Autor Wątek: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski  (Przeczytany 174255 razy)

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #255 dnia: Luty 15, 2012, 14:35:35 »
Cytuj
A u nas plecy (dawniej "barki", sądząc po rosyjskim). ;p
Ba, ongiś plecy były w liczbie podwójnej!

Cytuj
Czyżby faktycznie mój absolutny brak rozróżnienia zmiękczonych zwartych od zwartych plus joty, w niektórych słowach, był cechą regionalną?  :-o
Nie wiem, ale ja też nie jestem z Bydgoszczy.
Skrzydła miłości, mocy, o wielki, Twardy Jerze,
Rozpostrzyj ponad nami, ogrzej i przyjmij nas. -Mrkalj, Palinodia o twardym jerze
***
VIVAT CAROLVS GVSTAVVS REX POLONIÆ
 

Offline Canis

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #256 dnia: Luty 15, 2012, 15:28:35 »
Cytuj
Czyżby faktycznie mój absolutny brak rozróżnienia zmiękczonych zwartych od zwartych plus joty, w niektórych słowach, był cechą regionalną?  :-o
Nie wiem, ale ja też nie jestem z Bydgoszczy.
Wat.
 

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #257 dnia: Luty 15, 2012, 15:38:11 »
Amper! W wywiadzie o mowie Sikorskiego mówią, że nieodróżnianie zmiękczonych zwartych od zwartych z jotą ("kjedy") ma być cechą bydgoską. Nie odróżniam ich - choć musiałbym przeanalizować, czy nie robię tego czasem w drugą stronę - kj > k' - a nie jestem z Bydgoszczy ;).
Skrzydła miłości, mocy, o wielki, Twardy Jerze,
Rozpostrzyj ponad nami, ogrzej i przyjmij nas. -Mrkalj, Palinodia o twardym jerze
***
VIVAT CAROLVS GVSTAVVS REX POLONIÆ
 

Offline Canis

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #258 dnia: Luty 15, 2012, 15:43:18 »
Dżul.
A,  w tym sensie.
 

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderatór
  • Wiadomości: 5 891
  • Pochwalisze: 218 razy
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Konlangi: Ziemskie, Kyońskie, Adnackie; autor neszszszczyzny

Offline spitygniew

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #260 dnia: Luty 16, 2012, 12:16:19 »
Co do tego artykułu w "Wybiórczej": ja tam wymawiam "brad Adama", ale "eselde".
Cytuj
Częściej używa nieco już archaicznych typu "myśmy postanowili" wobec częstszego "postanowiliśmy",
Archaicznych? Ja ich używam chyba nawet częściej.
P.S. To prawda.
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 750
  • Pochwalisze: 301 razy
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #261 dnia: Luty 16, 2012, 13:20:00 »
No, nie rozumiem dlaczego słownikarzom i podobnym tak bardzo zależy, żeby posyłać wyrażenia typu "żem poszedł", "myśmy poszli" w otchłań archaiczności. Ja je słyszę nader często, zwłaszcza w mowie prostych ludzi.

Zapewne mają syndrom mieszczucha-wykształciucha...
« Ostatnia zmiana: Luty 16, 2012, 13:22:41 wysłana przez Dynozaur »
ZÎWE WENSKA!
Joz jis råd, cu wå Wilķaj Wida ni sǫ al murste pasî.

Polaku, poślub Rusinkę! P0lki zostawmy Murzynom.
 

Offline Wedyowisz

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #262 dnia: Luty 16, 2012, 13:22:44 »
Czasem słyszę "ozedenesy", przez jakiś czas nie mogłem się połapać, jaki to jest akronim (OZNS), co wskazuje, że dla mnie udźwięcznianie przed samogłoską w skrótowcach nie jest naturalne, mimo generalnie udźwięczniającego idiolektu. W moim odczuciu konsekwentniej udźwięczniam przed spółgłoskami-sonorantami.
стань — обернися, глянь — задивися
 

Offline Noqa

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #263 dnia: Luty 16, 2012, 13:33:15 »
Ja też jestem fanem takiej formy. Zresztą generalnie, gdy tylko się da wysyłam końcówki osobowe do innych części zdania - tak jest o wiele fajniej.
A zdania typu "Myśmy z bratem poszli" to u mnie norma ;)

Ale ogólnie wywiad interesujący, a wywiadowany całkiem nieźle się orientuje - nie na tej zasadzie, że wszystkiemu co mówi bym przyklasnął, ale raczej, że jest sporo interesujacych rzeczy.

A tak w ogóle: wyjaśni mi ktoś skąd się wzięły Ą w "widzę tę jedną małą dziewczynkę"?
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline Wedyowisz

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #264 dnia: Luty 16, 2012, 13:43:07 »
Ściągnięcie w długiej odmianie przymiotników:

prasł. *malǫ-jǫ > *malǭ > stpol. *malãː > małą

Zaimki wskazujące i dzierżawcze nie miały odmiany długiej, więc w nich regularnie *-ǫ dało krótką samogłoskę nosową, która przeszła w "ę" (naszę, moję, tamtę).
стань — обернися, глянь — задивися
 

Offline Noqa

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #265 dnia: Luty 16, 2012, 13:48:25 »
Odmiana długa? W sensie oryginalnie przymiotniki miały jeszcze jedną sylabę końcówki, która zanikła i "ochroniła" pierwotne ą?
A przymiotniki i zaimki nie, więc u nich podczas zaniku iloczasu ą przekształciło się w ę?
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline Wedyowisz

Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #266 dnia: Luty 16, 2012, 14:06:07 »
Przymiotniki pierwotnie odmieniały się m/w jak rzeczowniki, potem zaczęto doklejać do nich w prasłowiańskim* formy zaimka *jь (jego kontynuanty widoczne w polskim też w przypadkach zależnych zaimków 3 .os.)  co prawdopodobnie miało na celu zaznaczenie określoności czy czegoś w tym stylu (w dzisiejszym serbskochorwackim różnica tkwi podobno w określoności). Z czasem dystrybucja form krótkich i długich uległa modyfikacji, generalnie na korzyść tych drugich. Końcówka przymiotnika ulegała często ściągnięciu z dodanym morfemem zaimkowym przez wypadnięcie *j i zlanie się samogłosek (*stara-jego > stare:go). Tak powstałe samogłoski długie mogły rozwijać się po swojemu - stąd przymiotniki mają w bierniku -ą kontynuujące długą staropolską samogłoskę nosową, a nie -ę kontynuujące krótką.

Resztki form krótkich w polskim to np.: zdrów, ciekaw (por. zdrowy, ciekawy), po prostu, po polsku itp. (por. prostemu, polskiemu), przysłówki na -o, e.

*a może już na jakimś etapie bałtosłowiańskim; litewski też ma (chyba do dziś produktywne) zróżnicowanie deklinacji krótkiej i długiej przymiotników; nie wiem, jak jest w pozostałych bałtyckich.
« Ostatnia zmiana: Luty 16, 2012, 14:08:42 wysłana przez pittmirg »
стань — обернися, глянь — задивися
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 750
  • Pochwalisze: 301 razy
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #267 dnia: Luty 23, 2012, 13:02:06 »
Dlaczego ja mówię "do wehikołu"? Ogólnie, dziwne słowo.

Czasami sam siebie się boję.
ZÎWE WENSKA!
Joz jis råd, cu wå Wilķaj Wida ni sǫ al murste pasî.

Polaku, poślub Rusinkę! P0lki zostawmy Murzynom.
 

Offline Mścisław Bożydar

  • Πατριάρχης Γλώσσοποιίας
  • Wiadomości: 1 269
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #268 dnia: Luty 23, 2012, 18:30:10 »
A ja mówię "o oświecie"
(nie wiem czy już to pisałem)
Hvernig á að þjálfa Dragon þín?
 

Offline JónMikk

  • Wiadomości: 8
  • óll min im sim tim
Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Odpowiedź #269 dnia: Luty 23, 2012, 19:42:02 »
co do mnie to  czasami mam take cuś, na prykład:
idę tą drogą.
widzę tą czy tę dziewczynę? - rodzaj ten som, a ni kak wiem, które poprawne?
widzioł ja na wykypedji o tym cuś, ale zapomniół heh, doch nie wim kak...
ide (kim czym?) - idę tą drogą.
widze (kogo czego?) tę drogę
nie poprawnie ;p  --> ide  tą dziewczyną
widze tę dziewczynę
myślę, że to tak 'winno być. : pp
ale takich przypadków jest więcej.
: pp


Jón Míkjáll Randvér