Autor Wątek: Diana - reaktywacja  (Przeczytany 1719 razy)

Offline Spiritus

  • Wiadomości: 883
    • Zobacz profil
Diana - reaktywacja
« dnia: Styczeń 03, 2014, 14:42:41 »
 Dobra, nie wszystko jest rzecz jasna skończone, ale w myślę, że w przypadku conworldów nie trzeba być tak konsekwentnym, jak w przypadku conlangów. Jak już pisałem jakiś czas temu, Diana przeszła jedną wielką rewolucję, która powoli dobiega końca. Stąd też mój wybór, aby zacząć nowy wątek a stary zamknąć - obecna Diana nie ma wiele wspólnego z Dianą sprzed około roku. Tak więc niech początkiem będzie...

Historia Jakutu

Czyli najstarszego, najlepiej opisanego kontynentu. Według legend świat miał przybrać obecny kształt 5227 (Dianejskich) lat temu, kiedy to powstało pierwsze drzewo.

Historię jednak rozpoczyna się zazwyczaj od ok. roku 2000, kiedy to wynaleziono pismo. Do dzisiaj jednak trwają spory kto tego dokonał jako pierwszy. W tym czasie bowiem istniały już dwie większe cywylizacje - normańska (staronorm. Оцеска) oraz kubuska (kubus. Kuphus). Pismo normańskie "przypadkiem" wygląda i działa, jak cyrylica, podczas gdy kubuskie "o dziwo" wygląda i działa, jak łacinka. Obecnie mówi się jednak, że pismo było wynalazkiem wspólnym, a w momencie "wynalezienia" obydwa pisma wyglądały niezwykle podobnie. Systemy te poróżniły się dopiero około 2150r., ponieważ Normanie wzorowali się na swoich "kanciastych" runicznych ideogramach, podczas kiedy Kubusowie mieli zwyczaj pisać pędzlami, co spowodowało, że ich pismo jest bardziej "owalne".

Przez około 500-700 lat na scenie politycznej nie działo się wiele. Obie kultury rozwijały się dość harmonijnie. Raz ze sobą handlowały, raz staczały jakąś spektakularną bitwę. Z roku na rok zaczynały jednak przeważać te drugie. Wokół obu kultur tworzyły się dwa kręgi kulturowe - jeden czerpał z kultury Kubusii, drugi - Normanii. Jakut de facto podzielił się na wschód i zachód, gdzie granice stanowiły Góry Różowe.

W początkach 4 tysiąclecia klimat zaczyna się ochładzać. Dla Kubusii jest to raczej na rękę, bo wielka pustynia gałaszadzka zaczyna się kurczyć i zarastać. Dla Normanów jest wręcz katastrofa. Jak pisze znany normański pisarz z tamtych czasów "Śnieg pada i pada i nie chce przestać, jakby bogowie się zagniewali na nas i nawet największa ofiara ich nie przekona od uratowania ludzkiego żywota". Częste przymarznięcia Zatoki Sargockiej doprowadzają do częściowego załamania się handlu. Kubusowie powoli zdobywają prym, wychodząc za Góry Różowe i zdobyli ziemie aż po rzekę Kakrę (zwaną też Karką).

Od roku 3250 zaczyna się okres tzw. Imperium Kubuskiego. Wiele jest rzecz jasna intryg przewrotów itp. ale de facto władza Kubusu jest dość stabilna. Dopiero w XXXVIII wieku potęga imperium zostaje zachwiana przez dość ożywioną ekspansję ludów barckich, kótre niezadowolone były ze zbytniego nacisku cesarzy kubuskich. Na okres nieco późniejszy przypada także ekspansja na zachód ludów bergskich, które z powodów ochłodzającego się wciąż klimatu postanawiają wyruszyć w stronę żyźniejszych terenów. Ostatecznie Kubus pada w roku 3720 pod oblężeniem barckiego ludu Jakubów. Inne rejony usamodzielniają się do końca pierwszej połowy XXXIX wieku.

Ważną datą jest rok 3860, kiedy to mieszkaniec Kebesu (dawnego rejonu Kubusii) barckiego pochodzenia - Jakub wygłasza swoje pierwsze kazanie, nawołując do powrotnego zjednoczenia Kubusii pod nową religią - Jakubianizmem. Twierdzi, że wszystkie bóstwa czczone przez Kubusów (a więc i Kebesów) są jedynie sługami potężnego boga, zwanego przez niego Wszechwidzącym. Uważa także, iż rozpad cesarstwa jest karą za odejście ludzkości od niego. Nowa religia dość łatwo zaskarbia sobie przerażonych ogólnokontynentalną pożogą ludzi. Nowa religia mimo początkowej łagodności, stając się coraz silniejszą siłą polityczną zaczyna się stawać coraz bardziej agresywna i surowa. Temu stanowi rzeczy przeciwstawia się w końcu młodszy brat Jakuba, dotąd wspierający go Piotr, który nawołuje do powrotu do łagodności i ubóstwa. Gdy Jakubianiści stają się agresywni, Piotr zakłada własny kierunek - Piotreanizm, lecz wkrótce, w roku 3866, jest zmuszony do ucieczki. On i jego ok. 500-osobowa grupa popleczników w końcu schronienie odnajdują w (kto by się spodziewał) Normanii, odradzającej się powoli i chcącej pokrzyżować plany odbudowy imperium ich wroga.

W końcu w roku 3870 odbywa się do tzw. Zjazd Spyropolitański, gdzie to dochodzi do podziału krajów na Jakubianistyczne i Piotreańskie. De facto odradza się blok wschodni i zachodni. Ważne jest jednak to, że o dziwo Rozbergowie, mieszkający za Górami Różowymi przechodzą na Jakubianizm.

Ważne jest też to, że ci Rozbergowie znani z zainteresowania militariami zaczynają opanowywać coraz szersze tereny, by w XLIII wieku zacząć zagrażać Normanii. Zaczynają plasować się dwie siły, wychodzące powoli poza pryzmat religii - Jakubia (która w pewnym momencie stała się silniejsza od Kebesu) oraz Rozberg.

Wraz z odkryciem w roku 4341 było odkrycie kontynentu Findei, zamieszkanego przez dobrze rozwiniętą cywylizację. Z Fundei eksportuje się wiele produktów, głownie przypraw, jak np. Húnso (jkb. Hünsu), Húnmaó (jkb. Hünmau), czy Sókkèsôn (jkb. Sukison).

Jeszcze większym odkryciem było dotarcie w roku 4454do prawie niezamieszkałego kontynentu, jakim jest Amfria. Jkakubianie założyli tam kolonię o nazwie Nowy Kebes (jkb. Nôvet Kübec), znanej później, jako sam Kebes, dla odróżnienia po polsku stosuję nieudolnie transkrybowaną nazwę Kuebec. Dokładną historię kolonizacji Amfrii opiszę jednak kiedy indziej.

Od II połowy V tysiąclecia w Jakucie trwa rewolucja kulturalna, która owocuje początkowemu zerwaniu z religią oraz w końcówce tysiąclecia do wielu rewolucji, min. tej w Jakubii w 5000r., która owocuje końcem monarchii dziedzicznej.

Złote lata nie trwają jednak długo, W 5002r. Rozbergowie zajmują Normanię, a już wcześniej zagrażają Jakubii na lądzie i morzu. Pierwszą bitwę, w której Rozbergowie odnieśli miażdżące zwycięstwo doszło w 4784r., a siła Rozbergów wciąż tylko rosła. Rozbergowie są bardzo rasistowscy (o ile możemy tak to nazwać w tych czasach) i uważają, że wszystkich Batarów (patrz niżej) należy zgładzić. Ta idea staje się dość popularna na zachodzie, co doprowadza do rozdzielenia się Jakubii na dwie części - wschodnia popierała zgładzenie Batarów; zachodnia - nie.

Świat jednak nie kończy się za rzeką Kakrą. Wiadomo, że już na początku V tysiąclecia w lasach za tą rzeką mieszkają dość dzicy Partyci. Rozbergowie mają jednak chętkę na ich tajemnicze tereny; pełne drewna i cennych minerałów. Ostatecznie wieżdżąją i zaczynają wycinać lasy. Gdy plemiona partyckie się sprzeciwiają, Rozbergowie wychodzą do nich z prymitywnymi armatami, rozgramiając Partytów w 5000r. Część plemion się asymiluje, część ucieka, głównie w Góry Purpurowe. Niektóre idą jeszcze dalej, odkrywając w 5027r. sawannę, gdzie się osiedlają.

W międzyczasie wielu Batarów ucieka do Findei, gdzie do dzisiaj stanowią sporą mniejszość.

Osłabiona Jakubia w końcu jednoczy się w 5182r. Rozbergowie dalej prowadzą ekspansję na zachód, by w 5201r. rozpocząć Wielką Wojnę Jakutańską. Trwałą ona do 5222r. Zrobiła niezły zamęt w Jakucie i zachwiała równowagą wielu państw. Ostatecznie zakończyła się przegraną Rozbergu, ale Jakubia jest już zbyt słaba, by odbudować swoje imperium.

Tyle historii. Na dzień dzisiejszy piszę ciąg dalszy.

Jeszcze kilka linków:
1. O języku stablaskim, o którym wkrótce opowiem. Będzie rozwijany, acz mam zamiary do rozwoju polisyntezy.
2. Coś o barckich, będzie rozwijane
3. Co nieco o jakubiańskim, ale nie patrzcie tam, bo większość idzie do kosza xd
4. Jedna z dwóch ras zamieszkujących Dianę - Człowiek
5..Jedna z dwóch ras zamieszkujących Dianę - Batar, zwany również Maskotem

W planach mam również jakąś mapkę, ale najpierw muszę ją ładnie obrobić, a to mi przynajmniej jeden dzień zajmie. To bi continued  :-)...
QVIS·SVM
 

Offline Pluur

  • Uciekinier
  • Wiadomości: 1 974
    • Zobacz profil
Odp: Diana - reaktywacja
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 03, 2014, 15:59:27 »
Bardzo fajnie się toto czytało, fakt są małe literówki w tekście, ale spoko sama historia bardzo interesująca, czekam na kontynuację. Zastanawiam się jednak nad jednym, czy cywilizacja po - w sumie - tak gwałtownych zmianach klimatycznych by przetrwała (i tutaj zwracam uwagę na norman, którzy byli tymi poszkodowanymi - czy w ogóle by się jeszcze otrząsnęli po tym?, skąd by brali pożywienie, jak handel ni huhu, plony ni huhu). I widać, że sporo inspiracyj naszym światem realnym ^-^

Cytuj
W planach mam również jakąś mapkę, ale najpierw muszę ją ładnie obrobić, a to mi przynajmniej jeden dzień zajmie.

Tak, tak, tak :)