Autor Wątek: Sesja II (9023-?)  (Przeczytany 173 razy)

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderatór
  • Wiadomości: 5 121
  • Pieśń Arjów!
    • Zobacz profil
    • Mój konlangerski dorobek
  • Konlangi: Ziemskie, Kyońskie, Adnackie; autor neszszszczyzny
Sesja II (9023-?)
« dnia: Listopad 10, 2018, 00:48:18 »
Wiadomość od Widsida (cytat):

Miałem czas przysiąść przy obiedzie, więc parę informacji do Kyonu:

Jeśli chodzi o Qin, mam nadzieję utrzymać zdobycze wyrwane Trugom podczas spektakularnego upadku ich państwa. Konfederacja ulega przeorganizowaniu w Cesarstwo, a ziemie należące do dadu poszczególnych miast oraz Potruszczyzna (nie mam chwilowo pomysłu na nazwę) zostają bezpośrednio inkorporowane pod nową jurysdykcję. Siedmioro Królow staje się ciałem doradczym, którego wpływy stopniowo słabną w miarę ekspansji na północ i wschód. Ambicją Qin jest dostęp do otwartego morza, ale nie ustalili jeszcze, czy wolą się przebić w stronę (tego kraju Todsmera), czy po staremu zbałamucić Azenię.

W krajach Harensuranu Azenia ma swój złoty, choć nie za długi czas, i podbija całą Merawię i spore fragmenty Stojezior, robiąc z nich państwo zależne i okupując stolicę. Słabość floty nie pozwala na atak na Murię, ale na pewno coś się temu zaradzi. W międzyczasie Harenia, jako brama Neszszów do świata, zezwala im na coraz więcej i udziela kolejnych handlowych przywilejów. Władza lubi przybyszów, bo lubi ich pieniądze - lud hareński, przywiązany do idei humanizmu, bardzo "starożytnogrecki" w kwestiach nauki, filozofii i wiary, krzywo patrzy na dziwaków z zachodu, choć uważa ich filozofię za fascynującą.

Tarum otwiera drzwi coraz szerzej. Zadeklarowane zostaje całkowite otwarcie państwa na kontakt z zewnątrz, a do wszystkich odkrywanych krajów wysyłani są emisariusze z zaproszeniami do Tarnipalu. W geograficznych odkryciach sprzyja kreatywne podejście do budowy statków i wynalezienie czegoś przypominającego prymitywną karawelę, pozwalającego na odpływanie na dalsze odległości i żeglugę po wodach o silnych wiatrach i prądach. Tarejski król deklaruje kraj strefą wolną od niepokoju, nie przeszkadza mu to jednak fortyfikować miast na wzór innych krajów - wokół wszystkich stolic eparchii pojawiają się mury obronne, często wykonywane z ciosanych kamieni, rzadziej z cegieł. Tarejczycy szybko zorientowali się w swoim strategicznym położeniu i zachęcają mieszkańców południa do podróży przez swój kraj, zamiast opływania go niebezpiecznymi wodami.