Autor Wątek: KYON, EPIZOD VI: WIELBŁĄD I REKIN  (Przeczytany 652 razy)

Offline Borlach

Odp: KYON, EPIZOD VI: WIELBŁĄD I REKIN
« Odpowiedź #15 dnia: Wrzesień 23, 2020, 11:16:05 »
Cytat: Pluur
Pomyślę o tym. Z drugiej strony obecność tych krewniaków jest tak marginalna, że do kolejnego okresu raczej jej nie będzie.
A widzisz, mnie by jednak zależało na ostaniu się reliktów dawnej populacji Wschodu. Resztkach dumnego ajniadzkiego dziedzictwa. Chociaż w takim razie muszę chyba pomyśleć o jakichś ludach w Górach Żelaznych lub w dolinach południowego Imperium (być może właśnie w tej wielkiej Kotlinie, Klejnocie Południa).

Cytat: Pluur
Nie podoba mi się ten koncept. Bardzo mocno ingeruje w zarysy Felży i okolic. Jak opiszesz wszystkie swoje państwa i ludy a ja do tego czasu nie zająłbym się tym obszarem to wtedy możemy się nad tym zastanowić, póki co mówię stanowcze nie.
W jaki sposób ingeruje w zarys Felży i okolic?

Przecież te Hawaje miały znajdować się w całkowitej lub niemal całkowitej izolacji, nie wpływając na twoje ziemie wcale. Zresztą, skoro tak to możesz opisać na wiki Felżę, bo ja praktycznie absolutnie nic nie wiem o tej wyspie. Podejrzewam, że podobnie jak pozostali gracze.
Oto ja, Adwokat Diabłów
 

Offline Pluur

Odp: KYON, EPIZOD VI: WIELBŁĄD I REKIN
« Odpowiedź #16 dnia: Wrzesień 23, 2020, 22:03:06 »
Cytat: Canis
[i wcześniej]
Oczywiście z szacunkiem podchodzę do takiej interpretacji, i po części się z nią zgadzam. Jednak tak daleko bym nie wychodził, pierwotne założenie zdecydowanie dotyczyło kształtowania się mitologii, wierzeń i kultur, nie zaś technologii. Energetyczna kastracja projektu po prostu doprowadzi do jego zahamowania w przyszłości, a tego bardzo, bardzo mocno chciałbym uniknąć. Rzucę więc zdecydowaną tezę: bez rewolucji węglowej i potem ropy naftowej/gazu ziemnego, a potem plastiku, nie dochodzi do żadnej rewolucji przemysłowej, pozostajemy w XVIII wieku. Kyon się blokuje. Czasy XVIII wieku masz swobodnie do dyspozycji w Kyonie (zapraszam na rok 9509 EK - dla mnie fundamentalny), po prostu tracisz czasy późniejsze.
Rozumiem twoje obawy i zgadzam się co do tego co napisałeś. Trochę pomyślałem na temat energetyczny Kyonu u mam pewną propozycję. Przede wszystkim powinniśmy umieścić gdzieś pokłady węgla, gazu i ropy naftowej. I tutaj moja propozycja, aby owszem te związki występowały i były ekonomicznie opłacalne względem wydobycia i wykorzystania, ale żeby nie były one obficie występujące w bezpośredniej bliskości interioru naszych cywilizacji - tak, żeby parcie na rozwój kolonialny (czy ogólniej terytorialny) był duży. Na przykładzie Olsenii jestem wstanie zaakceptować występowanie tych surowców w Nuarii (parcie na południe) oraz na Felży (parcie na północ). Co nie wyklucza występowanie w mniejszych ilościach tych surowców w Szyszenii czy Olsenii. Oczywiście każdy z graczy sam ustaliłby gdzie konkretnie są te pokłady surowców. Osiągnięcie pierwszej rewolucji przemysłowej to ziemski XIX wiek. Krainy obfite w te surowce byłby żądne niepodległości, co generuje problemy, które będą wpływać pozytywnie na chęć uniezależnienia się (choćby częściowego) od surowców z dala od ojczyzny. To zaś prowadziło by do prędkich odkryć i zastosowań silników wodorowych, silników elektrycznych oraz siłowni odnawialnych. Jak się na to zapatrujecie?

Druga sprawa Canisie: Wiraflycy mogą być bliskimi krewnymi Nuaryjczyków?

Cytat: Borlach
A widzisz, mnie by jednak zależało na ostaniu się reliktów dawnej populacji Wschodu. Resztkach dumnego ajniadzkiego dziedzictwa. Chociaż w takim razie muszę chyba pomyśleć o jakichś ludach w Górach Żelaznych lub w dolinach południowego Imperium (być może właśnie w tej wielkiej Kotlinie, Klejnocie Południa).
Ja zakładałem, że Felża (szczególnie jej skrawki wschodnie) będzie takim reliktem ludności sprzed kolonizacji z Rubanii - takimi troszkę Baskami w Europie. Na jednej z pierwszych map językowych nawet to zaznaczałem - tu numer 14. Fylowie oraz 15. (S)nedzi. Nie wiem też na ile by ci twoi krewniacy zdołali przepłynąć, jeśli z obu wysp (chodź głównie z tej Południowej) była silna kolonizacja w stronę kontynentu - jeżeli widzieli tyle łodzi, to po co by mieli tam płynąć? Dużo chętniej byłbym chętny oddać tereny Kunieców. Te dwie wyspy chcę mieć w przyszłości w ramach Olsenii, jednak względem etnicznym mogą być częściowo ajniadzkie.

Cytat: Borlach
W jaki sposób ingeruje w zarys Felży i okolic?[/url]
Właśnie tak jak napisałem wyżej - wschód Felży ma być wolny od kolonizacji z południa i zachodu.

Cytat: Borlach
Zresztą, skoro tak to możesz opisać na wiki Felżę, bo ja praktycznie absolutnie nic nie wiem o tej wyspie. Podejrzewam, że podobnie jak pozostali gracze.
Wszystko będzie w swoim czasie :D
 

Offline Borlach

Odp: KYON, EPIZOD VI: WIELBŁĄD I REKIN
« Odpowiedź #17 dnia: Wrzesień 29, 2020, 14:32:34 »
Cytuj
Ja zakładałem, że Felża (szczególnie jej skrawki wschodnie) będzie takim reliktem ludności sprzed kolonizacji z Rubanii - takimi troszkę Baskami w Europie. Na jednej z pierwszych map językowych nawet to zaznaczałem - tu numer 14. Fylowie oraz 15. (S)nedzi. Nie wiem też na ile by ci twoi krewniacy zdołali przepłynąć, jeśli z obu wysp (chodź głównie z tej Południowej) była silna kolonizacja w stronę kontynentu - jeżeli widzieli tyle łodzi, to po co by mieli tam płynąć? Dużo chętniej byłbym chętny oddać tereny Kunieców. Te dwie wyspy chcę mieć w przyszłości w ramach Olsenii, jednak względem etnicznym mogą być częściowo ajniadzkie.
A to spoko, mógłbym te wyspy przygarnąć. Planuję w najbliższej przyszłości pokusić się o zrobienie języka ajniadzkiego, więc będę mógł wtedy swobodnie wywodzić z niego kolejne języki z rodziny
Oto ja, Adwokat Diabłów
 

Offline Pluur

Odp: KYON, EPIZOD VI: WIELBŁĄD I REKIN
« Odpowiedź #18 dnia: Wrzesień 29, 2020, 22:38:19 »
Cytuj
Ja zakładałem, że Felża (szczególnie jej skrawki wschodnie) będzie takim reliktem ludności sprzed kolonizacji z Rubanii - takimi troszkę Baskami w Europie. Na jednej z pierwszych map językowych nawet to zaznaczałem - tu numer 14. Fylowie oraz 15. (S)nedzi. Nie wiem też na ile by ci twoi krewniacy zdołali przepłynąć, jeśli z obu wysp (chodź głównie z tej Południowej) była silna kolonizacja w stronę kontynentu - jeżeli widzieli tyle łodzi, to po co by mieli tam płynąć? Dużo chętniej byłbym chętny oddać tereny Kunieców. Te dwie wyspy chcę mieć w przyszłości w ramach Olsenii, jednak względem etnicznym mogą być częściowo ajniadzkie.
A to spoko, mógłbym te wyspy przygarnąć. Planuję w najbliższej przyszłości pokusić się o zrobienie języka ajniadzkiego, więc będę mógł wtedy swobodnie wywodzić z niego kolejne języki z rodziny
Jak zrobisz go i pozwolisz, to sam chętnie coś upichcę z tego! :D