Autor Wątek: Narzecze wysokopolskie  (Przeczytany 171850 razy)

Offline Pingǐno

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #735 dnia: Styczeń 18, 2016, 21:06:14 »
O, ktoś wskrzesił.

Przebrnąłem przez większość, ale to:
Cytuj
Barwa - od staroniemieckiego varwe - Przez barwę jest coś inne, ale to samo - Samo Ale Coś Inne - saci - sać (żenski)

Łożeszty o:

I na radio i telefon chyba już było na pierwszym poście z automatu chyba. Chociaż nawet jak ma być to język, to musi mieć synonimy.
 

Offline poloniok

  • Polak z Polonii
  • Wiadomości: 768
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #736 dnia: Styczeń 18, 2016, 21:14:56 »
Słuchaj: Myślałem już o prostym "odcień", ale "odcień" to nie kolor/barwa. Myślałem o rosyjskim "цвет" co etymologicznie się z polskim "kwiat" zgadza. To by była możliwość normalna żeby używać jako synonim na barwa/kolor "kwiat", ale jakoś też chciałem mój pomysł dodać. Oczywiście że to nie słowo z tradycją etymologiczną, ale dlaczego nie? Przecież według mnie też fajny dźwięk słowa ma.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 18, 2016, 21:27:22 wysłana przez poloniok »
 

Offline Pingǐno

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #737 dnia: Styczeń 18, 2016, 21:23:07 »
Słuchaj: Myślałem już o prostym "oddcień", ale "oddcień" to nie kolor/barwa. Myślałem o rosyjskim "цвет" co etymologicznie się z polskim "kwiat" zgadza. To by była możliwość normalna żeby używać jako synonim na barwa/kolor "kwiat", ale jakoś też chciałem mój pomysł dodać. Oczywiście że to nie słowo z tradycją etymologiczną, ale dlaczego nie? Przecież według mnie też fajny dźwięk słowa ma.

Tutaj stworzenie neosemantyzmu chyba nie jest dobrym pomysłem. Już wolałbym zrobić coś na kształt "ćwitu", jak ma być ze wschodniosłowiańskich, sam nie wiem. Szczerze mówiąc, nie jestem z branży slawlangowej na tym forum :P
 

Offline poloniok

  • Polak z Polonii
  • Wiadomości: 768
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #738 dnia: Styczeń 18, 2016, 21:27:11 »
"ćwit" by było po prostu słowo wzięte od rosyjskiego (tak samo jak np. won). Do tego gwarowo może być to mylące ze słowem kwiat (na Kaszubach się wymawia k jako ć, do tego nie jest wykluczona możliwość wymawiania dyftongu ia jako i).   

Coś tyka mi teraz w głowie synonim stworzący od słów inny i widzenie, takie coś jak innowidzeń (żenski)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 18, 2016, 21:30:07 wysłana przez poloniok »
 

Offline Obcy

  • Loov þän Semien onn þän Horden!
  • Uciekinier
  • Wiadomości: 1 812
  • Thanked: 29 times
  • Vourfäirer ƨ̆ermaneslands
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #739 dnia: Styczeń 18, 2016, 21:30:17 »
Słuchaj: Myślałem już o prostym "oddcień", ale "oddcień" to nie kolor/barwa. Myślałem o rosyjskim "цвет" co etymologicznie się z polskim "kwiat" zgadza. To by była możliwość normalna żeby używać jako synonim na barwa/kolor "kwiat", ale jakoś też chciałem mój pomysł dodać. Oczywiście że to nie słowo z tradycją etymologiczną, ale dlaczego nie? Przecież według mnie też fajny dźwięk słowa ma.

Tutaj stworzenie neosemantyzmu chyba nie jest dobrym pomysłem. Już wolałbym zrobić coś na kształt "ćwitu", jak ma być ze wschodniosłowiańskich, sam nie wiem. Szczerze mówiąc, nie jestem z branży slawlangowej na tym forum :P

Super pomysł! Gdybyśmy tylko rozróżniali kwiat od kwiatka, tak jak to jest w rosyjskim...
 

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderatór
  • Wiadomości: 5 559
  • Thanked: 139 times
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Konlangi: Ziemskie, Kyońskie, Adnackie; autor neszszszczyzny
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #740 dnia: Styczeń 18, 2016, 21:53:11 »
Tworzysz kompozyty (wyjątkowo niebrzmiące) ew. odskrótowce z czapy wzięte.
Все.

Offline poloniok

  • Polak z Polonii
  • Wiadomości: 768
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #741 dnia: Styczeń 19, 2016, 15:32:23 »
Cytuj
Tworzysz kompozyty (wyjątkowo niebrzmiące) ew. odskrótowce z czapy wzięte.
Все.

A jak inaczej działać? Przecież w Islandii tak dbają o swój język że np. słowo radio "útvarp" jest całkowitym kompozytom, gdzie "út" od i "varp" rzut znaczą, a nikt jakoś na to marudzi.

Mam jeszcze jeden pomysł na to:

"Trawa jest zielona k oczom" by była (staropolska) możliwość do unikania użycia słowa "barwa/kolor". Zdanie znaczy tyle co "Trawa jest zielona do oczów". Za to proponuję słowo "koczom" (nijaki), co zwykle się składło od słów "k" i "oczom".

Następne zdanie np.: "Pomidory koczom czerwone". Dziwnie się do tego przyzwyczaić, ale rodzaj nijaki wynika z rodzaju dla słowa "oko". Do tego jeszcze jest (według zdania etymologicznego) używany w tym wizerunku słowo być, a nie mieć.

Zdanie w innym wizerunku: "Koczom tego auta jest niebieskie".

Możemy iść krok dalej i końcówkę przez ą wymienić: Słowo by wyglądało "to koczą", co ale mi jak jakiś czasownik wygląda...

Alternatywą by było używać liczbę pojedynczą: "to koku" by wyglądało słowo, według mi "to kokł" by wyglądało bardziej polsko (nie muszę chyba podkreślić potrzebność wymowy doskonalnej od samogłoski "ł"  ;-D)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 19, 2016, 15:56:42 wysłana przez poloniok »
 

Offline Pingǐno

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #742 dnia: Styczeń 19, 2016, 16:45:08 »
Cytuj
A jak inaczej działać? Przecież w Islandii tak dbają o swój język że np. słowo radio "útvarp" jest całkowitym kompozytom, gdzie "út" od i "varp" rzut znaczą, a nikt jakoś na to marudzi.

HP pewnie pił do tego, że chciał za pomocą akronimu wprowadzić nowy morfem (czy tam leksem) do Narzecza - zazwyczaj takie posunięcia wśród językotwórców spotykają się z potępieniem. :P
Islandzki útvarp ma podobne zjawisko tj. polskie samochód i jak przychodzi o rozwijania języka, w którym ma nie być zapożyczeń (tu wysokopolski, tylko uświadamiam na wszelki wypadek),
to należałoby się wzorować na zasady, które zawsze panowały w tym języku i będą panować inne logiczne (równoległe do takich podstawowych reguł), a nie wymyślać zupełnie nowe sposoby słowotwórstwa. Polski swoje słowotwórstwo ma i posiada multum dobrych przykładów zachowania puryzmu (tj. w niemieckim zamiast mówić Spital, mówimy Krankenhause, ale nie jakieś Hauskrank).


Cytuj
"Trawa jest zielona k oczom" by była (staropolska) możliwość do unikania użycia słowa "barwa/kolor". Zdanie znaczy tyle co "Trawa jest zielona do oczów". Za to proponuję słowo "koczom" (nijaki), co zwykle się składło od słów "k" i "oczom".

Następne zdanie np.: "Pomidory koczom czerwone". Dziwnie się do tego przyzwyczaić, ale rodzaj nijaki wynika z rodzaju dla słowa "oko". Do tego jeszcze jest (według zdania etymologicznego) używany w tym wizerunku słowo być, a nie mieć.

Zdanie w innym wizerunku: "Koczom tego auta jest niebieskie".

Na początku pomyślałem WTF?, ale potem uznałem, że w sumie ciekawe. Jednakże, jak mówiłem powyżej, to musiałby być coś logicznego morfologicznie. To, co podałeś - niby jest, ale funkcjonowałby wtedy tylko jako frazeologizm.

Cytuj
Możemy iść krok dalej i końcówkę przez ą wymienić: Słowo by wyglądało "to koczą", co ale mi jak jakiś czasownik wygląda...
That's just gone too far.
 

Offline poloniok

  • Polak z Polonii
  • Wiadomości: 768
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #743 dnia: Styczeń 19, 2016, 17:28:15 »
Cytuj
That's just gone too far.

To lepiej kokł (żeby nie z angieslkim "cock" przemylić najlepiej gwarowe "w" przed o dać (jak na czechach, tylko by działało jak, podobnie jak frykatywne rz, taki element fonologiczny był istniejący w staropolskim), kwokł) Ale: Bierądz uwagę na a pochylone, "kwokł" by znaczyło (gwarowo) "kwakł" od "kwakać".  ::-) "kłokł" (labilizacja o) już mi za dziwnie wygląda. Najwyżej to wezmę liczbe mnogową (a nie właśnie podwójną!), gdzie (patrząc na nasze sąsiedzi czechów) prawdopodobnie celownik "okam"/"okóm" (porównaj okám, okům) by był. To już słowo by wyglądało "kokam"/"kokóm".

to kokóm nawet by pasował do rodzaju nijakiego

Cytuj
HP pewnie pił do tego, że chciał za pomocą akronimu wprowadzić nowy morfem (czy tam leksem) do Narzecza - zazwyczaj takie posunięcia wśród językotwórców spotykają się z potępieniem. :P
Islandzki útvarp ma podobne zjawisko tj. polskie samochód i jak przychodzi o rozwijania języka, w którym ma nie być zapożyczeń (tu wysokopolski, tylko uświadamiam na wszelki wypadek),
to należałoby się wzorować na zasady, które zawsze panowały w tym języku i będą panować inne logiczne (równoległe do takich podstawowych reguł), a nie wymyślać zupełnie nowe sposoby słowotwórstwa. Polski swoje słowotwórstwo ma i posiada multum dobrych przykładów zachowania puryzmu (tj. w niemieckim zamiast mówić Spital, mówimy Krankenhause, ale nie jakieś Hauskrank).

Rozumię logikę (jest poza tym "Krankenhaus", nie "Krankenhause", mieszkam na Polonii w niemczech haha). Ale (to wielkie ale):

Słowo "grzeczny" pochodzi od "k rzeczy". Słowo "gwoli" od "k woli". Taka zasada panowała w języku polskim. Dlaczego teraz nie?
« Ostatnia zmiana: Styczeń 19, 2016, 17:49:05 wysłana przez poloniok »
 

Offline Pingǐno

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #744 dnia: Styczeń 19, 2016, 18:19:24 »
Cytuj
To lepiej kokł (żeby nie z angieslkim "cock" przemylić najlepiej gwarowe "w" przed o dać (jak na czechach, tylko by działało jak, podobnie jak frykatywne rz, taki element fonologiczny był istniejący w staropolskim), kwokł) Ale: Bierądz uwagę na a pochylone, "kwokł" by znaczyło (gwarowo) "kwakł" od "kwakać".  ::-) "kłokł" (labilizacja o) już mi za dziwnie wygląda. Najwyżej to wezmę liczbe mnogową (a nie właśnie podwójną!), gdzie (patrząc na nasze sąsiedzi czechów) prawdopodobnie celownik "okam"/"okóm" (porównaj okám, okům) by był. To już słowo by wyglądało "kokam"/"kokóm".

to kokóm nawet by pasował do rodzaju nijakiego

Nienienie, błagam, nie brnij w to dalej! Za bardzo.

Cytuj
Rozumię logikę (jest poza tym "Krankenhaus", nie "Krankenhause", mieszkam na Polonii w niemczech haha). Ale (to wielkie ale):

A, mój błąd.



Cytuj
Słowo "grzeczny" pochodzi od "k rzeczy". Słowo "gwoli" od "k woli". Taka zasada panowała w języku polskim. Dlaczego teraz nie?

No bo te słowa mają zupełnie inne funkcje, do tego są chyba mniej pospolite :P
 

Offline SchwarzVogel

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #745 dnia: Styczeń 19, 2016, 23:26:27 »
Skoro już tego nieszczęsnego 'koloru', trzeba wymyślić nowe słowo, to może coś z pstrością po prostu?

Wywodzi się z poniekąd 'barwnego' 'pisanego' rdzenia, nie jest za szeroko używane, a rzeczowniki od 'pstry' chyba już w ogóle.

Więc jakąś pstrość, pstrotę czy coś w tego rodzaju można by wymyślić, żeby brzmiało przyzowicie.

Ktoś to pewnie zresztą już rzucił.



Tak w ogóle, to skąd wywodzi się owo niemieckie 'farve' w którego użyto do określenia pojęcia z którym Słowianie się najwyraźniej nie pośpieszyli? :P

en.wiktionary chyba podaje coś zupełnie innego niż niemiecka

https://en.wiktionary.org/wiki/farve

https://de.wiktionary.org/wiki/Farbe

Gdyby znaleźć jakiś rdzeń istotnie znaczący 'nakrapiany, barwny' to można by od biedy po prostu zbudować wg. słowiańskich prawideł z niego słówko...
« Ostatnia zmiana: Styczeń 19, 2016, 23:41:02 wysłana przez SchwarzVogel »
 

Offline Борівой

  • Форумовъйь Гноітель Фраеровъ
  • Administrator
  • Wiadomości: 3 153
  • Thanked: 35 times
  • Konlangi: Szybski, truski, brocki
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #746 dnia: Styczeń 19, 2016, 23:55:29 »
Niemiecki wikisłownik się chyba myli. Jakim cudem PG *farwō miałoby pochodzić od PIE *kwer-w-?

W SCS-ie był szar ZTCP
 

Offline Widsið

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #747 dnia: Styczeń 19, 2016, 23:59:46 »
Ang. wikisłownik ma rację, na tyle na ile można ją mieć na tak grząskim gruncie.
 

Offline Борівой

  • Форумовъйь Гноітель Фраеровъ
  • Administrator
  • Wiadomości: 3 153
  • Thanked: 35 times
  • Konlangi: Szybski, truski, brocki
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #748 dnia: Styczeń 20, 2016, 00:07:31 »
A jako zamiennik barwy, koloru itd proponuję:

rumień

Słowo i tak właściwie wyszło już z powszechnego użycia.

I będzie można mówić zamiast przekoloryzowuje = przyrumienia :D
« Ostatnia zmiana: Styczeń 20, 2016, 00:09:26 wysłana przez Todsmer »
 

Offline SchwarzVogel

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #749 dnia: Styczeń 20, 2016, 00:21:49 »

W SCS-ie był szar ZTCP

Ano, Bruckner coś podaje.

Że także 'szereg i rząd'.

Ciekawe co to za słowo, i z czym związane, bo z 'szarym' chyba nie?

Coby o Nim nie pisać, Bańkowski na pewno by taką ciekawostkę dokładnie przeanalizował, niestety wziął i umarł.



A co do rumienia to chyba używa się tego całkiem zwyczajnie mówiąc o chorobie skóry?