Autor Wątek: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski  (Przeczytany 137971 razy)

Offline tob ris tob

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #615 dnia: Październik 15, 2012, 20:14:42 »
Czy tylko ja się obracam wśród ludzi, którzy nawet nie potrafią wypowiedzieć
  • (albo wymawiają je bardzo rzadko i do tego przypadkiem)?
Dzień dobry :-)
 

Offline CookieMonster93

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #616 dnia: Październik 15, 2012, 20:20:21 »
Czy tylko ja się obracam wśród ludzi, którzy nawet nie potrafią wypowiedzieć
  • (albo wymawiają je bardzo rzadko i do tego przypadkiem)?
Ja wymawiam
  • :-) zaś [h] tylko mówiąc po niderlandzku :-P
 

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderatór
  • Wiadomości: 5 533
  • Thanked: 128 times
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Konlangi: Ziemskie, Kyońskie, Adnackie; autor neszszszczyzny
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #617 dnia: Październik 15, 2012, 20:27:04 »
A u mnie jest to
  • , które ma allofoniczne [χ]

Zaś [ɣ] występuje czasami jako allofon [g], i w paru słowach nieallofonicznie (na przykład boɣa, boɣi, noɣa).

Offline Jątrzeniot

  • Wiadomości: 549
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #618 dnia: Październik 15, 2012, 20:36:33 »
Ja wymawiam normalnie:
  • , bez żadnych pozanormowych udźwięcznień, ale często między samogłoskami (i w sumie nie tylko) jako [h]. Ale to chyba częste zjawisko.
A u mnie jest to
  • , które ma allofoniczne [χ]

Zaś [ɣ] występuje czasami jako allofon [g], i w paru słowach nieallofonicznie (na przykład boɣa, boɣi, noɣa).

Chciałbym cię kiedyś usłyszeć na żywo :D
 

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderatór
  • Wiadomości: 5 533
  • Thanked: 128 times
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Konlangi: Ziemskie, Kyońskie, Adnackie; autor neszszszczyzny
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #619 dnia: Październik 15, 2012, 20:46:26 »
I tak byś tego nie wychwycił, bo z ludźmi poza domém mówię po radopolsku. Może lexykalnie trochę dziwniéj, ale fonetycznie w miarę w miarę...

Offline Towarzysz Mauzer

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #620 dnia: Październik 15, 2012, 20:55:13 »
Cytuj
Czy tylko ja się obracam wśród ludzi, którzy nawet nie potrafią wypowiedzieć
  • (albo wymawiają je bardzo rzadko i do tego przypadkiem)?
Ja toże, sam wymawiam [h] `ch` - wreszcie to dzięki Wam odkryłem - i po temu nie podlega ono żadnym udźwięcznieniom w pozycjach typu Bohdan Klechda. Przy tym bardzo bym chciał, żeby to była cecha południowomałopolska, a nie moja wada wymowy, ale jednak obawiam się, że.
Skrzydła miłości, mocy, o wielki, Twardy Jerze,
Rozpostrzyj ponad nami, ogrzej i przyjmij nas. -Mrkalj, Palinodia o twardym jerze
***
VIVAT CAROLVS GVSTAVVS REX POLONIÆ
 

Offline Noqa

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #621 dnia: Październik 15, 2012, 20:55:24 »
Taaa... kryptodialektologia.

A w moim idiolekcie są trzy różne aorysty, ablatyw i tryb jussywny; tylko nie, kiedy z kimś rozmawiam.
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Silmethúlë

  • Gość
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #622 dnia: Październik 15, 2012, 21:07:53 »
Ja ogólnie też nie udźwięczniam, normalnie jest
  • , między samogłoskami [h] (machać [mahatɕ]), ale we wspomnianym niechybnie jest to dźwięczne [ɦ]. Jak wspomniałem, chyba jakiś wmówiony sobie rutenizm, może skojarzenie z „na pohybel”, które kiedyś nauczyłem się wymawiać dźwięcznie…
 

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderatór
  • Wiadomości: 5 533
  • Thanked: 128 times
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Konlangi: Ziemskie, Kyońskie, Adnackie; autor neszszszczyzny
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #623 dnia: Październik 15, 2012, 21:08:30 »
Może przeczytaj mój post jeszcze raz: poza domém używam radopolszczyzny, gdyż według mnie jest ona bardzo dobrém narzędziém komunikacji z ludźmi wokół, którzy, w większém lub mniejszém stopniu téż używają tego języka.

W domu jest to norma, że tak mówię. I nie tylko ja u mnie.

Offline Fanael

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #624 dnia: Październik 15, 2012, 21:16:23 »
Czy tylko ja się obracam wśród ludzi, którzy nawet nie potrafią wypowiedzieć
  • (albo wymawiają je bardzo rzadko i do tego przypadkiem)?
Nie tylko ty.
 

Offline Towarzysz Mauzer

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #625 dnia: Październik 15, 2012, 21:18:08 »
Cytuj
we wspomnianym niechybnie jest to dźwięczne [ɦ]. Jak wspomniałem, chyba jakiś wmówiony sobie rutenizm, może skojarzenie z „na pohybel”, które kiedyś nauczyłem się wymawiać dźwięcznie…
Teoria spiskowa: wymawiasz natyhmiast, pozorny homofon natychmiast o odmiennej etymologii - z *na-tyg(o)-měst(ě) ;).

Ja tylko z rzadka sobie to i owo lubię zakląć siarczyście przez hiperpoprawne [x:], ale chybam nie jedyny.
Skrzydła miłości, mocy, o wielki, Twardy Jerze,
Rozpostrzyj ponad nami, ogrzej i przyjmij nas. -Mrkalj, Palinodia o twardym jerze
***
VIVAT CAROLVS GVSTAVVS REX POLONIÆ
 

Offline Jątrzeniot

  • Wiadomości: 549
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #626 dnia: Październik 15, 2012, 22:29:26 »
À propos kryptodialektologii: gdzieś kiedyś zasłyszałem, że używanie krótkich form zaimków osobowych "mi", "ci" w pozycji akcentowanej to cecha północnopolska. I mi, jako Gdańszczaninowi faktycznie mi się wydaje i brzmi o wiele naturalniej niż mnie się wydaje (wręcz mocno zdziwiony byłem, kiedy się dowiedziałem, że tak się powinno mówić). U wielu znajomych zaobserwowałem to samo, ale już np. znajoma z Warszawy mówi mnie. To faktycznie ma jakieś podłoże regionalne? Dziwne to by było, bo to by oznaczało, że ta różnica zdążyła się wykształcić od czasu wojny (przecież Gdańsk to sama ludność napływowa).
 

Offline tob ris tob

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #627 dnia: Październik 15, 2012, 22:37:25 »
U mnie też "mnie" to forma rzadka w tym przypadku.
Dzień dobry :-)
 

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderatór
  • Wiadomości: 5 533
  • Thanked: 128 times
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Konlangi: Ziemskie, Kyońskie, Adnackie; autor neszszszczyzny
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #628 dnia: Październik 15, 2012, 22:41:12 »
U mnie "mnie" to jedyna forma używana.
Wiém, że to brzmi jakoś protensjonalnie, ale u mnie w domu jest D. - mnie, C. - mnie, B. - mię, i ja to daléj używam.

Offline Борівой

  • Форумовъйь Гноітель Фраеровъ
  • Administrator
  • Wiadomości: 3 143
  • Thanked: 34 times
  • Konlangi: Szybski, truski, brocki
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #629 dnia: Październik 16, 2012, 02:18:16 »
Mi też się tak wydaje, a z północą nie mam zbyt dużo wspólnego.