Autor Wątek: Hyri haswenö  (Przeczytany 776 razy)

Offline Fanael

Hyri haswenö
« dnia: Sierpień 24, 2012, 19:41:13 »
…czyli héri hásenó, wersja 2.0.
Nazwa jest lekko prowizoryczna, bo jeszcze nie jestem pewien, czy nic się nie zmieni w kwestii dopełniacza. Jeśli się nic nie zmieni, to zostanie ta.

Fonologia:

Samogłoski:
/ɑ a ɛ œ ɔ i y u ə/ <a ä e ö o i ü u y>

Nie ma /ʊ̈/, ortografia jest trochę bardziej sensowna.

Spółgłoski:
wargowe: /mʲ mʷ fʲ fʷ pfʲ pfʷ pʲ pʷ/ <m m f f pf pf p p>
dziąsłowe: /ɹʲ ɹʷ ʃ sʷ tʃ tsʷ tʲ tʷ/ <r r s s ts ts t t>
podniebienne: /j w ɲ ŋʷ ç xʷ cç kxʷ c kʷ/ <j w n n h h kh kh k k>

Przede wszystkim jest ich dwa razy więcej. Każda ze spółgłosek z wersji pierwszej została zastąpiona przez dwie – jedną palatalizowaną i jedną labializowaną. Przez to musiałem też trochę zmodyfikować ortografię, ale o tym później.

Akcent:
Ciągle iloczasowy. Pada na ostatnią sylabę, chyba że jest w niej /ə/, wtedy pada na przedostatnią.

Struktura sylaby:
(C)V

To się chyba w tym języku nigdy nie zmieni.

Sandhi:
/ə/ ubezdźwięcznia się, jeśli stoi w nieakcentowanej sylabie z bezdźwięczną spółgłoską lub bez spółgłoski.
/ə/ na końcu słowa staje się nieme.
Zwarcia udźwięczniają się, jeśli w nagłosie poprzedniej sylaby był aproksymant lub nosówka.

Ortografia:
W zasadzie to jest łacinka z jerami.
Przednie samogłoski palatalizują, tylne nie robią nic (czyli spółgłoski zostają labializowane).
Jako jerów używa się <j> oraz <w>. Wyjątkiem jest sytuacja, kiedy spółgłoska to <j> lub <w>, wtedy żadnego jeru nie ma, bo nie jest potrzebny, skoro spółgłoska bez niego jest jednoznaczna.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 24, 2012, 19:42:50 wysłana przez Fanael »
 

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderatór
  • Wiadomości: 5 406
  • Thanked: 76 times
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Konlangi: Ziemskie, Kyońskie, Adnackie; autor neszszszczyzny
Odp: Hyri haswenö
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 24, 2012, 19:44:30 »
Czyli héri hásenó jest językiém konlangerowo wymarłém...
Zawsze chciałem tłómaczyć coś z jakiegoś wymarłego języka... :D

Offline Fanael

Odp: Hyri haswenö
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 24, 2012, 19:46:28 »
Czyli héri hásenó jest językiém konlangerowo wymarłém...
Zawsze chciałem tłómaczyć coś z jakiegoś wymarłego języka... :D
Zmartwię cię: wtedy jeszcze héri hásenó nie było porzucone.

Ale teraz jest, jeśli sfinks się zgłosi na forum, to pozwolę mu przejąć tamten język.
 

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderatór
  • Wiadomości: 5 406
  • Thanked: 76 times
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Konlangi: Ziemskie, Kyońskie, Adnackie; autor neszszszczyzny
Odp: Hyri haswenö
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 24, 2012, 19:49:01 »
Widzisz, trza mieć pecha: tłómaczyć na język, który wymrze po miesiącu... ;<

A te rozróżnienié palatalizowana - labjalizowana przynosi mnie na myśl irlandzki, gdzie było rozróżnienie miękka - welaryzowana.

Offline Feles

Odp: Hyri haswenö
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 08, 2012, 21:10:23 »
W każdym razie niczego sobie język (oba).


Najgorsze, że nigdy nie wiem, czy komentować tu, czy na CBB. x)

anarchokomunizm jedyną drogą do zbawienia ludzkości
 

Offline Fanael

Odp: Hyri haswenö
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 08, 2012, 21:28:44 »
Na obydwu. :P