Autor Wątek: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski  (Przeczytany 169837 razy)

Offline spitygniew

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #165 dnia: Październik 10, 2011, 18:09:10 »
Dzisiaj w notując na zajęciach użyłem nieświadomie anglicyzmu - "specjalnie" w znaczeniu "zwłaszcza". No i wymyśliłem neologizm - "jugofilka".
P.S. To prawda.
 

Offline Ghoster

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #166 dnia: Październik 15, 2011, 13:46:23 »
[...........]
« Ostatnia zmiana: Październik 24, 2020, 11:12:06 wysłana przez Ghoster »
 

Offline Mścisław Bożydar

  • Πατριάρχης Γλώσσοποιίας
  • Wiadomości: 1 269
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #167 dnia: Październik 15, 2011, 13:50:02 »
Waść zaplamił(eś/jeś)
nieweknącemi słowy ;-) (cockolwik to ni znaczy)
Nie znam się jakoś tam specjalnie (a szczególnie na dawnej leksyce), ale to się chyba najbadziej rzuca w oczy.

Swego czasu sam się bawiłem parastaropolszczyzną, próbując przetłumaczyć fragment Silmarillionu:
Cytuj
Zyen naſtał ov, kyedy Ilúvatar zgromaził był vſiſtkyeh Ainorov, an obiavił im vyeliki vφtek, odſłanyayφc rechy, yize vyφkſey y vſpanyalſey anizeli te, yize im ongi pokazał był, a blask pochφtku i vspanyałoſt konca tako Ainurov olſniły były, ize pokłon Iluvatarovi milchφcemi perſonami ſvemi odali. An tedy to rekł:
-Volφ moyφ, ac yeſtye z vφtku, yenze vam obyavił yeſsm był, rozvinφli Vyelikφ Muzikφ harmoniyi pełnφ, a ez nathnφł yeſm vaſ Nyezniſchalnem Płomyenyem, mozetye kakoli htſsetye, vφtek vłaſnemi myſlamy y pomyſlunkyem ubogatic. A ya bφdφ ſłuhaci y radovaci syφ, ez za pricynφ vaſφ vyelika pyφknost v pyeſn ſyφ vcyeli.

(jakby ktoś nie zauważył, to kończy się na "wielkie piękno wcieli się w pieśń")

W wersji unormalnionej to by było coś takiego:
Dzień nastał ów, kiedy Ilúvatar zgromadził był wszystkiech Ainurów, an objawił im wieliki temat, odsłaniając rzeczy jiże większej i wspanialszej aniżeli te, jiże im ongiś pokazał był, a blask początku i wpaniałość końca tako Ainurów olśniły były, iże pokłon Ilivatarowi milczącemi personami swemi oddali. An tedy to rzekł:
-Wolą moją (ew. moję), ać jeście z tematu, jenże wam objawił jeśm był, rozwinęli Wieliką Muzykę harmoniji pełną, a eż natchnął jeśm was Niezniszczalnem Płomieniem możecie, kakoli chcecie, temat własnemi myślami i pomyślunkiem ubogacić. A ja będę (kusiła mnie tu jeszcze starsza forma "ja będą") słuchaci i radowaci się, eż za przyczyną waszą wielika piękność w pieśń się wcieli.

(z forum elendilich)
« Ostatnia zmiana: Październik 15, 2011, 13:52:18 wysłana przez Galicjan »
Hvernig á að þjálfa Dragon þín?
 

Offline Feles

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #168 dnia: Październik 15, 2011, 13:58:10 »
Na moje to zwykły polski z ponapychanym archaicznym słownictwem - ot, stylizacja.
W prawdziwym staropolskim chciałbym widzieć przede wszystkim cofnięte zmiany fonetyczne i gramatyczne.
anarchokomunizm jedyną drogą do zbawienia ludzkości
 

Offline spitygniew

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #169 dnia: Październik 17, 2011, 16:50:05 »
Ja już parę lat temu też spróbowałem przełożyć początek Silmarillionu (z tym że Ainulindale, nie Valaquentę) na staropolszczyznę, jak mi wyszło, sami oceńcie. Jezyk miał by w założeniu dialektem małopolskim połowy XV wieku, ale np. "wiekui" wziąłem z Kazań Świętokrzyskich.

Cytuj
Najpirw był Eru, coż jest jedyny, jenżemu w Ardzie Iluwatar dziano, i stworzył on Ajnury, święte, jiże byli płod jego myśli, any byli s nim przedtym niż wszytko jine stworzone było. I mołwił k nim a [...] jim gędźby rozne, i piali przed nim, a on sie wiesielił. Ale przeze długi czas piali samojeden abo s paru jinymi, gdy [...], bo każden pojmował jedno tę część umysła Iluwatara, s jażej wyszedł, a w rozumieniu swej braci rosł powoli. Ale gdyż słuchali, doszli do głębszego rozumienia. A zstało się, eż Iluwatar wezwał wszystki Ajnury i ukazał jim wieliką gędźbę, a ukazał jim rzeczy więcsze a cudniejsze niż on był ujawnił, a fała jej początka i jej końca [...] Ajnury, iż [...]
Tedy rzekł jim Iluwatar: z te gędźby jąż wam objawiłem chcę, iżby uczyniliście wieliką gędźbę, i otkąd napełniłem was płomieniem wiekuim, będziecie ujawniać moc swoję upiększając ję [...]
Tam gdzie są luki, nie umiałem w dostępnych mi materiałach znaleźc odpowiedniego słowa. Poza tym i tak pewnie pełno tu błędów, np. wątpię, czy "głęboki" było ju wtedy używane w znaczeniu abstrakcyjnym. Dla pełnej krytyki chyba trzeba to będzie opublikować na Świecie Konlangów pod ocenę Bandziola. :P
P.S. To prawda.
 

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderatór
  • Wiadomości: 5 872
  • Pochwalisze: 213 razy
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Konlangi: Ziemskie, Kyońskie, Adnackie; autor neszszszczyzny
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #170 dnia: Listopad 06, 2011, 10:58:03 »
Heh.
Wczoraj jesiemiesując napisałem coś w stylu "u mnie coś tam" zastępczo dla "mam coś tam". Użyłem to przy czymś abstrakcyjnym, co mnie też potem zastanowiło.
Nieźle mi sie to wkręciło.
Ale u mnie są probliemy... :D

Offline Ghoster

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #171 dnia: Grudzień 04, 2011, 21:42:19 »
[...........]
« Ostatnia zmiana: Październik 24, 2020, 11:18:39 wysłana przez Ghoster »
 

Offline varpho :Ɔ(X)И4M:

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #172 dnia: Grudzień 04, 2011, 22:42:36 »
Hmm... Ostatnio obiło mi się o uszy, jakoby forma "ten żołądź" miała być niepoprawna, a jej miejsce zastąpiłoby "ta żołądź". Skomentuje to ktoś jakoś?

ja to zawsze traktowałem jako rozróżnienie względem właściwego znaczenia [owoc dębu / część ciała].
K̥elHä wet̥ei ʕaK̥un kähla k̥aλai palhʌ-k̥ʌ na wetä
śa da ʔa-k̥ʌ ʔeja ʔälä ja-k̥o pele t̥uba wete
Ѫ=♥ | Я←Ѧ
 

Offline tob ris tob

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #173 dnia: Grudzień 04, 2011, 22:43:26 »
Hmm... Ostatnio obiło mi się o uszy, jakoby forma "ten żołądź" miała być niepoprawna, a jej miejsce zastąpiłoby "ta żołądź". Skomentuje to ktoś jakoś?
Ja zawsze mówiłem tak, jak mówi Wikisłownik.

Znalazłem jeszcze cuś takiego.
Dzień dobry :-)
 

Offline Feles

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #174 dnia: Grudzień 04, 2011, 22:58:09 »
Malinowski mnie rozwala. Weź ktoś mu uświadom, że słowniki mają z założenia charakter opisowy.
anarchokomunizm jedyną drogą do zbawienia ludzkości
 

Offline varpho :Ɔ(X)И4M:

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #175 dnia: Grudzień 05, 2011, 14:36:50 »
ja bardzo długo myślałem o tym Bydgoszczu...
K̥elHä wet̥ei ʕaK̥un kähla k̥aλai palhʌ-k̥ʌ na wetä
śa da ʔa-k̥ʌ ʔeja ʔälä ja-k̥o pele t̥uba wete
Ѫ=♥ | Я←Ѧ
 

Offline Canis

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #176 dnia: Grudzień 05, 2011, 22:10:14 »
ja bardzo długo myślałem o tym Bydgoszczu...
*o tej Bydgoszczy. Bydgoszcza nie lubi, gdy się mówi o niej w rodzaju męskim.
!
 

Offline varpho :Ɔ(X)И4M:

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #177 dnia: Grudzień 06, 2011, 00:45:14 »
ja bardzo długo myślałem o tym Bydgoszczu...
*o tej Bydgoszczy. Bydgoszcza nie lubi, gdy się mówi o niej w rodzaju męskim.
!

Bydgość!
K̥elHä wet̥ei ʕaK̥un kähla k̥aλai palhʌ-k̥ʌ na wetä
śa da ʔa-k̥ʌ ʔeja ʔälä ja-k̥o pele t̥uba wete
Ѫ=♥ | Я←Ѧ
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 747
  • Pochwalisze: 289 razy
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #178 dnia: Grudzień 08, 2011, 18:13:57 »
Czy zauważyliście, że wszelkie organy standardyzujące olewają istnienie w języku polskim konstrukcji Conditionalis Irrealis?

A spotyka się np. "Byłbym zapomniał".
ZÎWE WENSKA!
Joz jis råd, cu wå Wilķaj Wida ni sǫ al murste pasî.

Polaku, poślub Rusinkę! P0lki zostawmy Murzynom.
 

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #179 dnia: Grudzień 08, 2011, 23:20:08 »
Cytuj
Czy zauważyliście, że wszelkie organy standardyzujące olewają istnienie w języku polskim konstrukcji Conditionalis Irrealis?

A spotyka się np. "Byłbym zapomniał".
Na wykładzie z gramatyki polskiej usłyszałem, że to forma nieużywanego czasu zaprzeszłego. Dziękuję, dobranoc. Żeby uniknąć tej łaciny, w szkołach można mówić, że to tryb przypuszczający czasu przeszłego*.

(W sumie, można by sobie wyobrazić formę zaprzeszłą - "byłbym był zapomniał", gdyby nie fakt, że czasownik "być" nie ma formy czasu zaprzeszłego (prawda?)).

EDIT: * - było: przyszłego, to oczywiście błąd.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 09, 2011, 10:46:36 wysłana przez Towarzysz Mauzer »
Skrzydła miłości, mocy, o wielki, Twardy Jerze,
Rozpostrzyj ponad nami, ogrzej i przyjmij nas. -Mrkalj, Palinodia o twardym jerze
***
VIVAT CAROLVS GVSTAVVS REX POLONIÆ