Autor Wątek: Pytania różne (polszczyzna)  (Przeczytany 174336 razy)

Offline Toyatl

  • Wiadomości: 326
    • Zobacz profil
Odp: Pytania różne (polszczyzna)
« Odpowiedź #2520 dnia: Listopad 07, 2018, 21:46:38 »
Jak to właściwie było z [ɦ] w polskim? Czy <h> było tak realizowane tylko na obszarze mieszanym polsko-ruskim, czy swego czasu też w Polsce "rdzennej"? Jeśli to drugie, to kiedy zanikło? Jak z tym jest u dzisiejszych Kresowiaków i czy ci mający tę głoskę w swoim systemie wymawiają ja też w pożyczkach łacińskich czy niemieckich?
Miałem do niedawna z racji obowiązków zawodowych do czynienia z różnymi ludźmi z Opola, a to miasto z dość wymięszaną ludnością i w starszym pokoleniu z pewnymi naleciałościami gwarowymi ze swoich dawnych regionów. Z tego, co zaobserwowałem, nie wydaje mi się, żeby [ɦ] występowało w dawnej centralnej i zachodniej Polsce. U Wielkopolan i Ślązaków jest jedno [x]. U warszawian też, w każdym pokoleniu. Z kolei u starszych osób pochodzących z Galicji Wsch. i Kresów rozróżnienie [x] i [ɦ] istnieje, także w słowach zapożyczonych. U aktorów się to zdarza (u Emila Karewicza bardzo wyraźnie to słychać).
Jeden Ślązak z Cieszyńszczyzny napisał mi kiedyś, że ponoć Polacy po czeskiej stronie granicy rozróżniają h i ch w mowie. Nie słyszałem, nie potwierdzam, nie zaprzeczam. Jeśli już, to oczywiście pod wpływem czeskiego i słowackiego. Natomiast dawniej wymagano od aktorów, i ogólnie od ludzi wykształconych, wymawiania h jako [ɦ] (oraz ł przedniojęzykowozębowo), dlatego była to generalnie cecha wyuczona na uczelniach, a nie wyniesiona z domu i podwórka.
« Ostatnia zmiana: Listopad 07, 2018, 21:48:41 wysłana przez Toyatl »

Offline spitygniew

  • Wiadomości: 2 096
  • Uspołecznione zwierzę.
    • Zobacz profil
Odp: Pytania różne (polszczyzna)
« Odpowiedź #2521 dnia: Dzisiaj o 17:39:18 »
U Wielkopolan i Ślązaków jest jedno [x].
Rzeczywiście nigdy na Górnym Śląsku nie słyszałem żadnej innej wymowy tego fonemu, ale z drugiej strony przedstawiciele obu stron mojej rodziny (żadna nie pochodzi chyba spod Cieszyna) mieli zwyczaj upierać, że <ch> i <h> wymawia się inaczej, matka mnie nawet instruowała wymawiając "huśtawka" i "chłop" i każąc usłyszeć różnicę (oczywiście jej nie było xD), a wujek raz strofował córkę która myliła te grafemy, że to przecież słychać kiedy jest który. Podejrzewam, że może za powodującym tę sugestię przekonaniem kryć się jakaś pamięć o tym, że kiedyś rzeczywiście te dźwięki były przez wszystkich Ślązaków odróżniane.
P.S. To prawda.