Autor Wątek: Humor, ciekawostki i WTF lingwistyczne  (Przeczytany 331736 razy)

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 728
  • Pochwalisze: 210 razy
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Humor, ciekawostki i WTF lingwistyczne
« Odpowiedź #885 dnia: Maj 27, 2012, 14:32:53 »
Lol, jeden z czeskich egzonimów dla Stuttgartu brzmi "Štukart".

Pierwsza myśl - Pemiš šprochna.
ZÎWE WENSKA!
Joz jis råd, cu wå Wilķaj Wida ni sǫ al murste pasî.
 

Offline patka chorwatka

  • Wiadomości: 252
Odp: Humor, ciekawostki i WTF lingwistyczne
« Odpowiedź #886 dnia: Maj 27, 2012, 18:35:51 »
 jak po polsku jest Dreambook?  Nei podoba mi się chorwackie sanjarica. W serbskim i bośniackim jest sanovnik, całkiem dobry wyraz. Jeśli chorwacki ma jelovnik, to analogicznie narzuca się sanovnik, żadna sanjarica bo -ica mniej więcej odnosi się do osoby.
 

Offline Fanael

Odp: Humor, ciekawostki i WTF lingwistyczne
« Odpowiedź #887 dnia: Maj 27, 2012, 18:42:50 »
jak po polsku jest Dreambook?
Sennik.
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 728
  • Pochwalisze: 210 razy
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Humor, ciekawostki i WTF lingwistyczne
« Odpowiedź #888 dnia: Maj 28, 2012, 22:07:32 »
Lol, Voldemaras (nie mylić z Voldemortem) podobno znał 16 języków.
ZÎWE WENSKA!
Joz jis råd, cu wå Wilķaj Wida ni sǫ al murste pasî.
 

Offline Vilène

Odp: Humor, ciekawostki i WTF lingwistyczne
« Odpowiedź #889 dnia: Maj 29, 2012, 16:53:50 »
Nie ma to jak uroki dosłownego tłumaczenia z angielskiego...

Swoją drogą, oficjalne tłumaczenie jest równie durne, jak to od pływającego ogrodu Szczeczina.

Aż mi się przypomniał wyjątek z menu polskiego hotelu:

Salad a firm's own make; limpid red beet soup with cheesy dumplings in the form of a finger; roasted duck let loose; beef rashers beaten up in the country people's fashion. [pol. "Sałatka firmowa; barszcz czerwony z paluszkami serowymi; kaczka pieczona luzem (?); bitki wołowe po chłopsku"]
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 728
  • Pochwalisze: 210 razy
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Humor, ciekawostki i WTF lingwistyczne
« Odpowiedź #890 dnia: Maj 29, 2012, 17:11:58 »
Mogło być gorzej. Mogli przetłómaczyć jako "Feel like in house".
ZÎWE WENSKA!
Joz jis råd, cu wå Wilķaj Wida ni sǫ al murste pasî.
 

Offline Feles

Odp: Humor, ciekawostki i WTF lingwistyczne
« Odpowiedź #891 dnia: Maj 29, 2012, 17:31:45 »
Feel yourself... ;>
anarchokomunizm jedyną drogą do zbawienia ludzkości
 

Offline Noqa

Odp: Humor, ciekawostki i WTF lingwistyczne
« Odpowiedź #892 dnia: Maj 29, 2012, 23:11:34 »
:>

Czepiają się trochę; nie tym polegają slogany, żeby były najpowszechniejszym wyrażeniem.
To jest elipsa od "Feel like you're at home", nic w niej złego.
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline spitygniew

Odp: Humor, ciekawostki i WTF lingwistyczne
« Odpowiedź #893 dnia: Maj 30, 2012, 13:50:56 »
Feel yourself... ;>
Ponoć na jakiejś restauracji tak było...

Swoją drogą, jakbyscie przetłumaczyli na dwujęzycznej reklamie portu lotniczego "Odlotowe promocje" (mieszkańcy woj. Śląskiego, cicho)?
P.S. To prawda.
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 728
  • Pochwalisze: 210 razy
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Humor, ciekawostki i WTF lingwistyczne
« Odpowiedź #894 dnia: Maj 30, 2012, 14:10:26 »
"Departure promotions" pewnie, albo jakoś tak.
ZÎWE WENSKA!
Joz jis råd, cu wå Wilķaj Wida ni sǫ al murste pasî.
 

Offline Noqa

Odp: Humor, ciekawostki i WTF lingwistyczne
« Odpowiedź #895 dnia: Maj 30, 2012, 16:41:29 »
A w jakim sensie departure odzwierciedla jakąkolwiek fajowość?
A promotion to w angielskim raczej awans niż zniżki. W kontekście handlowym występuje raczej jako reklama, zachęcanie do odwiedzenia sklpeu, nie jako obniżka ceny czy jakieś bonusy. (Tak jak w polskim zaczęło się mówić o organizowaniu promocji, iściu na promocje, itd.)

Może Sky-high sales?
Można też zastąpić przez discounts czy reductions, ale one brzmią mniej sexy.
Można by też spróbować z Soaring sales, choć soaring brzmi chyba zbyt, nomen omen, górnolotnie.
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline patka chorwatka

  • Wiadomości: 252
Odp: Humor, ciekawostki i WTF lingwistyczne
« Odpowiedź #896 dnia: Maj 30, 2012, 17:28:32 »
Feel yourself... ;>

Feles, jaki to jest gatunek kota na twoim awatarze? czy to Kot Kartuski?
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 728
  • Pochwalisze: 210 razy
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Humor, ciekawostki i WTF lingwistyczne
« Odpowiedź #897 dnia: Maj 30, 2012, 17:49:52 »
A w jakim sensie departure odzwierciedla jakąkolwiek fajowość?
A promotion to w angielskim raczej awans niż zniżki. W kontekście handlowym występuje raczej jako reklama, zachęcanie do odwiedzenia sklpeu, nie jako obniżka ceny czy jakieś bonusy. (Tak jak w polskim zaczęło się mówić o organizowaniu promocji, iściu na promocje, itd.)

Przecież wiem...

Drugi Canis nam się chyba wyroił.
ZÎWE WENSKA!
Joz jis råd, cu wå Wilķaj Wida ni sǫ al murste pasî.
 

Offline Feles

Odp: Humor, ciekawostki i WTF lingwistyczne
« Odpowiedź #898 dnia: Maj 30, 2012, 17:58:53 »
Feel yourself... ;>

Feles, jaki to jest gatunek kota na twoim awatarze? czy to Kot Kartuski?
Nie wiem, to kot internetowy.
anarchokomunizm jedyną drogą do zbawienia ludzkości