Autor Wątek: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski  (Przeczytany 137994 razy)

Offline Борівой

  • Форумовъйь Гноітель Фраеровъ
  • Administrator
  • Wiadomości: 3 143
  • Thanked: 34 times
  • Konlangi: Szybski, truski, brocki
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #525 dnia: Wrzesień 13, 2012, 19:30:53 »
Wiesz, mi się też zdarza spotykać ludzi wymawiających wygłosowe "ę", ale to raczej hiperpoprawność jest.
 

Offline Jątrzeniot

  • Wiadomości: 549
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #526 dnia: Wrzesień 13, 2012, 21:36:25 »
Mi się zdarzało nawet usłyszeć "kurczę" z elementem nosowym w "ę". Ale jest to, jak wspomniał tqr hiperpoprawność, tak samo jak wymawianie "ę" w wygłosie jakiegokolwiek innego wyrazu. No a nawet, gdyby uznać to za normę, to i tak równie rzadko się słyszy taką wymowę w "będę" czy "matkę", co w "kurczę".
 

Offline Ghoster

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #527 dnia: Wrzesień 13, 2012, 21:41:26 »
Już wałkowaliśmy ten temat - u niektórych ta nosowość nie jest żadną "hiperpoprawnością", tylko normą - na ten przykład u mnie. Ja (zazwyczaj) nie tracę nosowości w wygłosowym "ę", dlatego się pytam co to "-ę" robi w "Kurczę", w którym *nigdy* nie wymawiałem "-ę".
 

Offline Widsið

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #528 dnia: Wrzesień 13, 2012, 21:57:51 »
Po prostu wymawiałeś je w takim razie błędnie.
 

Offline tob ris tob

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #529 dnia: Wrzesień 13, 2012, 22:32:51 »
To ja tu może wesprę (tak to się mówi?) Ghostera - ja też zawsze mówiłem i słyszałem wygłosowe -ę, ale nigdy w "kurczę", "książę" itp.
Dzień dobry :-)
 

Offline Ghoster

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #530 dnia: Wrzesień 13, 2012, 22:38:20 »
Ale ja w "Książę" nosowość mam; tylko w "Kurczę" nie; chyba teoria z odniesieniem do "Kurczęta" jest trafna, temat w sumie zamknięty.
 

Silmethúlë

  • Gość
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #531 dnia: Wrzesień 13, 2012, 23:10:43 »
książę i kurczę to ta sama kategoria rzeczowników, z tematem spółgłoskowym z wtrącanym -t-, tyle tylko, że książę częściej pojawia się w odmianie: Zamek Książąt Pomorskich, książęta dzielnicowi Polski, książęta mazowieccy, krakowscy, ruscy, pruscy &c. &c. Z kolei kurczę pojawia się raczej właśnie jako takie wykrzyknienie, w znaczeniu ptactwa raczej posługujemy się kurczakami, a nie kurczętami, więc zazwyczaj słychać jedynie mianownik, w którym nosowość łatwo ginie, bo jest w wygłosie. Tę nosowość w książęciu łatwiej jest sobie uświadomić.
 

Offline CookieMonster93

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #532 dnia: Wrzesień 15, 2012, 16:32:08 »
Jak mówię "papierowy ręcznik"?

Ręcznik do papieru...

Co jest ze mną nie tak? Wiem, że mówię źle, ale sam nie zauważam, kiedy tak mówię... Lekarza!!!
 

Offline spitygniew

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #533 dnia: Wrzesień 16, 2012, 12:32:47 »
Mój kumpel wymawia zawsze dźwięcznie spółgłoski w wygłosie  ???
P.S. To prawda.
 

Offline Ghoster

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #534 dnia: Wrzesień 16, 2012, 12:36:43 »
Ja też.
 

Offline Feles

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #535 dnia: Wrzesień 16, 2012, 13:13:08 »
Mój kumpel wymawia zawsze dźwięcznie spółgłoski w wygłosie  ???
W sensie: zachowuje rozróżnienie dźwięczności, czy udźwięcznia też bezdźwięczne?

anarchokomunizm jedyną drogą do zbawienia ludzkości
 

Offline Ghoster

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #536 dnia: Wrzesień 17, 2012, 06:25:21 »
A co z "kurde"? Czy tam też występuje nosówka-widmo?
 

Offline Noqa

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #537 dnia: Wrzesień 17, 2012, 08:43:02 »
Możliwe, że na zasadzie hiperpoprawności, ale nie wydaje mi się, by miała tam prawo być (bycia? Ktoś to jakoś rozróżnia?)
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline spitygniew

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #538 dnia: Wrzesień 17, 2012, 12:25:48 »
W sensie: zachowuje rozróżnienie dźwięczności, czy udźwięcznia też bezdźwięczne?
Gdy następny wyraz zaczyna się samogłoską nie wiem, nie wsłuchiwałem się (choć pewnie udźwięcznia jak ja, i ponoć większość Ślązaków), ale ma dźwięczne na końcu wypowiedzenia, i to brzmi dziwacznie.
P.S. To prawda.
 

Offline Feles

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #539 dnia: Wrzesień 17, 2012, 15:47:43 »
@Ghoster: Ponieważ?

@spitygniew: Ale tylko dźwięczne, czy bezdźwięczne też udźwięcznia?

anarchokomunizm jedyną drogą do zbawienia ludzkości