polskiej fonologii.
 

Offline spitygniew

Odp: język anglofonów
« Odpowiedź #71 dnia: Luty 06, 2013, 11:06:11 »
@up: Z tym [c], [ɟ], to wg mnie akurat przykład, jakie bzdury się czasem rozpowszechnia na temat polskiej fonologii.
Chyba raczej że IPA jest jednak niedokładna, bo polskie <ki>  to nie [c], ale też nie [kj], tylko coś pomiędzy.

Można łatwo sprawdzić: [kj],  jest głoską koartykulacyjną, z jednoczesną wymową [k] i uniesieniem środka języka, ale wymawiając "kiedy", język w ogóle nie dotyka podniebienia miękkiego (czyli elementu [k] nie ma), a jedynie twardego, choć trochę bardziej z tyłu niż przy [c].
« Ostatnia zmiana: Luty 06, 2013, 11:10:28 wysłana przez spitygniew »
P.S. To prawda.
 

Offline Widsið

Odp: język anglofonów
« Odpowiedź #72 dnia: Luty 06, 2013, 13:09:41 »
Czy mam rację, że to co wiele źródeł uznaje za [ç] w angielskim, np. in[ç]uman, to w rzeczywistości [xʲ]?
Jeśli nie to nie mam pojęcia czym jest niemiecki "ch".
Chociaż usilnie fonetyk próbował mi wmówić, że to jest [ç], też jakoś mu nie uwierzyłem, ale [xʲ] też bym tego nie określił. Problem ten sam co przy polskich ki, gi, IPA generalnie nie jest taka super przy szczegółowej transkrypcji.
 

Offline spitygniew

Odp: język anglofonów
« Odpowiedź #73 dnia: Luty 06, 2013, 13:18:28 »
Problem ten sam co przy polskich ki, gi, IPA generalnie nie jest taka super przy szczegółowej transkrypcji.
To dowód na wyższość fonetyki taoistycznej!!!
P.S. To prawda.
 

Offline Widsið

Odp: język anglofonów
« Odpowiedź #74 dnia: Luty 06, 2013, 13:20:35 »
Mój fonetyk używał IPA do zapisywania fonetyki taoistycznej, więc jedno drugiemu nie wadzi ;)