Autor Wątek: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski  (Przeczytany 140231 razy)

Offline Noqa

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #210 dnia: Styczeń 30, 2012, 22:55:52 »
Mam wrażenie, że [mj] to powszechna wymowa, a mnie/mię jest takim samym ortograficznym mitem jak przecież.
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline varpho :Ɔ(X)И4M:

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #211 dnia: Styczeń 30, 2012, 23:15:36 »
co jest mitycznego w przecieżu?
K̥elHä wet̥ei ʕaK̥un kähla k̥aλai palhʌ-k̥ʌ na wetä
śa da ʔa-k̥ʌ ʔeja ʔälä ja-k̥o pele t̥uba wete
Ѫ=♥ | Я←Ѧ
 

Offline Noqa

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #212 dnia: Styczeń 30, 2012, 23:54:20 »
To, że (praktycznie?) wszyscy naturalnie wymawiają [pʂɨʂ]. Środek gdzieś zanika.
Gdy już się to zauważy to potem słyszy się codziennie.
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 699
  • Thanked: 120 times
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #213 dnia: Styczeń 31, 2012, 00:08:54 »
To, że (praktycznie?) wszyscy naturalnie wymawiają [pʂɨʂ]. Środek gdzieś zanika.
Gdy już się to zauważy to potem słyszy się codziennie.

Ano, jak byłem mały to myślałem, że się pisze "przeż". Aż pewnego razu matka mi zwróciła uwagę, że nie ma takiego słowa jak "przeż".

Podobnie z pomyksem, blombą* (czy nawet bląbą) i "jjeść". Ech, radopolska trudna język.

*Tego wyrazu, że pisze się przez "p" dowiedziałem się dopiero w czwartej czy piątej klasie podstawówki. Widać zbyt rzadko przewijał się ten wyraz w moim życiu, by ktoś mnie wcześniej był uświadomił.
Precz z homofobją, transfobją i bifobją!
Wyrugujmy te potworki językowe raz na zawsze.
 

Silmethúlë

  • Gość
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #214 dnia: Styczeń 31, 2012, 02:19:32 »
Wy jesteście hipsterami, czy to ja?

Ja mówię 'przecież' [pSets\eS], a czasem skracam do 'przecie'. Stąd raczej środka nie gubię.

A co do wczesnych problemów ze słownictwem, to do chyba pierwszej, czy drugiej klasy podstawówki istniało dla mnie słowo "piepski", ale nie "kiepski". Dopiero "Świat wg Kiepskich" mnie uświadomił.

Coś mi się kojarzy, że PC kiedyś się chwalił jakimiś problemami z "muzułmaninem". :P
 

Offline Wedyowisz

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #215 dnia: Styczeń 31, 2012, 11:31:11 »
Jak to jest z "mnie" jako "mi" na początku zdania?
Radzianie wymagają tego i zastanawia mnie, czy to wynika z jakichś przesłanek historycznych czy też kompletnie wzięli to z sufitu.

Bo forma to paskuda, wprowadzająca zamęt (bo "mnie" to przecież biernik - "mi się widzi" a "mnie się widzi" to różne rzeczy) i brzmiąca cholernie nienaturalnie.

Cóż, pytanie dlaczego polski zmieszał prasłowiańskie biernikowe i dopełniaczowe emfatyczne *mene z celownikowo-miejscownikowym emfatycznym *mьně. To raczej nie wina RJP.

Wyrównanie wolnej akcentowanej i nieakcentowanej formy zaimka 1sg do "mi" stwarza ciekawą sytuację, w której pojawia się różnica między tąże wolną a poprzyimkową postacią celownika (sytuacja taka występuje w zaimkach 3. os.).

Cytuj
A właściwie dlaczego? Ktoś wie? Bo dla mnie "mie" to najwyczajniejsza forma, pamiętam jakiego szoku doznałem, kiedy dotarło do mnie, że forma taka "nie istnieje".

Obstawiałbym, że na Mazosu zaczęli mówić wszędzie "mnie"*, ale PC mię zbił z tropu. Z drugiej strony ja nigdy nie mówię "mie" po przyimku.

*ta' jak podobno stamtąd promieniowało mieszanie e "pochylonego" ze zwykłym na ziemie obecnej Polski.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 31, 2012, 11:34:15 wysłana przez pittmirg »
стань — обернися, глянь — задивися
 

Offline Towarzysz Mauzer

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #216 dnia: Styczeń 31, 2012, 11:34:56 »
Ja wymawiam chyba coś w rodzaju [pʂejɨʂ], to możliwe?

Cytuj
Z drugiej strony ja nigdy nie mówię "mie" po przyimku.
Uch, ['dlamjetoɲezrozu'mjawɛ]
Skrzydła miłości, mocy, o wielki, Twardy Jerze,
Rozpostrzyj ponad nami, ogrzej i przyjmij nas. -Mrkalj, Palinodia o twardym jerze
***
VIVAT CAROLVS GVSTAVVS REX POLONIÆ
 

Offline Wedyowisz

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #217 dnia: Styczeń 31, 2012, 11:39:20 »
Ja wymawiam chyba coś w rodzaju [pʂejɨʂ], to możliwe?

Ja 'am chy'a coś podobne'o. [ps_-Et_s\Es_-], a w szybkiej mowie afrykata w środku jest zastępowana przez [j] albo może i jakieś [e:] się pojawia.
стань — обернися, глянь — задивися
 

Offline Towarzysz Mauzer

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #218 dnia: Styczeń 31, 2012, 11:52:31 »
Cytuj
a w szybkiej mowie afrykata w środku jest zastępowana przez [j] albo może i jakieś [e:] się pojawia.
Ja wiem, czy to [e:]? Częściej chyba to jest jakaś samogłoska o nierównej artykulacji, rosnącej?
Skrzydła miłości, mocy, o wielki, Twardy Jerze,
Rozpostrzyj ponad nami, ogrzej i przyjmij nas. -Mrkalj, Palinodia o twardym jerze
***
VIVAT CAROLVS GVSTAVVS REX POLONIÆ
 

Offline Wedyowisz

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #219 dnia: Styczeń 31, 2012, 11:57:30 »
Cytuj
a w szybkiej mowie afrykata w środku jest zastępowana przez [j] albo może i jakieś [e:] się pojawia.
Ja wiem, czy to [e:]? Częściej chyba to jest jakaś samogłoska o nierównej artykulacji, rosnącej?

Musiałbym przyuważyć, jak wymawiam to spontanicznie, inaczej o dupę roztrzaść taka analiza.Tak czy siak nie sądzę, żebym miał tam /1/.
стань — обернися, глянь — задивися
 

Offline Towarzysz Mauzer

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #220 dnia: Styczeń 31, 2012, 12:08:19 »
Cytuj
Musiałbym przyuważyć, jak wymawiam to spontanicznie, inaczej o dupę roztrzaść taka analiza.Tak czy siak nie sądzę, żebym miał tam /1/.
No nie, to przybliżenie, ale idzie o coś wyższego od [e].
Skrzydła miłości, mocy, o wielki, Twardy Jerze,
Rozpostrzyj ponad nami, ogrzej i przyjmij nas. -Mrkalj, Palinodia o twardym jerze
***
VIVAT CAROLVS GVSTAVVS REX POLONIÆ
 

Offline Wedyowisz

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #221 dnia: Styczeń 31, 2012, 12:13:59 »
http://chomikuj.pl/pittmirg/Nagranie,1386834740.wav
http://chomikuj.pl/pittmirg/Nagranie+(2),1386834739.wav

Nagrałem się, jak próbuję powiedzieć "Przecież ci go dałem" w miarę szybko i na luzie.
стань — обернися, глянь — задивися
 

Offline Noqa

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #222 dnia: Luty 01, 2012, 02:15:00 »
Tu upraszcza się wręcz do jakiegoś [pʂə].
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline Vilène

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #223 dnia: Luty 01, 2012, 12:30:09 »
A ja mam [pʃtɕɛʒ]… Oo
 

Offline Towarzysz Mauzer

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #224 dnia: Luty 01, 2012, 12:53:22 »
Cytuj
http://chomikuj.pl/pittmirg/Nagranie,1386834740.wav
http://chomikuj.pl/pittmirg/Nagranie+(2),1386834739.wav

Nagrałem się, jak próbuję powiedzieć "Przecież ci go dałem" w miarę szybko i na luzie.
W sumie, ja u Ciebie jednak słyszałem dosyć często [pʂeɕəʂ] - to wyjątkowo staranne! :D

Zauważyłem, że w moim idiolekcie (nie wiem, czy szerzej też) występuje często silna redukcja samogłoski - wręcz do zera - po wtórnym przycisku w dłuższych słowach, np.
['bratɕa kar'mazof]
[ˌobjək'tɨvnɨ]
[rospə'tʂętɕe]
[ˌswovjəɲ'ʂtʂɨzna]
Skrzydła miłości, mocy, o wielki, Twardy Jerze,
Rozpostrzyj ponad nami, ogrzej i przyjmij nas. -Mrkalj, Palinodia o twardym jerze
***
VIVAT CAROLVS GVSTAVVS REX POLONIÆ