Tekst:Bajka o meduzie

Z Conlanger
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ten tekst napisano w języku ilijskim i jest częścią zbioru Canisa.

An tsiy-you wu

Líláseki tsuy nul, ànusu an tsiy-you wu mótuwen tási pé luluy. Òn kil núneutì nen tánmu pé Yi làseki tu tsiy toy so lótsem. Tu tiu ho nútau an tàlam ham. Nen sol tánmo òn lau sen kéhoy o ho kinyá hamyà. An to-you lo nú ho seu tàwu kénpum tu ye lòhou. Nen an wu núseki o him tá Ya:
- U Ya! U Ya! Tu tsem làseki lósen lau! Yam yila?
Piu an Ya núnon. Nen núhim tá Sa o Yoy, moy áo kénala tátì.
- U Sa! U Yoy! Tu tsem làseki lósen lau! Yam yila?
Piu an Sa o Yoy núnon. Nen núlu tá Ki you, tàtì òn wansan.
- U Ki! Tu tsem làseki lósen lau! Yam yila?
Piu wan sòu núnon! Nútsul an wu lòweu lòwe òn luluy so núnau ney. Tiu lòtol pé tu luu núlakole òn tsan han an tin Se:
- U tuwen pé luluy, ku wu! Noy nau. Win òn luluy tu nem lòtse ho líláheu tu tsiu pé tu Yusau nin. Tu tul pay tàham, piu wan niuy iyatí. Milsó tásen, noy yiy làtem tàwén.
Tu na pin mòtau. Líseki an wu liy tànem òn luluy. Pou wintì tsiu o Yusau nin mówo. Ho nuutì an wu liy pal Yusau, kuy ho lítau tátì to him pé nu wi ham. Yam áo kil núhoy òn kon luluy, nen pam yey ho yul hum mòhoy an tsiy, nuy sen.
- U tuwen, suysó tsiy sóu, moy hun wén kékuyru so kil làkin - núwim an wou sen wil.
- Noy kin tàwén! - mópum an wu - Ho númalì nin pé Yusau, ho móseu Se millì tápì.
- Tukutí ho non tàtsà? Noy tinlì tàsóu! - núwim an sen o núlistou moy kin tu tuwen.
Piu kuy liy òn mil noy pé sòu tu ton Yusau, wen ham hum hamyà, ùwo ho men tá sun. Nútiy tá nin hum tuwen òn tiu so núkin lam. Nen núwou, núhon o lakole:
- Yen lenlì. Apu noy laulà tá tsà so sóu láma you ninyà, lun sóu noy làkuyru. Tsà ho látsil tà sóu hum lau pé tu luluy!
Nen ho mòlem òn man tu nin òn mòkun, nútom tu tsim. Tu lel pé luluy mòwen tá wu, a to Se mòhon lòhou. Yay sen ho nútomyá tu sal pé luluy.


Tłumaczenie polskie

Mijał drugi rok, kiedy wielka, dobra meduza władała krajem morza. Szybko wyczuła, że o zachodzie Słońca przyjdzie wielki huragan, a z nim sztorm. Strach padł na wszystkie ryby. Bowiem zawsze w czasie burzy zły rekin przypływa i pożera je. Stara, mądra żaba poradziła meduzie spytać gwiazd na nocnym niebie. Poszła więc meduza i woła do Syriusza:
- Syriuszu! Syriuszu! Sztorm przyjdzie, a z nim zły rekin! Cóż nam czynić?
Lecz Syriusz milczał. Zawołała wobec tego Rigel i Arktura, by mogli jej pomóc.
- Rigel! Arkturze! Sztorm przyjdzie, a z nim zły rekin! Cóż nam czynić?
Lecz Rigel i Arktur milczeli. Spytała więc ze smutkiem dobrą Vegę, w którą bardzo wierzyła.
- Vego! Sztorm przyjdzie, a z nim zły rekin! Cóż nam czynić?
Lecz nawet ona milczała! Osiadła meduza na morskim kameniu przy plaży i zapłakała gorzko. Wtedy ze środka mgły niebios odezwał się ciężkim głosem staruszek Polaris:
- Królowo morza, mądra meduzo! Nie płacz. Pod morskim śniegiem na równinie leży krzew, na którym rosną owoce Yusau. Ich smak jest podobny do ryb morskich, a są bardziej pożywne. Zadaj je rekinowi, nie będzie więcej was straszył.
Wiatr już się zrywał. Pędziła meduza ku śniegowi morskiemu. Zaprawdę pod nim był krzew i owoce Yusau. Chwyciła w parzydełka Yusau, gdy dotarł do niej krzyk tysięcy ryb. Czym prędzej wypłynęła na wielkie morze, a tam pośród drżących ze strachu stworzeń płynął ogromny, czarny rekin.
- Królowo, niech zbliżą się najwięksi, to mało was zginie i szybko się najem - warknął, głodny i wściekły.
- Nie jedz nas! - prosiła meduza - Przyniosłam ci owoce Yusau, które polecił mi dać ci Polaris.
- Chcecie mnie otruć? Nie wierzę wam! - ryknął rekin i rzucił się do ataku na królową.
Lecz gdy do jego czułych nozdrzy dotarł zapach Yusau, bardziej rybny od samych ryb, nie mógł się oprzeć instynktowi. Odebrał przerażonej królowej owoce i pożarł jeden po drugim. A gdy się najadł, uśmiechnął się i oznajmił:
- Teraz odejdę. Jeśli nic się nie stanie i będziecie mi przynosić te wspaniałe owoce, nikt z was więcej nie zginie. Sam będę was bronił przed złem oceanu!
A gdy stało się jasne, że owoce były zdrowe, zapanowała powszechna radość. Stworzenia oceanu dziękowały meduzie, a stary Polaris śmiał się z niebios. Tak oto rekin został przyjacielem oceanu.