Autor Wątek: Historyczne nazwy miejscowości itp. (było: Transfonetyzacja …)  (Przeczytany 2943 razy)

Offline Noqa

Jestem ciekawy waszych propozycji, jak byście sugerowali, jak można polskie wyrazy (a w szczególności nazwiska i nazwy własne) transfonetyzować do angielskiego. Nie mówię o transkrypcjach, bo tego jest już sporo i zwykle są one mocno upośledzone, ale o takie dostosowanie do angielskiej fonologii i fonotaktyki, aby jak najwiernifgfej oddać polskie brzmienie, ale też i zachować jak najwięcej fonetycznego rozróżnienia (może to tylko moja obsesja, ale lubię, gdy nawet nieprecezyjna fonologicznie realizacja jakiejś nazwy pozwala jednak na jej jednoznaczną identyfikację). Zasady są proste - dopuszczone są tylko naturalne dla angielskiego nagłosy i kody, akcentowanie (choć to chyba nie stanowić będzie problemu) itd. Chodzi o coś, co żadnemu natywowi angielskiego sprawiać problemów nie może, nawet jeśli trudno to jasno zapisać angielską "ortografią".
« Ostatnia zmiana: Styczeń 10, 2014, 16:04:56 wysłana przez Feles »
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline CookieMonster93

Odp: Transfonetyzacja polskiego do angielskiego
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 06, 2014, 23:46:38 »
Trzeba by chyba zapisywać każdą sylabę osobno, inaczej marnie to widzę.
 

Offline Noqa

Odp: Transfonetyzacja polskiego do angielskiego
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 06, 2014, 23:55:07 »
Nie rozumiem, co masz na myśli.
Nie chodzi też o to, żeby koniecznie jakiś nagłos rozbijać na 4 sylaby, żeby go koniecznie zachować. Chodzi o jakiś rozsądny kompromis.
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline Ghoster

Odp: Transfonetyzacja polskiego do angielskiego
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 06, 2014, 23:56:37 »
Co to robi w pismach i ortografiach w ogóle?
Proponuję przenieść i usunąć te trzy posty.
 

Offline Noqa

Odp: Transfonetyzacja polskiego do angielskiego
« Odpowiedź #4 dnia: Styczeń 06, 2014, 23:59:39 »
To gdzie proponujesz?
W tym wątku pojawiały się transkrypcje, więc uznałem, że i coś takiego będzie najbliższe. Ale mogę przenieść, jeśli ktoś jest za i ma propozycję dokąd.
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderatór
  • Wiadomości: 5 508
  • Thanked: 116 times
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Konlangi: Ziemskie, Kyońskie, Adnackie; autor neszszszczyzny
Odp: Transfonetyzacja polskiego do angielskiego
« Odpowiedź #5 dnia: Styczeń 07, 2014, 00:02:26 »
Ya tam svooy proect yush mam,  ale yakos' nikt o   nim navjet ne  pamenta. Chuen sen dzivne z tym.

Offline Vilène

Odp: Transfonetyzacja polskiego do angielskiego
« Odpowiedź #6 dnia: Styczeń 07, 2014, 12:25:08 »
To może spróbujmy z polskimi miastami:

Kielce → Keltsay
Wrocław → Wroslow
Rzeszów → Reshow
Piotrków → Petercow
Suwałki → Suvalkey
Siedlce → Saddlesay
Kalisz → Caliss
Chełm → Culm
Pruszków → Prusscow
Ciechanów → Checkannow
Żyrardów → Girardow

Więcej mi się nie chce :P.
 

Offline Ghoster

Odp: Transfonetyzacja polskiego do angielskiego
« Odpowiedź #7 dnia: Styczeń 07, 2014, 14:52:01 »
Czy tylko ja przeczytałem post Noqi dokładnie? Nawet w tytule tematu wyraźnie walnął "transfonetyzacja" bez względu na ortografię. Nie dość, że wybrałeś banalne przykłady, Vilen, to nie widzę najmniejszego sensu w transfonetyzacji polskiego /ł/ jako angielskiego /l/ li polskiego /w/ jako angielskiego /w/, to po prostu banalne i głupie. Głównym problemem jest tutaj zapis nosówek (szczególnie na końcu) oraz oznaczenie różnic w wymowie polskiej grupy szeleszczącej (/sz/ vs /ś/ choćby). "Wstrzemięźliwość" już nie będzie mogła być tak prosto zamieniona w angielskiej fonetyce, bo nie dość, że będzie mylić dwie grupy szeleszczące, to jeszcze zarówno w nagłosie jak i wygłosie występują zbitki, których angielska fonotaktyka raczej nie dopuszcza.
Właśnie dlatego pisałem, byś przeniósł to z tego działu, Noqa, bo wszyscy się sugerują tutaj ortografią.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 07, 2014, 14:53:38 wysłana przez Ghoster »
 

Offline Pluur

  • Uciekinier
  • Wiadomości: 1 974
Odp: Transfonetyzacja polskiego do angielskiego
« Odpowiedź #8 dnia: Styczeń 07, 2014, 14:56:07 »
Spoiler
[close]

Na szybko me:

Kielce → Keltser
Wrocław → Verotswav
Rzeszów → Geshoov / Zheshoov
Piotrków → Peeoterkoov / Pewterkoov
Suwałki → Suvalkee
Siedlce → Syedeltser
Kalisz → Caleesh
Chełm → Heewm
Pruszków → Prushkoov
Ciechanów → Tsyekanoov
Żyrardów → Giraradoov / Zhirardoov
Katowice → Cutovitser
Kraków →  Curcoov / Crucoov
Cieszyn → Tsyesheen
 

Offline Noqa

Odp: Transfonetyzacja polskiego do angielskiego
« Odpowiedź #9 dnia: Styczeń 07, 2014, 15:14:22 »
No dobra, przeniosłem.
Nie sądziłem, że ludzie będą aż tak ślepi, ale post Pluura mnie przekonał.

Jeszcze raz:

ŹLE:
Chełm → Culm
Chełm → Heewm

DOBRZE:

/hewm/ → [həʊm] (= "home", wiem)

ŹLE
Pruszków → Prusscow
Pruszków → Prushkoov

DOBRZE:

/pruʃkuv/ → [pruːʃkɒf] (Prune + Woosh + Cough)
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 685
  • Thanked: 85 times
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Transfonetyzacja polskiego do angielskiego
« Odpowiedź #10 dnia: Styczeń 07, 2014, 16:33:55 »
Transfonycjaen polskeo do angskeo? A komu to potrzebne? A dlaczego?
« Ostatnia zmiana: Styczeń 07, 2014, 16:35:27 wysłana przez Dynozaur »
HONK HONK!
Nie tylko można się już śmiać z trupa Felesa, ale wręcz trzeba.
 

Offline Widsið

Odp: Transfonetyzacja polskiego do angielskiego
« Odpowiedź #11 dnia: Styczeń 07, 2014, 18:49:57 »
Tym, którzy mówią, że w Gdańsku jest [ liːk wəˈlaɪzə ] Airport.
 

Offline Ciacho23

  • Wiadomości: 76
Odp: Transfonetyzacja polskiego do angielskiego
« Odpowiedź #12 dnia: Styczeń 07, 2014, 20:17:48 »
Ja bym był za wprowadzeniem IPA-y do szkół i problem był by z głowy. W sumie to u nas w podstawówce w podręczniku do angielskiego w słowniczku było wytłumaczone jak czytać dane słowo IPA-ą (szkoda że nikt NAWET PANI tego nie umiał).
 

Offline Ghoster

Odp: Transfonetyzacja polskiego do angielskiego
« Odpowiedź #13 dnia: Styczeń 07, 2014, 20:30:13 »
Co to ma wspólnego z tematem?
 

Offline Ciacho23

  • Wiadomości: 76
Odp: Transfonetyzacja polskiego do angielskiego
« Odpowiedź #14 dnia: Styczeń 07, 2014, 20:55:39 »
Nie było by problemu z pisaniem (tak jak w temacie).