Autor Wątek: Odnośniki przydatne językotwórcy - wasze sugestie  (Przeczytany 64952 razy)

Offline spitygniew

Odp: Odnośniki przydatne językotwórcy
« Odpowiedź #30 dnia: Wrzesień 07, 2011, 11:24:05 »
Domyślam się, że chodzi o /f/ wymawiane ze słabszą siłą jak bezdźwięczne? (Bo niestety zamiast diakrytyku w IPIE widzę kwadracik).
P.S. To prawda.
 

Offline lehoslav

  • Wiadomości: 188
Odp: Odnośniki przydatne językotwórcy
« Odpowiedź #31 dnia: Wrzesień 07, 2011, 11:40:41 »
Nie zgodzę się z żadnym z was i powiem, że w niemieckim (jak i w holenderskim) /v/ czyta się jako [f] lub jako [], to subtelna różnica, ale to jednak nie jest [v].
 - Powiększyłem, bo takich diakrytyków nie widać na tym forum. ;d

W niemieckim? Jesteś pewien? W tym niemieckim który znam, [v] jest akurat zasadniczo zawsze dźwięczne, w przeciwieństwie do pozostałych "dźwięcznych".
 

Offline spitygniew

Odp: Odnośniki przydatne językotwórcy
« Odpowiedź #32 dnia: Wrzesień 07, 2011, 12:06:50 »
W tym niemieckim który znam, [v] jest akurat zasadniczo zawsze dźwięczne, w przeciwieństwie do pozostałych "dźwięcznych".
Ja już nie ogarniam.
P.S. To prawda.
 

Offline Pingǐno

Odp: Odnośniki przydatne językotwórcy
« Odpowiedź #33 dnia: Wrzesień 07, 2011, 15:19:59 »
A w słowie Klaviere?
Tam też jest takie [fv]?
 

Offline Ghoster

Odp: Odnośniki przydatne językotwórcy
« Odpowiedź #34 dnia: Wrzesień 07, 2011, 16:54:21 »
[...........]
« Ostatnia zmiana: Październik 24, 2020, 11:01:02 wysłana przez Ghoster »
 

Offline spitygniew

Odp: Odnośniki przydatne językotwórcy
« Odpowiedź #35 dnia: Wrzesień 07, 2011, 18:22:25 »
Pomijasz fakt, że zarówno w holenderskim jak i niemieckim są trzy litery z tej grupy; /f/, /v/ i /w/. Ostatnia oznacza zawsze [v] (noo... Nie wiem jak w niemieckim, ale w holenderskim może oznaczać także [w], [ʋ] lub nawet [β] w słowie "Wang"), /f/ zawsze [f], ale ta pośrodku ma właśnie w poprawnej wymowie pewne udźwięcznienie w trakcie trwania dźwięku. Oczywiście nie twierdzę, że każdy Niemiec tak mówi, sam wymawiam /v/ albo jako [f] albo jako [v]. xd
Rozróżmnienie w niemieckim na <f> i <v> ma uzasadnienie historyczne, pierwsze pochodzi od pragermańskiego f (z pierwszej przesuwki) i w średniowieczu było wymawiane tak samo jak teraz, czyli jako normalne /f/. Natomiast drugie pochodzi z drugiej przesuki i kiedyś było leniowane, tzn. wymawiane słabiej (głoski dźwięczne i bezdzięczne różnią się właśnie siłą wydechu, bezdźwięczne zazwyczaj są mocniejsze).
P.S. To prawda.
 

Offline Feles

Odp: Odnośniki przydatne językotwórcy
« Odpowiedź #36 dnia: Wrzesień 07, 2011, 18:33:32 »
Cytuj
Nie jestem do końca pewien; zawsze się zastanawiałem co różni się w głoskach dźwięcznych i bezdźwięcznych prócz oczywistej dźwięczności, bowiem i podczas szeptu da się rozróżnić takie dwie głoski. Niemniej, jak już pisałem, to raczej udźwięcznienie w trakcie wypowiadania dźwięku, o ile mnie słuch nie myli.
Hmm, często dźwięczne dźwięki opisuje się jako "słabe" (lenis), a bezdźwięczne jako "silne" (fortis), przy czym w pewnych językach istnieje rozróżnienie silna-słaba zamiast bezdźwięczna-dźwięczna.
anarchokomunizm jedyną drogą do zbawienia ludzkości
 

Offline varpho :Ɔ(X)И4M:

Odp: Odnośniki przydatne językotwórcy
« Odpowiedź #37 dnia: Wrzesień 07, 2011, 19:17:59 »
Zdjęcie zrobione dosłownie sekundę temu,

ciekawy sposób stawiania "X".
K̥elHä wet̥ei ʕaK̥un kähla k̥aλai palhʌ-k̥ʌ na wetä
śa da ʔa-k̥ʌ ʔeja ʔälä ja-k̥o pele t̥uba wete
Ѫ=♥ | Я←Ѧ
 

Offline Toivo

Odp: Odnośniki przydatne językotwórcy
« Odpowiedź #38 dnia: Wrzesień 07, 2011, 21:22:03 »
Pomijasz fakt, że zarówno w holenderskim jak i niemieckim są trzy litery z tej grupy; /f/, /v/ i /w/. Ostatnia oznacza zawsze [v] (noo... Nie wiem jak w niemieckim, ale w holenderskim może oznaczać także [w], [ʋ] lub nawet [β] w słowie "Wang"), /f/ zawsze [f], ale ta pośrodku ma właśnie w poprawnej wymowie pewne udźwięcznienie w trakcie trwania dźwięku. Oczywiście nie twierdzę, że każdy Niemiec tak mówi, sam wymawiam /v/ albo jako [f] albo jako [v]. xd

Jeśli chodzi o niderlandzki to masz rację, coś takiego jest. Ale w niemieckim z tego co wiem <f> wymawia się zawsze /f/, <w> /v/, a <v> /f/ albo /v/, przy czym /v/ głównie w słowach obcego pochodzenia. Podobnie jest w Afrikaans, gdzie <w> to zawsze /v/, a <v> to zawsze /f/, literka <f> stała się niepotrzebna i została wywalona.
 

Offline Ghoster

Odp: Odnośniki przydatne językotwórcy
« Odpowiedź #39 dnia: Wrzesień 07, 2011, 22:39:51 »
[...........]
« Ostatnia zmiana: Październik 24, 2020, 11:00:54 wysłana przez Ghoster »
 

Offline lehoslav

  • Wiadomości: 188
Odp: Odnośniki przydatne językotwórcy
« Odpowiedź #40 dnia: Wrzesień 08, 2011, 12:00:21 »
Pomijasz fakt, że zarówno w holenderskim jak i niemieckim są trzy litery z tej grupy; /f/, /v/ i /w/. Ostatnia oznacza zawsze [v] (noo... Nie wiem jak w niemieckim, ale w holenderskim może oznaczać także [w], [ʋ] lub nawet [β] w słowie "Wang"), /f/ zawsze [f], ale ta pośrodku ma właśnie w poprawnej wymowie pewne udźwięcznienie w trakcie trwania dźwięku. Oczywiście nie twierdzę, że każdy Niemiec tak mówi, sam wymawiam /v/ albo jako [f] albo jako [v]. xd

Mnie holenderski nie interesuje. Ja mówiłem o niemieckim. W niemieckim litera v może oznaczać to samo co litera w, a może to samo co litera f. Rozróżnianie jest czysto ortograficzne.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 08, 2011, 12:02:40 wysłana przez lehoslav »
 

Offline lehoslav

  • Wiadomości: 188
Odp: Odnośniki przydatne językotwórcy
« Odpowiedź #41 dnia: Wrzesień 08, 2011, 12:10:36 »
Wydaje mi się, że tak. Przynajmniej według mnie tak brzmiałaby poprawnie wypowiedziana forma.

A w poprawnej polskiej wymowie, rz i ż wymawia się inaczej, bo czeskie odpowiedniki ř i ž się różnią.
(nie jest to idealna analogia, ale lepsza mi nie przyszła do głowy)
 

Offline Wedyowisz

Odp: Odnośniki przydatne językotwórcy
« Odpowiedź #42 dnia: Wrzesień 08, 2011, 12:45:53 »
Cytat: Ghoster
To nie "X", to holenderski odpowiednik fajeczki.

Pszepaniom, czemu mi tu pani nie postawiła odalka?
стань — обернися, глянь — задивися
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 743
  • Pochwalisze: 277 razy
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Odnośniki przydatne językotwórcy
« Odpowiedź #43 dnia: Wrzesień 16, 2011, 23:20:40 »
Sylwetka największego z polskich językoznawców (cache z Google)

Dziwię się mu tylko w jednej sprawie - że tak długo pozostawał germanofilem, mimo że Niemcy wyrządzili mu tyle zła - zlewali go jak chcieli, na Uniwersytecie Berlińskim palili mu mosty, uczynili z niego popychadło. Zaufał im, a oni pokazali mu faka.

Nie zmienia to faktu, że Brückner był nie tylko spaniałym językoznawcą, ale także wielkim patrjotą. A to, że postulował pojednanie polsko-niemieckie nie jest przecież niczem złem (zwłaszcza, że przed Niemcami się nie płaszczył - chciał pokazać im wartość polskiej kultury, jako w niczem nie gorszej niż niemiecka). Po prostu porywał się z motyką na księżyc... Nie on pierwszy.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 16, 2011, 23:25:09 wysłana przez Dynozaur »
ZÎWE WENSKA!
Joz jis råd, cu wå Wilķaj Wida ni sǫ al murste pasî.

Jestem Wendem, więc mam obowiązki połabskie. Są one tym większe, im więcej morskich piesów panoszy się we Wielkiej Wodzie.
 

Offline Mścisław Bożydar

  • Πατριάρχης Γλώσσοποιίας
  • Wiadomości: 1 269
Odp: Odnośniki przydatne językotwórcy
« Odpowiedź #44 dnia: Wrzesień 16, 2011, 23:34:03 »
Byłem na wakacjach w mieście, gdzie się urodził :D
Hvernig á að þjálfa Dragon þín?