Ciekawe zjawisko semantyczne

Zaczęty przez spitygniew, Listopad 05, 2022, 18:36:23

Poprzedni wątek - Następny wątek

spitygniew

No elo, wracam do udzielania się na forum. Jako pierwszy po paruzji chcę poruszyć temat pewnego zjawiska, które zaciekawiło mnie już jakiś czas temu, ale nie wiem jak się nazywa ani czy nawet ktoś kiedyś spróbował je nazwać i choć skrótowo opracować. Chodzi o sytuacje, gdy jakieś słowo zmienia swoje znaczenie przez błędne zrozumienie jego użycia w jakimś popularnym kontekście, zwykle tytule czy nawie własnej. Udało mi się uzbierać trochę przykładów:


  • historia
- pierwotnie greckie ἱστορία znaczyło głównie "dociekanie", (stąd użycie w takich znaczeniach jak "historia naturalna") i z tego co wiem to w założeniu miało być znaczenie tytułu dzieła Herodota, który stało się najbardziej klasycznym dziełem historiografii, i co za tym idzie sam tytuł zrozumiany został właśnie jako "dzieje" (tak jest tłumaczony w polskich wydaniach).   
  • doom
- w staroangielskim dо̄m znaczyło jeszcze tylko "prawo, sprawiedliwość", obecny złoworogi sens tego słowa jako "zguba", "fatum" wziął się z użycia w słowie doomsday.
  • sielski
- jako że etymologicznie to po prostu przymiotnik od sioło, mam wrażenie że obecne znaczenie pochodzi od mylnego zrozumienia mickiewiczowskiego "dzieciństwo sielskie, anielskie", jakoby synonimu tego drugiego epitetu. Jestem pewna, że wieszczowi chodziło tu jeszcze tylko o "dzieciństwo na wsi", tym bardziej że wiersz z którego to pochodzi, Polały się łzy..., jest wyjątkowo krótki a treściwy, więc raczej Mickiewicz w pięciu linijkach w których chciał zawrzeć cały swój żywot uniknąłby powtórzenia tego samego. No, chyba że to przez osiemnastowieczny arkadyjski cottagecore i tamtą wizję sielskiej wsi?
  • super
- w łacinie to oczywiście "ponad", jako przymiotnik w angielskim znaczący "doskonały" wziął się ponoć "from prefix in superfine (1680s), denoting highest grade of goods" (etymonline.com).
  • incepcja
- nie wiem czy istniało wcześniej w polskim (słownik wyrazów obcych PWN go nie podaje), ale w każdym razie angielskie inception od czasu filmu Nolana często występuje jako określenie rekurencji w stylu matrioszki, pewnie od kulminacyjnej sceny o szkatułkowej konstrucji, gdzie bohaterowie znajdują się w śnie, który śni się komuś kto też jest w śnie.
  • wight
- oryginalnie "living being, creature, person; something, anything" (znowu etymonline), to zapomniane angielskie słowo zostało odkurzone przez Tolkiena, który nazwał tak we Władcy Pierścieni istoty nawiedzające Kurhany - "Barrow wights" miało znaczyć po prostu "istoty z Kurhanów", ale zostało źle zrozumiane i tak wight stało się określeniem upiora, widma itp., w póżniejszym kanonie fantasy współwystępującym z wraith, innym słowem wskrzeszonym przez Tolkiena w nazwie Ringwraiths.
  • bliźni
- mam wrażenie, że pierwotnie oznaczało sąsiada, bo w innych językach nowotestamentowe przykazanie jest tłumaczone właśnie jako "miłuj sąsiada swego" ("love thy neighbour", "ama a tu vecino" itp.), a kiedy skądinąd zniknęło z języka i ostało się jeno w kontekście biblijnym, przeinaczono jego znaczenie i tak powstało pojęcie specyficzne chyba dla naszego języka. Ale chciałabym się upewnić, poprawcie mnie jeśli się mylę.

Znacie jeszcze inne takie przykłady? Czy to zjawisko doczekało się jakiegoś naukowego opracowania?
P.S. To prawda.

dziablonk

Bliźni oznacza po prostu bliskiego w sensie uczuciowym (krewny, przyjaciel, rodak), zob. Ewangelia św. Łukasza 10:30–37.
Zapewne pierwotnie mógł oznaczać kogoś bliskiego fizycznie, ale nie wygląda mi to na znaczenie biblijne.
BTW, przypuszczam, że pochodzi od niepotwierdzonego rzeczownika typu *blizień; na dodatek mamy jeszcze nijakie bliźnięta (jedno *bliźnię?). :P
Dziwno wam, iżem ja to tako pomieszany?
Jak ciećwierz przyszedłem w płatczyska ubrany.
  •  

Todsmer

Na pewno byłoby to też angielskie weird, które to za czasów Szekspira istniało tylko w Szkocji i w oryginalnym znaczeniu "fatum" (ze staroangielskiego wyrd). Szekspir użył tego słowa w Makbecie, prawdopodobnie żeby oddać w jakiś sposób szkocki klimat historii, nazywając czarownice Weird Sisters. I od Makbeta (i niezrozumienia znaczenia, w jakim weird użył Szekspir) poszło znaczenie "nadnaturalny", a potem "dziwny".

dziablonk

Na pewno apokalipsa znaczyła kiedyś coś innego niż kollaps. :P
Dziwno wam, iżem ja to tako pomieszany?
Jak ciećwierz przyszedłem w płatczyska ubrany.
  •  

Siemoród

Trochę nad tym myślałem i wkońcu znalazłem dobry przykład

Słowo vintage (zresztą o wprost winnej etymologji) pierwotnie umieszczano na butelkach wina, które było oznaczone co do miejsca pochodzenia, gatunku winogron i roku zbioru, a do tego najczęściej było przeznaczone do leżakowania, jednak samo mogło być butelkowane od razu po zakończeniu fermentacji, więc jego wiek nie musiał przekraczać nawet roku. Stąd najpewniej, przez niezrozumienie terminu, przybrało znaczenie 'leżakowane przez wiele lat wino', czyli starego wina, a stąd już przez proste rozszerzenie znaczenia zaczęło oznaczać 'antyk o dużej wartości', a w spółczesnym markieciągu powszechnie używane jest do reklamowania dowolnego rupiecia czy mieszkania o niezmienionym od czasów tow. Gierka wyposażeniu xD
Niech żyje Wolny Syjam!

Dynozaur

#5
Nie wiem, czy dokładnie o to OPu chodziło, ale chyba da się pod to podpiąć polskiego krewkiego, co pierwotnie brzmiało "krechki" (pochodne od "kruszyć") i oznaczało tyle co, "kruchy, delikatny, słaby" i zapewne nie bez wpływu gwarowej wymowy |krefki| zostało z kojarzone z "krwią" (niby "krwisty", "pełen krwi"), co wpisało się w popularną wówczas teorję humorów i charakter sangwiniczny. Oczywiście, można się kłócić, że to po prostu zwykła adideacja, ale Brü chyba uważał to za omyłkę słownikarską - poza tem, tak radykalna (wręcz o 180 stopni) zmiana znaczenia mojem zdaniem mogła zajść jedynie nieporozumieniem.

A spółcześnie chyba można do tego zjawiska przypisać ten anglojęzyczny neosemantyzm normalize (wdzierający się do różnych języków, w tem polskiego) niejednokrotnie przeze mnie przytaczany i tępiony. Wydaje mi się, że to monstrum powstało poprzez "wynalezienie koła na nowo" - z tych samych elementów słowotwórczych (normal + -ize), ale już według innego "poczucia semantycznego" ulepiono tak samo brzmiące złożenie, w niewiedzy lub niezrozumieniu jego pierwotnego znaczenia.

Coś podobnego też według niektórych dzieje się z terminem seksualizacja w języku polskim, co słownikowo oznacza "przypisywanie komuś/czemuś cech seksualnych i wartościowanie podług nich", ale w dyskursie (rzekomo "prawicowym") można spotkać zupełnie inne znaczenie "wpajanie zachowań seksualnych komuś, kto ich wcześniej nie przejawiał" (zwykle w kolokacji "seksualizacja dzieci/nieletnich") - też wydaje mi się, że jest to przykład ulepienia na nowo złożenia z tych samych morfemów, ale już według innej ich semantyki. Słowo to jest przez stronę lewicowo-liberalną często cytowane jako przykład "prawicowej nowomowy" - oczywiście z ogromną dozą hipokryzji, bo akurat oni używają porównywalnych neologizmów i neosemantyzmów (jak wyżej wymienione "normalizować") nieporównywalnie więcej i częściej - tylko, że kiedy oni to robią to według nich nie jest żadna "nowomowa" czy wypaczanie pojęć tylko "ewolucja językowa" (taaaa kurwa ewolucja, chyba w znaczeniu "fikołek").

Chyba i tego nieszczęsnego "spolegliwego" w znaczeniu "nie stawiający oporu, dający łatwo za wygraną", używanego niejednokrotnie z mównic sejmowych można też tu zaliczyć. Na szczęście ten pokraczny neosemantyzm chyba ustępuje.

No i na pewno rzeczone zjawisko dużo częściej występuje w sferze frazeologji niż leksyki - n.p. jakiś czas temu zauważyłem, że spora część normictwa nie rozumie pojęcia "adwokata djabła" i używa go w dużo bardziej dosłownym znaczeniu "ktoś, kto broni tez/zachowań niezgodnych z ogólnym obyczajem/moralności". To oczywiście straszliwe spłycenie znaczenia tego terminu - zwłaszcza, że taką osobę można nazwać po prostu nihilistą, a adwokat djabła to pojęcie dużo bardziej złożone i subtelne.
Jaranie się starem forem to pedalstwo, a Kwadrat i Seiphel to ciota i chuj.

P*lsko, cóżeś uczyniła ze swoim chrztem?

dziablonk

#6
Cytat: Dynozaur w Styczeń 09, 2023, 18:51:30Chyba i tego nieszczęsnego "spolegliwego" w znaczeniu "nie stawiający oporu, dający łatwo za wygraną", używanego niejednokrotnie z mównic sejmowych można też tu zaliczyć. Na szczęście ten pokraczny neosemantyzm chyba ustępuje.
Usłyszałem na kanale "Powojnie" z YouTube'a nowe użycie tego słowa:
CytatTymczasem, pomimo politycznych zabiegów De Gaulle'a, kraj pozostawał podzielony. Dużą nieufność do niego żywiła część członków Ruchu Oporu. Jednym z punktów zapalnych było zbyt spolegliwe traktowanie przez niego kolaborantów.
Dziwno wam, iżem ja to tako pomieszany?
Jak ciećwierz przyszedłem w płatczyska ubrany.
  •  

dziablonk

#7
 Skoro Dynozaur wspomniał na krewkiego z pierwotnego 'kruchego', to przytoczę odwrotny przykład na rzewnego, który to osamotniony tak często występował z płaczem, że obecnie albo go się tylko w takich okolicznościach spotyka (np. rzewne łzy), albo sam wprost znaczy 'tkliwy, smętny, pełen smutku, bólu, żalu itp.'
Tymczasem rzewny pierwotnie łączył się z czasownikiem rzwieć (< rzwać ?), tj. 'ryczeć' (Mączyński podaje rzuję 'ryczę'), u Biernata z Lublina: lew gniewliwy rzewno patrzał, 'groźnie, wściekle' oraz rozrzewniła się 'rozzłościła, rozkrzyczała'; u Marcina z Międzyrzecza też pochodny rzewniwy 'furibundus', jeszcze w Biblii x. Jakuba Wujka w Księdze Nahuma (1,2) rzewniwy stoi za 'zapalczywego'.
Szczęśliwi Czesi, bo się u nich ostał i czasownik řvát 'ryczeć, krzyczeć, wrzeszczeć', i rzeczownik řev 'ryk', więc przymiotnik řevný (choć obecnie rzadko używany) nie stracił nic na przejrzystości, np. řevný protest 'głośny, gwałtowny protest'. :P
Po rosyjsku znalazłem ревнивый 'zazdrosny', ревновать 'być zazdrosnym', ревность 'zazdrość, zawiść', ale czy był ревный 'gorliwy'?  ???

EDIT: w ukraińskim ревний: 1. b. rzetelny, staranny, pilny, gorliwy 2. szczery, serdeczny 3. pełen goryczy, smutku, bólu 4. pot. (deszcz, łzy) rzęsisty, obfity 5. rzadko: zazdrosny

Dziwno wam, iżem ja to tako pomieszany?
Jak ciećwierz przyszedłem w płatczyska ubrany.

Siemoród

Kolejnym tego typu słowem jest chyba pol. smuta w typowem dla obecnych artykułów o Rosji znaczeniu 'kryzys'. W języku rosyjskim słowo смута 'niepokoje społeczne, bunt; spór, waśń' jest blizko związane ze słowem мятежъ 'rebelja, powstanie', a stąd pochodzi przymiotnik смутный 'niespokojny; niewyraźny; zaniepokojony' i wyrażenie Смутное время 'Wielka smuta' (synonimicznie też Смута) odnoszące się do konkretnego okresu w historji Rosji, czyli przełomu XVI i XVII wieku. W każdym razie brak jest blizkiego związku znaczeniowego z polskim smutkiem, a chyba takie jest pierwsze skojarzenie tego terminu i chyba z tego wynika to, że każdy, nawet rzekomy, kryzys (ekonomiczny, polityczny) w Rosji jest nazywany w polskich mediach smutą. Podobne określenie wprawdzie używane jest w rosyjskojęzycznej publicystyce, jednak wyłącznie jako porównanie do okresu sprzed czterech wieków, czegoś co trwa latami, nie zaś jako nazwa każdego najmniejszego kryzysu.

Swoją drogą to chyba jeden z terminów politycznych używanych wobec tylko jednego kraju, coś jak oligarcha (który może istnieć tylko w Rosji i może reszcie byłego ZSRR, wszędzie indziej jest to miliarder, przedsiębiorca, biznesmen, ewentualnie lobbysta).
Niech żyje Wolny Syjam!
  •  

Kazimierz

Cytat: dziablonk w Styczeń 11, 2023, 21:41:03
Szczęśliwi Czesi, bo się u nich ostał i czasownik řvát 'ryczeć, krzyczeć, wrzeszczeć', i rzeczownik řev 'ryk', więc przymiotnik řevný (choć obecnie rzadko używany) nie stracił nic na przejrzystości, np. řevný protest 'głośny, gwałtowny protest'. :P
Po rosyjsku znalazłem ревнивый 'zazdrosny', ревновать 'być zazdrosnym', ревность 'zazdrość, zawiść', ale czy był ревный 'gorliwy'?  ???
W rosyjskim również jest рёв jaki 'ryk'.

Dynozaur

Parę razy spotkałem się już z użyciem słowa "krokiew" jako synonim słowa "skocznia narciarska", z powodu Wielkiej Krokwi (pamiętam, że gdzieś [zupełnie poza Podhalem] jakąś małą skocznię nazwano "Krokiewką").

W rzeczywistości, Krokiew to po prostu nazwa góry, na zboczu której powstała skocznia (generalnie skocznie zwykle nazywają się od gór).
Jaranie się starem forem to pedalstwo, a Kwadrat i Seiphel to ciota i chuj.

P*lsko, cóżeś uczyniła ze swoim chrztem?

Siemoród

Przypomniało mi się, że kilka razy, zawsze z ust gimnazjalistów, słyszałem o twierdzeniu, gdy chodziło im o twierdzenie Pitagorasa, najwidoczniej żadnego innego twierdzenia ze słowem twierdzenie w nazwie jeszcze nie znali. Brzmi to bardzo źle, szczególnie, że przez twierdzenie mają na myśli nie konkretną prawdę matematyczną, a po prostu wzór a²+b²=c² oderwany od zakresu jego użycia.
Niech żyje Wolny Syjam!
  •  

Dynozaur

#12
Jedno słowo. Ludyczny.

Nawet spotkałem się ze sformułowaniem "ludyczne zabawy", gdzie rozmówca wyraźnie nie był świadomy, że popełnia pleonazm xDDD Ciekawy przypadek zatoczenia semantycznego koła.

Oczywiście, wiem że OPu chodziło raczej o przykłady, które "na stałe weszły do języka" (czego o "ludycznym" w nowem znaczeniu, czy wzpomnianym wcześniej "spolegliwym" jeszcze do końca powiedzieć nie można), ale to w gruncie rzeczy zależy od tego, jak nastawiona do tego będzie przyszła RJP - czy tak samo przychylnie jak do "w Ukrainie", czy może w tym akurat aspekcie będą nadal stać na straży "poprawnej polszczyzny"...
Jaranie się starem forem to pedalstwo, a Kwadrat i Seiphel to ciota i chuj.

P*lsko, cóżeś uczyniła ze swoim chrztem?
  •  

dziablonk

Dziwno wam, iżem ja to tako pomieszany?
Jak ciećwierz przyszedłem w płatczyska ubrany.
  •  

dziablonk

litość (stpol. lutość) 'zmiłowanie' od luty 'srogi, wściekły'
Dziwno wam, iżem ja to tako pomieszany?
Jak ciećwierz przyszedłem w płatczyska ubrany.
  •