Autor Wątek: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski  (Przeczytany 141525 razy)

Offline Ghoster

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #450 dnia: Sierpień 01, 2012, 22:27:26 »
Mi się strasznie niepolskie wydają niektóre zbitki, co to je takowe ubezdźwięcznienia kreują, na przykład:
Wróg tak robi. - Cóż to ma być "wruktak"?
Mimo wszystko niektórych ubezdźwięcznień nie jestem w stanie pokonać, "krwią" przez [f] przychodzi samo, mimo iż za każdym razem wypowiadam to słowo drugi raz, poprawiając samego siebie.
 

Offline varpho :Ɔ(X)И4M:

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #451 dnia: Sierpień 01, 2012, 22:32:54 »
Mi się strasznie niepolskie wydają niektóre zbitki, co to je takowe ubezdźwięcznienia kreują, na przykład:
Wróg tak robi. - Cóż to ma być "wruktak"?

z kolei [gt] jest dość nieludzkie...
K̥elHä wet̥ei ʕaK̥un kähla k̥aλai palhʌ-k̥ʌ na wetä
śa da ʔa-k̥ʌ ʔeja ʔälä ja-k̥o pele t̥uba wete
Ѫ=♥ | Я←Ѧ
 

Offline Towarzysz Mauzer

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #452 dnia: Sierpień 01, 2012, 22:36:20 »
@Ghoster:
Walcz, walcz, będziesz brzmiał jak kosmita. Bo zdradzę wam: w słowach "jabłko" czy "zjadł" jest uproszczenie grupy spółgłoskowej, całkiem normalna sprawa na Słowiańszczyźnie. Otóż, w polskim kilkaset lat temu zaszedł taki proces jak wałczenie. Stąd cała rzecz. Jeśli natomiast ktokolwiek z was wymawia "ł" sceniczne, śmiało wymawiajcie "jabłko", "zjadł", ja nawet będę to pochwalał (poważnie). Ale jeśli nie - ile się nie będziecie silić, i tak wyjdzie "jabuko" i "zjadu". Co jest dosyć komiczne.
Skrzydła miłości, mocy, o wielki, Twardy Jerze,
Rozpostrzyj ponad nami, ogrzej i przyjmij nas. -Mrkalj, Palinodia o twardym jerze
***
VIVAT CAROLVS GVSTAVVS REX POLONIÆ
 

Offline Noqa

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #453 dnia: Sierpień 01, 2012, 22:37:45 »
Hmm... a ja właśnie często "krwią" wymawiam przez [v], czyniąc [r] jakoby wokalicznym. [kr̥.vʲɔɰ̃]

Mauzer pozamiatał :)
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline Jątrzeniot

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #454 dnia: Sierpień 01, 2012, 22:39:35 »
Mi się strasznie niepolskie wydają niektóre zbitki, co to je takowe ubezdźwięcznienia kreują, na przykład:
Wróg tak robi. - Cóż to ma być "wruktak"?

Trudno to chyba uznać za "niepolskie" skoro praktycznie wszyscy Polacy tak wymawiają...
 

Offline Ghoster

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #455 dnia: Sierpień 01, 2012, 22:43:51 »
Radziłbym potrenować nad swoją wymową, bo ja raczej nie mam problemów z wypowiadaniem słowa [ja.bw.kɔ].

Cytuj
Jeśli natomiast ktokolwiek z was wymawia "ł" sceniczne
Chciałbym wymawiać sceniczne ł, lecz wychowałem się na zwałczonym ł, dlatego trudno to zmienić.
 

Offline Feles

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #456 dnia: Sierpień 01, 2012, 22:50:37 »
Cytuj
Ale jeśli nie - ile się nie będziecie silić, i tak wyjdzie "jabuko" i "zjadu". Co jest dosyć komiczne.
Tak jak w tej reklamie: "fiku mik i siniak zniku".

anarchokomunizm jedyną drogą do zbawienia ludzkości
 

Offline Towarzysz Mauzer

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #457 dnia: Sierpień 01, 2012, 22:51:37 »
Cytuj
Radziłbym potrenować nad swoją wymową, bo ja raczej nie mam problemów z wypowiadaniem słowa [ja.bw.kɔ].
Wybacz, przy mojej dykcji zupełnie mnie zadowala, że da się mnie jakkolwiek rozumieć. Niemniej jednak, jeżeli jesteś przekonany, że wymawiasz [ja.bw.kɔ], spróbuj dokładnie przeanalizować nagrania, czy na pewno tak jest. To [w] nie wypada bez powodu.

Cytuj
Chciałbym wymawiać sceniczne ł, lecz wychowałem się na zwałczonym ł, dlatego trudno to zmienić.
Też bym chciał, też bym chciał.
Skrzydła miłości, mocy, o wielki, Twardy Jerze,
Rozpostrzyj ponad nami, ogrzej i przyjmij nas. -Mrkalj, Palinodia o twardym jerze
***
VIVAT CAROLVS GVSTAVVS REX POLONIÆ
 

Offline Noqa

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #458 dnia: Sierpień 01, 2012, 22:53:47 »
Ale chodzi wam o samo mówienie, czy wyćwiczenie nawyku?
Dla mnie przestawienie się w tryb mówienia "ł" scenicznego zawsze było proste - chyba, że jest coś o czym nie wiem.
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline Feles

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #459 dnia: Sierpień 01, 2012, 23:13:32 »
Jakiś czas temu na Kulturze był Fedorowicz mówiący o aktorach grających wieśniaków i wymawiających [zʋɔtɛ jabʋka].
Tak, mówił to zębowo.

anarchokomunizm jedyną drogą do zbawienia ludzkości
 

Offline luk

  • Wiadomości: 102
  • Mister KaRnister
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #460 dnia: Sierpień 02, 2012, 10:37:12 »
Mi się strasznie niepolskie wydają niektóre zbitki, co to je takowe ubezdźwięcznienia kreują, na przykład:
Wróg tak robi. - Cóż to ma być "wruktak"?

Ja właśnie mówię "wruktak" i uważam to za zdecydowanie naturalne.

Podkreślanie w wymowie dźwięczności spółgłosek to mi się raczej z arabskim kojarzy a nie z polszczyzną.
Me olvin sar vil ti shap yu propeyu til, yu zoya meya... Vo me noker troy ti dot ta...

kaRnister, tylko kaRnister! kanister musi odejść! :)
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 700
  • Thanked: 124 times
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #461 dnia: Sierpień 02, 2012, 14:29:31 »
Normatywna forma "jeździj" jest dla mnie jakimś wynaturzeniem. Zawsze mówiłem "jeźdź".

W ogóle unikam tych -ijów kiedy mogę - przygłośń, napełń, zdejm it.p.
Precz z homofobją, transfobją i bifobją!
Wyrugujmy te potworki językowe raz na zawsze.
 

Offline Towarzysz Mauzer

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #462 dnia: Sierpień 02, 2012, 14:46:45 »
O! A co ze spójką "ną" w rozkaźniku od "wyciągnąć"?
Skrzydła miłości, mocy, o wielki, Twardy Jerze,
Rozpostrzyj ponad nami, ogrzej i przyjmij nas. -Mrkalj, Palinodia o twardym jerze
***
VIVAT CAROLVS GVSTAVVS REX POLONIÆ
 

Offline Ghoster

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #463 dnia: Sierpień 02, 2012, 15:27:49 »
Cytuj
Niemniej jednak, jeżeli jesteś przekonany, że wymawiasz [ja.bw.kɔ], spróbuj dokładnie przeanalizować nagrania, czy na pewno tak jest. To [w] nie wypada bez powodu.
Tak, jestem absolutnie pewny, że wymawiam to tak, jak to zapisałem; mówisz to tak, jakbym wymawiał jakąś mityczną głoskę niemożliwą do wyartykułowania przez człowieka.

Ale [ʞ] potrafię powiedzieć. ;c
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 700
  • Thanked: 124 times
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #464 dnia: Sierpień 02, 2012, 15:30:38 »
O! A co ze spójką "ną" w rozkaźniku od "wyciągnąć"?

W najbardziej skrajnej opcji mojego idjolektu istnieje "wyciąż", ale na ogół ją raczej zachowuję.
Precz z homofobją, transfobją i bifobją!
Wyrugujmy te potworki językowe raz na zawsze.