Autor Wątek: Higania, jej opis i historia  (Przeczytany 3295 razy)

Offline Reiki98

Odp: Higania, jej opis i historia
« Odpowiedź #30 dnia: Czerwiec 08, 2019, 20:42:46 »
Ach tak, jeśli o to chodzi, to w sumie zmniejsza się, ale jedynie o kilka stron.
 

Offline Reiki98

Odp: Higania, jej opis i historia
« Odpowiedź #31 dnia: Lipiec 05, 2019, 00:39:31 »
Rządy  Lāsó Namakiego (51-40 r. p.n.e.)

Nowe porządki w kraju
Po ustabilizowaniu sytuacji w stolicy i najważniejszych, tj. najbardziej strategicznych miejscach kraju, Namaki przystąpił do eliminacji najbardziej zaciekłej opozycji. Już w lipcu 51 r. p.n.e. zaprosił, zapewne do swej rezydencji, przedstawicieli gildii kupieckich i wpływowych rodów mieszczańskich. Stopniowo, w ciągu kilku miesięcy, w wyniku gróźb i machinacji finansowych, pozbawił wiele osobistości elit mieszczańskich wsparcia i linii obrony. Jeśli wierzyć zapiskom biografa Namakiego, mnicha Hóny, zgromadził on w sali w siedzibie stołecznej ławy miejskiej większość wpływowych i zamieszanych w różne malwersacje lub kontakty z zabójcami Lāsó Sú osobistości. Jak pisze Hóna, niespodziewanie wkroczył : śmiały i odważny pan kanclerz i rzekł chytrym, krnąbrnym oszustom owym: -Dziś to ja będę was sądzić." i wpuścił do środka gwardię swą i sala cała wnet się jak zachodzące nad falami słońce zaczerwieniła. Ile tym prawdy, a ile ubarwienia, trudno ocenić, faktem jest natomiast, że nowy kanclerz zrealizował swą zemstę na środowisku od lat będącym nie tyle trudnym sojusznikiem, co ciągłym intrygantem wobec rządzącego rodu. Namaki kazał latem 51 r. p.n.e. wymordować wiele rodzin kupieckich ważnych dla lokalnej gospodarki, ale i stanowiących zagrożenie z racji np. utrzymywanych sił zbrojnych, w tym większość (prócz kobiet i dzieci) rodów Rápi, Wóbu, Hainai i Zādā.

Szef Gaohó bez oporu zatrudnił w swej administracji współpracujących dotychczas z Sú urzędników. Jak wynika ze sprawozdań namiestników, od razu zabrał się na finansowanie odbudowy zniszczonych miast, w tym stolicy, reorganizacji handlu i transportu oraz naprawy strażnic i fortów. Samodzielnie powołał specjalnych urzędników czuwających nad uczciwością konkursów i przetargów na odbudowę wielu obiektów. Niezgładzone bogate elity mieszczańskie ochoczo zgodziły się współpracować z nowym rządem, by finansować różnorakie przedsięwzięcia wiążące się z budową sieci kanalizacji, kanałów, osiedli i młynów. Namaki starał się nie dyskryminować ze względu na pochodzenie, lecz wymagał od każdego bezgranicznej lojalności. Na czele ministerstw postawił całkiem nowych, ludzi niezwiązanych ani z arystokracją essèhhi, ani z dowództwem wojskowym, wolnych od niejasnych powiązań i, przynajmniej o opinii, krystalicznie uczciwych. Czesto pojawiał się na obradach Rady Stanu, tłumaczył ministrom zawiłości prawne, często też według Hóny gromił urzędników za opieszałość.

"Drugi terror" (51-50 r. p.n.e.)

Namaki od jesieni zdecydował się na ostrzejszy kurs wobec potencjalnych oponentów. Roztoczył kontrolę nad tradycyjnie opozycyjnymi rodami, jak Tamau i Muni,  przez sprowadzanie najstarszych synów szlacheckich na wychowanie i edukację w stołecznej Akademii Prawnej, czyniąc z nich niejako zakładników rządu. Przez  plan wybudowania fortec na granicach posiadłości najpotężniejszych rodów, spotkał się ze zbrojnym buntem Tamau, Hinó, Wibi i Kumó. Najpotężniejszą armię rodową, czyli Tamau, pokonał używając ich broni- podburzył ludność chłopską, uprzednio wykorzystaną do antyrządowego przewrotu, do zmuszenia pana do zapłaty za służbę wojskową. Po odmowie chłopi z wydatną pomocą armii rządowej pokonali wojska Tamau, a później spaliły ich siedzibę rodową na początku lutego 50 r. p.n.e. Podobny los wkrótce spotkał sojusznicze rody. Najdłużej, bo do września, broniły się siły rodu Kumó.

Przegranych czekały niezwykle ciężkie warunki-  połowiczne zburzenie fortec położonych nad granicznymi rzekami i przy wzgórzach, wydanie całych rodzin na służbę do stolicy, całkowita likwidacja armii rodowych i obsadzenie fortec siłami rządowymi, a także zakaz noszenia mieczy przez mieszczan i arystokratów i podział ziem rodowych na rzecz dotychczasowych ich wasali i sąsiadów. Namaki ogłosił w imieniu cesarza bardzo bolesny dla arystokratów edykt o degradacji rangi (saicám), który np. wykluczał ich z możliwości audiencji na dworze, a także edykt o uwolnieniu (yumā), znoszący poddaństwo wasali wobec pokonanych rodów.  Na posiadłościach dotychczas potężnych rodów Namaki przyznał ziemie wzajemnie skłóconym rodzinom, aby  nie doprowadzać do antyrządowego sojuszu i zorganizował gęstą siatkę szpiegów. Ogłoszono wynagrodzenie w postaci nadziału ziemi i gotówki dla potencjalnych denuncjatorów podejrzanych zachowań. Kanclerz dokonał korzystnych dla siebie posunięć w środowisku sędziów, roztaczając nad nimi kontrolę ministra prawa. Zaczął też kontrolować wydatki bogatych elit kapłańskich i ustanowił cywilną kontrolę nad wojskiem. Dowódców powoływał spośród ekspertów z dziedziny wojskowości z Akademii Prawnej, lecz będących członkami arystokracji urzędniczej.

Kanclerz nie zapominał o ambicjach mieszczan i zorganizował w całym kraju "przemeblowanie", polegające np. na przesiedleniu ambitnych rodów kupieckich z prowincji Sâfu na sam zachód Kìrócu-gyū. Wielu zdolnych armatorów i finansistów umieścił w stolicy jako uprzywilejowanych  rządowych ekspertów (hówaraó), będących de facto jego zakładnikami. Ustanowił specjalne biura dla np. kontroli finansów miast, czy kontroli mariaży międzyrodzinnych. Tworzone przez  te instytucje zapisy, zachowane w odpisach,  dziś są dla  badaczy cennym źródłem genealogicznym. Rady miejskie miały przeznaczać połowę swych wydatków na potrzeby ośrodków, zaś połowę oddawać do puli rządowej, aby pieniądze owe nie stały się źródłem malwersacji, czy przyczyną "kupczenia".

Namaki z wielką stanowczością zwalczał korupcję. Przewidział kary śmierci i chłosty dla urzędników rządowych i prowincjonalnych podejrzanych choćby o ów proceder. W tym celu zabronił oficjelom posiadania gotówki w czasie pracy w urzędzie czy służbowej podróży. Po pieniądze mogli udawać się do specjalnych komór cyóhaó ("skrzynki dóbr"), gdzie strażnicy mieli wydawać weksle na poszczególne towary, czasem też samą, specjalnie oznaczoną gotówke. Często jednak dochodziło do malwersacji z powodu braku kontroli nad takimi ośrodkami, rozpowszechnił się nielegalny handel papierami wartościowymi. Jednak,co warto zauważyć,  takie nietypowe rozwiązanie zbliżone jest do funkcjonowania dzisiejszego bankomatu.
 
Opozycyjni wobec Namakiego mieszczańscy kronikarze opisują zwłaszcza początek jego rządów jako czas upadku i terroru. Nic nie wskazuje jednak na to, by gospodarka w tak krótkim czasie podupadła, a jeśli tak było, spowodowane było ciągłymi wcześniejszymi konfliktami wewnętrznymi. Namaki realizował sprawne i czasem zaskakujące jak na owe czasy rozwiązania, które miały wzmóc jego kontrolę nad życiem Higanii i pomóc wzdrażać ważne reformy. To, że musiało to byc realizowane siłą i często nie było po myśli części elit, nie znaczy, że należy przyjmować ten punkt widzenia i ulegać powielanemu czasem stereotypowi kontrastu między rządami Imaó i Sú, a Namakiego.

Reformy Namakiego
Gaohó ponaglana przez kanclerza realizowała szybko i sprawnie wiele nowych projektów, a także kontynuowała te będące sztandarowymi rozwiązaniami poprzednich kanclerzy, jak reformę rolną Imaó. Namaki przyznawał 1/20 hamadó dziesięciu rodzinom chłopskim, lecz po radach nowego  ministra ziem i majątków, Inóka Umiego, dostosował ten system elastycznie do prowincji i sytuacji rodziny. System został pomyślany tak by rodzina stanowiła podstawową jednostkę rozliczeniową, jak i źródło rekruta do armii. Jeśli było na to rodzinę stać, mogła wykupić jedynego syna od służby wojskowej, w takim razie odszkodowanie płacił pan lokalnych ziem lub dany mężczyzna odbywał zamienną służbę w organizowanej właśnie przez Namakiego, jednej z sieci wiejskich szkółek obronnych. Broń była wypożyczana miejscowym władzom na określony czas, choć ze zwrotem bywało różnie. Namaki ustanowił ceny maksymalne dla najważniejszych dla wyżywienia biednych rodzin produktów, choć realizacja tej decyzji przebiegała opornie. Rząd osiedlał bezrolnych chłopów i weteranów na ziemiach odebranych buntowniczym rodom lub nieużytkach w północnych prowincjach.

Wzdłuż odbudowywanych i finansowanych w 1/ 3 przez rząd, 1/3 przez namiestników, zaś  1/ 3 przez rady miejskie i wiejskie dróg , a także wzdłuż arterii wodnych powstawały liczne osiedla robotnicze, gdzie napływała np. uboga ludność rolna i zubożali mieszczanie, a nawet porzuceni przez panów biedni drobni arystokraci. Były one nierzadko siedliskiem biedy i wylęgarnią drobnej przestępczości, a i źródłem rekruta dla tajnych organizcji. By temu zaradzić, Namaki wysyłał w teren inspektorów rządowych, by monitorowali sytuację i wzmacniali straże, a także zarządzali roboty publiczne i wymagali od lokalnych urzędników inwestycji w dany teren. Rząd finansował stypednia dla zdolnych dzieci z ubogich rodzin, finansował ich pobyt w stołecznych szkołach klasztornych, szkołach walki, warsztatach, a nawet Akademii Prawnej.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 11, 2019, 01:54:57 wysłana przez Reiki98 »
 
The following users thanked this post: Henryk Pruthenia, 커래얟쓰

Offline Reiki98

Odp: Higania, jej opis i historia
« Odpowiedź #32 dnia: Lipiec 06, 2019, 01:49:29 »
Reformy Namakiego- C.D.
Przeprowadzone zostały istotne zmiany na szczeblu miejskim- pilnujące porządku służby w stolicy, a wkrótce wszystkich, przynajmniej formalnie, ośrodkach miejskich, miały pełnić funkcję kontrolną nad miejskimi urzędnikami. Na czele połączonej gwardii rządowej i straży stołecznej postawiony został młody wojskowy Saimá Wawi. Wymieniono wszystkich namiestników prowincji i przydzielono im rządowych kontrolerów- cywilnych (hóttè) i wojskowych  (shuttè), pełniących służbę incognito, jako zwyczajni urzędnicy. Zakazane zostało nadawanie wojskowym apanaży w zamian za służbę wojskową lub zwycięskie kampanie, zwanych caidó. W zamian za to dowódcy otrzymywać mieli zwyczajny żołd, tak jak pozostali żołnierze, a swe prywatne majątki mogli zachować tylko, jeśli zostawali na stałe zwolnieni ze służby czynnej, której granicę wyznaczono na 65-ty rok życia. Do tego czasu ziemie ich pozostawały pod nadzorem rządu. Podobnie czyniono z ministrami i najważniejszymi prawnikami oraz namiestnikami kluczowych prowincji. Przeprowadzona w 45 r. p.n.e. dewaluacja monety i obniżenia w niej zawartości srebra zaradziły fałszowaniu gotówki przez spekulantów i przemytników. 

Gaohó wypowiedziało wojnę wszelkim przestępcom wzbogacającym się na wymuszeniach, kontrabandzie, czy spekulowaniu cenami ziemi i towarów. W 47 r. p.n.e. Ministerstwo Ziemi i Majątków wydało obwieszczenie ogłaszające równe ceny ziemi dla poszczególnych grup w społeczeństwie, w zależności od wielkości dotychczasowego majątku, a także stanu gleb i ilości chłopów na terenie oferowanej ziemi. Zobowiązano w nim dzierżawców majątków do wyposażania takich działek w narzędzia rolnicze i studnie. Zapowiadano także wyższe, lecz rozłożone sprawiedliwie podatki dla lokalnych elit. Zrównano w prawach mieszczańskich i arystokratycznych właścicieli, zakazując jednocześnie wyzysku chłopów i podkreślając ich osobistą wolność (yusae). Edykt ten nosił nazwę Sādó-kaidówaô-u- hânsómnai („Wielkie ustalenie cen ziem całego kraju”) i był przełomem w polityce majątkowej Higanii. Zaraz po jego publikacji kanclerz zadbał o jego odpowiednią realizację, wysyłając kompetentnych kontrolerów i „motywację zbrojną”, czego nie trzeba wyjaśniać. Zaczęła wzrastać świadomość wagi nawożenia gleby i stosowania płodozmianu, zwłaszcza kładziono na to nacisk na Wybrzeżu, gdzie działki były niewielkie, a  ludzi wielu do wykarmienia.
Ponadto Namaki zdecydował się poruszyć nieco zaniedbaną przez poprzedników kwestię użytkowania ziem rodowych rządzącego rodu Lāsó. Wprowadził tam analogicznych do powyżej wspomnianych kontrolerów jakości pracy administratorów i jakości upraw.  Zwolniono, czasem nie omieszkając  używać przemocy, niewydolnych i nieuczciwych zarządców, a także podzielono ziemię na cawó, odpowiadające 10 , a na mniej zaludnionych ternach 30 km² i grupujące  kilkadziesiąt lub kilkaset rodzin, za które odpowiedzialny był dany zarządca (irúi). Zarządcy podlegali cyówui- „korzystającym z dóbr”- wasalnym rodom, dysponującym  zazwyczaj kilkunastoma hamadó. Podstawową jednostką rozliczeniową była wspólnota (tai) grupująca  od pięciu do czterdziestu rodzin, wybierająca sołtysa (taikān), dysponującego pomocą urzędników wasali i wojowników. Administracja wiejska podlegała jednak bezpośrednio urzędnikom rodu Lāsó, którym od 48 r. p.n.e. zaprzestano, podobnie jak bocznym odgałęzieniom rządzącego rodu, wypłacać pensje z rządowej kiesy.

Decyzje Namakiego w sprawach personalnych

Kanclerz prawdopodobnie już od momentu objęcia władzy rozpoczął tworzenie wiernego i fachowego zaplecza, spośród którego miał wyłonić swego następce na urzędzie szefa Rady Stanu. Yóyok Kina, sojusznik Luó i wiceminister ds. ludu w rządzie Sú, zyskał uznanie nowego kanclerza po tym, jak skuteczie demaskował skandale i defraudację w poszczególnych instytucjach i nie przeszedł do opozycji.  Wydał stołecznym siłom policyjnym skorumpowanych  oficjeli, w tym nawet członków swej rodziny. Około 40-letni Yóyok w 48 r.  p.n.e. został wiceministrem prawa, gubernatorem Menkó rok póżniej, zaś w 45 r. p.n.e. został mianowany na samego ministra połączonych resortów prawa oraz sądów i trybunałów. Według "Opowieści znad biurka", Namaki był nie tyle podejrzliwy, co nader wobec stronnictw poszczególnych przebiegły i gotów jednych wytracić, by z nowym wschodem słońca ich synów wywyższyć. Zapewne przesadnie autorka podkreśliła tu zmienność względów kanclerza, lecz fakt, że w czasie jego 11-letnich rządów nie licząc rozprawy z rodami, nie wybuchł żaden poważny konflikt, o czymś jednak świadczy.

Reformy Roku Wiatru wprowadzone przez kanclerza Sú zostały zachowane, a nawet uzupełnione. Zakazano mianowania na namiestników danej prowincji osób wywodzących się z lokalnych rodów. Funkcja namiestnika od 46 r. p.n.e. miała trwać nie dłużej niż 2 lata, po czym na podstawie wyników egzaminów komisja, na której czele stał kanclerz, wybierała nowego zarządcę prowincji. Zabroniono również stacjonowania garnizonów w dobrach lokalnych możnych i mieszczan nie dłużej niż tydzień, a fundusze zgromadzone przez dowódcę, by zaniechać korupcji miały być deponowane w miejscowej cyóhaó - "bankomacie". Namaki wprowadził zasadę funkcjonującą z wyjątkami do początku XX wieku, w której myśl ministrem ds. religii państwowych miał być jedynie posługujący kapłan lub mnich. Kanclerz zmieniał czesto swych ministrów- odsyłał na inne urzędy lub zamieniał stanowiskami, dbając jednocześnie o ich kompetencje w danej dziedzinie. Prawdopodobnie bał się tworzenia koterii. Wprowadził żelazną dyscyplinę w siedzibie Gaohó- od służki po ministra, każdy podejrzewany o zmowę, korupcję i inne winy mógł być torturowany, lub co najmniej zatrzymany. Najgorzej jednak mieli ci, którzy wzbogacili się na wyzysku ubogich.

Fragment tabliczki glinianej z lat 40. I w. p.n.e., Saól, Prowincja Gāngal

wiceministrowi Hinó Óyai od [ tj. z resortu] Wojny, 4 razy [batem] za spóźnienie,
[fragment uszkodzony]
słudze [?] z prowincji Zāisāmhó [?], konfiskata wynagrodzenia
[...]
urzędnikowi [trzeciej] rangi Irysa, z [resortu] Dworskiego, konfiskata wynagrodzenia,
ministrowi wojny[sic!] Ai Yaikowi, pięć razów [batem] i konfiskata trzech worków mąki za [?- uszkodz.]
[...]
słudze wicekanclerza, naoczne stłuczenie półmisków [z żywnością] i [fragment uszkodzony- wylanie?] wody [...]

Jak widać, kary za drobne nawet przewinienia bywały surowe, choć z pewnością nie było tak zawsze, a być może to wyjątki. Tabliczki do celów gospodarczych wypalano, zapisywano, a następnie porzucano lub ponownie wykorzystywano, często utwardzały się w wyniku licznych pożarów drewnianych budowli.

Kwestia stosunków rodzinnych a kanclerz Namaki

Namaki zadbał o odpowiednie koligacje swego rodu-  córki Sú, Panai i Hai, wydał, zapewne wbrew ich woli, za wpływowych przedstawicieli arystokracji urzędniczej- Panai w 49 r. p.n.e. poślubiła Yóyoka Ahaó, młodszego brata wiceministra Kiny, zaś w dwa lata póżniej młodsza jej siostra, Hai, została poślubiona Suwaó Sādzie, gubernatorowi  Zāisāmhó, a potem utworzonej w 45 r. p.n.e. prowincji Letó. Tymi i innymi mariażami kanclerz chciał kontrolować swych sojuszników i rzeczywiście to czynił.  Namaki tolerował obecność koterii skupionej wokół podeszłej Paló. Staruszka nie zamierzała pogodzić się z panowaniem Namakiego i zapewne też małżeństwami wnuczek. Być może gniew jej nieco zmalał, gdy doczekała się prawnuków- Panai w 47 r. p.n.e. urodziła córkę nazwaną właśnie Paló, zaś w 44 r. p.n.e. syna- Cyókiego. Kanclerz liczył się na dworze prawdopodobnie jedynie z Paló, pamiętającą czasy Imaó, w dziełach współczesnych Namakiemu kronikarzy urastających do rangi złotego wieku.

Kanclerz Namaki prywatnie
Według kronikarza Hóny, szef Gaohó  codziennie rano modlił się i składał ofiarę przy ołtarzyku opiekuńczym duchom i przodkom, w tym Imaó, ćwiczył potem sztukę walki z mieczem lub wykonywał proste ćwiczenia, a następnie parzył herbatę. Pisał, jak większość wykwalifikowanych ludzi jego epoki, wiersze o wysublimowanej treści, malował obrazy, lecz nade wszystko cenił teatr, od sztuk satyrycznych po utwory tragiczne. Łożył na budowę i odnowę teatrów i kostiumy aktorów, zapewnił najsłynniejszym teatrom opiekę państwa, a także założył grupę teatralną w obrębie siedziby Gaohó. Polityk sam dawał przykład swym urzędnikom do zaangażowania się, ponoć występując nawet w stroju mitycznego cesarza Daumó, czym miał wywołać zgorszenie według opozycyjnych kronikarzy. Kanclerz organizował wystawne i suto zakrapiane przyjęcia dla artystów, sam się jednak często na nich nie pojawiając. Sam miał stronić od alkoholu, a za jego spożywanie na terenie urzędów nakazał karę chłosty.

Wierząc zapiskom Hóny, Namaki wydawał się być raczej introwertykiem lubiącym najlepiej pracować w zaciszu swego pokoju oraz ceniącym ład i spokój. Jest prawie pewne, że nigdy się nie ożenił, ani nie miał dzieci. Uwielbiał godzinami przesiadywać wśród regałów Biblioteki Głównej. Niezwykle oczytany i elokwentny urzędnik, potrafiący zarówno ironicznie kpić ze swych podwładnych, jak i ich szczerze wspierać radą. Wydaje się bardzo prawdopodobne, że większość informacji kronikarzy, przedstawiających Namakiego jako bezwzględnego tyrana, zostało opartych na przejaskrawionych faktach lub całkowicie je zmyślono. Jeśli chodzi o wprowadzenie  żelaznej dyscypliny i wzajemnej podejrzliwości, to okoliczności i ludzie wokół najpewniej nie pozostawiali kanclerzowi innego wyboru.

Ostatnie lata i kwestia sukcesji


Prawie 70-letni kanclerz starał się w ciągu swych rządów, po rozprawieniu się z największymi wrogami, załagodzić toczące elity higańskie spory, a także spróbować zlikwidować zarzewie licznych buntów, czyli niesprawiedliwy podział ziemi.  W tym celu nie tylko dokonał reform rolnych, ale i starał się porozumieć z wysłannikami zbrojnych oddziałów Rinbirē, przy okazji próbując metody divide et impera. Namaki zimą 44 r. p.n.e. rozchorował się po polowaniu w prowincji Shúk i był zmuszony spędzić jakiś czas poza insytytucjami rządowymi, jednocześnie kontrolę nad administracją powierzając wiernemu Yóyokowi Kinie. Minister prawa zaczął niepostrzeżenie rugować arystokratyczne rozpasanie urzędników na rzecz pokory i dyscypliny, nad czym mimo wszystko nie umiał zapanować Namaki. Yóyok odciął ministrów i wiceministrów na czas pełnienia urzędów od dochodów z własnych majątków, wskazując, że są sługami państwa (gaosóu). Zakazał im także pełnić dodatkowych funkcji na dworze, kontaktować się z wojskowymi, a także stworzył nowy system rang urzędniczych, oddzielając go od dworskiego.
Gdy Namaki wrócił do pełni sił, był zapewne pełen podziwu dla reformatora, lecz mógł czuć się także zaniepokojony jego wzrastającymi wpływami. Jednak to właśnie jego Namaki typował na nowego kanclerza, ignorując praktykę dziedziczenia urzędu kanclerza w obrębie swego rodu. Arystokraci dworscy i ważni dostojnicy rządowi, jak i opozycja związana z Hami, wciąż najpewniej niepogodzoną z władzą Namakiego. Kanclerz załagodził narastające spory między rodami w mistrzowski sposób- przyznał  krewnym i dostojnikom apanaże, których administrowanie wzajemnie poróżniające ich interesy. Zapewne rozbudował też siatkę szpiegów opłacanych przez armię i być może fikcyjnie zatrudnianych w służbach policyjnych.  Wiosną 42 r. p.n.e. z łatwością poradził sobie z próbą buntu gubernatora Menkó, Umi Zeo, brata Inóka, do którego dołączył  Suwaó Sāda,  mąż Hai, inspirowany być może przez elity plantatorskie i środowiska utrzymujących się na poziomie klik kupieckich. Pomógł zwalczyć wystąpienie szwagra Yóyok Ahaó, małżonek Panai, za co został nagrodzony stanowiskiem głównodowodzącego siłami piechoty i IV Rangą Niższą Sójki (wók) w ministerstwie majątków i ziemi.

Wskutek próby zamachu stanu , kanclerz Namaki stał się bardziej niż wcześniej podejrzliwy i surowy. Z racji tego, że  kilku priominentnych członków rodu Lāsó uczestniczyło w buncie, wzmożył kontrolę nad rodowymi posiadłościami i postarał się o zmniejszenie uposażenia dla niewygodnych krewniaków, z których najbardziej buntowniczych kazał ściąć. Rodzącą się wewnętrzną opozycję na czele najprawodopodobniej z adoptowanym przez bratanka wnukiem siostry Namakiego, oficerem Yasāu (65-17 r. p.n.e.) zmusił do posłuszeństwa nie tylko konfiskatami i odebraniem najemników. Jak wskazują na to badania archeologiczne, między 42, a 40 r. p.n.e.  zniszczone zostały w kilku siedzibach rodowych  wizerunki kilkunastu członków rodu najbliższych Yasāu i innymi oponentami kanclerza, a zastąpiono je pośpiesznie wizerunkami kanclerzów Cinciego i Imaó.  Namaki wyznaczył krewniakom ścisły plan dnia i przydzielił najbliższym krewnym Yasāu całodobową straż, jego samego, bądź zamykając w areszcie domowym, bądź wysyłając pod "opieką" na północne rubieże kraju do strażnicy granicznej.

Kanclerz zimą z 41 na 40 r. p.n.e. przygotowywał finansowaną ze środków pokonanych rodów Tamau i Kumó, a także ze skonfiskowanych kies krewniaków wielką wyprawę na niesubordynowane plemiona mianijskie i planował rozbudowę kilku stołecznych chramów cesarskich i rodowych, lecz w lutym 40 r. p.n.e. ciężko zaniemógł, ponownie scedując obowiązki na zaufanego Yóyoka Kinę. Urzędnik stłumił krwawo bunt wolnych dzierżawców i drobnych mieszczan wspierany potajemnie przez  Rinbirē, a także kazał otruć dowódcę gwardii rządowej, Amau Sósóma za łapówkarstwo. Brat Kiny, Ahaó, został mianowany w imieniu kanclerza ministrem wojny, zaś Umiego Inóka, odwołanego w wyniku podejrzliwości Namakiego, zastąpił w resorcie majątków i ziemi Ki Wata, co było ewenementem z racji dopuszczenia do urzędu ministerialnego po raz pierwszy od ponad stu lat dworskiego arystokraty. Stan kanclerza w kwietniu tymczasem dramatycznie się pogorszył.

Śmierć Namakiego i próba przewrotu

Nie jest jasne, na co chorował kanclerz, przypuszcza się, że cierpiał na zapalenie oskrzeli lub choroby układu krążenia, albo też na obie dolegliwości. Niezależnie od diagnozy, w maju cierpiący urzędnik nagle poczuł się lepiej i zdecydował się powrócić do swych codziennych obowiązków. Brał według wielu niezależnych zapisków udział w paradzie wojskowej, inspekcji po stolicy i wyprawie do okolicznych lasów, a nawet wydał wystawną ucztę i barwne przedstawiene teatralne na cześć jednego z dowódców, bez większego chyba powodu. Po tym wydarzeniu poważnie zaniemógł i odprowadzony przez Yóyoka Kinę do swych komnat udał się na spoczynek. Minister miał się z nim spotkać w dobrej atmosferze jeszcze rano 24 maja. Po popołudniowych ćwiczeniach urzedników i garnizonu stołecznego miał według "Kronik roku słońca" raz jeszcze odwiedzić Namakiego, po czym zszokowany znalazł go martwego przy biurku. Początkowo ukrył ten fakt, by zabezpieczyć swe interesy w Radzie Stanu. Potem jednak z pewnościa uznał, ze długo nie może trzymać tego w tajemnicy i ogłaszając odejście kanclerza, ogłosił się jego zastępcą, który miał prawo nadawać rangi i wyznaczać kolejnego kanclerza. Uroczystości pogrzebowe odbyły się w półtora tygodnia później, z udziałem cesarza, dostojników dworskich i rządowych, wielu gubernatorów, a także bez wątpienia Hami, jej córek i wnucząt.  Lāsó Namaki dożył wieku 64 lat, będąc pierwszym od ponad stu lat kanclerzem, który w chwili śmierci pozostawał nieusuniety na krześle szefa Gaohó.

Opróżnienie krzesła kanclerskiego próbował wkorzystać Yasāu, przekupując pozbawione teraz ochrony rządu i motywacji straże i zbierając siły rodowe do ataku na stolicę. Sytuację błyskawicznie opanował jednak Yóyok Kina, zarządzając blokadę wszystkich dróg prowadzących do stolicy i rewizje rezydencji rodowych w celu szukania broni, co przyniosło, jak pokazała przyszłość, pozytywny skutek. W tydzień po ucieczce, młody oficer został aresztowany i umieszczony pod nadzorem w, jakże symbolicznym i dobrze znanym miejscu, jakim był Urząd Sztuki. Sam Yóyok Kina zmobilizował być może do 30 000 żołnierzy z prowincjonalnych garnizonów oraz z poboru i pozostawił ich w mieście i okolicach przez kolejne miesiące dla pewności.



« Ostatnia zmiana: Wrzesień 11, 2019, 01:56:15 wysłana przez Reiki98 »
 
The following users thanked this post: Henryk Pruthenia, 커래얟쓰

Offline Reiki98

Odp: Higania, jej opis i historia
« Odpowiedź #33 dnia: Sierpień 02, 2019, 23:59:22 »
Rządy braci Yóyoków- kontynuacja epoki Namakiego (40-34 r. p.n.e.)

Nowy kanclerz i uspokojenie sytuacji


Yóyok Kina po przechwyceniu całkowitej władzy nie zastosował brutalnych represji wobec przeciwników, próbując porozumieć się z rodami Mana, Muni, Wibi i Sóna, wprowadzając część z ich przedstawicieli do rządu. Dzięki dalekowzroczności polityka udało się tym razem trwale zażegnać widmo wojny domowej i dodatkowych cierpień i tak już wymęczonej ludności. W wyniku być może częściowego kompromisu, nowym kanclerzem został człowiek słaby i nieasertywny, dość chorowity 32-letni Lāsó Maira, bratanek Namakiego. Brat Kiny, Ahaó, pozostał na stanowisku ministra wojny, zaś resorty prawa oraz sądów i trybunałów, dworski, majątków i ziemi, edukacji i ds. ludu dostały się w ręce wyżej wymienionych możnych z przychylniej nastawionych do rządu rodzin. Odnowiona Rada Stanu skupiła się na dalszym zwalczaniu korupcji, sprawie reformy armii, poskromieniu wygórowanych ambicji rodów ziemiańskich i kupieckich, a także zwalczaniu często podżegających do buntów rolnych grup zbrojnych, jak radykałowie z Rinbirē.

Reforma wojskowa

Yóyok Ahaó próbował jeszcze za rządów Namakiego zreformować system wojskowy, lecz nie było mu to dane z racji wewnętrznych konfliktów i skupienia się Gaohó na innych zagadnieniach. By mądrze przeprowadzić planowaną przez Namakiego kampanię przeciwko stepowym plemionom i wzmocnić kontrolę rządu nad wewnętrzną opozycją, należało podjąć poważne kroki w celu umocnienia i odnowienia sił zbrojnych.
Ahaó, zapewne z pomocą wielu współpracowników i rządowych komisarzy-kontrolerów, sporządził obszerny raport dotyczący sytuacji w armii. Ustalono, że najważniejszymi problemami są złe warunki panujące w koszarach, tworzenie się w lokalnych okręgach wojskowych klik konserwujących kumoterstwo i nepotyzm, a także niedostateczne wyszkolenie uzbrojenie żołnierzy. Minister zarządził następujące kroki naprawcze:

-rotacyjność dowódców i ich administracji- wybór przez ministerstwo co 4 lata, zakaz pełnienia służby w jednym okręgu przez dwie kadencje, chyba, że w grę wchodziły szczególne zasługi,
-surowe kary pieniężne i cielesne za rabunki, gwałty i wymuszenia dokonywane przez żołnierzy oraz za przemyt, korupcję, nepotyzm i malwersację,
-jednakowe uzbrojenie dla żołnierzy wedle rang, wykonywane przez lokalnych rzemieślników opłacanych przez prowincjonalne komisje wojskowe,
-zakaz pełnienia urzędów dowódców poszczególnych oddziałów przez byłych dowódców w armiach prywatnych,
-zakaz stacjonowania w jednej okolicy oddziałów armii rządowej i prywatnej,
-zakaz pełnienia urzędów dowódców przez możnych i bogatych mieszczan wywodzących się z tego samego powiatu, w którym znajdował się garnizon,
-przydzielenie żołnierzom działek budowlanych i rolnych o wielkości zależnej od liczby garnizonu, będących źródłem utrzymania,
-zrównanie żołdu dla wszystkich rang, wypłacanego z wspólnego funduszu prowincjonalno-armijnego,
-podzielenie kraju na 45 okręgów wojskowych (shugal), często niepokrywających się z granicami powiatów w ramach prowincji,
-powołanie funduszu zabezpieczającego rodziny weteranów i działki żołnierzy od katastrof naturalnych,
-poprawa sytuacji w koszarach poprzez obowiązkowe kontrole komisarzy i program budowy toalet, odpływów wody, studni, a także przestronniejszych i jaśniejszych pomieszczeń dla żołnierzy,
-łączenie oddziałów mieszanych- wysyłanie żołnierzy z różnych prowincji do garnizonu w innej,
-rozdział funduszów wojskowych i przychodów z majątków u dowódców- zakaz korzystania z pieniędzy i przywilejów przez arystokratów w czasie pełnienia stanowiska dowódcy,
-dopuszczenie do awansowania na najwyższe stanowiska biedniejszych mieszczan i wolnych rolników,
-ograniczenie przymusowego poboru i próba stworzenia armii zawodowej, wyłanianiej sposród członków miejskich milicji, sił policyjnych, straży drogowych i części oddziałów rodowych,
-podział 155 garnizonów w całej Higanii na poszczególne sekcje  ("flagi"- waó- chitoi- "tych od miecza", tótoi "od włóczni", mintoi- "od młota"- tj. oddziałów kroczących w pierwszym szeregu i uzbrojonych w szable oraz toporki, iditoi- "tych od strzału", tj. obsługujacych działka prochowe, gótoi- "tych od łuku"), przy czym wyrażało to raczej próbę uporządkowania rozmieszczenia poszczególnych oddziałów, a nie rodzaju obsługiwanej broni),
-położenie nacisku na wykształcenie ogólne- historię, poezję, geografię, arytmetykę , podstawy filozofii i kaligrafię, jak i rzecz jasna nauka strategii, taktyki, historii oręża, logicznego myślenia i umiejętności przetrwania w terenie.

Naprawa sytuacji w armii umożliwiła, że zapewne dość szybko Yóyok Kina zaczął myśleć o rozpoczęciu wyprawy przeciwko plemionom mianijskim. Nowi dowódcy garnizonów i gubernatorzy prowincji zapewnili niezbędne wyposażenie i zakwaterowanie dla maszerujących na północ kraju żołnierzy. Wobec kolejnych ataków koczowników, Kina zdecydował się uderzyć najpewniej wcześniej niż planował, bo już w 37 r. p.n.e. Mimo początkowych trudności żołnierzom udało się pokonać dość dobrze uzbrojone w łuki, włócznia i brązowe miecze plemiona, nazywane przez Higańczyków Yānau. Na czele armii stał sam Ahaó, który z sukcesami posunął się nawet do 100 km w głąb terytorium wroga, na ziemie dzisiejszej południowej Kandanii. Jesienią 37 r. p.n.e. Ahaó powrócił do stolicy w pełni chwały, otrzymując od cesarza, a tak naprawdę od brata, nowo utworzony tytuł marszałka (minin). Szacuje się, że mimo miażdżącego zwycięstwa armii higańskiej, w walkach mogło polec od 15 do nawet 35 000 atakujących. Zachowany na dawnej północnej granicy kraju list wojownika  na dębowej tabliczce wyrażać może myśli i obawy żołnierzy w tamtym czasie walczących.

Do matki mej Nakó,
syn twój Zaēm pisze, by uspokoić Cię, że miewa się dobrze i modli się, byś i Ty [tak samo się czuła].
Jesteśmy już 5 [dni?] w drodze na wzgórza, skąd ujrzeć mamy dym w obozie wroga. Wstajemy o porannej mgle i kładziemy się wśród śpiewu cykad i świerszczy. Nękają nas ataki podjazdowe. Jedzenia mało, ale odżywiam się dobrze, głód mnie nie trapi, więc łzom ulecieć nie daj, Matko. Wiedz, że wrócę i mój kuzyn Chió [znak niewyraźny- łucznik (?)] [też],
pamiętaj, by [wypatrywać?] ogłoszeń [fragment zatarty], [wiedz?], że rychło powrócę,
sto tysięcy sztandarów i ostrzy jest z nami, z łaską bóstw powrócimy zwyciężcami,
nie martw się i nie frapuj
[serca ]Matko,
dnia piątego miesiąca [ilók?- marzec/kwiecień]

Po 37 r. p.n.e., mimo stosunkowego spokoju na granicach północnych i ładu wewnętrznego, nie brakowało spięć w rodzinie Yóyoków. Panai, żona Ahaó, nie godziła się na drastyczną edukację wojskową syna, Cyókiego, przeciw czemu też oponowała babcia, Hami i prababcia- Paló. Sędziwa wdowa po Imaó potrafiła wciąż zgromadzić wokół siebie koterię złożoną z wpływowych ziemian i dworskich możnych, z którą liczyli się nawet Yóyokowie, jako sukcesorzy Namakiego. Yóyok Kina osobiście jakoby buntował Cyókiego przeciwko rodzinie po kądzieli, lecz miał zaprzestać tego po ostrym proteście Paló i Hami.

Skutki kampanii na północy
W wyniku wyprawy mianijskiej elity rzadzące zdobyły więcej informacji o otaczających kraj ziemiach północnych wyżyn, kontynuowano też akcję osiedleńczą, zwłaszcza w nowej prowincji, Letó oraz w skrawkach ziemi przyłączonych do Higanii w wyniku ostatniej kampanii. Już od czasów Namakiego poprawiała się jakość materiałów pomocowych dla armii, a po wyprawie Ahaó zaczęto tworzyć lepszej jakości mapy (matói), a także zaczerpnięto od koczowniczych plemion nowe techniki wojenne, jak używanie ognistych katapult huócu i szersze wykorzystanie kawalerii. Od lata 30. I w. p.n.e. wojskowi  osadnicy w północnych prowincjach zaczęli zakładać hodowle koni, szkoły wojskowe i farmy garnizonowe, a liczne nieużytki przekształcać zaczęto w pastwiska dla zwierząt gospodarskich- koni, ale i bydła czy owiec, a także rozwinięto infrastrukturę zaopatrzeniową na szlakach handlowych prowadzących do państewek mianijskich. Wśród plemion upowszechniło się np. budowanie stałych siedzib władzy, zakładanie klasztorów i ogrodów, rozwój wytopu żelaza, czy wreszcie rozwój opartego na higańskim pisma. Jednocześnie, prócz wspomnianych wojennych innowacji, nowi higańscy mieszkańcy północnych rubieży wprowadzili dzięki mianijskim sąsiadom do swej kuchni takie napoje i potrawy, jak mleko i jego przetwory, smażone i duszone mięso wołowe, czy niekiedy końskie oraz nowe rodzaje trunków i przypraw. Ponadto  handel i kontrola nad mianijskimi mieszkańcami wyżynnych prowincji zrodziły potrzebę przyswojenia sobie języków mianijskich i rewahijskich- powstawały słowniki oraz szkółki tłumaczy.
Yóyok Ahaó zdecydował w 36 r. p.n.e. o utworzeniu Centralnego Instytutu Wojskowego (Bānshukukómim), którego wyodrębnione działy zajmowały się kolejno kartografią, logistyką, badaniami nad uzbrojeniem, historią i literaturą, taktyką i strategią, kontaktami ze światem handlu oraz wywiadem. Zgromadzenie dużej ilości wykształconych na Akademii Prawnej i w szkołach wojskowych fachowców umożliwiło lepszą kontrolę nad rozrastającą się biurokracją wojskową z racji tego, że pracownicy Instytutu, lojalni całkowicie wobec Gaohó, rozsyłani byli po prowincjach.

Początek problemów finansowych  i sytuacja na granicach

Zimą 35 r. p.n.e. minister skarbu, Chikin Soyūm, bądź ktoś z jego środowiska, wykrył proceder fałszowania pieniędzy będących w obrocie w jednym z   domów handlowych w prowincji Kēmdu. Yóyok Kina od razu rozkazał kontrolę sytuacji w całym kraju, a po rozeznaniu się co do ogromnej skali procederu, postanowił zarządzić utworzenie lokalnych rządowych mennic będących pod pieczą gubernatorów prowincji. Szybko okazało się, że to za mało i trzeba dokonać poważniejszych reform. Kina wydał rozkaz zwrotu do kas prowincjonalnych kwitów zaświadczających, że dane instytucje otrzymują rządowe wsparcie. Szybko uporano się z funduszami armii, gorzej było ze świątyniami, czy przedsiębiorstwami będącymi de facto spółkami mieszanymi. Yóyok Kina i minister Chikin zdecydowali się na radykalny krok- denominację monety, prócz tego wprowadzając na niej specjalne zabezpieczenia, co było, jak pokazują badania archeologiczne, innowację na skalę całego regionu, a nawet kontynentu, być może prócz Haobanii. Kina postanowił jednak oprzeć wartość pieniądza na sztabach złota z dzierżawionych przez prowincje kopalń. Dotychczasowe dziesięć múków miało odpowiadać jednemu nowemu múkowi. Ponadto wprowadzono dwie nowe jednostki, shim , bedący równowartości 1/10 nowej monety i caó, stanowiący 1/25 nowego múka. Nowe środki płatnicze miały obowiązywać na terenie całego kraju, a nie jak dotąd, różne monety były honorowane jedynie w poszczególnych prowincjach. Winnych procederu przemytu i fałszowania monet skazano na karę śmierci przez publiczne powieszenie, by dać przykład społeczeństwu.
Yóyok Ahaó być może zbyt pochopnie wdał się w spór z bogatymi mieszczanami i obszarnikami oraz elitami kapłańskimi, którzy nie chcieli naruszenia powstałej wokół nich swoistej otoczki, ukrywającej przed wzrokiem rządzących różnorakie procedery i niejasne interesy. Wojsko nierzadko wkraczało do chramów i klasztorów, brutalnie przeszukując pomieszczenia w poszukiwaniu kwitów. Ostatecznie Kina zdecydował, że przed wszelkimi instytucjami cieszącymi się rządowymi dotacjami będą umieszczane tabliczki z wpisaną kwotą wsparcia na dany okres, a fundusze  bogatych świątyń i domów handlowych zostaną okrojone do 1/3- reszta majątku będzie zdeponowana w sejfach pod nadzorem władz prowincji. Jednocześnie Yóyokowie zachowali wprowadzone przez Namakiego system cyóhaó i ścisłą separację namiestników od lokalnej szlachty i stanowisk dowódczych.
Zaledwie w rok po udanej kampanii na północy, koczownicy, być może z mianijskiego plemienia Qaqtak (?) (hig. Kakutak), ponownie przypuścili najazdy na prowincje Letó i Shúk, co spotkało się z ostrą odpowiedzią armii i osadników. Ahaó zapewne już wcześniej zdecydował, że osadnicy będą tworzyć oddzielne korpusy pospolitego ruszenia (chaóshuzai), w których gros rekrutów stanowili wolni chłopi dzierżawiący lub posiadajacy ziemie odebrane ludom mianijskim. Agresorzy podburzyli do wystąpień część ludności mianijskiej, co najpewniej sprowokowało również odwet osadników i nakręcającą się spiralę przemocy. Z racji zbrodni popełnianych po obu stronach i dla dobra spokoju na pograniczu, po rozgromieniu napastników Kina udał się osobiście na północ i zarządził, by wsparta natychmiast przez Gaohó prowincja Letó zapewniła środki na odbudowę i utrzymanie strażnic granicznych, pomoc rodzinom weteranów i ukaranie winnych zajść antyhigańskich. Jednocześnie nieoczekiwanie wyciągnął rękę do mieszkających tam Mianijczyków i wykazał się znów dalekowzrocznym zmysłem politycznym- co niesłychane jak na owe czasy, postanowił o utworzeniu istnej autonomii dla autochtonów, wprowadzając język/ języki  (?)mianijskie jako pomocnicze dla administracji części powiatów. Zdecydował także o finansowaniu przez prowincję plemiennych przybytków, powoływaniu na higańskie urzędy lokalnych możnych i naukę w klasztornych szkołach języka higańskiego dla tubylców, zaś mianijskich dla osadników, co było pomysłem tyle wówczas wyprzedzającym o wieki swe czasy, co dla współczesnych szokującym. Co ciekawe, na jakiś czas pojawiły się nawet na miejscowych monetach napisy w języku zapewne Mianijczyków Qaqtak, zapisywanym dostosowanym do miejscowej mowy pismem higańskim.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 11, 2019, 01:53:28 wysłana przez Reiki98 »
 
The following users thanked this post: Henryk Pruthenia

Offline Reiki98

Odp: Higania, jej opis i historia
« Odpowiedź #34 dnia: Wrzesień 12, 2019, 02:04:03 »
b]Kolejne tarcia wewnętrzne i upadek rządów braci Yóyoków[/b]

Bunt Suwaó Sādy i wystąpienie Lāsó Yasāu
W kolejnej kampanii przeciwko plemionom mianijskim uczestniczyli obok Yóyoka Ahaó także minister ds. ludu Sham Casân, kilku wiceministrów i dowódców gwardii stołecznej i rządowej, a także w drodze wyjątku, normalnie jako gubernator prowincji Letó odsuwany przecież od spraw wojskowych Suwaó Sāda. Wkrótce namiestnik poróżnił się z Ahaó w sprawie zapewne przydziału funduszy pomocowych dla grup samoobrony w swej prowincji, a być może i w kwestii łupów, które miano deponować w sejfach rządowych na terenie stolicy danej prowincji. Przypuszczalnie Sāda zagarnął część łupów dla siebie, a że był silną osobowością, począł bronić interesów swych i swoich żołnierzy. Jak nalezy przypuszczać, zwlekał on również z oddaniem kwitów rządowi w czasie procedury denominacji. Na początku 34 r. p.n.e., mając za sobą żołnierzy prowincjonalnych garnizonów, a przede wszystkim lokalne siły osadniczej samoobrony, za które osobiście wszak odpowiadał, w cichym porozumieniu z rodami Wibi i Muni próbował dokonać przewrotu i zablokowania dróg prowadzących na południe, do stolicy. Początkowo małe siły buntowników zostały powstrzymane przez wierne rządowi oddziały, a po przysłaniu posiłków całkiem stopniały. Rozpoczęła się szkodliwa dla interesów państwa licytacja-kto wpłynie na mianijskich buntowników skrycie pragnących zemsty na władzach higańskich i przekupi, by zaatakowali czy to stronę rządową, czy buntowników. Ostatecznie Suwaó krwawo stłumił rozruchy antyhigańskie i autorytetem miecza "przekonał" autochtoniczne oddziały chłopskie do przejścia na swoją stronę, rzecz jasna nie bez dużych sum. Powstańcy przetaczali się przez północne prowincje, obracając w perzynę wiele szlacheckich majątków i zastraszając swych przeciwników przez wymuszenia i egzekucje.

Wskutek taktyki Ahaó, polegającej na ściganiu wroga w partyzanckich pościgach po trudnym terenie lesistych,  pagórkowatych nierówności prowincji Menkó i Besē, ostatecznie rozgromiono siły Suwaó w bitwach nad rzeką Yachik i pod miastem Cuum w miesiącu wóshi , tj. w drugiej połowie kwietnia. Mimo surowego ukarania wielu zdrajców, nie schwytano Suwaó, który najpewniej skontaktował od czasów Namakiego się z pozostającym w swoistym areszcie domowym Lāsó Yasāu, który nie stracił ambicji na urząd kanclerski. Akcja odbicia Yasāu przez wydzielony batalion nieco się przeciągnęła wskutek krwawych walk z gwardzistami chroniącymi podstołecznej rezydencji. Ostatecznie, jak się okazało, będący zręcznym i podstępnym politykiem uwolniony mężczyzna stanął na czele kolejnego antyrządowego buntu. Powstańcy w wyniku inspirowania do wystąpień tak restrykcyjnie  kontrolowanych przez Namakiego i Yóyoków armatorów i obszarników, doprowadzili do rozlania się wystąpień na obszar wiekszości Nizin i części Wybrzeża. Pożar ten, mimo wciąż znaczącej przewagi Gaohó, był nie do opanowania. Ostatnią iskierką nadziei był fakt, że opozycyjne co prawda wobec rządzących rody Muni, Kumó, Wibi i Tamau wciąż nie występowały otwarcie przeciwko Yóyokom. Zdołały jednak , mimo braku siły militarnej, odbudować przez okres ich rządów siłę gospodarczą i  wspólnie z właścicielami fortun kupieckich i plantacji sfinansowały najemników walczących i palących miasta i wsie dla sprawy Sādy i Yasāu.
Mimo wyraźnego okrucieństwa powstańców, rządzący tracąc nikłe chociażby wsparcie wielu środowisk, mogli liczyć jedynie choćby na neutralność pognębionych niegdyś przez Namakiego rodów. Z chwilą przełamania fortyfikacji w prowincjach Sagō i  Gugúsè ci możni nawet już nie kryli się z sympatią dla buntowników. Nie było w zasadzie jednej kluczowej bitwy decydującej o upadku rządów Yóyoków. Dotychczasowa epoka przemijała w róznych miejscach stopniowo, z tygodnia na tydzień, pod stosami spalonych dachów domostw i niszczonych ogrodach i placach. Najemnicy z północnych prowincji,najpewniej właśnie Higańczycy, nie oszczędzili nawet grobowców i mauzoleów Imaó i Namakiego. De facto jedynym przedstawicielem powstańców, który zaprostestował przeciwko niszczeniu mienia i grabieżom ludności był oficer, o ironio, mianijskiego pochodzenia, Okcu Mi(mian. Aqzumyih?), karający nawet śmiercią oddział swych żołnierzy za podobne czyny, nota bene zamordowany, (zapewne  na ich zlecenie lub wręcz przez nich) u schyłku przewrotu.
Do sierpnia 34 r. p.n.e. cała Higania pozostawała w rękach buntowników, a ciężko broniąca się stolica padła już w początkach lipca. W wyniku walk w prowincji Tālasó w końcu lipca poległ Yóyok Ahaó, zaś jego brat Kina osobiście walcząc w obronie pawilonu, w którym przebywali krewni Namakiego, w tym  kanclerz Maira, ponad 90-letnia Paló, Hami, jej córki i wnuczęta. Nie jest jasne, czy niemal otoczony przez wrogów zażył truciznę, czy przebił się mieczem.

Rządy Lāsó Yasāu (34-18  r. p.n.e.)

Po obaleniu rządów Yóyoków przyszedł czas na nowe porządki w kraju. Yasāu, który jak tylko odebrał od cesarza szaty kanclerskie, co stanowiło oczywiście czystą formalność,  prędko odwdzięczył się za wsparcie i mianował Suwaó ministrem wojny. Niektórych, najbardziej wiernych Yóyokom ministrów kazał skrócić o głowę, a ich zbeszczeszczone ciała wystawić na widok publiczny. Wymordował też najpewniej wielu prominentnych krewnych z rodu Yóyoków, a także skonfiskował im i ich sojusznikom posiadłości. Naciskany przez stronnictwa magnatów obszarniczych i arystokracji urzędniczej, przywrócił rodom Muni, Wibi, Kumó i Tamau prawo do posiadania własnych sił, jednak nie większych niż 5 000 i rekrutujących się spoza macierzystej dla danego rodu prowincji.
Anegdota zawarta w "Księdze wartościowych słów" (Hirìlesó) głosi, że Yasāu zaprezentował ściętą głowę poległego Yóyoka Ahaó seniorce rodziny, Paló, by pokazać, że jest ich wybawicielem od kurateli zauszników Namakiego. Staruszka miała jakoby odrzec: "Różnicy nie czyni ta głowa czy twoja, wiatr zmienny każdą może wystawić", czyniąc aluzję do zmienności charakteru polityka i zdrady swego wuja, Namakiego. Kryje się tu również gra słów- nazwisko kanclerza brzmieć może podobnie do wystawionego na "atak wiatru"- yásaó. Jeśli ta historia jest choć w części prawdziwa, sędziwa Paló dałaby wyraz  niezwykłej przenikliwości i świadomości swej nienaruszalnej mimo tylu zmian władzy pozycji.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 12, 2019, 02:12:03 wysłana przez Reiki98 »
 
The following users thanked this post: Henryk Pruthenia

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderatór
  • Wiadomości: 5 533
  • Thanked: 128 times
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Konlangi: Ziemskie, Kyońskie, Adnackie; autor neszszszczyzny
Odp: Higania, jej opis i historia
« Odpowiedź #35 dnia: Wrzesień 12, 2019, 06:20:51 »
Nazwa trochę niefortunna tych braci :P

Offline Reiki98

Odp: Higania, jej opis i historia
« Odpowiedź #36 dnia: Wrzesień 13, 2019, 01:15:48 »
Podobnie jak niefortunny koniec   ::) :P Efekt humorystyczny w brzmieniu nazwiska rodowego znaczącego "miejsce magnolii" [starohig. zapewne * yaak'yac'- ya:kʲatɕ] niezamierzony.