Autor Wątek: Polski przyszłości  (Przeczytany 10398 razy)

Offline Wedyowisz

Odp: Polski przyszłości
« Odpowiedź #15 dnia: Kwiecień 27, 2013, 11:25:35 »
Cytuj
napiętnowane? Niby czemu? Bo równa się z je (od jeść)? Uwierz mi, większość obecnej młodzieży mówi np.: [/i]on je[/i], zamiast [/i]on jest

Tak? Nigdy nie spotkałem się ani wśród młodzieży, ani wśród dorosłych poza użyciem stricte humorystycznym, kojarzy mi się to z czymś na Kaszubach albo gdzieś w Cieszyńskim. Można usłyszeć Ale to je dobre! na tej zasadzie, co Róbta co chceta! (ale nikt przecież nie używa końcówki -ta w zwykłej mowie).

Skracanie do [jes]/[jez]/[ʲes]/[/[ʲez], to tak, robię to częściej niż wymawiam to <t>.
стань — обернися, глянь — задивися
 

Offline CookieMonster93

Odp: Polski przyszłości
« Odpowiedź #16 dnia: Kwiecień 27, 2013, 11:33:54 »
W okolicach Torunia, Brodnicy - jeszcze się czasem używa -ta, większość ludzi raczej żartobliwie, ale też czasem w kontaktach z rówieśnikami lub ludźmi, z którymi ma się bliższy kontakt. Podobnie -ma np. robima, idziema
 

Offline Noqa

Odp: Polski przyszłości
« Odpowiedź #17 dnia: Kwiecień 27, 2013, 11:46:09 »
O, liczbo podwójno, któż ci to uczynił?!
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline Wedyowisz

Odp: Polski przyszłości
« Odpowiedź #18 dnia: Kwiecień 27, 2013, 13:20:20 »
Ale czemu was to nosowe [j] dziwi, to nie rozumiem. To całkiem powszechna wymowa i liczyłem, że tu akurat będę nieodkrywczy. To zjawisko analogiczne moim zdaniem do smoothingu [w].

Moïm zdaniem ugruntowane to jest przed szczelinową, a w innych pozycjach to taki wariant fakultatywny stylu slurred, z którego może coś wyniknąć ale nie musi.

Cytuj
Tnąć nie wydaje mi się mieć racji bytu, żaden Polak nie odczuwa najmniejszej potrzeby, żeby tak zastępować ciąć. Prędzej coś takiego może wyrosnąć z back-formation z pochodnych (brnąć > przebrnąć > $przebrnywać > ?brnywać > ?brnyć)

Wydaje mi się, że polski będzie szedł w stronę regularyzacji odmiany przez wtórne niedokonane, np. kląć > przeklinać, trzeć > pocierać, przeć > napierać, słać > wysyłać. Ten trend w stronę rugowania lub przesuwania do innej koniugacji krótkich czasowników jest już obecny od dawna, np. mielić wyparło mleć, plewić (w moim regionie) pleć, umierać mrzeć. Słać (on ściele) i żyć stały się bardziej regularne.

Cytat: Pluur
I co ty na to powiesz?

Po kij to że w 3.os., ono występuje dla wsparcia końcówek -m, -ś, -śmy, -ście i odtasiemczenia głównego czasownika, w 3.os. jest końcówka 0. Onże był jest wyobrażalne, ale w funkcji emfatycznej (i pobrzmiewa archaicznie/wiejsko).

Cytuj
→iść jiś[/b] odmiana (przy okazji, czy proces ść → ś jest dobry?)

Iś’, wziąś’ — sounds legit :) Nawet dzisiaj. Nie rozumiem, skąd to twarde d w 2sg/3sg/1pl/2pl., bardziej prawdopodobny jest proces odwrotny (idzię, idzią, jak we współczesnym potocznym czy dialektalnym bierę, niesę, wleczą, pieczą - bo po prostu te 2 formy - 1sg i 3pl - są w sumie rzadziej używane). Znowu czesisz bez sensu. Nie mam nic przeciwko szukaniu inspiracji w innych słowiańskich, ale musi to mieć jakieś uzasadnienie fonetyczne albo morfologiczne we współczesnym polskim.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 27, 2013, 13:34:55 wysłana przez Gubiert »
стань — обернися, глянь — задивися
 

Offline skomand

  • Wiadomości: 33
Odp: Polski przyszłości
« Odpowiedź #19 dnia: Czerwiec 11, 2013, 20:26:47 »
Urodzajnikowanie się naszego języka, prawdopodobnie z czterema rodzajami rodzajników(ta, pewna, jakaś, , kobieta)
Ekspansja podlaskich form grzecznościowych - Co Pan studiuje/mówi/robi? i inszych podlasizmów. 
Tryumf mazurzenia.
 

Offline Борівой

  • Форумовъйь Гноітель Фраеровъ
  • Administrator
  • Wiadomości: 3 156
  • Thanked: 35 times
  • Konlangi: Szybski, truski, brocki
Odp: Polski przyszłości
« Odpowiedź #20 dnia: Czerwiec 11, 2013, 21:31:04 »
Tryumf mazurzenia.
Nie ma opcji.
 

Offline Jątrzeniot

Odp: Polski przyszłości
« Odpowiedź #21 dnia: Czerwiec 12, 2013, 01:37:36 »
Wnioskując z teraźniejszych tendencji to, jeśli idzie o fonetykę, widziałbym to tak:
*
  • > [h] (być może nie we wszystkich pozycjach)

* [nk] > [ŋk] (upowszechnia się typ panieŋka)
* [wu], [ji] po spółgłosce > [u.], [i.] (gupi, suhaj, mani, Grec·i)
* [tʃ], [dʒ], [sʧ], [zʤ] > [tʃ͡], [dʒ͡], [ʃtʃ͡], [ʒdʒ͡] (upowszechnia się typ czeba, dżewo, szczelać)
* [j̃], [w̃] > [j], [w] (pajski, sou, majou, być może też hajmba, kojnczyć itd.); ewentualnie –ą > –om (som, majom)
* stwardnienie spółgłosek miękkich wargowych przed i, w pozostałych pozycjach rozłożenie miękkości (p·isać, pjasek, bjegać, itd.).
* /k’/, /g’/ > [c], [ɟ] > [ʨ], [ʥ] (ciedy, drudzi); ewentualnie też rozkład miękkości/stwardnienie (kjedy, drug·i)
* sziakanie?
* zmieszanie y i i?

Może nie jest to zbyt odkrywcze, ale myślę, że od tego należałoby zacząć zanim się przejdzie do jakichś glotalizacji itd.

Jeśli chodzi o wyrazy funkcyjne, bardzo często używane, jak łącznik, różne niezbyt regularne rzeczy są możliwe, np. ja jestem ['jajɛstɛm] > [jæːstəm], czemu nie.

Wydaje mi się, że takie redukcje pozostaną raczej cechą bardzo potocznej, szybkiej mowy i nie upowszechnią się czy nie ustandardyzują. Swoją drogą ostatnio moje szybko wypowiedziane "ale jestem [głodny]" zanalizowałem po czasie jako [ˈʔæstm̩].
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 12, 2013, 02:08:04 wysłana przez Jątrzeniot »
 

Offline CookieMonster93

Odp: Polski przyszłości
« Odpowiedź #22 dnia: Czerwiec 12, 2013, 11:56:13 »
Wnioskując z teraźniejszych tendencji to, jeśli idzie o fonetykę, widziałbym to tak:
* [nk] > [ŋk] (upowszechnia się typ panieŋka)
* [tʃ], [dʒ], [sʧ], [zʤ] > [tʃ͡], [dʒ͡], [ʃtʃ͡], [ʒdʒ͡] (upowszechnia się typ czeba, dżewo, szczelać) -
* [j̃], [w̃] > [j], [w] (pajski, sou, majou, być może też hajmba, kojnczyć itd.); ewentualnie –ą > –om (som, majom)

Z tymi powyższymi pierwszy raz w życiu spotkałem się, gdy wyjechałem na studia do Poznania. Zauważyłem, że na Śląsku i w Krakowie ludzie też tak mówią. [nk] > [ŋk] jest co najmniej dziwne dla ludzi z moich okolic, o ile w ogóle wychwycą tę subtelną różnicę. "czeba", "dżewo" i "szczelać" - mów tak u nas, a na pewno cię wyśmieją. Bez urazy, ale to strasznie wsiowe i ludzie bardzo na to uważają u mnie (Brodnica, kuj.-pom.). -ą jako -om też pierwszy raz usłyszałem po przeprowadzce, może jeszcze po prostu do moich okolic to nie dotarło. EDIT: -ą > -om TA ZARAZA PRZYSZŁA Z POŁUDNIA!

U mnie w regionie bardzo popularne jest mieszanie "mń" i "mj" do "mj" np. miejszy, ziemiak. :-)
Niektórzy mówią też "kie", "gie" jako "ke", "ge", ale ze względu na to, że uważane jest to za strasznie wsiowe, ludzie bardzo tego unikają. Chociaż ciągle pamiętam moją nauczycielkę geografii, kobieta poniżej 30 lat jeszcze, mówiąca "rzućcie okem".

Czy Wy też zauważyliście, że ludzie z Wielkopolski mają fatalną dykcję? Ciężko poznać kogoś, kto ani trochę nie sepleni, albo czegoś dziwnie nie wymawia. U mnie jest wręcz przeciwnie, ludzie mówią bardzo starannie i wyraźnie. Tak bardzo telewizyjnie. Jedynie to "mń"="mj" trochę nam nie wyszło, ale udało mi się już pozbyć tego nawyku. :-)

  • > [h] (być może nie we wszystkich pozycjach)
Tak! Też to często słyszę :-) Zwłaszcza między samogłoskami i w wyrazach "wykrzyknieniach", "westchnieniach" typu: hura! hej! aha.
W wygłosie nadal silne i wyraźne jest
  • . :-)
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 12, 2013, 12:06:36 wysłana przez CookieMonster93 »
 

Offline skomand

  • Wiadomości: 33
Odp: Polski przyszłości
« Odpowiedź #23 dnia: Czerwiec 12, 2013, 12:42:00 »
 

Silmethúlë

  • Gość
Odp: Polski przyszłości
« Odpowiedź #24 dnia: Czerwiec 12, 2013, 12:52:18 »
Mało kto w Polsce mazurzy i cecha ta jest raczej w regresie niż zdobywaniu dominacji. Więc nie.
 

Offline skomand

  • Wiadomości: 33
Odp: Polski przyszłości
« Odpowiedź #25 dnia: Czerwiec 12, 2013, 13:32:38 »
Mało kto w Polsce mazurzy i cecha ta jest raczej w regresie niż zdobywaniu dominacji. Więc nie.
Mazurzące są zaplecza ludnościowe Krakowa i Warszawy czyli ośrodków najbardziej kształtujących język mówiony. Według mnie tendencja ta bardziej się wzmacnia niż osłabia.
 

Offline Serpentinius

  • Nudokrążca
  • Wiadomości: 107
Odp: Polski przyszłości
« Odpowiedź #26 dnia: Czerwiec 12, 2013, 13:40:10 »
Akurat reszta kraju nie będzie podąrzać za trendami ludności krakowskiej. Nikt poważnie krakowskich trendów nie traktuje. Z wiadomych względów.
 

Offline Noqa

Odp: Polski przyszłości
« Odpowiedź #27 dnia: Czerwiec 12, 2013, 14:27:09 »
Takoż nie zauważyłem, żeby kotokolwiek w Warszawie mazurzył.
Chyba, że to jakieś tajne zaplecze, śpiące pod dnem Wisły, czekające na znak wieszcza.
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline CookieMonster93

Odp: Polski przyszłości
« Odpowiedź #28 dnia: Czerwiec 12, 2013, 15:50:08 »
* zmieszanie y i i?

Przypomniało mi się coś a propos tego :-)
Moim zdaniem różnica między y oraz i jest coraz większa. :-) Starsi ludzie wymawiają "y" niemalże jak Amerykańskie "krótkie i" (np. fit, sit, six). A młodzi ludzie coraz bardziej twardo (EDIT: czyli jak najdalej od i) i bardziej centralnie, takie odnoszę wrażenie. Sądzę, że "y" będzie wędrować w kierunku schwy. :-)
 

Silmethúlë

  • Gość
Odp: Polski przyszłości
« Odpowiedź #29 dnia: Czerwiec 12, 2013, 15:54:45 »
Takoż nie zauważyłem, żeby kotokolwiek w Warszawie mazurzył.
Chyba, że to jakieś tajne zaplecze, śpiące pod dnem Wisły, czekające na znak wieszcza.

Kiedyś zdarzyło mi się wpław płynąć Wartą i żadnych śpiących kultystów mazurzenia nie spotkałem, więc jeśli analogiczni są w Poznaniu, to ukrywają się naprawdę dobrze.