Autor Wątek: Finis Kynos  (Przeczytany 18845 razy)

Offline Borlach

Odp: Finis Kynos
« Odpowiedź #30 dnia: Styczeń 29, 2020, 20:44:30 »
Jest jakiś zbiór wiedzy odnośnie Kyonu, historii, co się wydarzyło?
Mamy wikię, ale póki co to są tam raczej "suche fakty" i lore konworldu. Tak to historia i to co się wydarzyło jest dość mocno rozrzucone po różnych sesjach i wątkach na forum. W sumie to myślę, że przydałoby się to wszystko jakoś poprzerzucać na wiki. Tak wszystko będzie w jednym miejscu i łatwo będzie wszystko znaleźć.

O Murach, Upadku Tuwwy i rekonkwiście Szuru
Świetna robota!
W sumie miałem nadzieję na trochę dłuższe panowanie nad Szurem tego Kultu Taszina - przynajmniej na tyle długo, żeby moi ludzie mogli jakoś trafić do Szuru. Pośród tysięcy ludów Imperium, w monoteizm wierzy póki co tylko jeden - odległy i nieistotny. Dla Ajdyniriańczyków, na obecnym etapie historii, monoteizm jest czymś trudnym do wyobrażenia i jedynie u Neszów z dalekiej Północy słyszeli o podobnych dziwach. Byłoby śmiesznie, gdyby odnaleźli go też na dalekim Południu xD

W kontekście mojej Wyprawy na Najdalszy Zachód zastanawiałem się nad tym, co leży na północ Szuru - na tych półpustyniach między Górami na zachodzie a Wielką Pustynią na wschodzie. I czy nie dałbym rady tamtędy jakoś dostać się na tereny Enenków.
Spoiler
[close]


A tak w ogóle to co się stało z Kultem Taszina? To znaczy - jak skuteczni byli w nawracaniu Enenków, i czy po upadku Tuwwy i zniszczeniu świątyń ich boga wciąż są jeszcze w ukryciu jakieś znaczące grupy taszinistów? Czy dawna kapłańska elita zdołała gdzieś uciec? Na przykład w te północne góry, na granicy z Wielką Pustynią?

PS: kiedy artykuły na wiki o Szurze i Murach? A zwłaszcza w Religiach Kyonu poczytałbym sobie coś więcej o Kulcie Taszina! XD

---------------------------
EDIT: Korzystając z ożywienia Kyonu - Henryk, patrzę teraz na naszą klimatyczną mapę Kyonu i porównuję ją z klimatyczną mapą Afryki.
Kyon:
Spoiler
[close]
Afryka:
Spoiler
[close]

Niezbyt szczegółowa ta nasza mapa, a ja bardzo chętnie upodobniłbym nieco południowo-zachodnich terenów Imperium do Afryki. Zwłaszcza, że Mhasal jest już mocno inspirowany Egiptem.
Chciałbym te "lasy górskie" upodobnić do Etiopii  (co się w sumie zgadza jeśli chodzi o klimat), a gdzieś pośród "krzewów kserofilicznych", "suchych stepów" i "lesistej sawanny" umieścić teren przypominający obszar Wielkich Jezior w Afryce (Rwanda, Burundi, Tanzania, Uganda, Kenia)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 29, 2020, 21:08:31 wysłana przez Borlach »
Oto ja, Adwokat Diabłów
 

Offline Spiritus

Odp: Finis Kynos
« Odpowiedź #31 dnia: Styczeń 29, 2020, 21:33:01 »
W sumie miałem nadzieję na trochę dłuższe panowanie nad Szurem tego Kultu Taszina - przynajmniej na tyle długo, żeby moi ludzie mogli jakoś trafić do Szuru. Pośród tysięcy ludów Imperium, w monoteizm wierzy póki co tylko jeden - odległy i nieistotny. Dla Ajdyniriańczyków, na obecnym etapie historii, monoteizm jest czymś trudnym do wyobrażenia i jedynie u Neszów z dalekiej Północy słyszeli o podobnych dziwach.
Cóż, panowanie rzeczywiście dosyć krótkie. Sam początkowo planowałem dłuższe, ale w międzyczasie zmieniła mi się koncepcja, w którą stronę chcę poprowadzić ten region, tak żeby była ciekawsza i burzliwsza.
Jednak daty są raczej wstępne - sam nie jestem pewien, czy Muria zdołałaby zgromadzić na tyle liczną flotę w tak odległej części świata w takim przedziale czasowym (choć flota murska miała być z założenia jej główną siłą, a pokłady drewna w nowych dewskich koloniach z pewnością pomagają.
Cytuj
Byłoby śmiesznie, gdyby odnaleźli go też na dalekim Południu xD
Cóż, śmiesznie by też było na dalekim Południu spoktanie w stylu: "O dzień dobry, sąsiad też tutaj?" ;P.
Cytuj
W kontekście mojej Wyprawy na Najdalszy Zachód zastanawiałem się nad tym, co leży na północ Szuru - na tych półpustyniach między Górami na zachodzie a Wielką Pustynią na wschodzie. I czy nie dałbym rady tamtędy jakoś dostać się na tereny Enenków.
Klimatologicznie patrząc, coś powinno tam być. Jako taki dostęp do oceanu powinien zagwarantować w miarę sensowne warunki do bytowania, na pewno lepsze niż w centrum pustyni. Ale teren jest pusty, nikt tam żadnego ludu nie wcisnął.
Cytuj
A tak w ogóle to co się stało z Kultem Taszina? To znaczy - jak skuteczni byli w nawracaniu Enenków, i czy po upadku Tuwwy i zniszczeniu świątyń ich boga wciąż są jeszcze w ukryciu jakieś znaczące grupy taszinistów? Czy dawna kapłańska elita zdołała gdzieś uciec? Na przykład w te północne góry, na granicy z Wielką Pustynią?
Tego jeszcze nie ustaliłem. Trzeba pamiętać, że Taszin jest/był ważnym bóstwem w ogólnoenenckim panteonie, więc zupełne wytrzebienie jego kultu będzie trudne, choć niewykluczone, że administracja znajdzie jakieś inne bóstwo na jego miejsce.
Cytuj
PS: kiedy artykuły na wiki o Szurze i Murach? A zwłaszcza w Religiach Kyonu poczytałbym sobie coś więcej o Kulcie Taszina! XD
Będzie wszystko wkrótce. Pomysły mam, tylko trzeba je skleić w całość i przelać na ekran.


Co do klimatu, rozumiem, że nachylenie osi 31 stopni pozostało?


Przepraszam, jeśli babram w tym, co było już ustalone, ale zastanawiałem się, czy by nie wskrzesić pomysłu, żeby zrobić w czasie historycznym (przed 8973) jakąś wojenkę na wschodzie kontynentu, która doprowadziłaby do powstania jakiejś koalicji antymurskiej, co pogrążyłoby Republikę, ułatwiając jej upadek, i popchnęłoby Murię mocniej w stronę eksploracji Wszechoceanu.
 

Offline Canis

Odp: Finis Kynos
« Odpowiedź #32 dnia: Styczeń 29, 2020, 22:45:45 »
OK, mam inspirację (wyjście z Discorda dobrze mi zrobiło).
Potrzebuję, aby ktoś mi wytłumaczył datowanie/kalendarz na Kyonie.
 

Offline Kazimierz

Odp: Finis Kynos
« Odpowiedź #33 dnia: Styczeń 30, 2020, 09:43:05 »
Kanisie, czy może być tak, że Tangijczycy podbiją Buanię? Bo właśnie z tym wiążą się moje wyobrażenia przyszłości tego kraju.
 

Offline Canis

Odp: Finis Kynos
« Odpowiedź #34 dnia: Styczeń 30, 2020, 19:57:56 »
Może tak być, pewnie. Opowiedz mi o Buanii, gdzie to jest, co to za lud?
 

Offline Borlach

Odp: Finis Kynos
« Odpowiedź #35 dnia: Styczeń 30, 2020, 20:07:12 »
OK, mam inspirację (wyjście z Discorda dobrze mi zrobiło).
Potrzebuję, aby ktoś mi wytłumaczył datowanie/kalendarz na Kyonie.
A patrzyłeś na to? Całkiem zgrabnie opisane imo, plus jeszcze odnoście do osobnego działu z różnymi kalendarzami używanymi na Kyonie
https://jezykotw.webd.pl/wiki/Kyon#Kalendarz

Oto ja, Adwokat Diabłów
 
Pochwalili: Canis

Offline Canis

Odp: Finis Kynos
« Odpowiedź #36 dnia: Styczeń 30, 2020, 20:12:18 »
A patrzyłeś na to? Całkiem zgrabnie opisane imo, plus jeszcze odnoście do osobnego działu z różnymi kalendarzami używanymi na Kyonie
https://jezykotw.webd.pl/wiki/Kyon#Kalendarz
Okej, rzeczywiście. Będę musiał przemyśleć to dla Tangii w którymś momencie.
Przy okazji, Widsith jeszcze żyje?

Na razie skupiam się twórczo na 10 cudach Tangii.
 

Offline Canis

Odp: Finis Kynos
« Odpowiedź #37 dnia: Styczeń 30, 2020, 20:48:51 »
Poważne pytanie: ile ludzi powinna liczyć populacja Tangii?

Zakładam, że jest to kraj o znacznej populacji. Jeżeli mielibyśmy skalę od 1 do 5, gdzie 1 to pustkowie, a 5 to tłok pekiński, to Tangia powinna być gdzieś 4 lub 4.5.
 

Offline Todsmer

  • Форумовъйь Гноітель Фраеровъ
  • Administrator
  • Wiadomości: 3 220
  • Pochwalisze: 73 razy
  • Konlangi: Szybski, truski, brocki
Odp: Finis Kynos
« Odpowiedź #38 dnia: Styczeń 30, 2020, 22:12:11 »
Zależy kiedy. Na stan +- XX wiek - tak ze 100 milionów może nawet. Na 1600 rok - może z 20-30 milionów :)
Banowaczu xD
« Ostatnia zmiana: Styczeń 30, 2020, 22:14:09 wysłana przez Борівой »
 
Pochwalili: Canis

Offline Borlach

Odp: Finis Kynos
« Odpowiedź #39 dnia: Styczeń 30, 2020, 22:30:05 »
Wgl Canis, taka mała prośba - wszędzie tam gdzie dajesz rodzime tangijskie nazwy, obok wersji w grece/tangijskim piśmie mógłbyś dawać też wersje w łacińskiej transkrypcji? Bo ja na przykład greki nie panimaju, a nie chcę cały czas cofać się do artykułu o ayu żeby rozszyfrować wymowę XD
Oto ja, Adwokat Diabłów
 

Offline Kazimierz

Odp: Finis Kynos
« Odpowiedź #40 dnia: Styczeń 30, 2020, 23:05:05 »
Może tak być, pewnie. Opowiedz mi o Buanii, gdzie to jest, co to za lud?
Buania leży na południowo-zachodnim krańcu kontynentu, pomiędzy Pinu a Szurem. Kraj jest dosyć słabo zaludniony, pokryty gęstym lasem, a naturalną północną granicę stanowią niewyobrażalnie wysokie Wielkie Góry Niebosiężne. Istnieją jedynie trzy większe miasta - Saboat, Kehaseat i Feketaba. Głównym skarbem tej krainy jest ohuż (bu keha, ohúoze), czyli endemiczna przyprawa o pomarańczowej barwie używana w obrzędach religijnych oraz jako dodatek do potraw. Największe wpływy posiadają kupcy, którzy nierzadko posiadają nawet własne armie. Nawiązane zostały stosunki handlowe z innymi państwami regionu (w tym z Tangią).


Więcej można przeczytać na wiki
 

Offline Canis

Odp: Finis Kynos
« Odpowiedź #41 dnia: Styczeń 31, 2020, 19:19:43 »
Wgl Canis, taka mała prośba - wszędzie tam gdzie dajesz rodzime tangijskie nazwy, obok wersji w grece/tangijskim piśmie mógłbyś dawać też wersje w łacińskiej transkrypcji? Bo ja na przykład greki nie panimaju, a nie chcę cały czas cofać się do artykułu o ayu żeby rozszyfrować wymowę XD
Uwaga słuszna. Nie do wykonania w jeden dzień, ale kiedyś tak.
Po prostu założyłem, że skoro w tym bajzlu dosłownie każdy posługuje się cyrylicą jakby go bili o to, to tym bardziej wszyscy będą znali grekę. Ale tak między nami, to serio nie jest trudne. Ayu ma absolutnie minimalną fonetykę, a większość liter wygląda identycznie, jak w łacince.

Buania leży na południowo-zachodnim krańcu kontynentu, pomiędzy Pinu a Szurem. Kraj jest dosyć słabo zaludniony, pokryty gęstym lasem, a naturalną północną granicę stanowią niewyobrażalnie wysokie Wielkie Góry Niebosiężne. Istnieją jedynie trzy większe miasta - Saboat, Kehaseat i Feketaba. Głównym skarbem tej krainy jest ohuż (bu keha, ohúoze), czyli endemiczna przyprawa o pomarańczowej barwie używana w obrzędach religijnych oraz jako dodatek do potraw. Największe wpływy posiadają kupcy, którzy nierzadko posiadają nawet własne armie. Nawiązane zostały stosunki handlowe z innymi państwami regionu (w tym z Tangią).

Więcej można przeczytać na wiki
W jaki sposób widziałbyś tę akcję? Nie pytam o historyczne przejęcie, bo to dosyć nieskomplikowane (wjazd na kraj, rozwalenie lokalnej armii, zalanie kraju żołnierzami, zdominowanie administracji, kolonizacja). Raczej to jak szeroko zakrojony wpływ Tangii byś tam widział, jakie rzeczy powinniśmy robić.

Inna sprawa, jaki mamy wiek? Bo ja mentalnie tkwię w max 18-19, ale to jest ograniczone dosłownie do pokoju, a cały kraj stoi na poziomie, nie wiem, 17 wieku...
 

Offline Kazimierz

Odp: Finis Kynos
« Odpowiedź #42 dnia: Styczeń 31, 2020, 19:55:45 »

W jaki sposób widziałbyś tę akcję? Nie pytam o historyczne przejęcie, bo to dosyć nieskomplikowane (wjazd na kraj, rozwalenie lokalnej armii, zalanie kraju żołnierzami, zdominowanie administracji, kolonizacja). Raczej to jak szeroko zakrojony wpływ Tangii byś tam widział, jakie rzeczy powinniśmy robić.

Podziały plemienne tracą na znaczeniu, zastąpione podziałem administracyjnym w stylu tangijskim. Następuje silny przypływ osadników z Tangii i na czele administracji stoją Tangijczycy, więc aju staje się językiem sfer wyższych, buański przejmuje z niego wiele zapożyczeń. Być może miastom zostają nadane nowe, tangijskie nazwy i są one przebudowywane na wzór tangijski. Upowszechniają się tangijskie zwyczaje oraz religia (karaizm uznany za religię państwową), zostają wprowadzone również tangijskie rozwiązania technologiczne, co przyczynia się do przyśpieszenia rozwoju cywilizacyjnego. Tangia natomiast zyskuje dostęp do upraw ohużu, najcenniejszej przyprawy tego regionu Kyonu, olbrzymich zasobów drewna z tutejszych lasów i oczywiście rozległego słabo zaludnionego terytorium, gdzie można przerzucić ludzi z przeludnionego kraju.

W ogóle, jak daleko ma sięgać ta tangijska ekspansja? I czy Secht i Pinu też nie powinny być zagarnięte?
 

Offline Canis

Odp: Finis Kynos
« Odpowiedź #43 dnia: Luty 01, 2020, 07:21:20 »
Podziały plemienne tracą na znaczeniu, zastąpione podziałem administracyjnym w stylu tangijskim. Następuje silny przypływ osadników z Tangii i na czele administracji stoją Tangijczycy, więc aju staje się językiem sfer wyższych, buański przejmuje z niego wiele zapożyczeń. Być może miastom zostają nadane nowe, tangijskie nazwy i są one przebudowywane na wzór tangijski. Upowszechniają się tangijskie zwyczaje oraz religia (karaizm uznany za religię państwową), zostają wprowadzone również tangijskie rozwiązania technologiczne, co przyczynia się do przyśpieszenia rozwoju cywilizacyjnego. Tangia natomiast zyskuje dostęp do upraw ohużu, najcenniejszej przyprawy tego regionu Kyonu, olbrzymich zasobów drewna z tutejszych lasów i oczywiście rozległego słabo zaludnionego terytorium, gdzie można przerzucić ludzi z przeludnionego kraju.

W ogóle, jak daleko ma sięgać ta tangijska ekspansja? I czy Secht i Pinu też nie powinny być zagarnięte?
Widzę, że Buania ma poziom 3 w rozwoju cywilizacyjnym. Zakładając, że jest to podział równomierny, podbicie kraju powinno nie być trudne dla ostro zmilitaryzowanej Tangii. W sensie, mogłoby się tak zdarzyć, że kraj ma 2 poziom cywilizacji, ale na przykład 4 konkretnie w armii, więc w takim przypadku nie pogadamy o kulturze i osiągnięciach, ale podbić może ich być trudniej. Ogólnie, seria pytań:

1. Motyw i ewentualny casus belli
Dwie możliwe drogi kolonizacji: wojenna i pokojowa.
Problem z całym pomysłem jest taki, że karaistyczna Tangia uważa, że mieszkanie na kontynencie jest chore. Oddzieleni od wód morskich tracicie siły i zmniejszacie swoją wartość jako dusza, ale także zagradzacie sobie drogę do dobrego świata po śmierci przechodząc przez Wielki Wir na niebie. W efekcie, Tangia chętnie najeżdża i kolonizuje wyspy, może zakłada miasta nad morzem, ale żeby zajechać cały kraj, to nie do końca.

Odpowiem przy tej okazji co mogło uformować taką ideologię: pewna trauma. Secht, mający cywilizacyjny poziom 4, akurat okazał się dobry defensywnie, do tego świetny w handlu i bogaty, i flota tangijska została przez nich dwukrotnie upokorzona w bitwach o S'xakę. Z kolei Pinu, bogate w zasoby, ale ze zdziczałymi plemionami na ogół, po prostu nie dało się skutecznie zarządzać, koszty przewyższyły zyski, i Tangia raczej wykorzystywała ostatecznie wpływowych ludzi w Pinu do niezłych kontraktów handlowych, głównie Pinusom podobało się nigdyś tangijskie szpitalnictwo, bo tam co chwila ktoś chory, niż traciła czas na jakieś podziały i zarządzanie zdezelowanym organizacyjnie ludem.

Ale HP przejął oba te kraje i mógł je potem inaczej pokierować.

Chodzi mi o to, że Tangia nie bardzo ma motyw do kolonizacji czegokolwiek na kontynencie. Ja widzę trzy drogi:
  • Najprostsza: Buania czymś dobrze wkurwiła Tangijczyków, powstał dobry casus belli, a potem się stało co się stało.
  • Trudniejsza, ale fajniejsza: Buania posiadała zasoby, których potrzebowała (np. drewno na okręty i specjalistów), a podziały wewnętrzne spowodowały, że np. rząd celowo poddał się pod zarządzanie przez Tangijczyków. Bardziej długofalowe działanie.
  • Alternatywa: Tangia postanowiła badać wpływ oddalenia od karai na kontynencie, i do tego potrzebowała, cóż, po prostu lądów.

2. Podejście ludów Bu do Tangii
No właśnie, zależy pewnie od powyższego, ale jakie ono będzie?

3. Flaga Tangii
...no właśnie. Jest ktoś dobry w grafikach, logach, godłach na sali?
Widziałbym Buanię jako kolonię póki co z flagą Tangii w 1/4 na lewym górnym rogu, analogicznie jak to robiło imperium brytyjskie.
 

Offline Kazimierz

Odp: Finis Kynos
« Odpowiedź #44 dnia: Luty 05, 2020, 09:06:44 »
Ja bym właśnie wolał 2 albo 3, albo jakieś połączenie tych dwóch. Ciekawiej to wygląda. Jeśli te opcje wygrają, to podejście do Tangii nie będzie jakieś mocno negatywne, przynajmniej wśród ogółu ludności, wiadomo że takie oddanie się pod opiekę innemu państwa nie będzie się podobało niektórym wodzom plemion, którzy praktycznie stracą realną władzę. Mogą próbować wzniecać jakieś niezbyt udane bunty, ale jak Tangia będzie osłabiona jakimiś swoimi problemami, to może wybuchnąć poważniejsze powstanie i Buania może się uniezależnić (ale to już dużo dalsza przyszłość).