Autor Wątek: Essat  (Przeczytany 2243 razy)

Offline tob ris tob

Essat
« dnia: Październik 06, 2012, 00:40:52 »

essat lūt
język essacki, essat

W ostatnim czasie bardzo wiele rzeczy na forum piszę o essacie, więc pora wreszcie wyjaśnić, co to jest.
Samo słowo essat pochodzi z dwuokniańskiego i oznacza mieszać, więc jest to język składający na siebie różne cechy moich wcześniejszych konlangów (co prawda na forum/-ach publikowałem tylko dwa, ale było ich troszkę więcej). I tak pomysł na rodzaje wziąłem z larmodzkiego, większość leksyki i koniugacje ze wspomnianego już dwuokniańskiego (który właściwie też je pożyczył z mojego jeszcze wcześniejszego kǫłęgu), pierwotne fonologię i ortografię z t̗ad̗y, takiego sobie nieopublikowanego nooblangu.
Dobra, nie będę owijał w pierzynę, tylko zaczynam.

Fonologia
Z racji, iż jestem człowiekiem, który ledwie co rozróżnia fonetykę od fonologii, no to wygląda to tak:

samogłoskiprzedniecentralnetylne
przymknięte[i] i [y] y[ʉ] ū[u] u
półprzymknięte[e] e
  • o
średnie[ə] ĕ
półotwarte[ɛ] ē [œ] ō
prawie otwarte[æ] ā
otwarte[a] a
...z czego część powstała po zaniku iloczasu:
aː > æ
eː > ɛ
iː > y
oː > œ
uː > ʉ

Z powodów technicznych pozwólcie, że spółgłoski opiszę alfabetycznie:
B b [b]
D d [d]
D̗ d̗ [ð]
F f [f]
G g [g]
H h [h]
J j [j]
K k [k]
L l [l]
M m [m]
N n [n]
P p [p]
Q q [q]
R r [r]
S s [s]
S̗ s̗ [ʃ]
T t [t]
T̗ t̗ [θ]
V v [v]
W w [w]
X x [x]
Z z [z]
Z̗ z̗ [ʒ]


Są także dwuznaki:
dz [d͡z]
dz̗ [d͡ʒ]
ng [ŋg]
ts [t͡s]
ts̗ [t͡ʃ]


Gramatyka

Cały essat jest ogółem izolujący, tj. jeden wyraz może być czasownikiem*, rzeczownikiem czy ich określeniem. Nie biorę tu oczywiście pod uwagę liczebników czy przyimków. Składnia jest nominalno-akuzatywna, nic specjalnego. Szyk dowolny, ale preferowany SVO.

Czasownik
Czasownik odmienia się aglutynacyjnie, dodaje się po kolei końcówki oznaczające:
- aspekt (chociaż niektóre mają już jeden przypisany):
- - niedokonany: ~
- - dokonany: ~yt

- - niepowtarzający się: ~
- - powtarzający się: ~ĕk

- liczbę** i osobę

osoba \ liczbapojedynczapodwójna
i mnoga
1~j~j
2~s~s
3~~h

- tryb***
- - oznajmujący: ~
- - przypuszczający: ~o
- - rozkazujący: ~u

- czas - dot. tylko trybu oznajmującego:
- - "imperfekt":
- - - przeszły: ~i
- - - teraźniejszy: ~a
- - - przyszły: ~ē
- - "perfekt":
- - - przeszły (→zaprzeszły): ~y
- - - teraźniejszy: ~ā
- - - przyszły: ~ēt̗ē

- rodzaj:
- - męski: ~q
- - żeński: ~p
- - nijaki ludzki: ~ps
- - zwierzęcy: ~ts
- - nijaki: ~

Odnośnie imiesłowów: tworząc je odmienia się czasownik albo tylko przez aspekt, albo całościowo i doczepia końcówkę:
- dla biernego: ~e
- dla czynnego: ~ā


Rzeczownik
Rzeczowniki same w sobie się nie odmieniają, o ich formie decyduje przedimek, który kiedyś, a w innej wersji essatu wciąż, był jego końcówką. Przypadki to istna zżynka z fińskiego, z lekkimi modyfikacjami. Pewną nowością jest nominatyw imienny, używany w orzeczeniach imiennych, jak sama nazwa wskazuje. Warto też wspomnieć, że krótkie formy, oprócz przypadków złożonych, występują też przed samogłoskami (czyli inessyw od essat lūt brzmi vl'essat lūt).

Zaimki osobowe
Zaimki osobowe składają się z przypadka (zawsze w długiej formie), w którym występują i końcówki osoby. Są oddzielone od siebie apostrofem.
osoba \ liczbapojedynczapodwójna
i mnoga
1[przypadek]'(a)j[przypadek]'(e)j
2[przypadek]'(a)s[przypadek]'(e)s
3[przypadek]'(a)h[przypadek]'(e)h
Samogłoski w nawiasach pojawiają się, gdy przypadek kończy się na spółgłoskę.

Określenie
Skoro już powiedziałem o rzeczownikach, czasownikach i zaimkach, to teraz przedstawię ich określenia. Otóż, są nimi... one same, jak przystało na dobry (chociaż ten taki nie jest, no ale...) analityczny conlang. I tak na przykład Atlantik odox wolos znaczy dorsz (jest też wersja krótsza, zapożyczona z łaciny), dosłownie atlantycka drapieżna ryba. Z tym, że samo słowo Atlantik oznacza Ocean Atlantycki (dlatego też piszemy je wielką literą). Teraz ktoś mógłby się zapytać: no dobrze, ale jak rozdzielić grupę rzeczownika od innych słów? Bardzo prosto. Grupa taka zaczyna się (poza mianownikiem liczby pojedynczej rodzaju nijakiego) przedimkiem przypadka, a po nim musi nastąpić albo czasownik (który ma charakterystyczne końcówki, dzięki którym można go rozróżnić), albo inna grupa rzeczownikowa, też rozpoczęta przedimkiem.

Coś, co określilibyśmy jako "przymiotniki" i "przysłówki", może się też stopniować:
st. równy~
st. wyższy~(a)s̗
st. najwyższy~(e)t̗
Podobnie jak przy zaimkach, samogłoski w nawiasach pojawiają się, gdy słowo stopniowane kończy się na spółgłoskę.

Liczebniki
Właśnie planuję ich kompletną przebudowę, więc jak już ją ukończę, to przedstawię tutaj, na razie wystarczy tyle.

* Nota bene, "nie" jest czasownikiem. A to, że brzmi on "ēj" wcale nie było inspirowane suomim.
**Jak widzimy, forma czasownika zależy od liczby tylko w trzeciej osobie, w związku z tym orzeczenie domyślne samo nie może występować.
***Jeszcze myślę, co by coś udziwnić, ale widocznie nie odczuwam potrzeby, skoro jeszcze tego nie zrobiłem.

Edycje:
13.12.2012 - dodano czasy à la perfekt i aspekty powtarzający się/niepowtarzający się.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 13, 2012, 12:50:02 wysłana przez tob ris tob »
Dzień dobry :-)
 

Offline Pingǐno

Odp: Essat
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 06, 2012, 01:06:18 »
Cytuj
* Nota bene, "nie" jest czasownikiem. A to, że brzmi on "ēj" wcale nie było inspirowane suomim.

Coś ostatnio moda na to.
Kiedyś była moda na liczbę zerową w rzeczownikach, teraz na to...
 

Offline tob ris tob

Odp: Essat
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 06, 2012, 01:12:09 »
No cóż, ja myślałem o tym już na początku sierpnia, więc zbieżność pomysłów jest jak najbardziej przypadkowa (poza tym... moda?).
Dzień dobry :-)
 

Offline Pingǐno

Odp: Essat
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 06, 2012, 08:45:49 »
Cytuj
(poza tym... moda?)

Wiesz, są epoki w literaturze, są epoki w sztuce malarskiej... To może są określone nazwy epok językotwórstwa. xP

Chociaż jak można zauważyć, każdy stara się kierować ścisłą oryginalnością.
 

Offline Ghoster

Odp: Essat
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 06, 2012, 09:07:06 »
Kiedyś chyba była tu nawet moda na języki ergatywne. xd

Cytuj
Cały essat jest ogółem izolujący, tj. jeden wyraz może być czasownikiem*, rzeczownikiem czy ich określeniem. Nie biorę tu oczywiście pod uwagę liczebników czy przyimków. Składnia jest nominalno-akuzatywna, nic specjalnego. Szyk dowolny, ale preferowany SVO.
Jak łączysz izolacyjność z dowolnym szykiem zdania? Przez "szyk" rozumiesz szyk określonych części morfosynktatycznych, które są spejalnie oznaczane?

Ten prepozytyw - czy przy takiej przypadkozie naprawdę jest ci potrzebny? Tzn. ile masz przyimków, które nie pasują do innych przypadków?

 

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderatór
  • Wiadomości: 5 489
  • Thanked: 103 times
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Konlangi: Ziemskie, Kyońskie, Adnackie; autor neszszszczyzny
Odp: Essat
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 06, 2012, 09:16:54 »
Przydałby się na tém forze jakiś historyk. Pogrzebałby stare tematy, i w końcu końców powstałoby dzieło «Dzieje fora konlanger - kultura, rozwój, upadek» ew. «Kim była Marta? - czyli historia fora konlanger» czy coś w ten deseń.

A co do samego konlangu, to ma parę cech (obecność [q], czasownikowe «nie»), ale ogólnie mię osobiście nie kopnął. Ale i tak zasługuje na plakietkę "dobry".

Offline tob ris tob

Odp: Essat
« Odpowiedź #6 dnia: Październik 06, 2012, 09:41:11 »
Jak łączysz izolacyjność z dowolnym szykiem zdania? Przez "szyk" rozumiesz szyk określonych części morfosynktatycznych, które są spejalnie oznaczane?
Izolacyjność objawia się w tym, że tylko czasowniki i stopniowane "przymiotnikoprzysłówki" mają inne formy, poza tym wyraz ma taką samą formę, a szyk (czyli podmiot - orzeczenie - dopełnienie) jest dowolny dzięki przypadkozie, jak to pięknie ująłeś.

Ten prepozytyw - czy przy takiej przypadkozie naprawdę jest ci potrzebny? Tzn. ile masz przyimków, które nie pasują do innych przypadków?
Obecnie? Siedem. Faktycznie, w pierwszej wersji prepozytywu nie było, ale potem doszedłem do wniosku, że takie rozwiązanie musiałoby rodzić nie-wiadomo-ile przypadków, prepozytyw daje taką "furtkę" dla przyimków, które nie dostały swojego przypadka.
Also, patrz kazus fińskiego i jego poimki.

A co do samego konlangu, to ma parę cech (obecność [q], czasownikowe «nie»), ale ogólnie mię osobiście nie kopnął. Ale i tak zasługuje na plakietkę "dobry".
Fenks bro.
Dzień dobry :-)
 

Offline Mônsterior

Odp: Essat
« Odpowiedź #7 dnia: Październik 07, 2012, 12:30:04 »
Nie udziwniaj, jest OK!
Podobają mi się rodzaje gramatyczne, kiedyś w arbastyjskim szedłem tym samym tropem, ale uproszczenia mi wszystko usunęły :(
Pisanié po polsku na modłę dawną kuréwsko pretensyonalném się mi zdawa