Autor Wątek: Klasyfikacja czasowników, paradygmaty koniugacji i takie tam  (Przeczytany 8486 razy)

Offline Noqa

Klasyfikacja czasowników, paradygmaty koniugacji i takie tam
« dnia: Kwiecień 20, 2012, 21:25:49 »
Chcę to komuś wysłać, ale uznałem, że i wy będziecie mieć sporo do powiedzenia.

Cytuj
Witam, chcę amatorsko zająć się tworzeniem materiałów edukacyjnych dla obcokrajowców uczących się polskiego. Myślę nad wykorzystaniem metody „mass sentence”, gdzie język poznaje się przez powtarzanie wielkiego zasobu zdań. Jest ona dosyć organiczna, ale uważam, że lepiej jest samym doborem zdań, kolejnością podkreślić pewne wzory.

Ostatnio zajmowałem się koniugacją - tu chciałem wydzielić parę kategorii, w każdej z nich uczyć czasowników parami, w obu aspektach (nie wgłębiając się w zagadnienie aspektu częstotliwego) czy mógłby pan ocenić na ile poprawnym jest podział, który proponuje:

I kategoria:

Czasowniki bez przedrostków, zakończone na -ować, najczęściej zapożyczenia lub czasowniki pochodzące od rzeczowników.

Mają zazwyczaj jeden specyficzny przedrostek wprowadzający aspekt dokonany (ale często nie mają formy dokonanej lub istnieje kilka przedrostków zmieniających sens). Odmiana w czasie przeszłym jest regularna: -owałem, -owałeś, -ował/owała/owało, -owaliśmy/owałyśmy, -owaliście/owałyście, -owali/owały; podobnie w czasie nieprzeszłym: -uję, -ujesz, -uje, -ujemy, -ujecie, -ują.
W przypadku tworzenia formy niedokonanej od dokonanej końcówka zamienia się na -owywać. (w czasie nieprzeszłym -owywać zmienia się na -owuje, itd.)

Np. startować/wystartować; spacerować/(?)pospacerować, (?)przespacerować; żartować/zażartować, parować/wyparować/wyparowywać

Tryb rozkazujący tworzy się przez zamianę -ować na -uj, -ujcie.

Wyjątki: chować, knować, kować, snować.

II kategoria:

Zdecydowanie najładniejsza kategoria. Czasowniki bez przedrostków, zakończone na -ić/yć. Aspekt dokonany tworzymy przez dodanie odpowiedniego przedrostka - tworzy to często nowe znaczenia, od nich aspekt niedokonany tworzymy przez zamianę -ić/yć na -ać.
Przy czym zachodzą następujące procesy:
- i po samogłosce zostaje zachowane (zmienia się zapis): skleić/sklejać, zagaić/zagajać.
- występujące w przedostatniej sylabie o zamienia się na a: uwolnić/uwalniać, zagoić/zagajać, wyłowić/wyławiać, nadążyć/nad(an)żać - oficjalnie nieuznawane. Też mówić/mawiać.
Zmiany spółgłoskowe:
- w', p', b', m', f', ń zostaje zachowane: gonić/ganiać, przetrawić/przetrawiać, wykrwawić/wykrwawiać.
- ć w c: wypłacić/wypłacać, wytracić/wytracać.
- dź przechodzi w dz: naradzić/naradzać, wzgardzić/wzgardzać.
- ś w sz: ukisić/ukiszać, wygasić/wygaszać, ukąsić/uk(an)szać.
- ź w ż: obrazić/obrażać.
- ść w szcz: uprościć/upraszczać.
- źdź w żdż

Czas przeszły tworzy się zamieniając -ć na -łem, -łeś, -ł/ła/ło, -liśmy/łyśmy, -liście/łyście, -li/ły.
W czasie nieprzeszłym dla zakończonych na -ić/yć zachodzą wszystkie reguły jak przy tworzeniu aspektu niedokonanego za wyjątkiem zamiany o na a. Końcówki to -ę, -isz/ysz, -i/y, -imy/ymy, -ą. Dla zakończonych na -ać (tj. niedokonanych utworzonych od dokonanych) mamy końcówki: -am, -asz, -a, -amy, -acie, -ają. Należy dużą uwagę zwrócić na trzecią osobę liczby mnogiej, która łatwo może zostać pomylona: obrazić/obrażą  a obrażać/obrażają.

Np.: robić/wyrobić/wyrabiać - robię/wyrobię/wyrabiam; męczyć/zamęczyć/zamęczać - męczę/zamęczę/zamęczam; radzić/odradzić/odradzać - radzę/odradzę/odradzam.

Wyjątki dzielą się na 3 wewnętrznie regularne grupy oraz osobną grupę wyjątków, nie podlegających żadnym regułom: bić, pić, gnić, wić; myć, szyć, kryć, ryć, tyć, wyć, żyć, być; ruszyć, trafić, puścić - te ostatnie mają regularną formę czasu nieprzeszłego, ale zamiast aspektu niedokonanego charakteryzują się dokonanym. Ich formy niedokonane tworzy się zgodnie ze wspomnianymi regułami: ruszać, trafiać, puszczać. [Jakie jeszcze czasowniki tak się zachowują?]

Zupełnie nieregularnie zachowują się: skoczyć, czćić... [jakie jeszcze?]

III kategoria:

Najmniej regularna kategoria, którą podzielimy na dwie grupy.
Są to wyrazy, które bez przedrostka kończą się na -ać. Do pierwszej grupy należą te, które w czasie nieprzeszłym mają końcówki -ę, -esz, itd., a do drugiej te, o końcówkach -am, asz, itd.

Aspekt dokonany tworzy się przed przedrostki, od powstałych czasowników aspekt niedokonany formuje się najczęściej przez wymianę -ać na -ywać. Końcówka -iwać pojawia się, gdy temat kończy się na: k, g, ch. Czasem pojawia się inna końcówka, np. -awać dla pochodnych znać (poznawać, wyznawać, przyznawać), czasem zaś zupełnie nieregularnie (zerwać/zrywać, wyprzeć/wypierać).

Czas przeszły tworzy się regularnie przez zamianę -ać na -ałem, -ałeś, -ał/ała/ało, -aliśmy/ałyśmy, -ali/ały.

W pierwszej grupie formy czasu nieprzeszłego formuje się przez końcówki podobne jak w kategorii II: -ę, -esz, -e, -emy, -ecie, -ą, ale zachodzą tu inne zmiany tematu:
- s przechodzi w sz: pisać/piszę, czesać/czeszę
- st na szcz: chlastać/chlaszczę, chłostać/chłoszczę
- z na ż: lizać/liżę, kazać/każę
- zd na żdż: gwizdać/gwiżdżę
- sk na szcz: głaskać/głaszczę
- m, p, b ulegają palatalizacji: kłamać/kłamię, łamać/łamię, kopać/kopię, grzebać/grzebię, jebać/jebię
- t na cz: łaskotać/łaskoczę
- r na rz: karać/karzę, żebrać/żebrzę

W drugiej grupie temat nie ulega żadnym zmianom, końcówki są takie same, jak dla form pochodnych niedokonanych czasowników I kategorii: -am, -asz, -a, amy, -acie, -ają.
I dalej mam problem: czy całą resztę (w tym schemacie uwzględaniającym oba aspekty w obu czasach) traktować jako wyjątki o specyficznych podgrupach (typu: kląć/klnie, odpocząć/odpocznie, itd...), traktować po prostu jako wyjątki nie poświęcając im wyjaśnień, a może można tu sformułować jeszcze jakieś kategorie? Przy czym, jako że materiał jest skierowany do nieznająch języka, chciałbym, aby czasowniki można było przyporządkowywać do nich według jasnych fonetycznych kryteriów a priori (za wyjątkiem nielicznych wyjątków), a przynależność do nich pozwalała na pozbawioną wątpliwości odmianę - kategoria III jest pod tym względem trochę naciągana, ale ta klasa czasowników jest zbyt duża, by całkiem ją zaniedbać.
Zastanawiam się, jak traktować głównie czasowniki zakończone na -nąć, -eć czy -uć. Nie znalazłem wyraźnych reguł, które pozwalałyby na ich odmianę.

Interesuje mnie również czy można sformułować jakieś wskazówki, jak ocenić przynależność do grup kategorii III.

Prosiłbym również o ocenę na ile prawidłowa i kompletna jest powyższa klasyfikacja (biorąc pod uwagę jej przeznaczenie).

At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline Feles

Odp: Klasyfikacja czasowników, paradygmaty koniugacji i takie tam
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 20, 2012, 21:48:14 »
Ciekawe.
(Sam też mam pewne koncepcje opisu odmiany, ale bardziej "proceduralne".)

Par niedokonany-dokonany raczej nie będę wydzielał - słowotwórstwo jest dość bogate w tej kwestii, łatwiej operować na rdzeniach. ("skoczyć" będzie zachowywało się tak samo, jak "naskoczyć", ale już inaczej, niż "skakać", a i to według innego wzoru niż "naskakiwać". Stąd są to dla mnie trzy podstawy słowotwórcze: -skoczy/skocz-, -skaka/skacz- i -skakiwa/skakuj-).
No i więcej sensu jest tworzyć formy - znów - od rdzeni, nie od bezokoliczników.

anarchokomunizm jedyną drogą do zbawienia ludzkości
 

Offline Noqa

Odp: Klasyfikacja czasowników, paradygmaty koniugacji i takie tam
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 20, 2012, 22:09:49 »
Możesz się podzielić? Może mi się to przydać.

Niby aspekt się w polskim traktuje leksykalnie, ale nie pasuje mi to: głupio żeby uczeń znający słowo "zatrzymać" nie umiał od tego utworzyć czasu teraźniejszego. No a chcę też pewnych reguł, uczenie się odmiany każdego rdzenia z osobna może być czasochłonne ;-)

Co masz na myśli przez rdzenie? Niby można oprzeć to wszystko na formach osobowych, ale z drugiej strony to nie są to formy jakie można znaleźć w słownikach, a bezokolicznik i tak trzeba znać, głównie ze wzlędu na czas przeszły. Może powinna istnieć równoległa klasyfikacja...

Takie pochodne "skoczyć" byłyby u mnie wyjątkami.
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline Feles

Odp: Klasyfikacja czasowników, paradygmaty koniugacji i takie tam
« Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 20, 2012, 23:34:47 »
To w zasadzie taki szkic, nie wszystko jest w nim rozwiązane.

Otóż dla prawie każdego czasownika podstawowego da się wydzielić dwa rdzenie:
· rdzeń bezokolicznika, czasu przeszłego i imiesłowu biernego i uprzedniego (dalej oznaczany P)
· rdzeń czasu teraźniejszego i imiesłowu czynnego i współczesnego (dalej oznaczany T)

Nie obejmuje to (na razie) tworzenia odpowiedników niedokonanych i częstotliwych, ale pozwala z dość dużą zgodnością przewidzieć odmianę większości czasowników.
Przede wszystkim nie dotyczy czasowników "być" i "być powinien".

Część czasowników, np. "czytać" posiada oba rdzenie takie same: -czyta- (czyta-ł, czyta-sz), -nies- (niós-ł, nieś-esz).
W wielu innych T da się utworzyć z P, odrywając samogłoskę i stosując m.in. zasady jotacji (pokrywa się to z tym, co napisałeś w trzeciej kategorii), np. -pisa/pisz-, -stawa/staj-. Do opisania.
Czasami obie formy są używane (gwizda~gwiżdże)

Odmiana w czasie teraźniejszym (1sg, 3sg, 3pl) może być samogłoskowa (-m, -, -ją) lub spółgłoskowa (-ę, -e/i/y, -ą).
- 2sg, 1pl, 2pl są zawsze tworzone regularnie od 3sg końcówkami -sz, -my, -cie
- imiesłów czynny i współczesny są tworzone od 3pl końcówkami -c-, -c
- kilka czasowników ma w 3pl -dzą zamiast -ją

· w odmianie samogłoskowej
- tryb rozkazujący ma końcówkę -j

· w odmianie spółgłoskowej
- końcowe s z t d k g > ś ź ć dź cz ż - w 3sg i rozk (-nies- > niosę, niosą, niesie, nieś), przegłos polski
- końcowe ś ź ć dź > sz ż c dz - w 1sg i 3pl (-wiś- > wiszę, wiszą, wisi, wiś)
- inne końcowe bez zmian (-pisz- > piszę, piszą, pisze, pisz)
- jeśli w P->T zaszła jotacja, w 3sg będzie -e, w przeciwnym wypadku i/y

anarchokomunizm jedyną drogą do zbawienia ludzkości
 

Offline Noqa

Odp: Klasyfikacja czasowników, paradygmaty koniugacji i takie tam
« Odpowiedź #4 dnia: Kwiecień 20, 2012, 23:55:34 »
Ten system rdzeni nie podoba mi się o tyle, że tak naprawdę tworzy tylko nowy byt obok form osobowych czasów.
Do tego zależy mi na zasadach łączych T/P w obu aspektach - a jak widać można to zrobić dla rażącej większości czasowników zakończonych na -yć/-ić i pochodnych, które w dodatku dość łatwo wypatrza w czasie przeszłym, a do pewnego stopnia i w nieprzeszłym.

Inna sprawa to, że klasyfikacje w grupy mają tę fajną właściwość, że łatwiej zapamiętać, w której coś było niż do której coś należy. Na takiej zasadzie, że jeśli masz trzy strony ze słowami to łatwo pamiętasz, na której masz to, którego szukasz, ale gdyby kazano ci się nauczyć czy przy danym słowie jest 1, 2 czy 3 to poszłoby ci dużo ciężej ;-)
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline lehoslav

  • Wiadomości: 188
Odp: Klasyfikacja czasowników, paradygmaty koniugacji i takie tam
« Odpowiedź #5 dnia: Kwiecień 21, 2012, 00:07:17 »
W czym jest twoja klasyfikacja lepsza od "tradycyjnej"? Pytam, bo twoją nie bardzo zrozumiałem.
 

Offline Noqa

Odp: Klasyfikacja czasowników, paradygmaty koniugacji i takie tam
« Odpowiedź #6 dnia: Kwiecień 21, 2012, 01:01:03 »
Nie wiem nawet jaka jest tradycyjna. Ale te na które trafiałem były typu a posterori - tzn. jak pogrupować czasowniki, gdy już dobrze wiemy, jak się odmieniają.
A ta ma służyć ułatwianiu nauki.
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline lehoslav

  • Wiadomości: 188
Odp: Klasyfikacja czasowników, paradygmaty koniugacji i takie tam
« Odpowiedź #7 dnia: Kwiecień 21, 2012, 11:06:30 »
Nie wiem nawet jaka jest tradycyjna.

To bardzo niedobrze. Zanim się pisze, trzeba najpierw poczytać. Choćby po to, żeby nie wynajdywać rowerów.
 

Offline spitygniew

Odp: Klasyfikacja czasowników, paradygmaty koniugacji i takie tam
« Odpowiedź #8 dnia: Kwiecień 21, 2012, 12:36:14 »
E tam, straszne uproszczenie, wiadomo przecież, że koniugacji w języku polskim jest 103...
P.S. To prawda.
 

Offline Wedyowisz

Odp: Klasyfikacja czasowników, paradygmaty koniugacji i takie tam
« Odpowiedź #9 dnia: Kwiecień 21, 2012, 13:17:57 »
Gdzie mogę znaleźć jakąś porządną klasyfikację sposobów tworzenia aspektów w polskim?

Cytuj
W pierwszej grupie formy czasu nieprzeszłego formuje się przez końcówki podobne jak w kategorii II: -ę, -esz, -e, -emy, -ecie, -ą, ale zachodzą tu inne zmiany tematu:
- s przechodzi w sz: pisać/piszę, czesać/czeszę
- st na szcz: chlastać/chlaszczę, chłostać/chłoszczę
- z na ż: lizać/liżę, kazać/każę
- zd na żdż: gwizdać/gwiżdżę
- sk na szcz: głaskać/głaszczę
- m, p, b ulegają palatalizacji: kłamać/kłamię, łamać/łamię, kopać/kopię, grzebać/grzebię, jebać/jebię
- t na cz: łaskotać/łaskoczę
- r na rz: karać/karzę, żebrać/żebrzę

Heh, w 2/3 tych czasowników mam albo zawsze, albo sporadycznie, albo w części form koniugację "czytam".
стань — обернися, глянь — задивися
 

Offline Fanael

Odp: Klasyfikacja czasowników, paradygmaty koniugacji i takie tam
« Odpowiedź #10 dnia: Kwiecień 21, 2012, 13:59:17 »
E tam, straszne uproszczenie, wiadomo przecież, że koniugacji w języku polskim jest 103...
I dlatego też na tej stronie jest ich 164 ;-)
 

Offline Noqa

Odp: Klasyfikacja czasowników, paradygmaty koniugacji i takie tam
« Odpowiedź #11 dnia: Kwiecień 22, 2012, 22:03:41 »
Ok, ten tekst z pierwszego posta do G. Jagodzińskiego podesłałem, na razie bez reakcji. Macie pomysł kto jeszcze mógły się zainteresować i coś powiedzeć?
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderatór
  • Wiadomości: 5 518
  • Thanked: 117 times
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Konlangi: Ziemskie, Kyońskie, Adnackie; autor neszszszczyzny
Odp: Klasyfikacja czasowników, paradygmaty koniugacji i takie tam
« Odpowiedź #12 dnia: Kwiecień 22, 2012, 22:09:44 »
Gdzie mogę znaleźć jakąś porządną klasyfikację sposobów tworzenia aspektów w polskim?

Cytuj
W pierwszej grupie formy czasu nieprzeszłego formuje się przez końcówki podobne jak w kategorii II: -ę, -esz, -e, -emy, -ecie, -ą, ale zachodzą tu inne zmiany tematu:
- s przechodzi w sz: pisać/piszę, czesać/czeszę
- st na szcz: chlastać/chlaszczę, chłostać/chłoszczę
- z na ż: lizać/liżę, kazać/każę
- zd na żdż: gwizdać/gwiżdżę
- sk na szcz: głaskać/głaszczę
- m, p, b ulegają palatalizacji: kłamać/kłamię, łamać/łamię, kopać/kopię, grzebać/grzebię, jebać/jebię
- t na cz: łaskotać/łaskoczę
- r na rz: karać/karzę, żebrać/żebrzę

Heh, w 2/3 tych czasowników mam albo zawsze, albo sporadycznie, albo w części form koniugację "czytam".
Hm, może mi ktoś powiedzieć, odczego po polsku w trzeciej osobie liczby mnogiéj jest wymiana, a po rosyjsku już nie?
I téż ciekawém jest, że chiba czasami dochodzi téż wtedy do zmiany akcentu.

Offline BartekChom

Odp: Klasyfikacja czasowników, paradygmaty koniugacji i takie tam
« Odpowiedź #13 dnia: Kwiecień 22, 2012, 23:08:57 »
Hm, może mi ktoś powiedzieć, odczego po polsku w trzeciej osobie liczby mnogiéj jest wymiana, a po rosyjsku już nie?
I téż ciekawém jest, że chiba czasami dochodzi téż wtedy do zmiany akcentu.
To chyba dotyczy
duszę - dusisz - duszą
душу - дусишь - дусят

w prasłowiańskim było
dusjǫ - dusišь - dusętъ
(nie wiem, czy sj obok š to nie anachronizm)
i najwyraźniej w rosyjskim się zachowało, a w polskim poza zanikiem -t zaszło jeszcze wyrównanie *dusią > duszą pod wpływem duszę

A na akcencie się nie znam.
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 688
  • Thanked: 87 times
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Klasyfikacja czasowników, paradygmaty koniugacji i takie tam
« Odpowiedź #14 dnia: Kwiecień 22, 2012, 23:19:16 »
Wygląda na to, że u nas po prostu formy 3 os. l.mn. uległy silnemu wpływowi 1 os. l.poj. i kompletnie się do nich upodobniły (pomijając -ę/-m > -ą).

Wydaje mi się, że takie coś zaszło jedynie w polskim.