Etymologie w polskim

Zaczęty przez Ojapierdolę, Sierpień 22, 2011, 01:02:55

Poprzedni wątek - Następny wątek

mijero

Cytat: dziablonk w Styczeń 12, 2025, 11:17:59???
To może napiszę o co mi chodziło.

Rzecz w tym, że są to czasowniki tej samej otmiany, s rdzeniem kończącym się na tę samą spółgłoskę -k-. Ale jednak coś je róźni, tyle że róźnica nie przebiega w sposób oczekiwany. Chodzi o rzeczownik otczasownikowy.

Czasowniki ciec ciekę i rzec rzekę dały rzeczowniki tok i rok, a czasowniki piec piekę i siec siekę dały rzeczowniki *piek (pol. wypiek, pod psł. *pekti *pripekь i *zapekь) i siek (nasiek, przesiek, sąsiek). To mnie zastanawia.
Boć wiem, trzeba mi prawdę powiedzieć:
przez cudzy język w cudze ręce włodźstwa zachodziły.
  •  

dziablonk

#1081
Cytat: mijero w Styczeń 16, 2025, 19:18:36Czasowniki ciec ciekę i rzec rzekę dały rzeczowniki tok i rok, a czasowniki piec piekę i siec siekę dały rzeczowniki *piek (pol. wypiek, pod psł. *pekti *pripekь i *zapekь) i siek (nasiek, przesiek, sąsiek). To mnie zastanawia.
Ta wymiana e : o to apofonia praindoeuropejska, znana też z innych ie. języków, jak np. łac. tego 'okrywam' : toga 'okrycie', gr. legō 'mówię' : logos 'słowo'.
Wierzę, że pie. czasowniki dla *pekti i *sěkti nie były wyjątkiem i również podlegały apofonii, tyle że widocznie ich derywaty uległy w językach słowiańskich zatarciu.
Niektórzy sądzą, że takimi derywatami apofonicznymi dla piec (<ps. pekti) są słowa opoka oraz pot (< ps. potъ < pie. *pokwtos).
BTW, apofonicznymi derywatami od rdzeni z długim pie. ē (> ps. ě), powinny być rdzenie z długim pie. ō, które w prasłowiańskim dawało a (np. ps. rězati - razъ). W takim razie *sěk- powinno dać *sak- (osaczyć?).
Słuch fonologiczny współczesnego Słowianina kształtuje pisownia, w przeszłości granice między poszczególnymi fonemami były bardziej płynne.
◇ ъŭ ◊ ō ů ŭ † å ° ъ ь ľ ŕ ô ď ť ſ ß á ŕ ê é ṷ

mijero

Właśnie, coś się nie sgadza.

Tam, rzecz jasna, winno być *pripekъ i *zapekъ.
Boć wiem, trzeba mi prawdę powiedzieć:
przez cudzy język w cudze ręce włodźstwa zachodziły.
  •  

mijero

#1083
Czy wiadomo coś, aby pol. -ca < psł. -ьca było wtórne względem pol. -ec < psł. -ьcь w przypadku nazywania działacza?

Na pewno stpol. łowiec przemienił postać mianownika w łowca oraz tworzec w twórca. A co s pozostałymi?

Czy bierca (bierzca?) miało lub winno mieć postać °bierzec, dawca°dawiec, mówca°mowiec, radca°radziec itd.?

Dopisek
Może być, że bierca i dawca powinny mieć postaci °bieracz i dawacz (pojawia się u Mączyńskiego), bo to ot czasowników na -ać.
Boć wiem, trzeba mi prawdę powiedzieć:
przez cudzy język w cudze ręce włodźstwa zachodziły.

dziablonk

#1084
Hm... nie sądzę, żeby -ca było wtórne w sensie późniejsze od -ec, skoro istniało już w ps., natomiast być może w staropolszczyźnie okazało się bardziej ekspansywne? :-\
EDIT: A może ta ekspansja odbywała się pod wpływem języka czeskiego?
Może warto by się przyjrzeć dystrybucji jednego i drugiego sufiksu pod względem tego, do jakich postaci i typów czasowników były dodawane? Np. Klemensiewicz w Gramatyce historycznej zauważył, że -ca chętniej jest dodawane do podstaw typowych dla rzeczowników, np. zabój-ca jak zabój : zabić, pobor-ca jak pobór : pobrać.
Słuch fonologiczny współczesnego Słowianina kształtuje pisownia, w przeszłości granice między poszczególnymi fonemami były bardziej płynne.
◇ ъŭ ◊ ō ů ŭ † å ° ъ ь ľ ŕ ô ď ť ſ ß á ŕ ê é ṷ
  •  

dziablonk

#1085
Cytat: Wedyowisz w Luty 17, 2012, 17:38:52Ten brak zmiękczenia w gore, gorejący, gorący to wpływ obcy czy jakieś dziwne wyrównanie?
Ciekawe pytanie. Trochę się nad tym zastanawiałem i wyszło mi, że:
1) Pierwotny czasownik był gorać (<*grać?) i odmieniał się jak brać (czyli: gorę, gorzesz, itd.), stąd gorący jak biorący.
2) Skądinąd 3os. lp. gore wygląda mi na formę gwarową tak jak gwarowe biere, bieresz (bo bierę, bierą).
3) Przed formą gorejący istniała postać gorający (krzak), która wynikła z odmiany gorać - goram, gorasz, gorają itd. (jak dziś niekiedy się słyszy od orać - oram, orasz, orają).

Ad 2) St. Rospond uważał natomiast postać gore za ściągnięte gorajegoré
Co ciekawe, w Phaenomenach Kochanowskiego w jednym wierszu ("Panna") pada i goré (3lp), i goráią (3lmn.):
Cytat9: Téy wielkośći y świátłá ták znákomitégo/
10: Iákiéy ogón niedźwiedźiá goré co więtſzégo.
11: Świétny to/ y ma świétné gwiazdy wedla śiebie/
12: A łácno ie obáczyć poyźrzawſzy po niebie.
13: Bo króm tych/ któré w głowie y w łápách goráią
14: Cztérzy co naświétnieyſzé w kroku mieyſce máią
Powyższy cytat z Kochanowskiego, wskazywałby wg mnie na wczesne ściągnięcie 3lp.: goraje > goré i utarcie w mowie jako wykrzyknienie pożarowe.
Owo ściągnięcie musiało nastąpić jeszcze przed obecną odmianą ściągniętą dla czasowników na -, typu goram (<*goraję), gorasz (<*gorajesz), etc. od gorać (tak jak śpiewam, śpiewasz od  śpiewać).
Słuch fonologiczny współczesnego Słowianina kształtuje pisownia, w przeszłości granice między poszczególnymi fonemami były bardziej płynne.
◇ ъŭ ◊ ō ů ŭ † å ° ъ ь ľ ŕ ô ď ť ſ ß á ŕ ê é ṷ
  •  

mijero

#1086
Wiesław Boryś, Słownik etymologiczny języka polskiego, 2005, str. 172 i 173:
Cytatgorący ot XV (...) Uprzemiotnikowiony psł. jimiesłów czynny czasu teraźn. *gorę, dop. *gorǫt'a (< *goręt-) ot psł. *gorěti.
Cytatgorzeć gorzeję (przest. goreć) ot XV (...) Psł. *gorěti *goŕǫ (...) Pierwotnie również w psł. czas. atematyczny, na co wzkazuje struktura jimiesłowu czynnego czasu teraźn. *gorę *gorǫt'a.
Andrzej Bańkowski, Etymologiczny słownik języka polskiego, T.1, 2000, str. 455 i 458:
Cytatgorający XV (...) stp. innowacja dialektalna zamiast gorejący (patrz gorzeć) (...) Niezasadnie proponowano tu psł. °†gor-a-ti
Cytatgorący XIV (...) zachowane tylko w zach.-słow. part. praes. do nie zachowanego vb. °†gorti °†gore-
Cytatgorzeć (...) w praens. potrójna już w XVI otmiana: gorzeje, goreje, gore (...) to prastare vb. inchoat. do podstawowego °†gorti (...) Formy typu gorzeje tylko u pisarzy z północy (jak u Skargi), u jinych znamienne dla dial. płd. goreje i gore (z kontrakcji). O dawności tego gorej- świadczy gorejący (1484). W grę wchodzi tu barzo znamienna dla staropolskich dialektów płd. pradawna w nich tendencja (znakomicie otbita w toponimii i antroponimii) do dysymilacyjnej depalatalizacji spółgłosek miękkich w sylabie poprzedzającej -j- (...).
Uff... Ot siebie dodam coś póździe.
Boć wiem, trzeba mi prawdę powiedzieć:
przez cudzy język w cudze ręce włodźstwa zachodziły.
  •  

dziablonk

#1087
Hm, no ciekawe, chociaż mam pewne wątpliwości.
Co do gorący Borysia: nie kojarzę, żeby od psł. czasowników na -ěti (nb. Bańkowski proponuje tu atematyczne, niezachowane *gorti) tworzono imiesłów w dop. na -ǫt'a (scs goręšta / gorǫšta).
Nieco niżej zresztą sam Boryś przy haśle gorzeć postuluje jakiś pierwotny atematyczny właśnie z powodu gorącego:
CytatPierwotnie również w psł. czas. atematyczny, na co wzkazuje struktura jimiesłowu czynnego czasu teraźn. *gorę *gorǫt'a.
Co do Bańkowskiego, to rzeczywiście obecnie kognaty zachowane tylko w zachodniosłowiańskich, ale znane jest też starochorwackie gorući i starobułgarskie gorǫšt.
Poza tym Bańkowski proponuje taki oto jeszcze dalszy rozwój: gořeje > (dla dialektu płd. :?) goreje, gorejący > gorający (i znowuż innowacja dialektalna?)
To trochę dziwne, bo postać gorający akurat pojawia się już w obu psałterzach (Flor i Puł), Biblii Królowej Zofii (ze wszech offyar gorayøczich) oraz innych miejscach:
- Obla goraianczi knoth wsianka w sia ceram teretem stupa calens bibit 1444
- W naszych gorayączych *potrebach in nostris arduis negotiis ca 1455
tj. właśnie przed pierwszym wystąpieniem postaci gorejący (1484).

Reasumując: z A. Bańkowskim nie zgadzam się w tych 2 kwestiach:
1.
Cytatgorający XV (...) stp. innowacja dialektalna zamiast gorejący (patrz gorzeć) (...) Niezasadnie proponowano tu psł. °†gor-a-ti
Jak dla mnie jest jak najbardziej zasadne, aby od stpol. gorać wyprowadzać gorający. Dialektalna innowacja jak już to gorejący.

2.
CytatFormy typu gorzeje tylko u pisarzy z północy (jak u Skargi), u jinych znamienne dla dial. płd. goreje i gore (z kontrakcji).
Jeśli zakładać kontrakcję dla gore, to właśnie z goraje, a nie z goreje. Kontrakcja taka nie wymaga też żadnej południowopolskiej dyspalatalizacji "północnopolskiej" formy gorzeje. ;)
To z kolei prowadziłoby do wniosku, że formy goreje, gorejący powstały wtórnie: bądź to ze ściągniętego gore, bądź pod wpływem form goraje, gorający (raczej to drugie: -aj- > -ej- pod wpływem -j-, por. tutaj > tutej-szy)
Słuch fonologiczny współczesnego Słowianina kształtuje pisownia, w przeszłości granice między poszczególnymi fonemami były bardziej płynne.
◇ ъŭ ◊ ō ů ŭ † å ° ъ ь ľ ŕ ô ď ť ſ ß á ŕ ê é ṷ
  •  

dziablonk

#1088
Swoją drogą, sprawdziłem z kolei, jakie też postacie występują w Słowniku Staropolskim pod hasłem gorzeć / goreć (?), a okazały się one... całkiem regularne :o :
- gorzeć (< gorěti): Jacosmi przi tem bili, kedi Msczignef rzekl pane Vbiscze, rzeknøcz to slowo, isz cy bødze gorzecz wirch glowi 1397
- gorzał (< gorělъ): Iacosz tho Moyszeszow kyerz gorzal, a przy them szwa przirodnoszcz zelonoszcy yymąl XV med.
- gorzący! (< gorętjь) : Osadli, ne gorzøczy tepidus ca 1450
EDIT: dodać można też teraźniejsze gorzeje (Omne boni precium nimio vilescit  gorzege 1466) użyte w sensie przenośnym, tzn. 'marnieje'. 
Słuch fonologiczny współczesnego Słowianina kształtuje pisownia, w przeszłości granice między poszczególnymi fonemami były bardziej płynne.
◇ ъŭ ◊ ō ů ŭ † å ° ъ ь ľ ŕ ô ď ť ſ ß á ŕ ê é ṷ
  •  

dziablonk

#1089
Co się tyczy 3os., tj. gore: z racji tego, że Kochanowski używa zarówno gorają jak i gore, więc może istotnie jest to zakonserwowana forma skrócona z goraje dla częstości użycia: gore! 'pali się!' (podobnie stpol. prawi > pry, albo powieda > peda)

EDIT: Pewne zastrzeżenie do powyższego: chodzi o to, że gore to nie jedyny taki przypadek 3os. z -e po twardym r, ponieważ jest jeszcze wre. Tymczasem Słownik Staropolski podaje informacje, że już w średniowieczu pojawiają się krótkie formy zarówno wra (od wrać):
Scaturit (sc. rivulus doloris) plynye, wra XV p. pr.
 jak i wre (w glosie za łac. decoquetur).

Ponadto przy przeglądaniu kwerendy dla wrać w Słowniku Staropolskim, wynalazłem jeszcze jeden przykład na rzecz czasownika gorać, tj. formę gorając (jako alternatywną wersję dla wrając):
Ognyem myloszerdza wrayvcz (GlKazB II 49: duchem gorayacz) spiritu ferventes (spiritu ferventes, domino servientes Rom 12, 11) 1449

BTW, w Zwierzyńcu Reja pojawia się forma wrają (w rymie) w wierszu Garniec:
PAtrz gdy w ten gárniec názbyt/ cżęſto dolewáią/
Y potráwy ſie pſuią/ y nie rychło wráią/

Z kolei w innym wierszu (Do kuchniey) nieco niżej - forma wreją (poza rymem):
IDzyeſz potym do kuchniey/ gdzye wreią potráwy/
Wymyſlaſz roſkázuiąc/ rozlicżne przypráwy.

Co ciekawe w obu tych Rejowych wierszach w ich dalszym ciągu pojawiają się formy tego czasownika z rz:
- warzy (Garniec):
Ale kiedy ſie on ſam/ powoli wyſmáży/
Tedy ſmácżno y zdrowo/ cokolwiek w nim wárzy.
(kauzatyw?)
- wrzało (Do kuchniey):
Tám wſpomni bogacżowi/ co ſie zá to sſtáło/
Iż też v niego w kuchni/ záwżdy wiele wrzáło.
Słuch fonologiczny współczesnego Słowianina kształtuje pisownia, w przeszłości granice między poszczególnymi fonemami były bardziej płynne.
◇ ъŭ ◊ ō ů ŭ † å ° ъ ь ľ ŕ ô ď ť ſ ß á ŕ ê é ṷ
  •  

dziablonk

#1090
Trochę już zapomniane pytanie, ale mnie zaintrygowało.
Cytat: Wedyowisz w Maj 23, 2013, 21:15:46Wyzemdać — jakieś pomysły? Może od jakiejś dialektalnej wersji niem. sammeln? W ogóle kojarzycie to słowo? w google wiele go nie ma.
Cytat: Wedyowisz w Maj 23, 2013, 21:38:50,,wydostać z trudnością", np. wysupłać, wyprosić... w moïm idiolekcie.
Po pierwsze, ponieważ rozchodzi się o słowo gwarowe, postanowiłem sprawdzić je w słownikach Jana Karłowicza.
Najpierw w jego Słowniku języka polskiego z początku XX w., który zawiera mnóstwo dialektyzmów, w tomie 7 (1131 / 1178), znalazłem tylko taką notkę:
CytatWyzemdać, a, ał wystrzępić, wysiepać.
Następnie sprawdziłem w jego Słowniku słów gwarowych (251 / 474):
CytatWyzemdać = wystrzępić Ust. z Mławskiego

Przy okazji sprawdziłem w SJP co znaczy wysiepać:
a) wyrwać, wydrzeć, wyszarpnąć
b) wystrzępić, wyskubać.

W każdym razie jest potwierdzenie istnienia wyzemdać, jego znaczenie i to, że pochodzi z Mławskiego, czyli z Mazowsza.
No a skoro Mazowsze, to może i mazurzenie? Tzn. jakieś *wyżemdać (> wyzemdać).
Tu przyszło mi do głowy, że *wyżemdać może pochodzić z przestawionego *wyżd(ż)mać jako postaci obocznej do stpol. wyżdżąć* (ndk wyżdżymać**) 'wyżąć, wyżmę', por. pojmać (pojmam) vs. pojąć (pojmę). 
Na przykład w Biblii Gdańskiej :
I stało się tak; bo wstawszy nazajutrz, ścisnął runo, i wyżdżął rosy z runa pełną czaszę wody. (Ks. Sędziów 6, 38).
Inne Biblie mają tu: wyżął, wycisnął (Wujek: wycisnąwszy), wygniótł.
===
* Jak podaje Brückner przy żąć:
Cytatu nas z-żąć daje: żdżąć, żdżymać, w 16. wieku; czes. ż(d)mu.
**wyżdżymać (252 / 474) w "Słowniku gwar polskich" Karłowicza:
CytatWyżdżymać = wyżymać: Bieliznę wyżdżymają Pozn. I. 107. Wyżdżmie (kartofle) Nadm. 108.
EDIT: u Samuela Twardowskiego w Legacyi (1633) jest przeżdżąć 'zdusić, ścisnąć':

1261 Wszákże i tych niewińność  / i dźiećinne płácze
By namniey nie szczyćiły / zesłano śiepácze,
Ktorzy wnet subtelniuczkie pr[z]eżdżmą im gardźiołki,
Że wraz iáko uszczknione pomdleią fiołki.

:P
Słuch fonologiczny współczesnego Słowianina kształtuje pisownia, w przeszłości granice między poszczególnymi fonemami były bardziej płynne.
◇ ъŭ ◊ ō ů ŭ † å ° ъ ь ľ ŕ ô ď ť ſ ß á ŕ ê é ṷ
  •  

dziablonk

#1091
BTW, skąd wydębić? "Słownik gwar polskich" Karłowicza podaje 2 znaczenia:
1) 'wymęczyć, wydostać coś z trudnością'
2) 'wymusić co na kim'
i odsyła pod dębić, ale tam nic nowego nie dodaje.
Może łączyć z dębić u Lindego w znaczeniu 'wstrzymywać, hamować'?
Słuch fonologiczny współczesnego Słowianina kształtuje pisownia, w przeszłości granice między poszczególnymi fonemami były bardziej płynne.
◇ ъŭ ◊ ō ů ŭ † å ° ъ ь ľ ŕ ô ď ť ſ ß á ŕ ê é ṷ
  •  

dziablonk

Skąd brzeczka? Czy ma coś wspólnego z głuż. brěčka 'sok owocowy'? A to z kaszubskim brzad 'owoc'?
Słuch fonologiczny współczesnego Słowianina kształtuje pisownia, w przeszłości granice między poszczególnymi fonemami były bardziej płynne.
◇ ъŭ ◊ ō ů ŭ † å ° ъ ь ľ ŕ ô ď ť ſ ß á ŕ ê é ṷ
  •  

dziablonk

#1093
Cytat: przeszczeryDoBulu w Czerwiec 23, 2013, 11:17:28a co wiecie i powiecie o pochodzeniu słowa fatałaszki?
Fun fact:  na początku XIX w. jeszcze patałaszki 'Geschwätz, babil' :D
U Lindego bajtałaszki 'bzdury, fraszki, ni to ni owo', pewnie przez skojarzenie z bajtlować (z niem. beuteln) 'opowiadać bzdury, (pot.) nabijać w butelkę'.
Takie wykolejenia początkowej litery ( f-, p-, b-) wyglądają mi na jakieś dawne źródło niemieckie, por. baw.-austr. Pfeid.
Słuch fonologiczny współczesnego Słowianina kształtuje pisownia, w przeszłości granice między poszczególnymi fonemami były bardziej płynne.
◇ ъŭ ◊ ō ů ŭ † å ° ъ ь ľ ŕ ô ď ť ſ ß á ŕ ê é ṷ
  •  

dziablonk

#1094
skąd knocić w sensie 'psuć, partaczyć'?
Słuch fonologiczny współczesnego Słowianina kształtuje pisownia, w przeszłości granice między poszczególnymi fonemami były bardziej płynne.
◇ ъŭ ◊ ō ů ŭ † å ° ъ ь ľ ŕ ô ď ť ſ ß á ŕ ê é ṷ
  •