Autor Wątek: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski  (Przeczytany 137964 razy)

Offline CookieMonster93

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #600 dnia: Październik 05, 2012, 20:47:48 »
Lubię skracać imiesłowy -ny > -n' i akcentuję je na przedostatniej sylabie, czyli ak-cen-TO-wan. Rzadko tak mówię, ale zdarza się.
 

Offline Ghoster

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #601 dnia: Październik 05, 2012, 23:04:02 »
Ja tam byłbym za usunięciem końcówek samogłoskowych dla form męskich w tym przypadku - to jest "pewien", "lubian", "zapoznan", "godzien" li "sławien" zamiast "pewny", "lubiany", "zapoznany", "godny" czy "sławny".
 

Silmethúlë

  • Gość
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #602 dnia: Październik 14, 2012, 16:34:54 »
Zauważyłem, że udźwięczniam /ch/ w „niechybnie”, wymawiam [ɲɛɦɨbɲɛ], jakoś tak w tym słowie dźwięczna mi bardziej pasuje.
 

Offline Noqa

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #603 dnia: Październik 14, 2012, 16:46:31 »
A nie masz aby tak samo z "rachmistrz" i "natychmiast"?
Kiedyś tu o tym była rozmowa.
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Silmethúlë

  • Gość
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #604 dnia: Październik 14, 2012, 16:52:31 »
Nie. Oczywiście mam [ɣ] w klechdzie, ale rachmistrz i natychmiast są bezdźwięczne. W „niechybnie” chyba się doszukuję podświadomie jakiegoś rutenizmu i sobie to uhiperpoprawniam do „niehybnie”.
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 695
  • Thanked: 99 times
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #605 dnia: Październik 14, 2012, 17:19:50 »
Ja zauważyłem, że większość ludzi udźwięcznia "h" w słowie "ohyda".

A przynajmniej tak to brzmi.
 

Offline Towarzysz Mauzer

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #606 dnia: Październik 14, 2012, 17:55:53 »
Raczej emfatycznie niż etymologicznie, tak jak emfatyczne onomatopeje mogą łamać prawa fonetyczne języka (przychodzi mi do głowy niejasno coś amerykańskiego z /x/ i sztokawskie wykrzyknienia z akcentem na ostatnią sylabę).

Zresztą w ogóle należałoby konkretnie zweryfikować twierdzenie o tym, że "w niektórych gwarach polskich różnicuje się «h» i «ch»". Stawiam pytania: 1) w jakich gwarach, 2) jak zachowuje się «h» grekołacińskie, 3) jak zachowuje się «h» w rutenizmach, 3) jak zachowuje się «h» w bohemizmach. Nie sądzę, by sytuacja była jednolita, zerknę do Nitzscha i czekam na posiłki.
Skrzydła miłości, mocy, o wielki, Twardy Jerze,
Rozpostrzyj ponad nami, ogrzej i przyjmij nas. -Mrkalj, Palinodia o twardym jerze
***
VIVAT CAROLVS GVSTAVVS REX POLONIÆ
 

Offline Noqa

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #607 dnia: Październik 14, 2012, 22:26:20 »
Dodaj do tego, że wariacje na temat "h" potrafią się pojawiać u użytkowników bardziej standardowego polskiego jak u, chyba, Silmethúlë czy mnie i chyba Gubierta. I nie wiem, czy to jakieś pozostałości czy może nowe, spontanicznie pojawiające się procesa fonetyczne.
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline Towarzysz Mauzer

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #608 dnia: Październik 14, 2012, 22:28:41 »
Cytuj
I nie wiem, czy to jakieś pozostałości czy może nowe, spontanicznie pojawiające się procesa fonetyczne.
Wydaje mi się, że to akurat spontaniczne, nietypowe udźwięcznienia przysonantyczne i międzysamogłoskowe. Sprawa też bardzo ciekawa, ale odrębna.
Skrzydła miłości, mocy, o wielki, Twardy Jerze,
Rozpostrzyj ponad nami, ogrzej i przyjmij nas. -Mrkalj, Palinodia o twardym jerze
***
VIVAT CAROLVS GVSTAVVS REX POLONIÆ
 

Offline spitygniew

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #609 dnia: Październik 15, 2012, 15:18:06 »
Cytuj
I nie wiem, czy to jakieś pozostałości czy może nowe, spontanicznie pojawiające się procesa fonetyczne.
Wydaje mi się, że to akurat spontaniczne, nietypowe udźwięcznienia przysonantyczne i międzysamogłoskowe. Sprawa też bardzo ciekawa, ale odrębna.
Rzeczywiście ciekawa, bo jak już to kiedyś pisałem, mnie też często zdarza się udźwięcznienie /x/ interwokalicznego. Co prawda raz czy dwa złapałem się na zlenizowaniu w ten sposób innych głosek, ale najczęściej jest to właśnie /x/. Możnaby to wytłumaczyć tym, że fonem ten nie ma swojego dźwięcznego odpowiednika, ale przecież to i tak stwarza tylko alofonię. Co ciekawsze, w czytanej właśnie przeze mnie ksążce o fonologii spotkałem się z opisem takiego samego przypadku w innym języku (oczywiście zapomniałem zapisać o co chodziło). Czyżby więc system fonetyczny dążył do "przygotowania pola" do późniejszej zmiany fonologicznej, np. przez redystrybucję fonów?
P.S. To prawda.
 

Offline Feles

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #610 dnia: Październik 15, 2012, 16:16:35 »
Cytuj
Czyżby więc system fonetyczny dążył do "przygotowania pola" do późniejszej zmiany fonologicznej, np. przez redystrybucję fonów?
Ja bym postawił hipotezę odwrotną: to zmiany fonologiczne są wręcz urzeczywistnionymi "dążeniami" systemu fonetycznego do stania się bardziej racjonalnymi; te "dążenia" rodzą się jako wahania idiolektów, po czym zazwyczaj te bardziej racjonalne, bardziej systematyczne "synchronizują" się ze sobą, przybierając konkretny kierunek.
W praktyce: obecny brak fonemu /ɣ/ w polskim pozwala na upowszechnienie się wahań [x~ɣ], a w przyszłości (być może) fonemizację owegoż.

Taka teoryjka.

anarchokomunizm jedyną drogą do zbawienia ludzkości
 

Offline Noqa

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #611 dnia: Październik 15, 2012, 19:54:53 »
A czemu w ogóle /ɣ/ zaginęło?
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline Towarzysz Mauzer

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #612 dnia: Październik 15, 2012, 19:56:24 »
Cytuj
A czemu w ogóle /ɣ/ zaginęło?
No przecie w prasłowiańskim go nie było i ogromna większość polskich dialektów go nie miała.
Skrzydła miłości, mocy, o wielki, Twardy Jerze,
Rozpostrzyj ponad nami, ogrzej i przyjmij nas. -Mrkalj, Palinodia o twardym jerze
***
VIVAT CAROLVS GVSTAVVS REX POLONIÆ
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 695
  • Thanked: 99 times
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #613 dnia: Październik 15, 2012, 20:02:04 »
Cytuj
A czemu w ogóle /ɣ/ zaginęło?
No przecie w prasłowiańskim go nie było i ogromna większość polskich dialektów go nie miała.

Czyli twierdzisz, że w tych djalektach NIGDY nie było rozróżnienia między "ch" i "h"?
 

Offline Towarzysz Mauzer

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #614 dnia: Październik 15, 2012, 20:11:28 »
Cytuj
Czyli twierdzisz, że w tych djalektach NIGDY nie było rozróżnienia między "ch" i "h"?
Fonemicznego na pewno nie. Oczywiście, osobną sprawą jest preaspiracja w niektórych z nich.
Skrzydła miłości, mocy, o wielki, Twardy Jerze,
Rozpostrzyj ponad nami, ogrzej i przyjmij nas. -Mrkalj, Palinodia o twardym jerze
***
VIVAT CAROLVS GVSTAVVS REX POLONIÆ