Autor Wątek: Finis Kynos  (Przeczytany 18364 razy)

Offline Canis

Odp: Finis Kynos
« Odpowiedź #135 dnia: Marzec 21, 2020, 14:56:33 »
Za Białym Półksiężycem? Nie widziałem, ale tego była masa, mogło mi umknąć.

Po pierwsze, Góry Białego Półksiężyca mają spokojnie po 12 kilometrów, tworzą szczelną barierę dla jakiejkolwiek wilgoci z zachodu. O ile zachodnie skraje gór zbierają deszcz i oddają prawie wszystko, to przebycie się przez wysokie pasmo górskie o bardzo wysokiej średniej wysokości jest niemożliwe. Jedyne co można zrobić, to zdrapywać szron z wschodnich szczytów. Sytuacja będzie raczej przypominała powierzchnię Marsa, gdzie czasami pod powierzchnią gdzieś zachowa się brudny lód, który będzie czasem się topił tworząc smugi. Bardzo ciekawe i nieprzyjazne miejsce. Wschodni skraj Białego Półksiężyca musi być arcyciekawy biologicznie, większość wilgoci zamknięta w szronie. O lodowcach i spływających z nich rzekach nie może być żadnej mowy.

Drugą rzeczą jest to, że umiejscowiłeś gęstą sieć rzeczną (o podobnej gęstości jak np. w lasach tropikalnych Konga) na środku megapustyni. Nie pustyni, a megapustyni. Gdyby Neszowie dla beki przekuli góry dla rzek do Ciebie, to ze względu na długość Kyonskiego dnia oraz oddalenie od brzegu morza (no i bariera górska na Zachodzie), rzeki te mogłyby czasami się na odpowiednich wysokościach zagotowywać, by pod koniec nocy osadzać się jako lód. Himalaiści czasami obserwowali takie zjawisko, że na dużych wysokościach światło odbijające się od szczytów wytwarzało punktowo wysokie temperatury, i jestem pewien, że przy Kyonskich 12, czy 14-tysięcznikach czasami może się zdarzyć tak, że topniejący ze względu na wspomniany efekt lód, który zamienia się w wodę, może się zagotować. Wyobrażacie to sobie? Możliwe, że czasami po lodowych zboczach spływa wrzątek! Oczywiście, zdarza się to skrajnie rzadko, ale zdarza. Musimy też wiedzieć, że obszary pustynne na Kyonie są dużo bardziej surowe, niż te ziemskie. Na niektórych obszarach deszcz mógł nie padać od milionów lat! Tam nie ma możliwości o jakichkolwiek rzekach, bo nawet gdyby była możliwość spływania skądkolwiek, to gleba nie byłaby w stanie poradzić sobie z utrzymaniem koryt.

Co do pierwszej części Twojej wypowiedzi: Nasz świat jest światem typu Pangea. Z danych paleoklimatycznych wynika, że w tym okresie interior był praktycznie wszędzie suchy. Na Kyonie ten fakt potęguje jeszcze siatka gór okalająca interior z zachodu i południa. To, że na wschodzie jest jakiekolwiek życie zawdzięczamy obecności Morza Słonego, które łagodzi częściowo klimat. Obszar zaznaczony jako skrajna pustynia na mapie klimatycznej charakteryzuje się najpewniej brakiem jakiegokolwiek życia i wilgoci. Nie ma też mowy na utrzymywanie się jakichkolwiek zbiorników wodnych, nawet zasilanych przez rzeki. Ciekawostka: niektórzy paleoklimatolodzy przypuszczają, że Rodan, który spływał do wyschniętego Morza Śródziemnego (w czasach, gdy ten obszar miał nieszczęście być bardzo nieprzyjemnym i pustynnym miejscem), spływając z krawędzi szelfu kontynentalnego... nie osiągał dna, bo po drodze po prostu wyparowywał! Klimat na obszarach pustynnych przypomina bardziej nasz świat z okresu prekambryjskiego, jest nieporównywalny do niczego innego.

Też jako ciekawostka, opowiem trochę o tym, jak tworzyłem mapę klimatyczną Kyonu. Zajęło mi to parę dni. Analizowałem rozkład znanych nam stojanek paleontologicznych, ich rozkład równoleżnikowy w danym okresie, a także układ ich wobec ukształtowania terenu. Skupiłem się oczywiście na okresach, gdy układ był najbliższy Kyońskiemu, przede wszystkim Pangei. Przy czym Pangea jest mniejsza niż Kyon, i też układ gór był na niej dużo bardziej sprzyjający zatrzymywaniu wilgoci.

Ergo, ta sieć rzek ignoruje całkowicie mapę klimatyczną i dane paleoklimatologiczne oraz usuwa 2/3 terenów pustynnych Kyonu. Gdyby to zaakceptować, to wszystkie wcześniejsze ustalenia do co bariery między wschodem a zachodem nie miałyby sensu.

Jeżeli chcemy tam jakichkolwiek ludzi, to proponowałbym osadnictwo w oparciu o bardzo skąpe osady, a gdybyśmy chcieli coś naprawdę ciekawego, to można by rozważyć na przykład potężne odkrywkowe studnie, wwiercające się setki metrów w głąb ziemi, tworzone przez pokolenia ludzi.
A teraz pytanie, o którym nie pomyślałem: ta cała pustynia musi generować potężny wyż i wybitnie rozpalone powietrze. Gdzie ono wędruje?
 

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderatór
  • Wiadomości: 5 827
  • Pochwalisze: 194 razy
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Konlangi: Ziemskie, Kyońskie, Adnackie; autor neszszszczyzny
Odp: Finis Kynos
« Odpowiedź #136 dnia: Marzec 21, 2020, 15:01:37 »
Raczej zgodnie z efektem Coriolisa, przynosi słoneczną pogodę. I nie pozwala na deszcze u siebie.

Offline Canis

Odp: Finis Kynos
« Odpowiedź #137 dnia: Marzec 21, 2020, 15:13:35 »
Raczej zgodnie z efektem Coriolisa, przynosi słoneczną pogodę. I nie pozwala na deszcze u siebie.
No tak, ale zakładam, że to powietrze rozlewa się gdzieś na dalsze tereny. Nie czasem na zachód?
 

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderatór
  • Wiadomości: 5 827
  • Pochwalisze: 194 razy
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Konlangi: Ziemskie, Kyońskie, Adnackie; autor neszszszczyzny
Odp: Finis Kynos
« Odpowiedź #138 dnia: Marzec 21, 2020, 15:21:20 »
Kyon jest bardzo wielki, zależy to wszystko od miejsca. Jeżeli spojrzysz na ukształtowanie terenu oraz weźmiesz pod uwagę efekt Coriolisa, to możesz nakreślić, gdzie ciepłe masy powietrza będą zazwyczaj przeć.

Nie wiem tylko, czy dobrze pamiętam, ale akurat to pustynne obszary na południu nie miały przypadkowo być dość niziznne?

Offline Canis

Odp: Finis Kynos
« Odpowiedź #139 dnia: Marzec 21, 2020, 15:42:59 »
Kyon jest bardzo wielki, zależy to wszystko od miejsca. Jeżeli spojrzysz na ukształtowanie terenu oraz weźmiesz pod uwagę efekt Coriolisa, to możesz nakreślić, gdzie ciepłe masy powietrza będą zazwyczaj przeć.

Nie wiem tylko, czy dobrze pamiętam, ale akurat to pustynne obszary na południu nie miały przypadkowo być dość niziznne?
Sugerujesz, że ten żar może się tam wlewać? To by miało bardzo ciekawe skutki dla gospodarki tamtejszych regionów.
 

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderatór
  • Wiadomości: 5 827
  • Pochwalisze: 194 razy
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Konlangi: Ziemskie, Kyońskie, Adnackie; autor neszszszczyzny
Odp: Finis Kynos
« Odpowiedź #140 dnia: Marzec 21, 2020, 16:35:31 »
Nie, aż tak nie. Na pewno ze względu na różnice między dniem a nocą kumulowanie się żaru, który mógłby się gdzieś wylewać  jest mało prawdopodobne.

W zależności od umiejscowienia pustyni mogą pojawiać się fale upałów bądź chłodu, przy czym z dość suchym powietrzem i brakiem opadów. Ale nie przeceniał bym tego procesu nadmiernie.

Offline Borlach

Odp: Finis Kynos
« Odpowiedź #141 dnia: Marzec 21, 2020, 20:03:42 »
Takie szybkie pytanie - a czy to jezioro, które nazwaliśmy Jeziorem Dahickim, nie było wygenerowane oryginalnie przez Space Engine? Bo zdaje się, że Todsmer podsyłał kiedyś jakieś skriny z programu znad tego jeziora
« Ostatnia zmiana: Marzec 21, 2020, 20:48:46 wysłana przez Borlach »
Oto ja, Adwokat Diabłów
 

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderatór
  • Wiadomości: 5 827
  • Pochwalisze: 194 razy
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Konlangi: Ziemskie, Kyońskie, Adnackie; autor neszszszczyzny
Odp: Finis Kynos
« Odpowiedź #142 dnia: Marzec 22, 2020, 10:35:43 »
Chyba nie, wszystkie jeziora były od razu zaznaczone. Todsmer też używał innej rozdzielczości, ale gdybyśmy mieli się przystosować do niej trzeba by było zmienić kompletnie mapę świata.

Offline Canis

Odp: Finis Kynos
« Odpowiedź #143 dnia: Marzec 22, 2020, 18:52:02 »
« Ostatnia zmiana: Marzec 22, 2020, 19:37:01 wysłana przez Canis »
 

Offline Borlach

Odp: Finis Kynos
« Odpowiedź #144 dnia: Marzec 27, 2020, 22:34:57 »
Panowie, postanowiłem sam sprawdzić jak sprawa wygląda.
Odpaliłem Kosmiczny Silnik i wstawiłem odpowiednie dane na podstawie tabelki wstawionej przez Canisa na wiki. I jak się okazuje, Space Engine generuje Jezioro Dahickie.

Nie jest one jakoś bardzo wyraźne z orbity (jest prawie nie zauważalne), ale jest. Generuje się jako jedyny znaczący zbiornik wodny w okolicy. W dodatku, z poziomu gruntu, jest na tyle duże by z jego środka nie było praktycznie w ogóle jego brzegów. W żadnym kierunku, z wyjątkiem ewentualnie jakiś szczytów górskich. Nie wydaje się też jakoś głębokie, na oko w najgłębszym miejscu ma pewnie ze 100-200 metrów.

I możecie to sobie sami sprawdzić, ale dla udowodnienia tezy:




Jezioro Dahickie z lotu ptaka. Zwróćcie tylko uwagę na to, że screenshot robiony był patrząc na południe.


A to zakreślona na czerwono lokalizacja Jeziora Dahickiego z orbity. Na najdalszym zachodzie granice Tangii, na najdalszym wschodzie - Ajdynir


Mamy więc pewien problem.
Co z tym faktem robimy?

BONUS
Jezioro Dahickie z widniejącą nad nim Drogą Mleczną
« Ostatnia zmiana: Marzec 27, 2020, 23:12:52 wysłana przez Borlach »
Oto ja, Adwokat Diabłów
 

Offline Borlach

Odp: Finis Kynos
« Odpowiedź #145 dnia: Marzec 27, 2020, 23:23:51 »
Ciekawostka: niektórzy paleoklimatolodzy przypuszczają, że Rodan, który spływał do wyschniętego Morza Śródziemnego (w czasach, gdy ten obszar miał nieszczęście być bardzo nieprzyjemnym i pustynnym miejscem), spływając z krawędzi szelfu kontynentalnego... nie osiągał dna, bo po drodze po prostu wyparowywał! Klimat na obszarach pustynnych przypomina bardziej nasz świat z okresu prekambryjskiego, jest nieporównywalny do niczego innego.
Hej, bardzo trafia do mnie taka wizja! Rzeka spływająca z gór na zachód, tworząca w pewnym momencie wodospad opadający ku w Wielkiej Pustyni. Na której jednak panuje taka temperatura, że wodospad ten za dnia wyparowuje w połowie a w nocy zamarza. Aż mam ochotę ukraśc ten pomysł i umieścić na swoich terenach :P
Jeżeli chcemy tam jakichkolwiek ludzi, to proponowałbym osadnictwo w oparciu o bardzo skąpe osady, a gdybyśmy chcieli coś naprawdę ciekawego, to można by rozważyć na przykład potężne odkrywkowe studnie, wwiercające się setki metrów w głąb ziemi, tworzone przez pokolenia ludzi.
W sumie nawet przy występowaniu i generowaniu się Jeziora Dahickiego w Space Engine podobne studnie mogłyby być elementem krajobrazu i kultury mieszkańców tamtego regionu


Canis, na jakiej podstawie tworzysz te diagramy i dane pogodowe? Bo ja sam chciałbym wiedzieć jakie są na przykład wahania temperatur między dniem a nacą czy między różnymi porami roku w różnych regionach Ajdyniru
Oto ja, Adwokat Diabłów
 

Offline Canis

Odp: Finis Kynos
« Odpowiedź #146 dnia: Marzec 28, 2020, 20:43:07 »
 
Pochwalili: Borlach

Offline Borlach

Odp: Finis Kynos
« Odpowiedź #147 dnia: Marzec 30, 2020, 17:46:30 »
TABELKA
Hmmm, dzięki. Zobaczę co dam radę na tej podstawie zrobić.

A wracając do głównego pytania: co robimy z Jeziorem Dahickim
@Todsmer
@Henryk
@Canis

Wywołuję was!
Oto ja, Adwokat Diabłów
 

Offline Borlach

Odp: Finis Kynos
« Odpowiedź #148 dnia: Kwiecień 02, 2020, 01:05:32 »
Kurwa, panowie, to jest istotne - chcę wiedzieć, na czym stoję w sprawie Dahitów. Miałem wobec nich spore plany, więc muszę wiedzieć co robimy w sprawie Jeziora Dahickiego w okolicy którego mieli żyć oraz jak wyglądają/zmienią się/czy wgl będą zdatne do życia warunki w tamtej okolicy.

Ponownie wzywam do wypowiedzenia się i odniesienia do moich skrinów z Kosmicznego Silnika
Oto ja, Adwokat Diabłów
 

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderatór
  • Wiadomości: 5 827
  • Pochwalisze: 194 razy
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Konlangi: Ziemskie, Kyońskie, Adnackie; autor neszszszczyzny
Odp: Finis Kynos
« Odpowiedź #149 dnia: Kwiecień 02, 2020, 13:05:35 »
Hm? Dziwne, na mapie geograficznej oraz klimatycznej nie ma, raczej bym zignorował, no i czy korzystałeś z obniżenia poziomu morza?