Autor Wątek: siła a dusza, od kiedy Słowianin jest slave i jeszcze kilka innych wątków  (Przeczytany 5203 razy)

Offline Widsið

Odp: siła a dusza, od kiedy Słowianin jest slave i jeszcze kilka innych wątków
« Odpowiedź #30 dnia: Czerwiec 22, 2013, 17:33:55 »
No a Pokorny, a za nim Boryś, podaje pie. *se[(]i[)]-
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 22, 2013, 17:35:31 wysłana przez Widsið »
 

Offline przeszczeryDoBulu

  • Wiadomości: 29
Odp: siła a dusza, od kiedy Słowianin jest slave i jeszcze kilka innych wątków
« Odpowiedź #31 dnia: Czerwiec 22, 2013, 18:30:27 »
Jedyne, co znalazłem na temat "siły", to Pokorny (str 2655 w pdf-ie). Faktycznie widzi związek z językami germańskimi, ale inny, niż przezszczeryDoBulu by chciał :)
czy aby na pewno?  ;-D ściągnąłem ten słownik. wykosztowałem się 2,46 pln. to chyba pokazuje miarę mojej niezłomności w dążeniu do celu. przestrzegam, wyobraźnia i skojarzenia puszczone samopas. ostra jazda bez trzymanki.  ;-D

Julius Pokorny - Indo-European; Proto-Indo-European Etymological Dictionary (2007)
strona 2655
sē(i)-2 : sǝi- : sī- : sē- : sǝ- and sei- : si-

to throw - rzucać, ciskać (przy tłumaczeniach, zwłaszcza z niemieckiego posiłkuję się translate.google)
send - słać; np. pościel (zaraz zobaczycie o co mi chodzi :D)
let fall - niech spadnie
sow - siać (już chyba nawet pozbawieni wyobraźni zaczynają kojarzyć razem ze mną :D)
semen - nasienie :D
entsenden - wysłać
werfen - rzucać, ciskać
fallen lassen - spadek (?)
säen - siać
nachlassen - popuścić, folgować (zaczynam wierzyć we własne szaleństwo :D)
loslassen - popuszczać, spuszczać (się :D)
säumen - ociągać się, zwlekać
Abspannung - orzeźwiający
Ruhe - cisza, wypoczynek (no po prostu żyć nie umierać :D) kolejne wolne skojarzenie z określeniem pierwiastka życia w językach i-e indoaryjskich, i-e indoirńskich, ałtajskich, semickich z listy z pierwszego postu
herabsinkend - zatapiając dół
z drugiej strony die Hand whereupon ausstrecken (google coś słabo to tłumaczą), napięcie, SIŁA

czy znowu tylko ja widzę tu pojęcia określające SIAnie, rzucanie/SŁAnie naSIOn w dół, zapłodnienie, puszczanie/SŁAnie naSIEnia oraz SIElskie życie? wszystko czego trzeba aby potwierdzić SIŁĘ. zwariowałem? dzwońcie po lekarza. pewien tyszanin potrzebuje natychmiastowej opieki specjalistycznej
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 22, 2013, 18:32:02 wysłana przez przeszczeryDoBulu »
 

Offline Noqa

Odp: siła a dusza, od kiedy Słowianin jest slave i jeszcze kilka innych wątków
« Odpowiedź #32 dnia: Czerwiec 22, 2013, 18:43:40 »
Widsith zaprezentował ci to, jako etymologię siły.
Rzeczywiście dokonujesz wielkiego odkrycia to siła tam znajdując. Przy czym znajdujesz źle, bo niemieckie słowo, a przecież miało być polskie. Najwyraźniej ci to nie przeszkadza.

Pojęcia określające sianie, nasienie i słanie tam są - tylko, że w językach germańskich. Sielskiego tam nie ma - po prostu chamsko dopisałeś to do tej listy.
Abstrahując, powtórzę, że chciałeś nam udowodnić, że wyrazy siła i sielski są spokrewnione; a wszystkie, które rozważasz to wyrazy germańskie w tłumaczeniach.

Ty naprawdę nie masz pojęcia, co robisz.
Tworzysz tylko losowe ciągi zdań, którym na końcu dopisujesz, że potwierdziłeś właśnie swoje bredne hipotezy.
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline przeszczeryDoBulu

  • Wiadomości: 29
Odp: siła a dusza, od kiedy Słowianin jest slave i jeszcze kilka innych wątków
« Odpowiedź #33 dnia: Czerwiec 22, 2013, 19:01:27 »
zdecydowanie się nie rozumiemy. z pewnością dużo w tym mojej winy bo, po raz enty powtarzam, nie znane mi są naukowe metody dociekań znaczeń słów, ale ty też nie wykazujesz szczególnej chęci zrozumienia udowodnić chciałem zdecydowanie coś więcej niż pokrewieństwo siły i sielskości. przeczytaj wszystkie posty to pojmiesz rozmach szaleństwa  ;-D

z tym "chamskim dopisaniem" to chyba dobrze pokazuje, że mi właśnie rozchodzi się o coś więcej. sielankę wyciągnąłem ze znaczenia a nie ze słów (wystarczająco trafnie to określam?). ze znaczenia "Ruhe - cisza, wypoczynek (no po prostu żyć nie umierać :D) oraz "säumen - ociągać się, zwlekać". być może jestem zbyt narwany. powinienem przeczytać kilka książek, aby umieć potwierdzić swoje przypuszczenia (o ile rzecz jasna jest to możliwe  :-D), a dopiero wtedy dzielić się takimi niestworzonymi historiami.

na początku przestrzegłem "wyobraźnia i skojarzenia puszczone samopas. ostra jazda bez trzymanki." ja nie twierdzę, że wiem co robię, ale mam wrażenie, że ty również nie wiesz co próbuję zrobić. oczywiście jeżeli rozpatrywać to inaczej niż tylko głupi żart lub szaleństwo.

EDIT jeszcze jedno. od tego chyba powinienem zacząć.
Widsith zaprezentował ci to, jako etymologię siły.
Rzeczywiście dokonujesz wielkiego odkrycia to siła tam znajdując. Przy czym znajdujesz źle, bo niemieckie słowo, a przecież miało być polskie.
siła po niemiecku to Gewalt, Kraft, Starke. jak zatem to co przedstawił Widsith moze być etymologią niemieckiej siły?
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 22, 2013, 19:05:50 wysłana przez przeszczeryDoBulu »
 

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderatór
  • Wiadomości: 5 485
  • Thanked: 103 times
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Konlangi: Ziemskie, Kyońskie, Adnackie; autor neszszszczyzny
Odp: siła a dusza, od kiedy Słowianin jest slave i jeszcze kilka innych wątków
« Odpowiedź #34 dnia: Czerwiec 23, 2013, 01:47:43 »
To inaczej, przodkowie tych słów wszystkiech tech różnech języków wywodzą się ze wspólnego języka. I tak się śmiesznie składa, że w tem prajęzyku te słowa też brzmiały różnie. Choćbyś nie wiem co chciał zrobić, nie udowodnisz nikomu, że te słowa pochodzą z jednego rdzenia, a więc, idąc dalej: że mają cokolwiek z sobą wspólnego.

Do jest tak, jakbym chciał udowodnić, że pl. dom i aglijskie dog pochodzą z tego samego rdzenia, bo są podobne... Nie wychodzi mi? Dog to pies, dom to dokta hałs... stójcie!
DOK-TA - DOG-0
To pewnie jest jakieś wspólny rdzeń! pewnie było **dogta i *dog, i te dokta to zwykłe ubezdźwięcznienie!
Widzicie, udowodniłem, że dog i polskie dom mają coś wspólnego!
Hehehehehehelmans! Żal.

(Przynajmniej ja tak to odczytuję...)

Offline Noqa

Odp: siła a dusza, od kiedy Słowianin jest slave i jeszcze kilka innych wątków
« Odpowiedź #35 dnia: Czerwiec 23, 2013, 02:46:40 »
Właściwie to myślę, że brakuje ci tu stwierdzenia, że pies jest podobne do pius, czyli po łacinie wierny. A zatem musi istnieć między tymi jakieś połączenie, w końcu psy są wierne.
Piwo zaś brzmi podobnie do pius. Czy to może mieć związek z tym, że i pies (i polowania z psem) i picie piwa to takie typowe męskie zajęcia?
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline przeszczeryDoBulu

  • Wiadomości: 29
Odp: siła a dusza, od kiedy Słowianin jest slave i jeszcze kilka innych wątków
« Odpowiedź #36 dnia: Czerwiec 23, 2013, 12:47:46 »
To inaczej, przodkowie tych słów wszystkiech tech różnech języków wywodzą się ze wspólnego języka. I tak się śmiesznie składa, że w tem prajęzyku te słowa też brzmiały różnie. Choćbyś nie wiem co chciał zrobić, nie udowodnisz nikomu, że te słowa pochodzą z jednego rdzenia, a więc, idąc dalej: że mają cokolwiek z sobą wspólnego.

wywodzić się ze wspólnego i nie pochodzić z jednego. tu nie ma sprzeczności?

Cytuj
Do jest tak, jakbym chciał udowodnić, że pl. dom i aglijskie dog pochodzą z tego samego rdzenia, bo są podobne... Nie wychodzi mi? Dog to pies, dom to dokta hałs... stójcie!
DOK-TA - DOG-0
To pewnie jest jakieś wspólny rdzeń! pewnie było **dogta i *dog, i te dokta to zwykłe ubezdźwięcznienie!
Widzicie, udowodniłem, że dog i polskie dom mają coś wspólnego!

ten przykład zdaje mi się chybiony. mam wrażenie, że to na co wskazuję/nieudolnie próbuję wskazać to nie tylko podobne brzmienia, ale i znaczenia.

Cytuj
Hehehehehehelmans! Żal.

(Przynajmniej ja tak to odczytuję...)

o żalu wcześniej się wypowiedziałem. jedno z twoich ulubionych słów?
 

Offline Feles

Odp: siła a dusza, od kiedy Słowianin jest slave i jeszcze kilka innych wątków
« Odpowiedź #37 dnia: Czerwiec 23, 2013, 13:11:29 »
Cytuj
wywodzić się ze wspólnego i nie pochodzić z jednego. tu nie ma sprzeczności?
Ze wspólnego języka, z różnych słów w tym języku.

Cytuj
ten przykład zdaje mi się chybiony. mam wrażenie, że to na co wskazuję/nieudolnie próbuję wskazać to nie tylko podobne brzmienia, ale i znaczenia.
Ależ podobne brzmienia i znaczenia wcale nie są dowodem na to, że słowa są spokrewnione. Ten wątek jest pełen przeciwprzykładów (słów podobnych a niespokrewnionych), ten zaś przeciwprzykładów twierdzenia odwrotnego (słów niepodobnych a spokrewnionych).

Jednym z bardziej dobitnych przykładów jest para: pol. dwa i orm. erku, które pomimo zupełnie odmiennego brzmienia pochodzą od wspólnego słowa w protojęzyku. Wiemy to, ponieważ znamy więcej przypadków, gdy *dw- przeszło w orm. erk-, a także potrafimy mniej więcej taką zmianę podzielić na etapy, które również są odpowiednio potwierdzone. Więcej tutaj.

anarchokomunizm jedyną drogą do zbawienia ludzkości
 

Offline przeszczeryDoBulu

  • Wiadomości: 29
Odp: siła a dusza, od kiedy Słowianin jest slave i jeszcze kilka innych wątków
« Odpowiedź #38 dnia: Czerwiec 23, 2013, 15:52:35 »
Ależ podobne brzmienia i znaczenia wcale nie są dowodem na to, że słowa są spokrewnione.
ja nigdzie nie stwierdziłem, że podaję dowody. wprost przeciwnie, nazwałem to żartem i puszczeniem samopas wyobraźni. ale ten żart stał się przyczynkiem do zadawania pytań. kolejne z nich brzmi: co jest dowodem pokrewieństwa słów?

Cytuj
Ze wspólnego języka, z różnych słów w tym języku.
a co powiesz na to: ze wspólnego języka i z jednego słowa, ale inaczej rozumianego?
wspólny język i jedno słowo (znak opisujący pojęcie), ale słowo jest różnie rozumiane, nie oddaje pojęcia, następuje zmiana znaczenia, pojęcie zostaje przeniesione do innego znaku, rozwój/zawężanie słowa, powstawanie nowego słowa, zanik słowa które straciło znaczenie. po zamieszaniu wymieszanej mieszaniny dostajemy inny język.

EDIT zamiast jedno słowo powinienem napisać to samo słowo. może wtedy ocaliłbym świat przez wyznawcami samolotramwajizmu
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 23, 2013, 22:40:34 wysłana przez przeszczeryDoBulu »
 

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderatór
  • Wiadomości: 5 485
  • Thanked: 103 times
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Konlangi: Ziemskie, Kyońskie, Adnackie; autor neszszszczyzny
Odp: siła a dusza, od kiedy Słowianin jest slave i jeszcze kilka innych wątków
« Odpowiedź #39 dnia: Czerwiec 23, 2013, 16:31:10 »
Czyli rozumiem, że z tramwaju robi się samolot i koparka, i ten samolot to tramwaj, a koparka kopie doły, po czym do niego wpada, znika, ale z resztek koparki powstaje samochód... Tak powinno być, bo i tramwaj, i samochód jeżdżą, więc muszą mieć coś wspólnego!


Offline przeszczeryDoBulu

  • Wiadomości: 29
Odp: siła a dusza, od kiedy Słowianin jest slave i jeszcze kilka innych wątków
« Odpowiedź #40 dnia: Czerwiec 23, 2013, 17:00:00 »
Czyli rozumiem, że z tramwaju robi się samolot i koparka, i ten samolot to tramwaj, a koparka kopie doły, po czym do niego wpada, znika, ale z resztek koparki powstaje samochód... Tak powinno być, bo i tramwaj, i samochód jeżdżą, więc muszą mieć coś wspólnego!
nie, nie rozumiesz. powiedz mi, skąd w ogóle wziął się pomysł na istnienie prajęzyka?
 

Offline Борівой

  • Форумовъйь Гноітель Фраеровъ
  • Administrator
  • Wiadomości: 3 137
  • Thanked: 33 times
  • Konlangi: Szybski, truski, brocki
Odp: siła a dusza, od kiedy Słowianin jest slave i jeszcze kilka innych wątków
« Odpowiedź #41 dnia: Czerwiec 23, 2013, 17:10:23 »
Z ewolucji. Wiadomo od dawna, że języki ewoluują. Poza tym mamy przynajmniej jeden przypadek, kiedy znamy prajęzyk - w językach romańskich, starocerkiewnosłowiański niedaleko padł od prasłowiańskiego (choć nim nie jest).

Logiczne, że jak zobaczysz srokę, kurę i mysz, to na pierwszy rzut oka widzisz, że kura i sroka mają wspólnego przodka. Mają dzioby, pióra, skrzydła, dwie nogi, ogon i podobny kształt. Podobnie jest z językami. Prajęzyki to najbardziej logiczna, spójna i prosta teoria dotycząca powstawania języków.
 

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderatór
  • Wiadomości: 5 485
  • Thanked: 103 times
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Konlangi: Ziemskie, Kyońskie, Adnackie; autor neszszszczyzny
Odp: siła a dusza, od kiedy Słowianin jest slave i jeszcze kilka innych wątków
« Odpowiedź #42 dnia: Czerwiec 23, 2013, 17:13:00 »
Wybacz, sądzę, że to Ty nie rozumiesz. Pomysł na istnienie prajęzyka wziął stąd, że ktoś się skapnął, że ktoś przypadkowo zauważył że niektóre wyrazy w różnych odległych językach są do siebie podobne, i nie są to zapożyczenia. Potem odkryto coraz więcej prawideł rządzących się tymi różnicami, i tak jakoś to poskładali tak, że się okazało, że ileś języków gdyby cofać w tył dochodzi do swojego wspólnego mianownika.

A tak, to Ty nie rozumiesz. Po prostu ignorancja, następny Lars się znalazł...

Żal.

Offline przeszczeryDoBulu

  • Wiadomości: 29
Odp: siła a dusza, od kiedy Słowianin jest slave i jeszcze kilka innych wątków
« Odpowiedź #43 dnia: Czerwiec 23, 2013, 19:04:48 »
Ten wątek jest pełen przeciwprzykładów (słów podobnych a niespokrewnionych)http://jezykotw.webd.pl/f/index.php?topic=53.0
przeglądam sobie ten wątek i natrafiam na coś takiego:
« Odpowiedź #198 dnia: 17 cze 2013, 16:44:13 »
day - dzień

przeszukuję stronę wikitionary.org i znajduję:
day: from Proto-Indo-European *dʰegʷʰ- (“to burn”)
dzień: from Proto-Indo-European *déi-no-, ultimately from *dyew-, *dyeu- (“to shine”)

czy brak pokrewieństwa między day a dzień polega WYŁĄCZNIE na tym, że pochodzą z innego rdzenia w PIE, (odpowiednio *dʰegʷʰ- oraz *déi-no-)?

Wybacz, sądzę, że to Ty nie rozumiesz. Pomysł na istnienie prajęzyka wziął stąd, że ktoś się skapnął, że ktoś przypadkowo zauważył że niektóre wyrazy w różnych odległych językach są do siebie podobne, i nie są to zapożyczenia. Potem odkryto coraz więcej prawideł rządzących się tymi różnicami, i tak jakoś to poskładali tak, że się okazało, że ileś języków gdyby cofać w tył dochodzi do swojego wspólnego mianownika.
czego nie rozumiem? bo że nie rozumiem to rozumiem.

piszesz "po prostu ignorancja". co atakujesz? ogólny cel mojej "zabawy" czy środki, których używam, czyli brak rzetelnych, twardych dowodów naukowych, odwołań do uznanych badaczy języków, nieznajomość terminologii?

nad tym żalem to zacznij pracować, bo wygląda to niepokojąco

Z ewolucji. Wiadomo od dawna, że języki ewoluują. Poza tym mamy przynajmniej jeden przypadek, kiedy znamy prajęzyk - w językach romańskich, starocerkiewnosłowiański niedaleko padł od prasłowiańskiego (choć nim nie jest).
(...) Prajęzyki to najbardziej logiczna, spójna i prosta teoria dotycząca powstawania języków.
odpowiedzi rodzą pytania. piszesz, że znamy jeden prajęzyk - w językach romańskich. masz na myśli to że jest to jedyny język, którego nie musimy odtwarzać, aby go poznać, a pozostałe są znane z odtworzenia, czy jeszcze nie możemy powiedzieć iż są znane? na jakim etapie poznania są PG, PS, PBS i PIE?

teraz uwaga! znowu strzelam na oślep. kryć się!
czy któryś ze znanych wam badaczy języków europejskich postawił tezę i próbował jakiegoś dowodzenia, że PG oraz PBS są albo jednym językiem, albo wywodzą się z jednego przodka? i dlatego zanim przejdziemy do PIE to musimy odnaleźć PGBS?
 

Offline Борівой

  • Форумовъйь Гноітель Фраеровъ
  • Administrator
  • Wiadomości: 3 137
  • Thanked: 33 times
  • Konlangi: Szybski, truski, brocki
Odp: siła a dusza, od kiedy Słowianin jest slave i jeszcze kilka innych wątków
« Odpowiedź #44 dnia: Czerwiec 23, 2013, 19:43:56 »
czy brak pokrewieństwa między day a dzień polega WYŁĄCZNIE na tym, że pochodzą z innego rdzenia w PIE, (odpowiednio *dʰegʷʰ- oraz *déi-no-)?
Tak, pochodzenie z innego źródła wyklucza wspólnego przodka.

Cytuj
odpowiedzi rodzą pytania. piszesz, że znamy jeden prajęzyk - w językach romańskich. masz na myśli to że jest to jedyny język, którego nie musimy odtwarzać, aby go poznać, a pozostałe są znane z odtworzenia, czy jeszcze nie możemy powiedzieć iż są znane? na jakim etapie poznania są PG, PS, PBS i PIE?
Tak. Mamy starożytną łacinę i współczesnych potomków. Rekonstrukcje zawsze będą miały problem z wiernym odtworzeniem praformy. Podam tu przykład (zdaje się z wiki), że gdybyśmy nie znali łaciny, prawdopodobnie nie wiedzielibyśmy, że występowało w niej h, myślę, że mielibyśmy problem z deklinacją, i tak dalej.

Języki rekonstruowane zawsze są formą hipotetyczną, prawdziwej nie będziemy nigdy znali (chyba, że ludzie wynajdą kiedyś machinę czasu i będą mogli ten język usłyszeć, albo odnajdziemy jakieś zapisy dawnych języków). Ze znanych nam języków najbliższy pierwotnemu PIE jest chyba hetycki, dość blisko jest też sanskryt.

Cytuj
czy któryś ze znanych wam badaczy języków europejskich postawił tezę i próbował jakiegoś dowodzenia, że PG oraz PBS są albo jednym językiem, albo wywodzą się z jednego przodka? i dlatego zanim przejdziemy do PIE to musimy odnaleźć PGBS?
Co do pierwszego pytania, chyba tak. Co do drugiego, niekoniecznie.