Autor Wątek: Finis Kynos  (Przeczytany 19882 razy)

Online Canis

Odp: Finis Kynos
« Odpowiedź #225 dnia: Czerwiec 12, 2020, 16:57:05 »
Sorki, zwiedzam Wrocław, odpiszę jak wrócę :D Z komórki ciężko...
 

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderatór
  • Wiadomości: 5 848
  • Pochwalisze: 209 razy
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Konlangi: Ziemskie, Kyońskie, Adnackie; autor neszszszczyzny
Odp: Finis Kynos
« Odpowiedź #226 dnia: Czerwiec 13, 2020, 15:58:45 »
Uaktualniłem trochę artykuł na wiki o Białym Półksiężycu. Rozdziały 1-6, oraz 8-9 są w pełni gotowe (z wyjątkiem o Wierze, ten będzie mocno rozbudowany), reszty nie czytajcie, info tam najpewniej zostanie całkowicie zmienione.

Canis, całkiem fajnie używa się Twój szablon :)
Brakuje tylko info o religii, i to tyle.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 13, 2020, 16:51:06 wysłana przez Henryk Pruthenia »
 
Pochwalili: Canis, Borlach

Online Canis

Odp: Finis Kynos
« Odpowiedź #227 dnia: Czerwiec 13, 2020, 17:59:20 »
Uaktualniłem trochę artykuł na wiki o Białym Półksiężycu. Rozdziały 1-6, oraz 8-9 są w pełni gotowe (z wyjątkiem o Wierze, ten będzie mocno rozbudowany), reszty nie czytajcie, info tam najpewniej zostanie całkowicie zmienione.

Canis, całkiem fajnie używa się Twój szablon :)
Brakuje tylko info o religii, i to tyle.
Jeszcze jade pociagiem, ale pierwsze mysli:
1. Zajebiscie sie czyta. Kontynuuj pls. Szersza opinie wyraze jak bede mial komputer, klawiature i sie wyspie.
2. Gdzie na mapie jest stolica? Moglbys na jakiejs jednej mapie pozaznaczac regiony i miasta, tak jak my to robimy z Borlachem? Nie musi byc wielce artystyczna, wystarczy orientacyjna.
3. Co z waluta? Barter jest bez sensu w takim aparacie panstwowym. Cos musicie tam wybijac.
4. Dobra sugestia z religia w szablonie cpanstwo. Dobuduje modul i zaraportuje wam.
 

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderatór
  • Wiadomości: 5 848
  • Pochwalisze: 209 razy
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Konlangi: Ziemskie, Kyońskie, Adnackie; autor neszszszczyzny
Odp: Finis Kynos
« Odpowiedź #228 dnia: Czerwiec 13, 2020, 18:13:00 »
1. Jutro/w tygodniu się postaram coś porobić.
2. Mapy będą zrobione z dokończeniem artykułu.
3. Waluty jest wiele, każdy w sumie może wybić swoją, opartą o ziemniaki. Podatki zbiera się raczej w ustandaryzowanej wadze złota/srebra, w lokalnych walutach etc.

To oczekuję dokładnego komentarza. Postaram się potem zapdejtować Dewię, Secht, Pinu, Państwa Północy, Min. Będzie też opisany kolonializm, piśmiennictwo oraz kultura.

Online Canis

Odp: Finis Kynos
« Odpowiedź #229 dnia: Czerwiec 14, 2020, 09:19:08 »
Odpowiedź dla HP...
Cała północ jest odkryta i jsst trochę faktorii handlowych.
Jaki jest układ sił na Dewii, kto tam rządzi, czy są w 8900 - 9500 jakieś wolne ziemie? Kto najwięcej państw tam rozwijał/rozwija, tzn. z kim się trzeba dogadać, żeby coś choćby małego zrobić na Dewii?

Uaktualniłem trochę artykuł na wiki o Białym Półksiężycu. Rozdziały 1-6, oraz 8-9 są w pełni gotowe (z wyjątkiem o Wierze, ten będzie mocno rozbudowany), reszty nie czytajcie, info tam najpewniej zostanie całkowicie zmienione.
Szerszym już komentarzem, bardzo mi się podoba jak teraz piszesz, jest to czytelne.
Opis religii jest chyba najlepszy jaki czytałem na razie, fajnie że opisuje prawodawstwo i kary za nie, tu ja zaczerpnę inspiracji, podobają mi się nazwy pism świętych. Generalnie widać, że jest to brutalna religia, która nie będzie się przejmować wiarą innych narodów. W mojej ocenie zatem zarówno Neszowie jak i Tangijczycy są:
a) siłą morską - Neszowie ewidentnie potrafią pływać, nie wiem jak u nich stricte z marynarką wojenną, zakładam, że nie jest tak silna jak tangijska, ale nie da sobie w kaszę dmuchać i pewnie Tangia musi się z nimi liczyć jak z zaporą na północ.
b) chcą i potrafią kolonizować
c) są zaciekle religijne
d) pchają się na Dewię, z dużo większymi sukcesami u Neszów
To mogłoby być ciekawe pod względem interakcji. Dodatkowo, widzę państwo Neszów nie zezwala na poligamię i niewolnictwo. Wygląda mi na to, że mamy naturalnych wrogów. Neszowie mają też większą populację. Może jakaś wojenka o wyspy? Wojenka handlowa? Skoro są wyznania w jedną siłę (Neszowie - Aonne, Tangijczycy - karai)? Zaproponuję Ci joint-venture: ciekawym pomysłem mogłaby być wielkoskalowa ale finalnie nieudana morska krucjata Neszów przeciw barbarzyńcom tangijskim, sprowokowana najazdami Tangijczyków na faktorie, a potem Twój kraj by się odbił, kiedy u schyłku szczytu potęgi Tangijczyków Neszowie przyłożyliby żywo rękę do wzniecenia wojny domowej o niewolnictwo u mnie. Ja miałbym z tego swoje złote lata, a Ty byś wyszedł na plusie na całkowitym historycznym bilansie. To mogłaby być akcja potem znana na całym globie. Daj znać, co o tym myślisz.

Bardzo mi się podoba idea pływających wysp, u mnie był analogiczny pomysł (wielkie galery na spokojnych wodach jako miejsce handlu i kontaktu z innymi narodami).
Fajny ten akcent kości i malowania ciał u kobiet. Dlaczego w sumie mogą nosić tylko kości?

Inny temat - zaczynam dostrzegać absurd bezpośredniego regionu Tangia-Pinu-Secht-Buania, i chyba musimy go jakoś rozwiązać:
  • Pinu to kraj niecywilizowanych dzikusów na słabym geograficznie do obronienia półwyspie, w 9509 osaczonym z dwóch stron przez Tangię - od północy ciasną cieśniną oraz od południa przez Buanię. To nie ma szans się obronić, daj znać czy mogę wtargnąć po roku 9509 do Pinu, lub jak byś to widział?
  • Pomiędzy Tangią i Sechtem - oba kraje poziomu 5 przypominam - jest pas ziemi na której nic się nie dzieje. Tangia jest znana z przeludnienia i ma problemy z żywnością. Secht z kolei na pewno jest duży i ściąga masę ludów chcących dostępu do targów, kredytów i ubezpieczeń. To też nie ma szans się obronić. Co możemy zrobić z tymi ziemiami na północ od Pinu i południe od Sechtu?



Odpowiedź dla Borlacha...
Czyli w skrócie, nasz własny joint-venture by się udał scalić z obopólną korzyścią, jeżeli:
  • HP się zgodzi przesunąć swój nuklearny armageddon w czasy cyberpunkowe, co jest bardziej potem realistyczne jeżeli ma być ajdynirski podbój kosmosu.
  • HP się zgodzi na proponowaną trajektorię Sechtu w czasach, o które prosimy, tzn. żeby był to kraj zapewniający pustynną logistykę i ogromne usługi finansowe, a także podstawowy port i punkt handlowy całego zachodniego Kyonu. To Secht by połączył lądowo Ajdynir z zachodnim Kyonem i miał większe ziemie.
  • Ajdynir zdobyłby choćby na kilkaset kyońskich lat w odpowiedniej chwili dostęp do wszechoceanu. Ostatecznie nawet za pośrednictwem wasali. To musiałbyś dogadać ze Spiritusem i innymi. Myślę, że nie będą mieli chyba nic przeciwko, jeżeli już proponujesz, aby Ajdynir się potem rozpadł, dając miejsce na rozwój innych państw w bardziej nowoczesnych czasach.
  • Uda się doprowadzić realistycznie szlaki transoceaniczne do Ajdyniru? Nie wiem czy Tangia sama będzie w stanie to zrobić, to są kolosalne odległości. To może wymagać po prostu spotkania się galeonów Tangii i Ajdyniru w połowie drogi (zwróć uwagę na tę małą wyspę na zachód od Atirai, myślałem o kondominium handlowym tangijsko-ajdynirskim w tym miejscu, to by miało szansę się udać, ale chyba tylko gdyby Ajdynir miał stabilny dostęp do oceanu. Galeony mógłby dostać w leasing od Tangii aby tylko umożliwić handel z pominięciem Sechtu).
  • Pluurowa Olsenia! Szlak handlowy Tangia-Olsenia-Ajdynir, jeżeli te kraje miałyby ścisłą współpracę handlową, mógłby stworzyć potężną oś handlową. Tylko, że wtedy kolonizacja Szuru przez Murię w ogóle wypada z jakiegokolwiek rachunku prawdopodobieństwa. Z drugiej strony, przeciw-oś na zasadzie sojuszu Muria-Państwo Neszów mogłaby być bardzo groźna. Ale to już Spiritus i HP musieliby się porozumieć.
  • Odnośnie Murii i Szuru w ogóle wypowiem się niżej.
  • Siedmiomieście i ziemie Widsitha. No cóż. Chyba nie ma co się szczyptać. Upadek meteorytu? Lubię meteoryty :DD Żeby była beka: meteorytu ze złota (nie taki rzadki minerał w kosmosie)?


Mi się wydaje, że to powinno być akceptowalne także dla HP, ale dam się jemu wypowiedzieć. Może mieć inne plany na Secht, wtedy dupa, bo przy jego aprobacie byłaby zgodna linia nawet trzech graczy.

Ano właśnie, tu natrafiamy na pierwsze znaczne problemy z datowaniem, bowiem pokonanie tangijskiej floty na dobre 9 lat kyońskich wyprzedza start Wielkiej Wyprawy. A to dopiero Wielka Wyprawa otworzyć ma ponownie pustynny szlak między Wschodem a Zachodem. Jak napisałem na początku posta opisującego pierwszy etap Wyprawy:
Ale te wydarzenia nie muszą być ze sobą sprzężone. Zakładam, że Secht wtedy pokonał Tangię sprytem, Tangia popełniała błędy, a przede wszystkim Secht bronił swoich twierdz, nie bił się na otwartym morzu. Zatem i bez bogactw ajdynirskich Secht mógł być wystarczająco potężny, zresztą, na bank (get it? :DD) handlował uprzednio z Neszami, Tangią, Pinu, Buanią i Szurem, które mogły nie mieć takiego bezpośredniego kontaktu jak w 8973 (roku wspólnym), w roku 9509, czy tym bardziej później. Mógł mieć bogactwa wcześniej, może nie aż tak wielkie, ale wystarczające do spuszczenia łomotu jeszcze dość zielonej w tych sprawach flocie.

Odpowiedź dla Spiritusa...
Nie wiem czy dobrze zrozumiałem. Chcesz, by Muria skolonizowała Szur? Jak?


Odpowiedź dla Pluura...
Co prawda jeszcze nie przeczytałem powyższych wiadomości, ale czy Tangii nie łatwiej byłoby nawiązać kontakt z Olsami? W przyszłości planuję rozciągnąć państwo daleko na południowy-zachód aż za teren występowania Wiraflyców.
I tak daleko... przez południe nie wiem czy taka wyprawa nie byłaby też wyzwaniem, patrząc po górach, raczej będzie tam średnio żyzny i średnio sprzyjający klimat. Tym bardziej biorąc pod uwagę jakie zimy muszą być na Kyonie. Ale to tylko spekulacja, ja nie wiem czy mam tu rację.

A co do propozycji, Borlach, jakie jest Twoje zdanie?
I reszty?

Chyba znacznie bliżej (statkiem) niżli płynąć dookoła globu do Ajdyniru.
Po namyśle, chyba tak, byłby to jeden ze szlaków.

Wtedy mielibyśmy trzy trasy:

 

Offline Borlach

Odp: Finis Kynos
« Odpowiedź #230 dnia: Czerwiec 14, 2020, 11:42:35 »
  • Ajdynir zdobyłby choćby na kilkaset kyońskich lat w odpowiedniej chwili dostęp do wszechoceanu. Ostatecznie nawet za pośrednictwem wasali. To musiałbyś dogadać ze Spiritusem i innymi. Myślę, że nie będą mieli chyba nic przeciwko, jeżeli już proponujesz, aby Ajdynir się potem rozpadł, dając miejsce na rozwój innych państw w bardziej nowoczesnych czasach.
To znaczy, ja Ajdyniru nie widzę raczej jako potęgi morskiej, raczej trzymaliby się lądu, pływając głównie po Morzu Słonym (a i tam korzystaliby przede wszystkim z Ludów Wybrzeża - tak jak Persowie za Achemenidów sami nie pływali, tylko wykorzystywali podległych im Fenicjan). Chociaż mógłby być jeden krótki okres ajdyniriańskiej aktywności na morzach, przez kilkaset lat kyońskich (~100 ziemskich) tuż po pokonaniu Kauradów. Mam na myśli coś w rodzaju podróży chińskiego admirała Zheng He.
Spoiler
[close]

Ajdyniriańczycy zbudowaliby statki równie ogromne jak te którymi pływali Chińczycy, nagle wchodząc do gry i biorąc inne potęgi morskie z zaskoczenia. Przez te plus minus 100 lat ziemskich mielibyśmy intensywny handel morski. Ale podobnie jak u Chińczyków, wydatki na flotę byłyby tak wielkie, że osłabiłyby imperialny skarbiec. Doszłoby też, przez tę pozycję floty, do politycznych walk wewnętrznych w Imperium. Można by wręcz powiedzieć, że megalomania i nagła morska supremacja będą jedynmi z przyczyn szybkiego upadku tego imperium i powstania na jego miejscu Heptarchii.

Statki o jakich mówię (z porównaniem do ówczesnych europejskich galeonów):
Spoiler
[close]
Spoiler
[close]
Spoiler
[close]
Spoiler
[close]

Po stuleciach unikania wody, Ajdyniriańczycy weszliby do gry z takim impetem, że aż przedobrzyli.
Byłoby to w sumie bardzo w ajdyniriańskim stylu.

Taki pomysł - co sądzicie?

  • Uda się doprowadzić realistycznie szlaki transoceaniczne do Ajdyniru? Nie wiem czy Tangia sama będzie w stanie to zrobić, to są kolosalne odległości. To może wymagać po prostu spotkania się galeonów Tangii i Ajdyniru w połowie drogi (zwróć uwagę na tę małą wyspę na zachód od Atirai, myślałem o kondominium handlowym tangijsko-ajdynirskim w tym miejscu, to by miało szansę się udać, ale chyba tylko gdyby Ajdynir miał stabilny dostęp do oceanu. Galeony mógłby dostać w leasing od Tangii aby tylko umożliwić handel z pominięciem Sechtu).
Mówisz o tej wyspie?
Spoiler
[close]

Tak, to mogłoby się zadziać właśnie podczas tego krótkiego okresu ajdyniriańskiej aktywności na Wszechoceanie.
W sumie chętnie bym sobie taką jedną, samotną wysepkę na Wszechoceanie skolonizował XD

  • Pluurowa Olsenia! Szlak handlowy Tangia-Olsenia-Ajdynir, jeżeli te kraje miałyby ścisłą współpracę handlową, mógłby stworzyć potężną oś handlową. Tylko, że wtedy kolonizacja Szuru przez Murię w ogóle wypada z jakiegokolwiek rachunku prawdopodobieństwa. Z drugiej strony, przeciw-oś na zasadzie sojuszu Muria-Państwo Neszów mogłaby być bardzo groźna. Ale to już Spiritus i HP musieliby się porozumieć.
Nie wiem jak reszta, ale mnie się taka wizja bardzo podoba
  • Siedmiomieście i ziemie Widsitha. No cóż. Chyba nie ma co się szczyptać. Upadek meteorytu? Lubię meteoryty :DD Żeby była beka: meteorytu ze złota (nie taki rzadki minerał w kosmosie)?
Historycznie Ajdynir już raz próbował podbić Siedmiomieście (nawet się to na krótką chwilę udało). W ciągu ok 100 lat ziemskich od roku wspólnego Ajdynir ma mieć kolejną fazę ekspansji i wielkich podbojów, podczas których ma się wyprawić na Poitów, Trugów (i generalnie ziemie Todsmera), oraz właśnie na Siedmiomieście. Mógłbym te tereny podbić. Chociaż niedługo potem na Ajdynir uderza Inwazja Kauradzka, Imperium upada, więc i Siedmiomieście raczej wymknęłoby się z moich rąk.

Siedmiomieście mogłoby natomiast pójść drogą Egiptu po Rzymianach - już nie odzyskałoby niezależności, a już na pewno nie na długo. Myślę, że kraje Todsmera (Trugowie, Esmowie?) mogliby walczyć Murią o kontrolę nad Qin.
Ale te wydarzenia nie muszą być ze sobą sprzężone. Zakładam, że Secht wtedy pokonał Tangię sprytem, Tangia popełniała błędy, a przede wszystkim Secht bronił swoich twierdz, nie bił się na otwartym morzu. Zatem i bez bogactw ajdynirskich Secht mógł być wystarczająco potężny, zresztą, na bank (get it? :DD) handlował uprzednio z Neszami, Tangią, Pinu, Buanią i Szurem, które mogły nie mieć takiego bezpośredniego kontaktu jak w 8973 (roku wspólnym), w roku 9509, czy tym bardziej później. Mógł mieć bogactwa wcześniej, może nie aż tak wielkie, ale wystarczające do spuszczenia łomotu jeszcze dość zielonej w tych sprawach flocie.
Ok, mnie to jak najbardziej odpowiada!
Wtedy mielibyśmy trzy trasy:

Nawet chyba 4, bo o ile pamiętam miały być jakieś sechtońskie/tangijskie faktorie handlowe w tej tropikalnej zatoczce między Tangią a Białym Półksiężycem, z których szedł szlak handlowy na ziemie Todsmera, a stamtąd do Qin. To jest przecież powód dla którego w Ajdynirze wgl wie się o tym, że gdzieś na Zachodzie są botate i egzotyczne cywilizacje.

Co prawda kwestia klimatu jest sporna i nie opisana, ale tak też po drodze są na mapie jakieś góry. Więc może Szlak Ziemi?[/list]
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 14, 2020, 14:30:38 wysłana przez Borlach »
Oto ja, Adwokat Diabłów
 
Pochwalili: Canis

Online Canis

Odp: Finis Kynos
« Odpowiedź #231 dnia: Czerwiec 14, 2020, 16:41:27 »
Borlachu,

W skrócie:
  • Plan z tymczasowym dostępem Ajdyniru do wszechoceanu, jak opisałeś, dla mnie OK.
  • Kondominium Ajdynirsko-Tangijskie na tej wyspie wulkanicznej, która będzie służyła handlowi Ajdynir - wysepka - Atirai - Tangia, dla mnie OK.
  • Szlak Ziemi, który sugerowałeś, też super - to chyba najlepiej zaprośmy do negocjacji jeszcze Todsmera.

Myślę, że między sobą z grubsza mamy ustalone co byśmy chcieli i jak. Pozostaje poukładać sprawy z innymi.
Odnośnie pytań, które zadaliśmy przez te dwa posty wyżej, czekamy z niecierpliwością na opinie HP, Pluura i Spiritusa, być może też Todsmera i Kazimierza, jeżeli by chcieli się wypowiedzieć.
 

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderatór
  • Wiadomości: 5 848
  • Pochwalisze: 209 razy
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Konlangi: Ziemskie, Kyońskie, Adnackie; autor neszszszczyzny
Odp: Finis Kynos
« Odpowiedź #232 dnia: Czerwiec 14, 2020, 20:57:20 »
Czego dokładnie chcecie od Sechtu? :P

Offline Spiritus

Odp: Finis Kynos
« Odpowiedź #233 dnia: Czerwiec 14, 2020, 21:19:34 »
Poniżej orientacyjna mapa potencjalnych kierunków murskiej ekspansji.
Orientacyjna znaczy, że jak przez przypadek zajechałem na czyjś kraj, to prosze się nie obruszać xD.
Spoiler
[close]
Tereny, które Muria kontroluje we wczesnych latach cesarstwa, czyli ok. roku 9000, przy czym na brązowo zaznaczyłem coś, co na mapie politycznej od dawna widnieje jako kraj, ale nie mam pojęcia, co to do cholery jest. Czy ktoś wie xD?
Kraje nuweńskie/Harensuran i Siedmiomieście. Obszar ten obecnie stoi odłogiem i wypadałoby coś z nim zrobić, ale co dokładnie, uważam, że powinniśmy obgadać wspólnie. Harensuran jest w sumie bardzo prawdopodobnym kierunkiem podboju...
Zachodnia Dewia, która jest pierwszą murską kolonią. Pierwsze statki dobijają do brzegu Wysp Zachodnich już ok. roku wspólnego. Około roku 9200 jest to już w pełni funkcjonująca kolonia.
Tolina, Szur. Myślę, że ostatecznie kolonizację Szuru można by przenieść o paręset lat.

Myślę, że Murowie, napotkali już sporo przed rokiem wspólnym Neszszów, płynąc/przewędrowując wzdłuż północnego wybrzeża. Odkrycie Dewii mogłoby być konsekwencją próby znalezienia drogi na Zachód naokoło, omijając Neszszów.
Więc, Henryku, jaki byłby stosunek Neszszów do Murów, zakładając, że ci handlowaliby i eksplorowaliby na północy i dopłynęliby do Półksiężyca?

Do Canisa
Cytuj
Nie wiem czy dobrze zrozumiałem. Chcesz, by Muria skolonizowała Szur? Jak?
Spoiler
[close]
Jak już pisałem, a teraz ilustruję mapką, wydaje mi się to geograficznie wykonalne, choć dla większego realizmu, jak napisałem wyżej, można by to przesunąć tak do 9300-9600.
Jeżeli chodzi ci o aspekt geopolityczny, to trudno mi się na ten temat wypowiedzieć bez opinii innych uczestników. Chętnie bym zobaczył np. jakiś traktat mursko-tangijski, że Murowie biorą Szur, ale np. zostawiają Tangii wszystkie kontynentalne ziemie na północ. Plus mógłby do tego dojść jakiś pakt dotyczący Dewii.

Co do Dewii: Pierwotnie zajmował się nią ArturDJ. Potem oddał pałeczkę HP, a później on podzielił się ze mną :). Na Dewii są arturowi Tjevangonowie, kolonie Neszszów na wschodzie, Pojowie i murskie kolonie na zachodzie. Plus jakieś nieopisane ludki.

Do Borlacha
Jak wyżej, też myślałem co z Siedmiomieściem (i Nuweńczykami). Ale przede wszystkim:
1) Kiedy chciałbyś, żeby Ajdynir zdobył dostęp do oceanu, na jak długo i w jakim miejscu?
2) Kiedy ma być ta inwazja Kauradzka?
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 14, 2020, 21:22:48 wysłana przez Spiritus »
 

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderatór
  • Wiadomości: 5 848
  • Pochwalisze: 209 razy
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Konlangi: Ziemskie, Kyońskie, Adnackie; autor neszszszczyzny
Odp: Finis Kynos
« Odpowiedź #234 dnia: Czerwiec 14, 2020, 21:25:26 »
Trasa północna i południowa na pewno odpada, na przełaj jest trudna :P Ciekaw jestem, jak to rozwiążesz. Co do Dewii, to ja sobie wykoncypowałem, że Neszowie całkowicie zdominują cały wschód wyspy, Dewowie jako tako upadną i zostaną podbici na wzór tatarski/ottomański przez plemię Minów. A potem możemy to jakoś podzielić.

Geografia na pewno nie jest po Twojej stronie, dopłynięcie i stały kontakt musi być cholernie trudny :P
Ale w późniejszym czasie możliwy.


Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderatór
  • Wiadomości: 5 848
  • Pochwalisze: 209 razy
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Konlangi: Ziemskie, Kyońskie, Adnackie; autor neszszszczyzny
Odp: Finis Kynos
« Odpowiedź #235 dnia: Czerwiec 14, 2020, 21:31:41 »
Co do Murów - na pewno wrogi, nie pozwoliliby nikomu pływać na swoim terenie. Co do północnej ziem Widsida, chciałbym aby część nich wpadła w moje ręce, mam nawet dla nich pomysł :)

Kolonizacja Szuru jest według mnie bardzo mało realistycznaz odpuściłbym sobie ją. Za to Murowie jako przeciwwaga dla Ajdyniru (przy założeniu zniszczenia Qinu/Podziału) wyglądają bardzo interesująco, dla Neszów byliby dobrymi sojusznikami. Sądzę, że kolonizacja Dewii na początku będzie trudna, raczej powinna przypominać kolonizację Alaski, a dopiero przy lepszych statkach mogłoby to ruszyć, jak kolonizacja Dzikiego Zachodu.

Murowie powinni zająć raczej kolonizować najpierw najbliższe wybrzeża.

Online Canis

Odp: Finis Kynos
« Odpowiedź #236 dnia: Czerwiec 14, 2020, 21:42:24 »
Spiritus,
Tak szczerze, trasa gdziekolwiek blisko Tangii czy tym bardziej jej kolonii typu Buania też odpada, bo Tangijczycy Muryjczyków (?) po prostu nie przepuszczą. Zostaniesz ostrzelany z moździerzy i pokonany przewagą liczebną, poza tym w tych czasach tangijski system komunikacji zwany rangfen na pewno dawał im kolosalną przewagę. Czy da się dogadać? Może i tak, ale nie wiem czy Tangia puściłaby obce siły tak blisko swojej świeżej kolonii. Poza tym ciężko byłoby się Muryjczykom porozumieć z Tangijczykami ze względów językowych.

Moim zdaniem taki ruch byłby w miarę wykonalny w czasach ekwiwalentnych do naszych, tzn. kiedy masz już poważne lotnictwo o globalnym zasięgu i lotniskowce, no ale to już są inne czasy. Pytanie podstawowe to jest po co Murii akurat ten teren, a nie jakiś bliższy?

Zdecydowanie bardziej atrakcyjny dla Murii będzie sojusz z henrykowskimi Neszami, szczególnie, że populacja Neszów jest bardzo duża. Muria-Neszowie to byłby potężny sojusz przeciwko sojuszowi Tangia-Olsenia-Ajdynir. Sam Szur jak chce z kimś się bratać, to najlepiej, jakby wybierał pomiędzy trzema potęgami, które są w zasięgu: Tangia (uwaga, ryzyko kolonizacji), Secht (Szur jest od nich niestety odcięty) i Olsenia (najbardziej realna alternatywa).

Henryk, w sumie po co my się z Borlachem produkujemy xD Streszczę Ci petycje:
- Pierwsze primo, co z tym regionem? Pinu jest w klamrze i pozostawione same sobie prawdopodobnie zostałoby zjedzone przez Tangię. Pytanie też co z tym regionem naokoło Sechtu, bo tu są w pobliżu dwie cywilizacje 5 poziomu o dużej populacji w stosunku do terytorium i jest nierealne by te tereny były niezamieszkane.
- Drugie primo, https://jezykotw.webd.pl/wiki/U%C5%BCytkownik:Canis/Propozycja_kyo%C5%84ska - to jest akceptowalne dla Ciebie? Secht by się rozrósł w kierunku pustyni, i stałby się regionalną potęgą. To Secht byłby odpowiedzalny za organizację karawan i dzięki niemu tzw. szlak ognia, kluczowy tak dla Tangii, jak Ajdyniru, byłby w ogóle możliwy.
- Trzecie primo, https://jezykotw.webd.pl/f/index.php/topic,2371.msg93447.html#msg93447 - co myślisz na temat mojej propozycji wspólnego lore z Neszami?
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 14, 2020, 21:49:31 wysłana przez Canis »
 

Offline Spiritus

Odp: Finis Kynos
« Odpowiedź #237 dnia: Czerwiec 14, 2020, 21:53:02 »
Co do Murów - na pewno wrogi, nie pozwoliliby nikomu pływać na swoim terenie.
No to powód do mordężnej drogi przez ocean jest. Szlak Ognia wiąże się z ogromną ilością pośredników, a od północy Neszszowie byliby wrodzy. A czego się nie zrobi dla intratnych szlaków handlowych?
Cytuj
Co do północnej ziem Widsida, chciałbym aby część nich wpadła w moje ręce, mam nawet dla nich pomysł :)
To zdradź, jaki :P. Bo Murowie równie wrogi stosunek mieliby do kogoś, kto podbija ziemie zaraz koło nich.
Cytuj
Kolonizacja Szuru jest według mnie bardzo mało realistycznaz odpuściłbym sobie ją.
Chyba tak. Bronię jej tak, bo w takim razie nie mam co z tymi ziemiami zrobić i sypie mi się historia, a chciałem je trochę rozwinąć xD.

Dobrze, cofam ten pomysł. Teraz trzeba się zastanowić, co dalej xD.
Cytuj
Sądzę, że kolonizacja Dewii na początku będzie trudna, raczej powinna przypominać kolonizację Alaski, a dopiero przy lepszych statkach mogłoby to ruszyć, jak kolonizacja Dzikiego Zachodu.
To z pewnością. Natomiast sprawę ułatwia, że Murowie z powodów kulturowych nie są aż tak agresywni wobec rdzennej ludności. Jeżeli tylko przyjmą tytuł obywateli Republiki, a później poddanych Obrońcy, i pozwolą Murom korzystać z surowców, to właściwie mogą robić, co chcą.
 

Offline Borlach

Odp: Finis Kynos
« Odpowiedź #238 dnia: Czerwiec 14, 2020, 22:02:19 »
Do HP
Czego dokładnie chcecie od Sechtu? :P
Wszystkiego!

Albo chociaż czegokolwiek. Bo póki co artykuł o Sechcie na wiki świeci raczej pustkami. Czytałeś to, co tutaj o Sechcie pisaliśmy? Potrzeba nam zarysu historycznego, opisu kultury, polityki. Chciałbym wiedzieć co myślisz o proponowanej roli Sechtu jako bazaru Zachodniego Kyonu. Chciałbym też wiedzieć jak patrzyliby Sechtończycy na Ajdyniriańską Wielką Wyprawę i na proponowany Szlak Ognia.

Do Spiritusa
Poniżej orientacyjna mapa potencjalnych kierunków murskiej ekspansji.
Orientacyjna znaczy, że jak przez przypadek zajechałem na czyjś kraj, to prosze się nie obruszać xD.
Spoiler
[close]
Tereny, które Muria kontroluje we wczesnych latach cesarstwa, czyli ok. roku 9000, przy czym na brązowo zaznaczyłem coś, co na mapie politycznej od dawna widnieje jako kraj, ale nie mam pojęcia, co to do cholery jest. Czy ktoś wie xD?
Kraje nuweńskie/Harensuran i Siedmiomieście. Obszar ten obecnie stoi odłogiem i wypadałoby coś z nim zrobić, ale co dokładnie, uważam, że powinniśmy obgadać wspólnie. Harensuran jest w sumie bardzo prawdopodobnym kierunkiem podboju...
Zachodnia Dewia, która jest pierwszą murską kolonią. Pierwsze statki dobijają do brzegu Wysp Zachodnich już ok. roku wspólnego. Około roku 9200 jest to już w pełni funkcjonująca kolonia.
Tolina, Szur. Myślę, że ostatecznie kolonizację Szuru można by przenieść o paręset lat.
 
Ho ho ho, jaka silna ta Muria urosła! XD
Nie sądziłem, że będę miał wyspiarzy aż tak blisko

Swoją drogą, jak wygląda handel między Ajdynirem a Murią? Istnieje, jak intensywny jest, i co mogłaby Muria importować/eksportować?
Co do mapy, ja to widzę tak:
Spoiler
[close]
1. pomarańczowa linia na tej wielkiej rzece - myślę, że mogłaby to być naturalna granica między murską i ajdyniriańską strefą wpływów. Moglibyśmy mieć nawet jakiś stary traktat podpisany przez obie strony, sankcjonujący tę granicę
2. I tutaj mamy konflikt interesów, i to nie tylko między Ajdynirem (który ma na tym obszarze interesy) a Murią, ale też z Poitami. O ile wiem, Poitowie kontrolują obecnie miasta na zachodnim wybrzeżu tego półwyspu (jak on się wgl nazywa?).

Poza tym, ciekawostka - chciałbym, aby na tym półwyspie znajdowało się wielkie miasto portowe, w Ajdynirze zwane Dairaishzin (dosłownie: "miejsce, w którym zgromadzone zostały wielkie ilości łańcuchów"), będące centrum środkowokyońskiego handlu niewolnikami. Tylko nie wiem, czy jest ono pod kontrolą Poitów, czy jest niezależnym miastem-państwem.

Także ten półwysep może być naprawdę ciekawym miejscem - uber wilgotna dżungla, gdzie krzyżują się ajdyniriańskie, murskie, poickie i qińskie interesy i wpływy.

3. To królestwo zaznaczone na brązowo to Esmowie. Z tego co pamiętam ich nazwa po trusku znaczy "Złodzieje" XD (niech Todsmer potwierdzi)
Esmowie robią chyba za pośrednika i miejsce przesiadkowe w handlu Morze Słone-Wszechocean.

Do Borlacha
Jak wyżej, też myślałem co z Siedmiomieściem (i Nuweńczykami). Ale przede wszystkim:
1) Kiedy chciałbyś, żeby Ajdynir zdobył dostęp do oceanu, na jak długo i w jakim miejscu?
2) Kiedy ma być ta inwazja Kauradzka?


1. Myślę, że mogłoby się to wydarzyć zaraz po pokonaniu Kauradów, czyli za ok 200 lat ziemskich od roku wspólnego. Chciałbym, aby Ajdynir utrzymał go ok 100 lat ziemskich. A miejsce - cóż, najprościej dla mnie byłoby albo podbić tereny na północ od Wielkiej Rzeki Granicznej (zaznaczone jako 1. na mapie) albo podbić/podporządkować sobie Esmów. Ewentualnie i to i to.
2. Inwazja Kauradzka ma się wydarzyć ok 100 lat ziemskich po roku wspólnym. W jej wyniku Ajdynir na kolejne 100 lat ziemskich zostaje kompletnie wyeliminowany z gry (co Muria z pewnością wykorzysta).
Oto ja, Adwokat Diabłów
 

Offline Borlach

Odp: Finis Kynos
« Odpowiedź #239 dnia: Czerwiec 15, 2020, 13:54:26 »
Tak swoją drogą - Canis, widzę, że w tabeli państw na wiki dodałeś bursztyn do zasobów swojego państwa. Czy nie było przypadkiem kiedyś rozmowy o tym, że na Kyonie raczej nie będzie ani węgla, ani bursztynu, właśnie ze względu na sztuczne zasadzenie na planecie życia milion lat temu?

Bo pamiętam, że ja swego czasu też chciałem mieć u siebie bursztyn. Ba, w Ajdynirianie (obszar Mokucji i Wertynii, nad jedną z tych 2 wielkich rzek) rosną Lasy Żywiczne - lasy złożone z nieco lepiej przystosowanej do tropików wersji Sosny Bursztynowej. I było to kwestią sporną, czy milion lat to wystarczająco dużo czasu, by z tej żywicy która ciągle trafia do rzeki wytworzył się bursztyn.

Ja szczerze mówiąc nie mam nic przeciwko temu, by Tangia miała bursztyn. Zwłaszcza, że na Ziemi również jest więcej niż jedno miejsce pochodzenia bursztynu. Ciekaw jestem tylko jakie jest wytłumaczenie dla jego występowania.

Poza tym, nawet jeśli bursztyn nie zdążył się jeszcze uformować, lub jeśli pojawia się/wydobywa się go w niewielkich ilościach, to sama żywica mogłaby być wdzięcznym towarem handlowym. Nie wiem w sumie do czego ta żywica może być używana, ale mogłaby być ona głównym towarem eksportowym Mokucji i Wertynii. A jeśli bursztyn się da radę się szybko w tej rzece skrystalizować, to eksportowałyby i bursztyn i surową żywicę.
To tworzy kolejny szlak handlowy, eksportujący bursztyn i/lub żywicę na północ do Murii i na południe do Ajdyniru.
Oto ja, Adwokat Diabłów