Autor Wątek: Łacina i okolice  (Przeczytany 36061 razy)

Offline Feles

Odp: Łacina i okolice
« Odpowiedź #30 dnia: Listopad 23, 2013, 16:04:56 »

anarchokomunizm jedyną drogą do zbawienia ludzkości
 

Offline Wedyowisz

Odp: Łacina i okolice
« Odpowiedź #31 dnia: Listopad 24, 2013, 11:41:36 »
Lepszy byłby ten, o którym pisałem lata temu, gdzie to Kartagina wygrywa Wojny Punickie i pół Europy mówi po semicku...

Jeno czuję, że trudniej byłoby w takim scenariuszu usprawiedliwić brak różnych radykalnych zmian (inna tradycja prawna, polityczna itp.).

Można się zastanawiać, jak substytucja łaciny czymś innym wpłynęłaby na powszechne odczucia lingwoestetyczne. Współcześni Europejczycy uznają za „ładne” języki o fonotaktyce zbliżonej do łaciny (nie za dużo zbitek spółgłoskowych, ale jakieś tam są, gł. CC; język dość wokaliczny, ale niekoniecznie bardzo dużo fonemów samogłoskowych; ograniczona liczba spółgłosek i fonemów spółgłoskowych występujących w wygłosie absolutnym).
« Ostatnia zmiana: Listopad 24, 2013, 11:43:59 wysłana przez Gubiert »
стань — обернися, глянь — задивися
 

Offline Feles

Odp: Łacina i okolice
« Odpowiedź #32 dnia: Listopad 24, 2013, 15:31:12 »
Cytuj
Można się zastanawiać, jak substytucja łaciny czymś innym wpłynęłaby na powszechne odczucia lingwoestetyczne. Współcześni Europejczycy uznają za „ładne” języki o fonotaktyce zbliżonej do łaciny (nie za dużo zbitek spółgłoskowych, ale jakieś tam są, gł. CC; język dość wokaliczny, ale niekoniecznie bardzo dużo fonemów samogłoskowych; ograniczona liczba spółgłosek i fonemów spółgłoskowych występujących w wygłosie absolutnym).
Jeszcze ciekawsze jest to, że gdyby słyszeli o restytui, to — strzelam — brzmiałaby im jeszcze lepiej, niż ta wymawiana tradycyjnie. Zwłaszcza z jej /w/, /ai̯/, /oi̯/, a bez /v/, /ts/, /tʃ/, /dʒ/…

anarchokomunizm jedyną drogą do zbawienia ludzkości
 

Offline Noqa

Odp: Łacina i okolice
« Odpowiedź #33 dnia: Listopad 24, 2013, 21:43:32 »
Rozumiem, że żartujesz?
Bo u mnie na łacinie "Łeni łidi łiki" wszystkich bawiło - powiedziałbym, że właśnie to jestodarte z godności.
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline Ghoster

Odp: Łacina i okolice
« Odpowiedź #34 dnia: Listopad 24, 2013, 22:01:24 »
[vɛɲi vidi viʧi] też zbyt godnie nie brzmi.
 

Offline Noqa

Odp: Łacina i okolice
« Odpowiedź #35 dnia: Listopad 24, 2013, 22:35:38 »
No właśnie dosyć godnie, moim zdaniem. I chyba nie jestem w tym aż tak odosobniony.
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline Wedyowisz

Odp: Łacina i okolice
« Odpowiedź #36 dnia: Listopad 24, 2013, 23:44:07 »
Ja przyznam, że również jestem mocno przyzwyczajony do naszej tradycyjnej, wykolejonej wymowy i restytuowana brzmi dla mnie dziwnie (czasem nie zajarzę, że to po łacinie...) lub śmiesznie.

Cytuj
[vɛɲi vidi viʧi] też zbyt godnie nie brzmi.

Właśnie, skąd „wiczi”? Zauważyłem to u siebie i ździwiło mię to, jako że normalnie w polskiej wymowie byłoby „wic·i”. Sprawia to wrażenie wpływu łaciny włoskiej czy kościelnej, tylko nie mogę sobie przypomnieć, z której ewangelii ten cytat...
стань — обернися, глянь — задивися
 

Offline Ghoster

Odp: Łacina i okolice
« Odpowiedź #37 dnia: Listopad 24, 2013, 23:54:52 »
[ʧ] ogółem kojarzy mi się z taką głoską, która musi być użyta w każdym zdaniu stworzonym w gibberishu jakiegoś Anglika (jakikolwiek tekst kosmity z Gwiezdnych Wojen jest tego świetnym przykładem), być może kompletnie źle i niepoprawnie, ale ja tam mówię [βɛnʲi βidi βisi].
 

Offline Feles

Odp: Łacina i okolice
« Odpowiedź #38 dnia: Listopad 25, 2013, 04:00:17 »
Rozumiem, że żartujesz?
Bo u mnie na łacinie "Łeni łidi łiki" wszystkich bawiło - powiedziałbym, że właśnie to jestodarte z godności.
Może właśnie dlatego, że brzmi zbyt estetycznie, jak na język tych płaskogłowych, zbrutalizowanych, militarystycznych Rzymian, jak zwykliśmy sobie ich wyobrażać.

anarchokomunizm jedyną drogą do zbawienia ludzkości
 

Offline Noqa

Odp: Łacina i okolice
« Odpowiedź #39 dnia: Listopad 25, 2013, 12:03:08 »
Ale ja mam właśnie obraz całkiem niepłaskogłowych, niezbrutalizowanych i niemilitarystycznych w głowie - takich na ucztach raczej. I czytających Wergiliusza.
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline Wedyowisz

Odp: Łacina i okolice
« Odpowiedź #40 dnia: Listopad 28, 2013, 20:34:19 »
Łacina: dextra est
Oskijski: destrst

<3

Cytuj
I czytających Wergiliusza

Ja mam czytających Wergiliusza, rzygających, a potem czytających od początku.
стань — обернися, глянь — задивися
 

Offline Борівой

  • Форумовъйь Гноітель Фраеровъ
  • Administrator
  • Wiadomości: 3 141
  • Thanked: 33 times
  • Konlangi: Szybski, truski, brocki
Odp: Łacina i okolice
« Odpowiedź #41 dnia: Styczeń 11, 2014, 18:06:45 »
Są w romańskich jakiekolwiek ślady łacińskiego /h/?
 

Offline CookieMonster93

Odp: Łacina i okolice
« Odpowiedź #42 dnia: Styczeń 11, 2014, 18:14:46 »
Cytuj
For example, in the dialect spoken in and around Liège, particularly among older speakers, the letter "h" is pronounced in certain positions, whereas it is never pronounced in Standard French.
Angielska wikipedia: Belgian French
 

Offline Wedyowisz

Odp: Łacina i okolice
« Odpowiedź #43 dnia: Styczeń 11, 2014, 19:10:16 »
Pytanie, czy dotyczy to również odłacińskiego, czy jedynie odgermańskiego <h> (h aspiré, które w standartowym francuskim zapobiega elizji, nie będąc samo wymawianym).
стань — обернися, глянь — задивися
 

Offline Widsið

Odp: Łacina i okolice
« Odpowiedź #44 dnia: Styczeń 11, 2014, 22:44:10 »
Z łacińskiego /h/ nic, bo było ono nieme nawet w łacinie klasycznej, o czym świadczy multum błędów ortograficznych w późniejszych epokach i generalna "niestabilność" litery <h> (humerus~umerus, habere~abere, hiavi~iavi, porphireticum~porpureticum, cithara~citara~citera, hostiae~ostiae, anima~hanima. Germańskie h zostawiło ślad we francuskim, gdzie [często] zapobiega elizji, a słowiańskie i generalnie niełacińskie - w rumuńskim, gdzie jest fonemem "przywróconym", który nie pojawia się nigdy w słownictwie odziedziczonym. Belgijskie "h" pojawia się emfatycznie i zwykle w rejonach, gdzie francuski nie jest językiem dominującym, co sprawia, że skłaniam się ku sugestii, że to jednak germanizm.