Autor Wątek: Tjevāngō  (Przeczytany 11125 razy)

Offline ArturJD

  • Piewca tabel
  • Wiadomości: 434
  • Baroque
Tjevāngō
« dnia: Kwiecień 24, 2014, 21:05:04 »
UWAGA! Część poniższych informacji jest już nieaktualna i nie będzie uaktualniana tutaj w postach. Polecam zajrzeć na wiki: http://jezykotw.webd.pl/wiki/Tj%C3%A8v%C4%81ng%C5%8D


Kolejny projekcik. Jest to język jakiegoś narodu, który jest na etapie przejściowym między średniowieczem a renesansem. Jak będę miał czas (hahaha), to się zajmę conworldem.

Dragnibuvl Kvanluvi [drag'ɲiː.buʋ kfa'ʎu.vi] jest kompletnym przeciwieństwiem poprzedniego mojego conlanga Ikfraehhifn (nie porzuciłem tego projektu, też go w swoim czasie rozwinę). Z założenia ma to być język klasyczny i naturalny - z przejrzystą gramatyką i melodyjnym brzmieniem. W jakimś zmyślonym świecie jest jednak dalej w użyciu, lecz raczej tak jak nasza łacina w czasach średniowiecza - nie jest dla nikogo natlangiem. Stąd nieco może wydawać się skostniały.

Dragnibuvl [drag'ɲiː.buʋ] - język, mowa
Kvanlur [kfa'ʎu.r] - człowiek, istota, byt ludzki, często abstrakcyjny. Słowo używane często w konstrukcjach bezosobowych ("Człowiek idzie do kina" = Chodzi się do kina), ale też w znaczeniu "lud", "ród człowieczy" oraz jako zwykły "człowiek". Sufiks -uvi to końcówka przymiotnika, który nie jest tu oddzielną częścią mowy, a przypadkiem.

Ok, zaczynamy od znienawidzonego podstawowego zagadnienia:

1. Fonetyka

M, m - [m]*
N, n - [n]*
Ni, Nì, ni, nì - [ɲ]
Ng, ng - [ŋ]

P, p - [p]*
B, b - [b]*
T, t - [t]*
D, d - [d]*
K, k - [k]*
G, g - [g]*

F, f - [f]*
V, v - [v]*
Tl, tl - [θ]
[x]
J, j - [ɣ]

Vl, vl - [ʋ]
R, r - [r]*
L, l -[l]*
Ll, Nl, ll, nl - [ʎ]

* Ulegają palatalizacji, jeśli po nich następną głoską jest <ì>

I, i - [i], [iː]
Y, y - [ɪ], [ɨː]
U, u -[u], [uː]

E, È, e, è - [e]
O, o - [o], [oː]

E, e - [ɛ], [ɛː]
À, à - [ʌ]
O, o - [ɔ]

A, À, a, à - [a], [aː]

Samogłoski również mogą ulec palatalizacji. Zapisywane jest to apostrofem: ur [xur] => 'ur [xjur].

Zasady wymowy:

[nobbc[<o>:
- na końcu wyrazu: ['oː]
- jako akcentowana głoska:

- kiedy długa:

- w innych przypadkach: [ɔ]

<e>:
- na końcu wyrazu: ['e]
- jako akcentoana głoska: ['e]
- kiedy długa: [ɛː]
- w każdym innym miejscu: [ɛ]

<à>:
- kiedy długa: [aː]
- w każdym innym miejscu: [ʌ]

<v>:
- jeśli jest drugą głoską po bezdźwięcznej, ubezdźwięcznia się do <f> ([f])

Jeśli wyraz zaczyna się od samogłoski lub sylabą C lub C+V zaczynającą się na <r> lub <tl> ([θ]), wymawiane jest też przydechowe


Zasady iloczasu:
- samogłoska jest długa, jeśli sylaba ma strukturę C+V
- samogłoska jest długa, jeśli akcentowana sylaba ma strukturę C+V+C
- samogłoska nie może być długa, jeśli sylaba ma strukturę C+C+V+C, lub jeśli pojawia się po <tl> ([θ]), <vl> ([ʋ]), <ll> ([ʎ]), <nl> ([ʎ]), <j> ([ɣ])
- jeśli samogłoska była długa, a sylaba uległa palatalizacji, staje się ona krótka


Potem będzie co-nie-co o rzeczowniku.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 30, 2015, 21:35:27 wysłana przez ArturJD »
 

Odp: Dragnibuvl Kvanluvi - język człowieczy
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 24, 2014, 21:22:54 »
Trudno na razie powiedzieć coś konstruktywnego, ale jedno spostrzeżenie: trudno mi wyobrazić sobie coś mniej intuicyjnego, niż zapis [θ] jako <tl>. I w ogóle użycie <l> do tworzenia dwuznaków; zresztą bez szczególnej konsekwencji - raz oznacza spirantyzację, raz palatalizację (tak?)... Czy stoi za tym jakaś wewnętrzna historia pisma? Ciekaw jestem skąd ten pomysł?

Wiem, trochę się czepiam :-P Mam nadzieję, że Cię nie zniechęcę ;-)
 

Offline ArturJD

  • Piewca tabel
  • Wiadomości: 434
  • Baroque
Odp: Dragnibuvl Kvanluvi - język człowieczy
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 24, 2014, 23:13:36 »
Trudno na razie powiedzieć coś konstruktywnego, ale jedno spostrzeżenie: trudno mi wyobrazić sobie coś mniej intuicyjnego, niż zapis [θ] jako <tl>. I w ogóle użycie <l> do tworzenia dwuznaków;

[t] i [l] mają podobne miejsce artykulacji (tak samo [v] i [l]). Chciałem uniknąć jak to Ciasteczkowy Potwór nazwał "diaktrykozy", a przy tym nadać jakiegoś charakterystycznego wyglądu wyrazów. Zresztą nie widziałem jeszcze takiego wykorzystania <l>, ale wydaje mi się to nawet logiczne i tworzące jakiś taki klimacik. Wszystkim ten dźwięk w jakiś sposób kojarzy się jednak z <th> - w sumie to też jest mało intuicyjne! Co ma [th] albo [tx] do [θ] tak naprawdę xD

Cytuj
zresztą bez szczególnej konsekwencji - raz oznacza spirantyzację, raz palatalizację (tak?)... Czy stoi za tym jakaś wewnętrzna historia pisma? Ciekaw jestem skąd ten pomysł?

Palatalizacja to i z gravisem, fakt w tej czcionce można z <l> pomylić. <l> jako palatalizacja? Też ciekawy pomysł... (ale już nie na ten język :3 )

Cytuj
Wiem, trochę się czepiam :-P Mam nadzieję, że Cię nie zniechęcę ;-)

Mnie? Zniechęcić? To ja będę tak długo robił nooblangi, aż się wszystkim odechce komentować xD
A tak na serio, każda uwaga i krytyka konstruktywa jest dobra, jam laik, nie lingwista. Uczę się przez to.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 24, 2014, 23:18:04 wysłana przez ArturJD »
 

Offline Jątrzeniot

  • Wiadomości: 549
Odp: Dragnibuvl Kvanluvi - język człowieczy
« Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 25, 2014, 01:19:51 »
W zasadzie możesz sobie ustanowić taką ortografię, jaką ci się tylko zamarzy, ale ja bym jednak polecał trzymać się jakiejś zasady: albo zakładasz, że ludzie mówiący twoim konlangiem używają także alfabetu łacińskiego i wtedy możesz pozwolić sobie na jakieś różne dziwactwa w ortografii (tylko że powinieneś je wtedy umieć wytłumaczyć konkretnymi historycznymi zaszłościami), albo łacinkę tworzysz jedynie na potrzeby prezentacji konlangu, a wtedy wypadałoby, żeby była jak najprostsza i jak najintuicyjniejsza.

[t] i [l] mają podobne miejsce artykulacji (tak samo [v] i [l]).

E, od kiedy [v] i [l] mają podobne miejsce artykulacji?

Cytuj
Co ma [th] albo [tx] do [θ] tak naprawdę xD

To, że historycznie łacińskie <th> oznaczało zapożyczone z greki [tʰ], które przeszło potem w [θ].
 

Offline ArturJD

  • Piewca tabel
  • Wiadomości: 434
  • Baroque
Odp: Dragnibuvl Kvanluvi - język człowieczy
« Odpowiedź #4 dnia: Kwiecień 25, 2014, 19:30:42 »
Rzeczownik

Odmienia się przez następujące przypadki:

Mianownik - funkcja podmiotu
Dopełniacz - funkcja przydawki
Przymiotnik - funkcja przymiotnika, tutaj jest to przypadek, nie osobna część mowy.
Biernik - dopełnienie bliższe
Ablativus - dopełnienie dalsze
Possesivus - opisany zostanie dalej.
Vocativus - eksklamacje i inne

Dokładniejsze użycia przypadków zostaną opisane potem.


Jest rodzaj męski, żeński i mnogi (dla plurariae tanti, bo to w tym języku jakby inna bajka)


Jest 6 typów deklinacji, które poznaje się po sufiksie mianownika:

I - r. męski: -ur.
II - r. żeński: -ej
III - r. męski: -àn, r. żeński: -èn
IV - r. mnogi: -ono (ostatnie <o> akcentowane)
V - r. męski: -uvl, r. żeński: atl, r. mnogi: -ovl
VI - r. męski: -o (akcentowane), r. żeński: -e (akcentowane)

Do deklinacji I, II i IV należą wyrazy rdzenne, częssto używane przedmioty, zwierzęta, rośliny, nazwy własne, niektóre imiona
Do deklinajcji III należą wyrazy tyczące się... gender np. nazwy zawodów, imiona, części mowy często występujące jako przymiotniki.
Do deklinacji IV należą pluria tantum
Do deklinacji V należą wyrazy obcego pochodzenia i nazwy przedmiotów
Do deklinacji VI należą bezokoliczniki (sic!), gerundia, idee, byty abstrakcyjne, singularia tantum.


Aktywność rzeczownika

Podstawowa forma rzeczownika jest formą aktywną, oznacza to, że nic się z nim nie dzieje lub to, że jest agensem czynności.
Kvanlur - człowiek, forma aktywna

Forma pasywna powstaje poprzez palatalizację pierwszej sylaby. Wskazuje ona, że dany wyraz jest pasensem i to na nim wykonywana jest czynność.
Kvìanlur ['kfʲanlur] - człowiek, forma pasywna

Podsumowując to forma pasywna jest bardziej konkretna semantycznie, bo wskazuje od razu na podmiot akcji. Natomiast aktywna powinna zwać się "niepasywna", ale ze względu na częste jej użycie jako agensa stosuje się nazwę "aktywna".


Liczba mnoga

Dla deklinacji I, II i III stosuje się przegłosy:

a>e (zawsze [ɛ], nawet, jeśli jest akcentowana)
u>à
o>à
y>i
Np. kvanlur => kvenlur - ludzie

Jest to też zasada słowotwórcza; rzeczowniki należące do deklinacji I, II i III (niebędące pluraria tanto) mogą mieć w pierwszej sylabie tylko <a, u, o, y>.

Deklinacja IV zawiera same plurariam tantum, więc nie ma sposobu tworzenia liczby mnogiej. Takie wyrazy mogą zaczynać się od dowolnej samogłoski

W deklinacji V liczbę mnogą tworzy się poprzez zamianę końcówki rodzaju żeńskiego/męskiego na mnogi. Również takie wyrazy mogą się zaczynać od dowolnej samogłoski i jest to też powód, dla którego większość wyrazów obcego pochodzenia ląduje w tym typie deklinacji.

W deklinacji VI liczby mnogiej się z założenia nie tworzy, dlatego są to singularia tantum.
 

Offline ArturJD

  • Piewca tabel
  • Wiadomości: 434
  • Baroque
Odp: Dragnibuvl Kvanluvi - język człowieczy
« Odpowiedź #5 dnia: Kwiecień 25, 2014, 19:39:43 »
[t] i [l] mają podobne miejsce artykulacji (tak samo [v] i [l]).
E, od kiedy [v] i [l] mają podobne miejsce artykulacji?

Fakt, za daleko powiedziane, ale można by stwierdzić, że [ʋ] jest jakby ich wypadkową (przynajmniej pod kątem tego conlangu)

Cytuj
Co ma [th] albo [tx] do [θ] tak naprawdę xD

To, że historycznie łacińskie <th> oznaczało zapożyczone z greki [tʰ], które przeszło potem w [θ].

Wiadomo, z tłem historycznym to jest oczywiste. Ale z tego co się orientuję, za komuny wszyscy nieznający angielskiego czytali napis "the end" w kinie jako [txɛ ɛnd], więc też <th> takie intuicyjne nie jest. Fakt faktem, że nikt o [θ] wtedy też nie miał pojęcia (vide wymowa mojej babci "thank you" - [sɛnk ju]).
 

Offline ArturJD

  • Piewca tabel
  • Wiadomości: 434
  • Baroque
Odp: Dragnibuvl Kvanluvi - język człowieczy
« Odpowiedź #6 dnia: Kwiecień 27, 2014, 16:54:21 »
Czasownik

Są dwa typy koniugacji dla bezokoliczników zakończonych na:
I -o
II -e

Osoba/typ(I/II)
1. -otl/-etl
2. -oj/-ev
1. -àtl/-ètl
2. -àj/-èf

Są dwie liczby: pojedyńcza i mnoga.
Są dwie osoby: ja, ty, my wy.

Osoba/rodzaj(męski/żeński)
1. ur/ej
2. yr/yj
1. àr/èj
2. ir/ij


Aby czasownik miał zabarwienie formy przeszłej, należy zastosować przegłos samogłosek we wszystkich sylabach czasownika (oprócz ostatniej sylaby):

a>e
e>è
o>à
u>à
y>i

(Dla lepszej orientacji dla mnie, aby uniknąć nieporozumień i ciągłego zaglądania do słownika, formy przeszłe oznaczać będę czasami na początku wyrazu apostrofem: flutle - widzieć => 'flàtle - widzieć w przeszłości)

Są następujące tryby:
-oznajmujący
-łączący
-pragnący


Czasy trybu oznajmującego:

Zaprzeszły: (zaimek osobowy) + (gerundio w przegłosie i possesywie)
Ur flàtler bìatjav
['ur 'flʌθɛr 'bʲadɣav]
{jaNOM.AC widzącyINF.PERF.POSS końACC.PAS}

Przeszły I (à la imperfectum): (temat w przegłosie + końcówka)
Flàtletl bìatjav
['flʌθɛθ 'bʲadɣav]
{widziećPERF.1.SG końACC.PAS}

Przeszły II (à la perfectum): (zaimek osobowy) + (gerundio w possesywie)
Ur flutler bìatjav
['ur 'fluθɛr 'bʲadɣav]
{jaNOM.AC widzącyINF.PRES.POSS końACC.PAS}

Teraźniejszy I (à la imperfectum): (temat + końcówka)
Flutletl bìatjav]
['fluθɛθ 'bʲadɣav]
{widziećPRES.1.SG końACC.PAS}

Teraźniejszy II (à la perfectum): (zaimek osobowy + końcówka odmiany) + (temat)
Uretl flutl bìatjav
['xurɛθ 'fluθ 'bʲadɣav]
{jaNOM.AC+etlKOŃCÓWKA 1.SG widziećPRES.BEZ KOŃCÓWKI końACC.PAS}

Przyszły I (à la imperfectum): (<a> + temat + końcówka)
Aflutletl bìatjav
[xa'fluθɛθ 'bʲadɣav]
{widziećFUT.1.SG końACC.PAS}

Przyszły II (à la perfectum): (zaimek osobowy + końcówka odmiany) + (<a> + temat)
Uretl aflutl bìatjav
['xurɛθ xa'fluθ 'bʲadɣav]
{jaNOM.AC+etlKOŃCÓWKA 1.SG widziećFUT.BEZ KOŃCÓWKI końACC.PAS}

Podział na perfectum i imperfectum byłby sztuczny; tak naprawdę zwykle używa się form "I", a "II" wtedy, gdy jest konieczność wprowadzenia kontrastu między czymś dokonanym i niedokonanym.

Jeszcze à propo aktywności; w zdaniu "widzę konia biegnącego", batjatl będzie w formie aktywnej:
Flutletl batjav gvanti
['fluθɛθ 'badɣav gvan'ti]
{widziećPRES.1.SG końACC.AC biegnącyINF.PRES.PRZYM}
(gvanto - biec, gvanti - biegnący, bezokolicznik w przymiotniku, czyli przymiotnik odczasownikowy)


Pozostałe tryby jeszcze opracowuję, więc opublikuję je potem.

Jak ten język radzi sobie ze zdaniami typu "on coś robi", skoro nie ma trzeciej osoby? O tzw. "klauzuli osoby trzeciej" dowiecie się wkrótce.
BTW, są jakieś języki które nie mają trzeciej osoby?
« Ostatnia zmiana: Maj 07, 2014, 21:12:19 wysłana przez ArturJD »
 

Offline Ghoster

Odp: Dragnibuvl Kvanluvi - język człowieczy
« Odpowiedź #7 dnia: Kwiecień 27, 2014, 17:14:19 »
Cytat: ArturJD
BTW, są jakieś języki które nie mają trzeciej osoby?
Nie; przekombinowałeś i najprawdopodobniej nie rozumiesz do końca tego aspektu gramatyki.

Cytat: ArturJD
Wiadomo, z tłem historycznym to jest oczywiste. Ale z tego co się orientuję, za komuny wszyscy nieznający angielskiego czytali napis "the end" w kinie jako [txɛ ɛnd], więc też <th> takie intuicyjne nie jest. Fakt faktem, że nikt o [θ] wtedy też nie miał pojęcia (vide wymowa mojej babci "thank you" - [sɛnk ju]).
Cyrylica nie jest intuicyjna dla Europejczyka. Łacinka nie jest intuicyjna dla Japończyka. Gra na fortepianie nie jest intuicyjna dla alpinisty. Wiązanie sznurówek nie jest intuicyjne dla sawanta.
"Tl" dla [θ] jest po prostu głupie i tyle.

A i ten twój pseudo-przypadek "przymiotnik" to nie przypadek rzeczownika, to po prostu przymiotnik, z tego co widzę.
 

Offline ArturJD

  • Piewca tabel
  • Wiadomości: 434
  • Baroque
Odp: Dragnibuvl Kvanluvi - język człowieczy
« Odpowiedź #8 dnia: Kwiecień 27, 2014, 17:19:39 »
Cytat: ArturJD
BTW, są jakieś języki które nie mają trzeciej osoby?
Nie; przekombinowałeś i najprawdopodobniej nie rozumiesz do końca tego aspektu gramatyki.

O, moze będzie coś nowego, zobaczymy, czy się uda (a raczej zobaczymy, czy się udało, mam to już, tylko przepisać muszę)

Cytat: ArturJD
A i ten twój pseudo-przypadek "przymiotnik" to nie przypadek rzeczownika, to po prostu przymiotnik, z tego co widzę.

Cóż, to jest taki pseudoprzypadek (tak samo jak "rodzaj mnogi"), ale zdecydowałem się na to, bo jest to raczej mała samodzielna część mowy w tym języku, więc nie ma po co robić dla niej osobnej części mowy (choć fakt, jest to po prostu zwykły przymiotnik)
 

Offline ArturJD

  • Piewca tabel
  • Wiadomości: 434
  • Baroque
Odp: Dragnibuvl Kvanluvi - język człowieczy
« Odpowiedź #9 dnia: Kwiecień 28, 2014, 19:15:32 »
Klauzula osoby trzeciej

Na początek może trochę o kulturze użytkowników języka:
Język ten stara się jak najbardziej unikać osoby trzeciej jako podmiotu. Stąd pojawiły się następujące cechy:
- w literaturze narracja jest wyłącznie pierwszoosobowa.
- w zdaniach, gdzie agensem jest osoba trzecia (a pasjensem są "ja", "my", "ty" lub "wy"), używa się strony biernej zawsze tak, aby osoba trzecia nie była podmiotem. Jednym słowem, dąży się do tego, aby (o ile to możliwe), osoba trzecia nie była podmiotem.
- unika się zaimków osoby trzeciej (zostaną opisane później) i raczej wstawia się pełną nazwę obiektu.
- częste bezpośrednie zwroty, np. mówiąc sobie w myślach "rozmawiałem z nim" tłumacz się jako "rozmawiałem z tobą". ("Artur jest głupi, tworzy nooblangi" => "Arturze! Jesteś głupi i tworzysz nooblangi!)


Jeśli trzeba wyrazić osobę trzecią w formie podmiotu zdania, stosuje się klauzulę osoby trzeciej.
Ważne słówka:
- kàn [kʌn] - tzw. inicjator klauzuli, rozpoczyna klauzulę. Postawione przy innym obiekcie zawiesza poprzednio rozpoczętą klauzulę i rozpoczyna nową.
- à [xʌ] - tzw, kontynuator klauzuli, kontynuuje klauzulę.

Jak to działa? Weźmy zdanie "człowiek widzi konia" - nie ma tutaj możliwości uczynienia podmiotem osobę 1. lub 2., dlatego należy zastosować klauzulę:
Kàn kvanlur flutleth bìatjav - dosłownie: <inicjator klauzuli> człowiek widzę konia => czyli "człowiek widzi konia".

Przez klauzulę "ja" wcielam się w obiekt i mówię w jego imieniu. Zaznaczam przy tym klauzulą, że tak naprawdę to "nie ja", tylko inny byt/przedmiot.
Jest to klauzula typu I.

Należy pamiętać, że kiedy przez klauzulę typu I "inkarnujemy się"/"zmieniamy się gramatycznie w inny obiekt", ulegają zmianie również stosunki gramatyczne. Dla przykładu mamy zdanie po polsku: "Artur rozmawia z Michałem", które zmieni się na "Kàn Artur djagrotl Mijaluv" lub jeśli znamy kontekst (że to Artur mówi) powie się wręcz "Kàn-ur djagrotl Mijaluv" - JA rozmawiam z Michałem (ale nie "ja", tylko Artur pod przykrywką klauzulii. Dzięki klauzulii to "ja" wcielam się gramatycznie w Artura).

A może skoro to teraz "ja" jestem Arturem gramatycznie w tym zdaniu mógłbym po prostu powiedzieć "Ja rozmawiam z TOBĄ"?

Jest to możliwe dzięki klauzulii typu II (zwykle zaczyna się słówkiem "à"). Dzięki niej "on" staje się "ty". A więc zdanie "Artur rozmawia z Michałem", czyli po znajomości kontekstu, że to Artur rozmawia z Michałem otrzymamy "Ja rozmawiam z Tobą" (po polsku "on rozmawia z nim"): "Kàn djagrotl à-yv" (yv to "ty" w bierniku).


W przypadku klauzulii z zaimkami jest nieco inaczej. Normalnie, to zaimki osobowe zastępują jakiś obiekt (Artur => on). Podczas używania klauzulii, to obiekt zastępuje zaimek (ja rozmawiam => Artur(-ja) rozmawiam).

(Tak dzieje się nie tylko w klauzuli:
Gvantotl - biegnę.
Ur gvantotl - ja biegnę
Np. jeśli ktoś jest królem, dla podkreślenia swojego tytułu może powiedzieć:
Grandàn gvantotl - dosłownie "król biegnę", gdzie "król" jest podmiotem w mianowniku.


Miałbym prośbę, dajcie mi jakieś zdanie do przetłumaczenia na takie klauzule, jestem ciekaw, co mi wymyślicie i jak sobię z tym poradzę (a właściwie jak sobie poradzi z tym klauzula). Tylko bez jakiegoś niewiadomo jakiego słownictwa, mój słownik to na razie "człowiek, koń, język, iść, mówić, jeść, biec i widzieć" (oczywiście nie ograniczajcie się tylko do tego ;) )
« Ostatnia zmiana: Maj 07, 2014, 13:40:33 wysłana przez ArturJD »
 

Offline Noqa

Odp: Dragnibuvl Kvanluvi - język człowieczy
« Odpowiedź #10 dnia: Kwiecień 28, 2014, 21:26:07 »
O tym człowieku mówiono, że widział w życiu dość koni, by jedząc koński język, powiedzieć ile ten koń w życiu przebiegł.
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline Ghoster

Odp: Dragnibuvl Kvanluvi - język człowieczy
« Odpowiedź #11 dnia: Kwiecień 28, 2014, 21:55:57 »
Cytat: ArturJD
- unika się zaimków osoby trzeciej (zostaną opisane później) i raczej wstawia się pełną nazwę obiektu.
Zdajesz sobie sprawę, że użycie nazwy czegokolwiek zamiast zaimka trzeciej osoby to nadal trzecia osoba?

Cytat: ArturJD
Jak to działa? Weźmy zdanie "człowiek widzi konia" - nie ma tutaj możliwości uczynienia podmiotem osobę 1. lub 2., dlatego należy zastosować klauzulę:
Kàn kvanlur flutleth bìatjav - dosłownie: <inicjator klauzuli> człowiek widzę konia => czyli "człowiek widzi konia".
Dlaczego nie glossować tego tak?:
Kàn kvanlur flutleth bìatjav;
{3.sg człowiek widzieć koń}.
 

Offline ArturJD

  • Piewca tabel
  • Wiadomości: 434
  • Baroque
Odp: Dragnibuvl Kvanluvi - język człowieczy
« Odpowiedź #12 dnia: Maj 07, 2014, 18:47:33 »
Przyimki i konstrukcje z "e"

Jest tylko jeden przyimek: "e". Jego znaczenie zależy od aktywności rzeczownika poprzedzającego oraz przypadku i aktywności rzeczownika następującego.
Niektóre konstrukcje z "e" nie wymagają konkretnej aktywności rzeczownika poprzedzającego.
Jeśli konstrukcja z "e" wymaga konkretnej aktywności rzeczownika poprzedzającego, a ten ma już aktywność wymuszoną przez inną konstrukcję gramatyczną, wówczas stosuje się zaimek " 'e ", który odwraca aktywność rzeczownika poprzedzającego w konstrukcji z "e" (patrz niżej).
'e stosuje się również, gdy wymagany jest rzeczownik pasywny, a nie chce się podać zaimka osobowego (bo jest np. zbędny)

Człowiek stoi w domu
Kàn kvìanlur antotl e gantàni - w tej konstrukcji człowiek - kvanlur musi być pasywny - kvìanlur
[kʌn 'kfʲaʎur 'xantoθ xɛ gan'tʌni]

Rozmawiający człowiek stoi w domu
Rozmawiający człowiek - kvanlur djagri - nie może być pasywny ze względu na to, że opisujący go imiesłów w tym znaczeniu wymaga, aby był aktywny (pasywny "kvìanlur djagri" znaczyłby "obgadywany człowiek"). Tutaj zamiast "e" zostanie więc użyte " 'e ":
Kàn kvanlur djagri antotl 'e gantànj

W zdaniu "Ja stoję w domu" można (nawet należy) pominąć zaimek osobowy. Domyślnie jego brak indukuje "ja" aktywne, dlatego "e" również musi być zastąpione przez " 'e ":
'Ur antotl e gantànj => Antotl 'e gantànj


Kategoria I: ruch - wykorzystująca ablativus

1. do, w stronę czegoś
rzeczownik + e + rzeczownik w ablatywie pasywnym

Człowiek idzie do domu
Kàn kvanlur frenrotl e gìantan

2. od, w drugą stronę
rzeczownik aktywny + e + rzeczownik w ablatywie aktywnym

Człowiek idzie od domu (nie po polskiemu, ale trudno)
Kàn kvanlur frenrotl e gantàn

3. w, w środku (brak ruchu, dotarcie do celu)
rzeczownik pasywny + e + rzeczownik w ablatywie aktywnym

Człowiek idzie w domu (~człowiek doszedł do domu, jest już w domu)
Kàn kvìanlur frenrotl e gantan


Kategoria II: położenie - używa dopełniacza i biernika

1. nad
rzeczownik pasywny + e + rzeczownik w dopełniaczu pasywnym

Koń lata nad domem (niech będzie taki zabawny akcencik)
Kàn Bìatjatl ljelletl e gìantàn

2. na
rzeczownik pasywny + e + rzeczownik w dopełniaczu aktywnym

Człowiek stoi na domie (na dachu)
Kàn kvìànlur antotl e gantàn

3. pod (odwrotność "na", coś jakby przyklejone do spodu, albo np. położenie piwnicy względem domu)

rzeczownik aktywny + e + rzeczownik w dopełniaczu aktywnym
Koń (jest) pod człowiekiem
Kàn batjatl e kvanlen

4. pod (nie mające fizycznie styku z tym, czym się jest pod)
rzeczownik aktywny + e + rzeczownik w dopełniaczu pasywnym

Wino pod koniem (zapewne na jakieś ostrej średniowiecznej bibie musiało do tego dojść)
Geratjono e bìatjan

5. obok, koło czegoś
rzeczownik pasywny + e + rzeczownik w bierniku pasywnym

Koń stoi koło domu
Kàn Bìatjatl antotl e gìantanj

6. w, w czymś, w środku (położenie względem obiektu)
rzeczownik pasywny + e + rzeczownik w bierniku aktywnym

Człowiek stoi w domu (położenie)
Kàn kvìanlur antotl e gantànj

7. za
rzeczownik aktywny + e + rzeczownik w bieniku aktywnym

Człowiek stoi za domem
Kàn kvanlur antotl e gantànj

8. przed
rzeczownik aktywny + e +rzeczownik w bierniku pasywnym

Człowiek stoi przed domem
Kàn kvanlur antotl e gìantànj

Można zauważyć, że rzeczowniki znajdujące się bliżej są zwykle aktywne, a te dalej - pasywne. Jest to też ciekawa cecha semantyczna, która jest wykorzystywana nie tylko w konstrukcjach z "e". Czasami może być to odpowiednik naszego "to, tamto"


Kategoria III: porównania - wykorzystująca przymiotnik

1. coś jak coś (robiący, opisany imiesłowem przymiotnikowym, czyli bezokolicznikiem w przymiotniku) - jako zdanie
rzeczownik aktywny + e + rzeczownik w przymiotniku (-choćby ta konstrukcja dowodzi, dlaczego tutaj przymiotnik to przypadek)

Człowiek biegnie jak biegnący koń
Kàn kvanlur gvantotl e batjani gvanti

2. robić coś jak coś/ktoś inny coś robi (Biegnę tak, jak biegnie koń)
rzeczownik + e + rzeczownik w mianowniku (+ czasownik w trybie łączącym, więcej o konstrukcjach logicznych później)

Człowiek pije tak jak pije koń
(Przetłumaczę jak dopracuję tryb łączący)


Kategoria IV: kilka konstrukcji logicznych

1. Wskazanie odbiorcy czynności (konstrukcja celownikowa)
rzeczownik + e + rzeczownik w wołaczu

Człowiek mówi do konia
Kàn kvanlur djagrotl batjatl

Wołacz występuje tutaj w roli celownika, którego ten język nie posiada.

2. z czegoś, skądś
rzeczownik pasywny + e + rzeczownik w przymiotniku

Człowiek z miasta
Kvìanlur e dranavuvi
['kfʲaʎur xɛ dranaː'vuːvi]

Dlatego upieram się, że przymiotnik to w tym języku przypadek. Owszem, w niektórych sytuacjach jest to zwykły przymiotnik, ale wchodzi też w stosunki morfosyntaktyczne, w których "klasyczny" przymiotnik nie uczestniczy.

3. z kimś, z czymś
rzeczownik + e + rzeczownik w wołaczu pasywnym

Człowiek z koniem
Kvanlur e batjarn
['kfʲaʎur xɛ 'badɣarn]
« Ostatnia zmiana: Maj 09, 2014, 20:52:01 wysłana przez ArturJD »
 

Offline ArturJD

  • Piewca tabel
  • Wiadomości: 434
  • Baroque
Odp: Dragnibuvl Kvanluvi - język człowieczy
« Odpowiedź #13 dnia: Maj 07, 2014, 21:07:59 »
Mała informacja odnośnie klauzuli osoby trzeciej i wyrazu "kvanlur" - człowiek

Do tej pory, w zdaniach typu "człowiek widzi, człowiek stoi" używałem klauzulii osoby trzeciej: kàn kvanlur coś tam. Robiłem to dla większej przejrzystości, ale teraz w końcu wyjawię ten sekret. Jeśli "kvanlur" jest podmiotem, nie trzeba używać klauzuli, w tym wypadku jest ona domyślna.

Ponadto, "kvanlur" zwykle oznacza "człowiek", ale zwykle zdanie z tym wyrazem jest odpowiednikiem formy bezosobowej:

Widziano konia
Kvanlur flutleth bìatjav
{widziano końACC.PAS}

W takiej konstrukcji "bezosobowej" zaimka klauzuli nie można użyć.

"Kvanlur" jest słowem o dość szerokim znaczeniu, używa się go też w pytaniach (będzie dalej), albo w ogólnych wyrażeniach (Człowiek to jest czasami taki zmęczony!)

Zwykle jednak łatwo jest poznać, kiedy używa się konstrukcji bezosobowej, a kiedy zdania:
Kvanlur flutleth bìatjav - widziano konia - nagłówek gazety
Kvanlur flutleth bìatjav - człowiek widzi konia - podpis pod obrazkiem w książce dla dzieci.


W następnym odcinku: konstrukcje logiczne. I zdanie dla Noqi, choć tam mało jest pułapek na klauzulę osoby III (tak, złapałem ironię i wiem, że sobie ze mnie zrobiłeś jaja...)
 

Offline ArturJD

  • Piewca tabel
  • Wiadomości: 434
  • Baroque
Odp: Dragnibuvl Kvanluvi - język człowieczy
« Odpowiedź #14 dnia: Maj 18, 2014, 12:56:50 »
(Konstrukcje logiczne jednak później, muszę jeszcze opisać kilka rzeczy)

Tryb łączący

Tryb łączący wyraża się poprzez odmienne końcówki koniugacji:

[th]Bezokolicznik[/th]
   [th]-o[/th]
[/tr]
[tr]
   [td]1.[/td]
   [td]-on[/td]
[/tr]
[tr]
   [td]2.[/td]
   [td]-ovl[/td]
[/tr]
[tr]
   [td]1.[/td]
   [td]-àn[/td]
[/tr]
[tr]
   [td]2.[/td]
   [td]-àvl[/td]
[/tr]
[/table]


[th]Bezokolicznik[/th]
   [th]-e[/th]
[/tr]
[tr]
   [td]1.[/td]
   [td]-en[/td]
[/tr]
[tr]
   [td]2.[/td]
   [td]-enl[/td]
[/tr]
[tr]
   [td]1.[/td]
   [td]-èn[/td]
[/tr]
[tr]
   [td]2.[/td]
   [td]-èf[/td]
[/tr]
[/table]

Czasy są analogiczne do czasów trybu oznajmującego - zmienia się tylko końcówka koniugacji.

Tryb łączący pojawia się bardzo często i służy do opisu różnych odczuć, które mogą być subiektywne. Pełni on różne funkcje i jego znaczenie często zależy od kontekstu.

Sposoby użycia na przykładzie zdania "Widzę konia"
(tr. orzekający: Flutletl bìatjatl)

1. Wyrażenie hipotezy lub alternatywnego biegu wydarzeń:
Widziałbym teraz konia (gdybym tam był), niekoniecznie musi to oznaczać od razu jakiś okres warunkowy, może to być po prostu jakieś stwierdzenie.
Flutlen bìatjatl
['fluθɛn 'bʲadɣaθ]
{widzieć1.SG. CON. PRAES. końACC PAS

2. Wyrażenie niepewności wypowiedzi:
Chyba widzę konia
Flutlen bìatjatl
['fluθɛn 'bʲadɣaθ]
{widzieć1.SG. CON. PRAES. końACC PAS

3. Wyrażenia dystansu do wypowiedzi:
on widział konia (ale nie jestem jednak do końca przekonany, czy rzeczywiście widział)
Kàn flàtlenl bìatjatl
['kʌn 'flʌθɛʋ 'bʲadɣaθ]
{kànPRAEP. III OS widzieć2.SG=>3.SG CON IMP końACC PAS}

UWAGA - przy wyrażaniu dystansu do wypowiedzi zwykle stosuje się klauzulę osoby trzeciej typu II, a nie I (czyli końcówki II osoby)

4. Przy "rzeczywistości przepuszczonej przez filtr" - wzrok, słuch, opis obrazów
Po czasownikach zmysłów nie stosuje się przyimka klauzulii os. III, lecz klauzula jest i jest typu II:
Widzę, że koń biegnie
Flutletl batjatl gvantovl
['fluθɛθ 'badɣaθ 'gvantoʋ]
{widzieć1.SG PRAES końNOM AC biec2.SG=>3.SG CON PRAES}

5. Przy wyrażaniu możliwości zrobienia czegoś (wtedy zwykle z zaimkiem osobowym, nawet jeśli nie ma potrzeby jego użycia):
Mogę latać!
Ur ljellen!
['xur 'lɣeʎɛn]
{jaNOM AC latać1.SG CON PRAES}

6. Przy zadawaniu pytań (jedno z najważniejszych zastosowań)
Szedłeś do miasta?
Frinrovl e drìanavun?
['frinroʋ xɛ drʲa'naːvun]
{iść2.SG PRAES ePRAEP miastoABL PAS}

Tryb pragnący

W trybie pragnącym wyrażane są wszystkie pragnienia, życzenia, czyli to, co się chce. Tak naprawdę nie jest to jeden tryb, ale kilka różnych kategorii gramatycznych zebranych w jedną. Taka klasyfikacja, choć niepoprawna z punktu widzenia naukowego, po prostu ułatwia i nie mnoży trzech niepotrzebnych nazw.

Czasy:

-przeszły: (zaimek osobowy) + (a+gerundio w possesyvie) - używany, gdy w przeszłości istniała jakaś akcja, możliwość i chęć jej wykonania, ale do niej nie doszło
Bardzo chciałem iść do miasta (ale nie zrobiłem tego)
Ur afrènror e drìanavun.
['xur xa'frenror xɛ drʲa'naːvun]
[ja iśćINF FUT PRZYM ePRAEP miastoABL PAS}

W przypadku, gdy chce się wyrazić zwykłe pragnienie w przeszłości stosuje się tryb łączący w czasie przeszłym
Chciałem iść do miasta
'Frinron e drìanavun.
['frinron xɛ drʲa'naːvun]
{iść1.SG CON IMP ePRAEP miastoABL PAS}

-teraźniejszy: (zaimek osobowy+końcówka odmiany trybu orzekającego) + (a+goły czasownik) - silne pragnienie w chwili obecnej
Bardzo chcę teraz iść do miasta
Urotl afrènro e drìanavun.
['xuroθ xa'frenro xɛ drʲa'naːvun]
{ja+końcówka koniugacji1.SG PRAES iśćGOŁY INF FUT ePRAEP miastoABL PAS}

-przyszły: (a+czasownik w przegłosie+końcówka odmiany trybu orzekającego) - służy do określania planów na przyszłość, nie jest więc już taki "ofensywny" w swoim znaczeniu
Chciałbym pójść do miasta.
Afrinrotl e drìanavun.
['frinron xɛ drʲa'naːvun]
iść1.SG FUT IMP ePRAEP miastoABL PAS}